„Lepszy na wolności kęsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki.”

Obrazek użytkownika junak
Idee

„Lepszy na wolności kęsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki.”

Każdy zna ten morał z wiersza Jean de La Fontaine, w przekładzie Mickiewicza.

 

Słysząc go ostatnio odniosłem wrażenie, ze nijak nie pasuje do rzeczywistości, do Polski.

Bo przecież Polska na wolności bogata była i syta.

Dopiero w niewoli zaborów naród zdziczał i sparszywiał.

Po zaborach znów Polska sie szybko bogaciła ( średni wzrost PNB w latach 1921-1939 to 11% - wliczając w to okres Wielkiego Kryzysu !! ).

Później już tylko gorzej:

W PRL moi dziadkowie i rodzice tyrali na bratni ZSRR

My w 3 RP, jak sie okazało, pracowaliśmy na dobrobyt Niemców, Francuzów i elit zainstalowanych przez Stalina.

Teraz Polacy mają okazję sami na siebie zarabiać i nagle mamy boom płacowy.

Ale jest ryzyko, że ja i moje dzieci będą pracować na diaspory żydowskie...

 

Jednak nie tylko do Polski mi ten morał nie pasuje. Ale także do rzeczywistości przyrodniczej.

Trudno przecież znaleźć wychudzonego wilka, który polując watahą jest niemiłosiernie skuteczny i mnoży sie w Polsce na potęgę, zajmując coraz to nowe tereny.

Tymczasem psy na służbie u gospodarzy często wychudzone...

 

Zastanawiałem się, dlaczego więc nauczyciele kiedyś nam, a teraz naszym dzieciom wciskają ten wierszyk ? Czyżby w ten sposób kodowali nam w głowach, że służba obcym to gwarancja sytego życia ??

Po co sie szarpać i ryzykować niepewność jutra, skoro służba daje spokój i dostatnie życie ! Tylko frajerzy się szarpią dla idei, która jedyne co ma do zaoferowania, to kąsek byle jaki.

Czyż nie tak tłumaczą się te bardzo liczne zastępy intelektualistów gotowych służyć Niemcom, Żydom, czy komu tam popadnie ? Czy nie tak się tłumaczyli różni Tuwimi i Brzechwy ? W katedrach profesorskich, na łamach gazet i wszędzie, gdzie tylko można się sprzedać ?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:4)

Komentarze

Musiałem dać 4, gdyż dużo w tym prawdy co pisze autor ale niestety nie wszystko.

Patrząc z tej strony co podaje autor, to faktycznie można tak odebrać te słowa wiersza. Ale jest też druga strona. którą np. znali dobrze Żołnierze Wyklęci/Niezłomni, czy choćby także Powstańcy Warszawscy, którzy woleli być wolnymi Polakami i głodować niż poddać się najeźdźcom i żyć w lepszych warunkach. Wielu Powstańców Warszawskich wspomina 63 dni Powstania, że były to jedyne dni wolnej Polski na przełomie kilkudziesięciu lat i cieszą się, ze choć w takiej wolności mogli być.

Tak więc ten wiersz można odbierać też w ten sposób, że nie warto się poddawać najeźdźcom dla obłudnego zycia i lepiej jest walczyć o prawdziwe wolne życie - które jak podaje autor apisu - w końcu po latach mizernych prowadzi do pełnego dobrobytu.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1596512

Właściwie nie było żadnych warunków do spokojnego życia. Strach przed łapankami, segregacja w sklepach, tramwajach i knajpach. Raczej to nietrafione porównanie.

Ale wiem o co panu chodziło. O coś w stylu mojej babci, która będąc na robotach przymusowych w Austrii zostawiła ten cichy kącik, w którym traktowali ją jak własną córkę i wróciła do Polski, w nieznane. Wróciła, mimo, że prosili ją, by została.

Wybrała wolność ( choć całkowicie niepewna jutra ) od dostatniej, ale jednak niewoli.

Znam takich, co płakali, jak im Niemcy kazali wracać z robót do Polski - bo dla nich to były najszczęśliwsze lata życia: żarcie było, czyste spanie...

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1596583

Warszawa jest jak najbardziej trafionym przykładem. Strach przed łapankami, czy segregacja w sklepach to nic w porównaniu do lecących bomb na głowę i strzałów z pistoletów - a jednak Powstańcy nie siedzieli, tylko wybrali walkę o wolność, o wolność nie tylko Warszawy ale i całej Polski.

Ps. ja nie znam nikogo, komu by się podobało zesłanie do robót u szwabów. I strasznie ciężko mi sobie takich wyobrazić, co by woleli niewolę (nawet jeśli by dostali wyjątkowo znośne warunki) niż życie we własnym kraju z rodziną. Wręcz przeciwnie widziałem relacje, kiedy niemcy traktowali tych zesłańców jak niewolników.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1596586

Ja ciągle spotykam się z osobnikami, dla których miska jest najważniejsza. Którzy dla miski są gotowi służyć każdemu. "A wolność ? Co to jest wolność ? Same problemy ! Komu ona potrzebna ?"

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1597103

Mam wrażenie, że mówimy o róznych sprawach. Powyzej pisałem konkretnie w kontekscie zesłańców na roboty.

Nie ma to nic wspólnego z tym, że na codzień ja takze spotykam ludzi, którym obojętnie jest czy rządzą nimi Polacy, czy szwaby czy kto inny. Raz tak mój kumpel mówił, ze dla niego to by mógł tu przyjść putin i rządzić. Spytałem go czy uważa, że wtedy byłby wolny? Powiedział, ze tak. No to go uświadomiłem, że byłby niewolnikiem a jak by się wychylił to Syberia czeka. Wtedy dopiero zaczął się zastanawiać co sam gada.

Niestety na codzień mamy nawet kolegów i nawet członków rodzin, którzy niestety są w pewnych ważnych i fundamentalnych kwestiach puści jak bęben.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1597105