Oceniacie wybór Tuska przez pryzmat chwili.

Obrazek użytkownika junak
Świat

Moim zdaniem określenie tego, kto wygrał i co wygrał na wyborze Tuska na drugą kadencję będzie możliwe dopiero za kilka miesięcy... może lat.

Dziś, owszem fekalna opozycja ryczy z radości... ale czy czasem nie na pokaz ?

Może i Schetyna się cieszy, że jego koniec odroczono o 2,5 roku, ale czy nie zastanawia się, że lepiej mieć dziś Tuska pozamiatanego, zgnębionego porażką, niż za 2 i pół roku Tuska pozującego na zbawcę ?

A czy nie lepiej dla PIS mieć Tuska za dwa i pół roku, gdy nie będzie już do czego wracać, bo sądy, gospodarka i urzędy zostały zdekomunizowane ? Nie ma czego ratować... i w dodatku to odium niemieckiego pachołka...

Dziś może martwić się PIS, że Kaczorowi Makrela utarła nosa. Odegrała się za kwoty z emigrantami. Pokazała Kaczorowi, że jest mocny, ale w Polsce, bo w Europie rządzi ona. Rządzi niepodzielnie. Frajer Holland się kompletnie nie liczy, a reszta to przystawki ( Włochy i Hiszpania uwieszone kredytem na smyczy Deutsche Bundesbank ), a UK ma już wszystko w dupie...

A może pokazała Kaczyńskiemu miejsce w szeregu ? - " patrz stawiasz się, a wszyscy robią to, co ja im każę ". Kto jest przeciw Tuskowi ? - Polska ! Nikt więcej się nie odważył. A pytania o to, kto za nie zadano....

A miejsce w szeregu jest ważne, ważniejsze od ucierania nosa, bo za chwilę spotkanie w Rzymie i dyskusja o przyszłości IV Rzeszy... znaczy Unii Europejskiej.

Tutaj jest szansa, że pognębiona Polska nie będzie skakać, a jak Polska nie za fika, to i mniejsi stulą pyski i przyklepią to, co Makrela zechce... i tu się zaczyna Polityka ( duża litera jak najbardziej na miejscu ).

Chyba po raz pierwszy w życiu trzymam kciuki za to, by nasza dyplomacja zaśpiewała: 'nic się nie stało, Polacy ...". Bo tak to trzeba przyjąć i robić nadal swoje, bo w Rzymie będzie rozgrywać się przyszłość.

To w Rzymie Polska musi zebrać koalicję państw, które nie pozwolą na "pogłębianie integracji", czy "Europę dwóch prędkości". naszym celem musi być gra na czas i utrzymanie status quo.... być może po 15 marca Holandia zastąpi Polskę w roli "chłopca do bicia" i w Rzymie Polskie postulaty ws. UE okażą się wręcz umiarkowane ????

We Francji 7 maja będzie nowa władza. Na jesieni Makrela znów zostanie kanclerzem, lecz tym razem z AFD na garbie.. i wtedy zacznie się prawdziwa gra o Europę.

Być może jeszcze przed Bożym Narodzeniem będziemy oglądać nową, prawicową Europę zrywającą z ideologicznym projektem na rzecz powrotu do EWG...

A na polskim ogródku ? Co by nie mówić, wszyscy wiedzą, dzięki komu Tusk ma drugą kadencję. Tutaj trzeba robić swoje - dekomunizacja sądów, dbanie o społeczeństwo, gospodarkę... i przygotowanie do wyborów samorządowych - przygotowanie się tak, by PSL nie mogło kolejnych cudów dokonać, by na Śląsku znów nie "zginęło" 130 000 głosów.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

Wybory w kilku krajach UE mogą wiele zmienić i tego obawia się lewactwo, czyli kryptokomuniści w Brukseli. Jednym problemem jest presja wywierana na tamte społeczeństwa przez administrację, sądy, pracodawców. W Niemczech mają w zasadzie cichą dyktaturę. Poczytajcie posty w tamtejszych portalach. Za krytykę polityki imigracyjnej Merkel wywala się z pracy, więc większość milczy zastraszona. Podobnie z poltykami CDU którzy krytykowali Mutti. Są zmarginalizowani.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1534898