OFIARY wołają o SPRAWIEDLIWOŚĆ !!!

Obrazek użytkownika Jozio z Londynu
Historia

 

 

 

10/11 VII 89 Trzy miesiące po zakończeniu obrad Targowicy (tzw."Okrągłego Stołu") Komando Śmierci z IV Departamentu MSW morduje i podrzuca zwłoki na przystanku PKS w Krynicy Morskiej Polskiego Męczennika Śp.Ks.Sylwestra Zycha

Ksiądz Sylwester Zych został znaleziony 11 lipca 1989 r. na dworcu autobusowym w Krynicy Morskiej. Był ciężko pobity i pokrwawiony. Lekarzom pogotowia ratunkowego nie udało się go odratować. Kapłan zmarł, a okoliczności jego śmierci do dziś nie udało się wyjaśnić. W 1989 r. po śledztwie Prokuratury Wojewódzkiej w Elblągu uznano, że duchowny umarł z powodu ...........wypicia nadmiernej ilości alkoholu.

I umorzono śledztwo. 

 

            

Z 10/11 VII znamienny dzień lipca!

To jak by przypomnienie że być Polakiem i Patriotą to jest b. niebezpieczne! Przypominam że księża byli bez litości podczas rzezi Wołyńskiej torturowani i mordowani!

 Dokładnie 29 lat temu zginął ksiądz Sylwester Zych. Był znanym kapelanem Solidarności. W Skierniewicach odprawiał msze święte za ojczyznę. Wygłaszał kazania, w których krytykował reżim PRL. Okoliczności jego śmierci nie zostały wyjaśnione, podobnie jak wiele innych zgonów z lat 80. Wiele wskazuje na to, że w zabójstwo księdza był zamieszany funkcjonariusz SB, który w latach 90. pracował w policji. W lipcu 1999 r., niemal dokładnie w 10. rocznicę śmierci księdza Zycha, otrzymał on z rąk prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego Brązowy Krzyż Zasługi. Jak napisano w uzasadnieniu odznaczenia: za szczególne zasługi w ratowaniu ludzkiego życia. 

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Służba Bezpieczeństwa PRL miała swoje komando przeznaczone do działań czysto przestępczych. Do dziś tylko kilku członków „szwadronów śmierci" odpowiedziało za swoje czyny przed sądem

Geneza pionu "D" sięga listopada 1973 r., kiedy to ówczesny szef MSW Stanisław Kowalczyk wydał zarządzenie organizacyjne powołujące do życia przy Departamencie IV tzw. grupę operacyjną (później: Wydział VI) do zadań specjalnych dezintegracyjnych (stąd jej kryptonim "D"). Co znamienne, w listopadzie 1984 r., tuż po śmierci ks. Popiełuszki – w związku z faktem, że zabójcy byli pośrednio związani właśnie z Wydziałem VI – gen. Kiszczak zreformował strukturę Departamentu IV, przemianowując Wydział VI na Wydział IV i bardzo nieznacznie ograniczając jego personel. Nowy Wydział z numerem porządkowym VI stał się niewinnym pionem studiów i analiz. Kiszczak, zacierając w ten sposób ślady, doskonale zdawał sobie sprawę z metod działania "dezintegracyjnej" jednostki. A były one szczególnie głęboko konspirowane.

 

https://www.salon24.pl/u/arthur/691756,komando-smierci-wodospad-mitow-kl...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1568011