Telewizja kłamie

Obrazek użytkownika Jozio z Londynu
Kraj
Ciekawy wpis znalazlem na autorskim blogu naszego kolegi Mind Service, wart polecenia. 
wytluszczenia moje
 


Widzę jakąś niemoc intelektualną u zwolenników dawnego systemu utożsamianego z III-ą RP, co jest widoczne zwłaszcza w mediach głównego nurtu. Same gadające pseudo-autorytety i wycie na PiS. A szkoda, bo wiele się dzieje w przestrzeni publicznej i warto się nad tym zastanowić. Ja wiem, że myślenie nie jest mocną stroną tzw. lemingów, czyli głównie zwolenników upadłej Platformy Oszustów, zachęcał bym jednak do wysilenia mózgownicy - to nie boli. Powinna wtedy przejść ochota do czarnowidztwa i doszukiwania się wszędzie spisków Prawa i Sprawiedliwości i niby-knowań Prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Dlatego chciałbym zainicjować temat "Wpływ mediów na kształtowanie naszych postaw, postrzeganie rzeczywistości i światopogląd". Zapraszam do dyskusji. W ramach wprowadzenia proponuję zapoznać się z pracą Magdaleny Różyckiej pt. "Społeczeństwo obywatelskie a media" - http://naukowy-przeglad-dziennikarski.org/nr/3-2013/2.pdf . Znajdujemy tam takie swierdzenie: "M. McLuhan: Każde medium jest przekazem w tym sensie, że każdy przekaz oprócz tego, co jest jego przedmiotem, prezentuje pewne, właściwe danemu medium jego ujęcie, czyli pokazuje go i uczy oglądać w specyficznej określonej przez medium postaci. Dlatego media, które ze względu na swą powszechność i stałość oddziaływania dominują w danej kulturze, w znacznej mierze decydują o tym, jak wygląda i czym jest dla nas otaczający świat”. Media ukazują nam nie tylko to, co widzimy i słyszymy, ale także kształtują w nas sposób widzenia i słyszenia. One „interpretują świat, wpływają na styl myślenia i zachowania ludzi".

Żeby się nie rozwodzić warto zauważyć, że gdzieś w tym wszystkim zatracono istotę mediów publicznych, tj. nieskrępowane prawo człowieka do dostępu do obiektywnej informacji, bez jej interpretacji, bez tłumaczenia mu jak ma to wszystko rozumieć. To de facto odebranie człowiekowi prawa do autonomicznego tworzenia sądów i postaw na podstawie tego co do niego wraz daną informacją dociera.

Podobno jedynie 30 procent odbiorców korzysta z innych źródeł informowania niż wszechobecna telewizja w jej głównym nurcie. Czyli jedynie co trzeci zagląda np. do Internetu aby dowiedzieć się czegoś więcej. Tymczasem główne media jak TVP i TVN docierają do prawie wszystkich.

Niestety przekaz tych stacji jest tendencyjny i mocno ograniczający zakres ważnych wydarzeń. Jest to choćby widoczne na przykładzie informowania o podróżach zagranicznych Prezydenta Dudy czy Ministra Spraw Zagranicznych Waszczykowskiego i niezwykle istotnych aspektach tych wizyt dla Kraju i Polaków (zob.http://zbigniewkuzmiuk.salon24.pl/682669,udana-wizyta-prezydenta-dudy-w-chinach ). Za to zamach na Trybunał Konstytucyjny jaki dokonała PO praktycznie nie istnieje w relacjach telewizyjnych, co więcej próbuje się narzucić odwrotną narrację marginalnej grupy, w tym nielicznych prawników związanych z dawnym układem władzy wg której jakoby to PiS dokonał pogwałcenia demokracji poprzez zamach na TK, gdy tymczasem jest to jedynie próba naprawienia tego co dawna władza uczyniła. Przy niedopuszczeniu głosów strony przeciwnej widz odnosi wrażenie, że jest to jedyne i słuszne rozumienie tego co się dzieje. Jednak tak nie jest.

Warto zauważyć, że wyborcy obecnego zwycięskiego obozu jaki sprawuje obecnie władzę ustawodawczą i wykonawczą w przeważającej większości uodpornili się na to mówią gadające pseudoautorytety w mediach reżimowych, często nazywanych ścierwomediami. Podobnie jak w czasach PRL-u żywe jest hasło: "telewizja kłamie!". Zwolennicy odchodzących w niebyt PO, SLD, Ruchu Palikota takich niezależnych kanałów dostępu do różnych informacji nie wypracowali.

Nie wiem czym wytłumaczyć to jednostronne widzenie świata i wiarę we wszystko co telewizja powie? - Może predyspozycją człowieka do wiary? Nie od dziś wiadomo, że ludzie są z natury religijni i nawet uważający się za niewierzących bądź ateistów mają swoje dogmaty w które ślepo wierzą. Tacy są np. wyznawcy sekty pancernej brzozy, wierzący bezkrytycznie niejakiemu Laskowi i Anodinie; tacy są też wyznawcy LGBT mnożący np. płcie ludzkie. Ile już utworzyli tych płci, doprawdy trudno zliczyć - pogubiłem się. Jak też zwolennicy aborcji, którzy wbrew nauce a nawet ONZ nie wiadomo dlaczego odmawiają uznania, że człowiekiem się jest od chwili poczęcia. Albo miłośnicy multi-kulti w wyniku fałszywie pojętego altruizmu celowo nie odróżniający uchodźców od emigrantów ekonomicznych. Te przykłady można mnożyć. Wspólnymi cechami tych postaw są relatywizm, pogarda dla wartości ogólnoludzkich, tradycji i nie respektowanie ustalonej przecież hierarchii wartości. Widocznym efektem jest destrukcja cywilizacji w której żyjemy. A może komuś na tym zależy, no bo jak inaczej wytłumaczyć np. brak informacji, że na świecie co 5 minut ginie wyznawca Chrystusa; za to chętnie nagłaśnia się rzekomą powszechną nietolerancję wobec homoseksualistów, a nawet celowo kształtuje fałszywy obraz, że ksiądz = pedofil? / http://krakow.gosc.pl/doc/2845701.Co-5-minut-ginie-wyznawca-Chrystusa

Ale wróćmy do przykładu fałszowania przekazu informacji przez środki masowej komunikacji. Oto Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński (niegdyś członek PZPR, a nawet sekretarz POP) popisał się chamską odzywką pod adresem dziennikarki: „pewnie Pani wie dlaczego musiałem wyjść (…) chyba, że Pani jest głucha” (źródło: https://www.youtube.com/watch?v=6P2S1lZyNQw&sns=tw ). Tymczasem w „Wiadomościach” TVP zaprezentowano tylko część tej wypowiedzi (ok. 3 minuty 50 sekundy programu) pomijając bulwersujący fragment „chyba, że Pani jest głucha”. To skandaliczne zachowanie „Wiadomości” - nie pokazali prawdy o tym kim okazał się szef TK. A wydawało by się, że osoba piasująca tak zaszczytny urząd w państwie powinna mieć najwyższe morale i nieskazitelną przeszłość. Nie mówiąc już o bezstronności, co jest kluczowe u sędziego. Dlaczego więc tych cech u Rzeplińskiego brak?

Oficjalne media utwierdzają nas w przekonaniu, że w Trybunale zasiadają nieomylni i apolityczni sędziowie których oświecił Duch Święty i mogą decydować o wszystkim - od zakresu działalności Prezydenta po pieniądze obywateli w OFE. Rzeczywistość jest niestety zupełnie inna. Ową "nieomylność" i "apolityczność" zaprezentowali np. w jawnie niesprawiedliwym wyroku uznającym kradzież środków obywateli zgromadzonych w OFE za legalne. Owi podobno nieomylni i jakoby apolityczni sędziowie wydali wyrok na polecenie ówczesnej władzy i przeciwko obywatelom, którzy te środki utracili. To wyrok urągający elementarnemu poczuciu sprawiedliwości; każdy przecież wie doskonale, że jak złodziej zabierze komuś pieniądze to trzeba takiego złapać i ukarać. Musi też wynagrodzić krzywdy jakie wyrządził, czyli musi zwrócić to co ukradł. Owi sędziowie dali wyraz temu, że państwo jest ważniejsze od obywateli. Takie działanie ma swoją nazwę - to totalitaryzm. To idzie niestety dalej - np. władze Gdańska chcą zakazać manifestacji przeciwko przyjmowaniu nielegalnych imigrantów: http://www.radiomaryja.pl/informacje/wladze-gdanska-chca-zakazac-antyimigranckich-manifestacji/. To już zamordyzm.

Wracając do mediów warto zastanowić się czemu one służą lub mają służyć? Państwu, czy obywatelom? Czy powinny być wolne i obiektywne, czy raczej mają wybierać, selekcjonować informację na określone zamówienie i narzucać odbiorcom interpretację?

No i czy nam i każdemu z osobna tak naprawdę zależy na poznawaniu prawdy, na dokonywaniu krytycznej oceny przekazu? Na dyskusji i ścieraniu się poglądów? W przeciwnym razie niezadowolonym może wystarczą głupawe memy "kaczora" i odliczanie dni do końca PiS nie wiadomo po co?

 

http://1do10.blogspot.co.uk/2015/11/telewizja-kamie.html

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:8)

Komentarze

                     

                   

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1500307

Po pierwsze:
- autor tej notki myli dwa pojęcia. Raz pisząc o mediach głównego nurtu nazywa je środkami masowego przekazu, by kilka akapitów dalej określić je jako środki masowej komunikacji.
Inna jest definicja środków masowego przekazu w porównaniu do definicji pojęcia "środki masowej komunikacji".

Po drugie:
- jeśli już bawisz się w kopiowanie cudzych tekstów - bo nie stać cię na własne, - to rób to tak, jak należy. Dla czytelników nie ma nic gorszego, jak "katowanie" ich wzroku szarą czcionką na białym tle! A potem się sam dziwisz, że pogarsza ci się wzrok. Nie bój się myśleć Józefie! - Wierz mi, myślenie nie boli! 

Po trzecie:
- nie przypuszczam, by Mind Service zatrudnił cię na etacie asystenta ds. kopiowania jego tekstów na NP. Wiesz, jaką opinią "się cieszy" Mind Service na naszym serwisie, więc daj sobie spokój z tym copy-paste. Napisz coś od siebie, a będziesz z całą pewnością doceniony za pracę twórczą.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1500345

Po pierwsze :
nie wiem czy pomylenie pojęć (czyli środki masowego przekazu z środkami masowej komunikacji) aż tak bardzo wpływa na treść zawarta w tej notce,raczej podejrzewam że to takie czepianie się dla .....czepiania.
Po drugie :
Wychodząc naprzeciw Twojej troski o wzrok czytelników( jak też i mój) - edytowałem wpis i(po  tej korekcie) mam nadzieję że teraz nikt już nie będzie wzroku zbyt wysilał
Po trzecie :
Bloger Mind Service jak dotąd nie zapłacił mi ani grosza (a szkoda:-))) )  i co więcej od kilku m-cy nie mamy że sobą żadnego kontaktu.
Uważam (to moja opinia) że bloger Mind Service piszę profesionalnie teksty,i zarzucić mu tu zbyt wiele nie można.Ukazują się tu teksty które w porównaniu do tekstów w/w to 4 czy 5 liga. Dałbym Ci Janku wiele linków do wpisów zamieszczanych tu na naszym portalu gdzie też nie są one przynależne do autora danego wpisu lecz są kopia z odniesieiem (linkiem) do prawowitego autora danego wpisu.
Zarzut ten traktuję jako conajmniej nietrafny.
Obietnice że zostanę doceniony za własny tekst traktuję poważnie jak i to co powyżej napisałem.
 
Pozdrawiam Ciebie i małżonkę Eve oraz wszystkich Niepoprawnych.
A wszystkim dzisiejszym solenizantom życzę zdrowia
Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1500349

broń masowego rażenia nigdy za wiele. A zwłaszcza stempli przybitych na biżących manipulacjach.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JW

#1500353

Też jestem tego zdania, stąd i ten wpis blogera Mind Service jest jak najbardziej na czasie
Pozdrawiam
Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1500368