Opis głównych bogactw naturalnych Polski

Obrazek użytkownika Jurand
Gospodarka
Nic tak nie pokazuje niewyobrażalnej podłości rządów „warszawskich” przez ostatnie 25 lat, ich świadomego antypolskiego charakteru, świadomej eksterminacji i zmuszania do emigracji naszego narodu jak sprawa zatajanych niezwykłych bogactw Polski. Nic tak precyzyjnie nie pokazuje gorliwego służenia obcym interesom, a zarazem bezprzykładnej głupoty rządów warszawskich przez ostatnie 25 lat jak sprawa ukrywanych przed narodem bogactw naturalnych naszego kraju. Przez zaprzedanie i głupotę rządzących jest blokowany szybki a nawet bardzo, bardzo, bardzo szybki rozwój Polski. Oznaczać to może tylko jedno. Rodacy wracamy do Polski budować swó, swoich rodzin i swojego kraju dobrobyt. 
 
 
Opis głównych bogactw naturalnych Polski
 
 
cz.1 – Złoża rud polimetali na Suwalszczyźnie
 
W ciągu trwających 40 lat badań geologicznych odkryto na Suwalszczyźnie niemal całą tablicę Mendelejewa. W Krzemiance i Udrynie, na głębokości 850 do 2300 metrów pod ziemią, zalega 1,5 mld ton rud polimetalicznych. Jest tu ok. 50 mln ton tytanu niezbędnego do produkcji samolotów, okrętów podwodnych i statków kosmicznych. Jest też wanad – jeden z najtrwalszych metali, a także anotrozyt – magmowa skała głębinowa, cenny materiał budowlany, kamienie półszlachetne. Wszystko to jest warte (licząc po cenach rynkowych) z 355 mld USD!
 
A niezależny ekspert Stanisław Palka uważa, że
„… zasoby ok. 30 pierwiastków tam występujących liczone od spągu złoża warte są biliony dolarów. Najprostsza konkluzja brzmi: suwalskie złoża są warte więcej niż złoto całego świata…”
 
Kto był w okolicach Suwalskiego Parku Krajobrazowego, ten bez wątpienia „zaraził się” arcypiękną przyrodą: polodowcowymi jeziorkami, wzgórzami, laskami, czystym jak kryształ powietrzem. Wkroczenie w ten rejon wielkiego przemysłu może doprowadzić do zniszczenia zielonych płuc Polski. Jednak okazuje się, że są technologie pozwalające pogodzić górnictwo z ochroną środowiska. Wystarczy pojechać w rejon Kiruny w Szwecji czy też zwiedzić fińskie kopalnie. Suwalskie złoża znajdują się w górotworze składającym się ze skał krystalicznych wytrzymałych na tyle, by podczas urabiania rudy, nie zachodziła potrzeba stosowania nawet obudowy dla zapewnienia bezpieczeństwa górników, zaś temperatura na poziomach eksploatacyjnych stwarza właściwy klimat pracy dla przyszłych górników. Nie ma tu nawet zagrożeń gazowych! Ruda zalega bowiem w bezwonnym i bezgazowym złożu. Wydobycie byłoby zatem i bezpieczne, i ekologiczne, gdyż proces wstępnej obróbki surowca miałby miejsce wewnątrz kopalni. Po co dziesiątki tysięcy mieszkańców Śląska ma jeździć do pracy aż np. do Finlandii (m.in. do Turku), że o Niemczech nie wspomnę, skoro mogliby przenieść się wraz ze swoją wiedzą, kwalifikacjami, doświadczeniem na Suwalszczyznę. No i po co nasze huty mają importować za grube miliony rudy z innych krajów?
 
Stanisław Palka w swym obszernym uzasadnieniu potrzeby zajęcia się wydobywaniem suwalskich rud, jakie skierował już przed kilkoma laty do Ministerstwa Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych, pisał m.in. :
„… zakłada się zastosowanie technologii bezodpadowej, a więc nie będą powstawały hałdy… Istnieją wiarygodne dane pozwalające sądzić, że złoża norweskie są na wyczerpaniu, a wiadomo, że złoża fińskie zostały już wyczerpane… Kopalnie w Finlandii były użytkowane w latach 1949-1985 i były to kopalnie typu głębinowego o wydajności l,4 mln ton rudy rocznie. Nie było żadnych problemów ekologicznych…”.
 
Przy okazji dyskusji o suwalskich rudach światło dzienne ujrzała informacja, że tutejsza ziemia kryje i inne skarby. W Tajnie w pobliżu Augustowa zalega kilkanaście rzadkich metali niezbędnych m.in. do produkcji nowoczesnych silników elektrycznych, supermagnesów, luminoforów, półprzewodników specjalnych, nadprzewodników odnawialnych i czystych źródeł energii. Głównym surowcem są związki niobu, zastępujące obecnie w nowoczesnej technologii wanad. Jak twierdzi J. Pałka, te złoża mogą stanowić co najmniej 80 proc. zasobów Unii Europejskiej!
 
Warto odnotować, że następne co do wielkości złoża tytanu znajdują się w … Australii. Rozpoczęcie wydobywania rud polimetalicznych dałoby pracę około 10.000 ludzi. Trzy tysiące pracowałoby w samej kopalni, pozostali w jej otoczeniu.
 
Pobieżna tylko wycena wartości złóż samego tytanu i wanadu na 355 mld $ jest bliska obecnemu zadłużeniu Polski. Eksploatacja pozwoliłaby nam uwolnić się od pętli długu, którą tak skutecznie na naszych szyjach zaciskają obecni rządzący.
 
 
Jest to artykuł, który ukazał się w eprudnik w 2014 roku. Ilu Polaków o nim słyszło lub wiedziało? Oto jest pytanie. Jest jeszcze jedno o wiele ważniejsze pytanie. Ilu polityków Polskich o tym wiedziało, i pytanie z serii kosmicznych. Jeśli wiedzieli to dlaczego dotychczas nic nie zostało zrobione w tym kierunku. Jedni napewno o tym wiedzą. Wiedzą Niemcy wykupując ziemie jak szaleni, wiedzą o tym Żydzi którzy chcirli wykupić lasy państwowe, wiedzieli o tym ci co chcieli im te lasy sprzedać. Bo lasy to była tylko przykrywka. Chodziło i dalej chodzi o to co pod tymi lasami!
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:13)

Komentarze

Wina nie mniej wielka poprzedniej ekipt czyli PO-szustów poza korupcją ,nepotyzmem i okradaniem Polaków jest zaniecjanie, zamilczanie i zakłamywanie rzeczywistosci...a dziś te PO-dlaki robia za "opozycję"...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1507676

Trzeba wreszcie otworzyć dla Polski tam drzwi

Niech społeczeństwo pozna swoje wartości

Nie lęki wydumanej przez zło podłości

Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1507678

Korzystasz ze źródła, które podaje nieprawdziwe informacje wprowadzając czytelnika w błąd. Niektóre fakty są prawdziwe, np. o złożach żelaza (z tytanem) na Suwalszczyźnie. Ale tytan w tym przypadku jest elementem podrażającym uzyskanie stali (tytanowej choćby), a z kolei uzyskanie z tej rudy samego tytanu - nieopłacalne, bo o ile wiem tytan obecnie uzyskuje się głównie ze złóż rozsypiskowych. 

Pierwszym i podstawowym błędem jest szacowanie zysku ze złoża za pomocą prostego przeliczenia ilości kopaliny przez jej cenę. Autor opracowania zupełnie nie uwzględnia kosztów eksploatacji i przeróbki. W każdym przypadku. A akurat w tych - eksploatacja większości podanych złóż jest obecnie nieopłacalna. 
Są też rażące błędy merytoryczne. Na przykład: wanad nie jest "jednym z najtrwalszych metali", a anortozyt (nie - "anotrozyt") nie jest materiałem budowlanym cenniejszym niż na przykład bazalt czy wiele innych skał dostępnych na powierzchni. O kamieniach półszlachetnych z Suwalszczyzny nie wiem nic i aż się boję spytać: czyżby chodziło o iryzujący skaleń (labrador) z anortozytów?
Znaczące, duże złoża tytanu znajdują się między innymi na Ukrainie, w Norwegii, Kanadzie i RPA. Wyliczyłem tylko te które są bliższe niż Australia. 
Z tekstu wynika że pan Stanisław Palka jest "niezależnym ekspertem". Cóż to za ekspert, który w kalkulacjach kopaliny nie uwzględnia kosztów jej wydobycia i przerobu? Tyle, że "niezależny ekspert" to brzmi dumnie...
Nie chodzi mi o to żeby deprecjonować czyjeś opracowania, wykonane zapewne w dobrej wierze. 
Ale z szacunku dla Niepoprawnych powinniśmy dbać o prawdziwość naszych informacji. Ludzie nam wierzą zazwyczaj; starajmy się ich informować rzetelnie.
 
Postscriptum:
Prawdą jest, że za komuny wiele informacji o złożach było tajnych lub poufnych. Póżniej to zelżało, choć nawet mapy były dokładnie ewidencjonowane, stemplowane, liczone; nie daj Panie Boże gdzieś zapodziać...
Jedyne złoża które rzeczywiście były utajnione w Polsce w wysokim stopniu to złoża uranu. Nawet studentów o nich nie uczono, a na eksploatacji trzymali łapę Rosjanie. Czytałem gdzieś, że całości uranu wyeksploatowanego na obszarze obecnej Polski wystarczyłoby na wykonanie kilkudziesięciu bomb atomowych. Obecnie pozostałości złóż są nieopłacalne w eksploatacji, a dawne kopalnie co najwyżej stanowią atrakcję turystyczną.
Pozdrawiam
Honic
Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1507693

źródła:
 
Jak widzisz tych źródeł jest więcej niż jedno. To, że się nie opłaca, myślę, że bazujesz na artykule w GazWyb, gdzie to jasno i wyraźnie wyłożono metodą łopatologiczną, że w Polsce się nic nie opłaca. Innym się opłaca, ale nie Polsce. Poprostu zostałeś wprowadzony w błąd. Przestań czytać GazWyb.
 
A teraz trochę matematyki. Jeden kilogram Tytanu kosztuje conajmniej 7 zł, aby uzyskać conajmniej 100 kilogramów Tytanu trzeba, załużmy wydobyć i przerobić ok 1 tony rudy. Budowa kopalni, nastęnie wydobycie tej jednej tony, opłacenie górników, hutników i pracowników zakładów kooperujących wyniesie ok 180 zł, za tą jedna tonę rudy, czyli czysty zysk to 520 zł. No różne cuda się zdarzają, niech będzie 400 zł, to w dalszym ciągu zostaje 300 zł czystego zysku. Nie opłaca się? I tak samo rzecz się ze wszystkim. A jeszcze jeden element społeczno ekonomiczny. Zatrudnienie! Jedna kopalnia zatrudni conajmniej 700 ludzi, do tego trzeba dodać conajmniej 300 ludzi zatrudnionych w zakładach kooperujących, plus zatrudnienie w nowych sklepach, plus zatrudnienie w budowlance, plus zatrudnienie w zakładach przemysłowych produkujących lodówki, pralki, i co tam jeszcze sobie wyobrażasz. Nie zapomnij przy tym o napływie pieniędzy do kasy państwowej z podatków. Czyli jeżeli nawet zysk będzie jeden złoty, lub nawet zero, to i tak się opłaca.
 
A teraz takie tam ciekawostki. Bodajże w roku 1977 lub 1978 miałem okazją oglądać program w TV, zaraz po dzienniku, gdzie to jeden z dyskutantów z poruszył temat bogactw naturalnych zalegających w Polsce. Program został zakończony i panel miał spotkać się za tydzień. Czekałem na tą dyskusję przez kilkanaście tygodni. Nigdy nie doszła do skutku.
 
Następna ciekawostka. Karlino czy Karlin, gdzie ciśnienie ropy było tak wielkie, że przez długi czas nie można go było opanować. Przy malutkim złożu ciśnienia prawie nie byłoby. A w kilka miesięcy później rozpoczęto wiercenia w polskim szelfie bałtyckim, w linii prostej ok 30, może 50 kilometrów od Karlina, ale robiła to już spółka rosyjsko, niemiecko, polska. I takich ciekawostek jest cała masa. Tak że pozwól, że jednak będę się upierał przy swoim. Dziękuję za komentarz i...
 
Pozdrawiam.
Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#1507701

cieszę się że nasza rozmowa ma taki przebieg. Zapewniam Cię że mój szacunek do Twojej pracy dotyczącej zagadnienia, jak  i osoby jest niezmiennie wielki. Ale pozwól sobie powiedzieć: jestem fachowcem...

Anomalne ciśnienie złożowe w Karlinie to nic zaskakującego. Podobnie jak jego niewielkie rozmiary. O 30 czy 50 km sytuacja ma prawo być całkowicie inna. O ile pamiętam, w Karlinie nie spodziewano się anomalnych ciśnień, a erupcja gazu z ropą była wynikiem braku ostrożności przy dowiercaniu się do złoża. Ktoś wtedy był poszkodowany; informacja na pewno jest w encyklopediach. O złożach złota (na przykład): rozsypiskowe są na Dolnym Sląsku, niewielkie i/lub wyeksploatowane od średniowiecza. Ale ich zasoby nigdy nie były "powalające". Największy samorodek jaki znaleziono o którym istnieje informacja w niemieckiej literaturze miał rozmiary ziarna grochu. Wbrew pozorom, to dużo. Być może ktoś znalazł większy, ale gdzie wiarygodne źródło tej informacji? Istnieje (obecnie zagospodarowana turystycznie) dawna kopalnia złotonośnego arsenopirytu w Złotym Stoku. Eksploatowano w niej rudy arsenu, ale także złoto. W ciągu całego okresu wydobycia uzyskano (podobno, ale to wiarygodna informacja) 7 ton złota. To bardzo dużo. 

Lubelskie (ściślej: lubelsko-wołyńskie) złoża węgla kamiennego zostały odkryte przez polskich geologów w latach 30-tych. Ich przeważająca, najbogatsza część znalazła się za granicą sowiecką po wojnie. Była przez nich eksploatowana; widziałem szyby i hałdy. Po "polskiej stronie" zostało niewiele. To tylko przykłady.

Co do GazWybu: Zapewniam Cię, takie czytanie nic by mi nie dało. To raczej oni by skorzystali gdyby czasem czytali mnie.

Ale to ostatnie stwierdzenie już "poza konkursem"...

Pozdrawiam

Honic

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1507732

Czasami najbardziej mylą się właśnie fachowcy. Wiem coś o tym z własnego doświadczenia.

Jeżeli uważasz, że tych durni można cokolwiek nauczyć.... Tak że jeśli nie czytasz to nie czytaj...Poza tym myślę, że wiesz, że to szmatławiec dla bezmózgowców.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#1507736

W tym przypadku fachowcy (to znaczy geolodzy złożowi) są jedyni kompetentni, bo określanie zasobów złóż wymaga wiedzy na temat geologii, w tym dostępu do rezultatów wierceń. Musi być zastosowana też optymalna metoda obliczania zasobów. Powiem tak: bez dokumentacji złóż wszelkie informacje o tym co i gdzie znajduje się pod ziemią są niedostępne. Dokumentacja znajduje się w Centralnym Archiwum Geologicznym Państwowego Instytutu Geologicznego. Tam trzeba szukać prawdy o złożach. 

Na inny ale bliski temat:

Prezentuję poniżej kilka naprawdę losowo wybranych stron dotyczących (bzdurnej) idei płaskiej i wklęsłej Ziemi. 

 
Niestety, rzeczywistość jest brutalna: sami musimy wystrzegać się bzdur które na każdym kroku znajdujemy w Internecie. Ludzie piszą różne głupstwa. Kieruje nimi wiara w coś co według nich istnieje, ale często to jest mania lub złośliwość. 
Nie ma na to rady innej jak dementowanie fałszu, jeśli to możliwe.
Trudno mi znaleźć czas na przejrzenie Twoich linków, podanych wcześniej (ale spróbuję).
Ale uwierz mi: o wielkości złóż może się autorytatywnie wypowiadać tylko geolog, po wykonaniu bardzo konkretnych obliczeń, a nawet wśród nich, jak i wśród innych, czasem trafiają się maniacy. Jestem gotów założyć się, że - pomijając wiedzę ogólną i podręcznikową, w przybliżeniu zgodną z prawdą,  - większość informacji z podanych przez Ciebie linków nie cytuje żadnych źródeł. A więc jest nie udowodniona, a "szokujące" dane są w większości "z powietrza".
Prosty przykład: Obszar Polski wynosi 311 000 km2. Załóżmy, że interesuje nas powierzchniowa warstwa 1 km, a kopaliną jest złoto. W rzeczywistości w Polsce nie wydobywa się np. węgla z większej głębokości ze względu na rosnącą z głębokością kosztowność wydobycia. Srednio skorupa ziemska zawiera 0,000001% złota (wagowo). Ze względu na zróżnicowaną budowę geologiczną Polski, możemy tę wartość przyjąć jako średnią. A więc w 1-kilometrowej, powierzchniowej warstwie podłoża Polski 311 000 000 000 000 m3 skał, przy średnim ciężarze objętościowym 1,8 t/m3 znajduje się statystycznie około   5,598 E+14 ton skały co daje oczekiwaną ilość 5 598 000 ton złota. Na dolary i euro nie przeliczam, bo nie ma sensu. Ale jest to ilość około 34 razy większa, niż szacowana całkowita ilość złota wydobyta przez ludzkość od prehistorii do 2010 roku. Tylko z tego naprawdę mały ułamek dałoby się wydobyć, ponosząc oczywiscie koszty wydobycia.
Czyli - w powierzchniowej 1-kilometrowej warstwie skał na obszarze Polski można się spodziewać 34 razy więcej złota niż ludzkość wydobyła w historii. Gdy uwzględnimy 2-kilometrową warstwę, otrzymamy ilości 2 razy większe.
Tak tworzy się mity.
 
Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1507760

i BOGATA, i NIEMAŁA....

w Temacie Jurandzie Twojego wpisu, mój wcześniejszy ośmielam się przypomnieć:

 

 

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1507708

Wiem czytałem, mało tego, mam Twój wpis w moim file. Moim zdaniem im więcej i głośniej i coraz częściej będziemy o tym mówili i pisali, tym trudniej będzie nas zignorować. Wcześniej czy później czynniki oficjalne będą musiały się do tego ustosunkować, głośno i wyraźnie. Prędzej będą musiały być podjęte działania zmierzające do zagospodarowania Polskich bogactw naturalnych, przestanie być możliwe przehandlowanie ich pod stołem obcym. Mam nadzieję, że przestaniemy być lekceważeni.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#1507712

Nocą ostatnią, ośmieliłem się Twoje oba wpisy Jurandzie i ten mój jeden, (linki) podesłać do Pani Geolog, z mojej rodziny, o Której wspomniałem  tam gdzieś.

Podesłałem z prośbą o fachowy rzut oka i opinię Profesjonalisty, Experta od poszukiwań złóż bogactw naturalnych. Jednocześnie poprosiłem o zgodę na ewentualne zamieszczenie na Naszych Niepoprawnych Łamach TEJ Expertyzy. Czekamy.

Pozdrawiam

P.S.

Myślę, że powinna być wprowadzona USTAWA RZĄDOWA a w niej - ABSOLUTNY ZAKAZ ! sprzedawania POLSKIEJ Ziemi, Polskich Gruntów. Polskich TAKICH Skarbów Narodowych, jakimkolwiek podmiotom zagranicznym !  Czy to bezpośrednio czy przez podstawione słupy.

A jeśli takowe transakcje miały miejsce w przeszłości, przeprowadzone przez zbrodniczą POtuską czy jakąkolwiek inną szajkę przestępców, WINNY ! być uchylone bez jakiejkolwiek dyskusji i potraktowane jako nielegalne przekręty, a sprawcy tych szemranych nielegalnych działań na szkodę Państwa Polskiego, winni stanąć  przed Polskim Wymiarem Sprawiedliwości i ukarani być winni za te przestępstwa. Za TE złodziejstwa. Polskiej Świętej Ziemi nikt nie śmie sprzedawać nikomu za granicę !

Dość nas okroili i oskubali niemieccy bandyci razem z ruskimi. Wystarczy popatrzeć na mapy z przeszłości ! 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1507739

Ta mapa jest w dalszym ciągu okrojona. Z zachodu! Brakuje na niej Śląska, ziem Serbo-Łużyczan, Pomorza Zachodniego i Przedniego oraz ziem pruskich. (Warmii i Mazur), że nie wspomnę o Inflantach.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#1507745

Jurandzie. Wiem.

Wpadla mi w oko ze względu na intensywne kolory. A ja nie potrafię grafiki komputerowej uskuteczniać. Zielonego nie mam pojęcia. Może Ktoś z Szanownych Niepoprawnych zabawi się z TĄ mapą i naniesie stosowne korekty.

Takie KOREKTY, aby było widoczne TO, co kiedyś było RZECZYWISTĄ NASZĄ POLSKĄ. Sięgającą najdalszych Kresów. Na północ, na wschód, południe i zachód.........

ŚWIĘTĄ Ziemią było Naszych Przodków, Naszych Ojców, Naszych Dziadów i Naszych Pradziadów..............

ŚWIĘTĄ Ziemią Orła Białego...

Może Nasza Artystka Contessa Swym kunsztem uczyni TO dla nas ? Taką Mapę. Powiesiłbym w swoim domu na ścianie i patrzyłbym wciąż wspominając 1050 lat Naszych Wspaniałych Dziejów i Naszego TRWANIA. Trwania  we wrogim żywiole, który wciąż miał zakusy. I wciąż je ma !  i chęci by TU, gdzie Odwieczny Kraj Polan, Kraj Rodła,

powstał jakiś mityczny Polin.

Zrobisz nam mapę ?  Ciebie Prosimy Contesso.

I Pozdrawiamy

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1507753

Przedstawiłeś, moim zdaniem, najlepsze rozwiązanie z możliwych. Jestem bardzo ciekaw opinii Pani Geolog. A może ona sama zechce wypowiedzieć się szerzej na NP na temat w którym jest osobą zapewne najbardziej kompetentną spośród nas? Ostatnie sprawy dotyczące walącego się systemu III RP pokazują jak ważna jest prawda. O wiele ważniejsza, niż choćby najlepsze nasze chęci. Będę oczekiwał opinii Pani Geolog.

Pozdrawiam

Honic

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1507772

zainteresuj się Pawłem Szydłowskim, "jego" mapami i prawdziwą historią Polski i Polaków.  Będziesz zdziwiony.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1507764

zaszedłem tam..... Chyba życia nie stanie żeby TĘ Historię NAS Lechitów zgłębić dogłębnie.... Od czasów potopu....

Dziękuję Ci Ościu za namiar. Nie miałem pojęcia o istnieniu Pawła Szydłowskiego. Tytan wiedzy. A tutaj maleńki fragment:

https://youtu.be/y8IVwoM9wCg

Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1507769