Joe Chal: - UE chce ukarać Polskę, Węgry i Republikę Czeską za nieprzyjmowanie imigrantów islamskich.

Obrazek użytkownika Joe Chal
Kraj

Unia Europejska (UE) oskarża Polskę, Węgry i Czechy o odmowę podzielenia się "ciężarem" poprzez odmowę przyjęcia imigrantów muzułmańskich do swoich krajów.

4 grudnia Komisja Europejska - organ zarządzający Unii Europejskiej, który proponuje ustawodawstwo i wdraża decyzje UE - wszczął "postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego" przeciwko trzem krajom, twierdząc, że "naruszają swoje zobowiązania prawne".

W 2015 r. UE orzekła, że ​​160 000 uchodźców zostało rozlokowanych w większości krajów członkowskich UE.

Polska, Węgry i Czechy zostały zobowiązane wtedy do przyjęcia około 8000 muzułmanów. Polska i Węgry nie przyjęły żadnych imigrantów, podczas gdy Republika Czeska przyjęła 12 osób.

Jednak później liczby te uległy zmianie i nasz kraj musi teraz przyjąć 7 tys imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Po masowym fali zbrodni dokonanych przez muzułmanów w krajach takich jak: Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Szwecja - przywódcy Polski zdecydowali się, ze ochrona obywateli polskich jest rzeczą najważniejszą.

Beata Szydło, były premier Polski, utrzymywała, że - ​​"Bardzo łatwo można powiązać wzrost europejskich ataków terrorystycznych i napływem migrantów muzułmańskich”.

Wiceminister spraw zagranicznych Polski pan Waszczykowski stwierdził, ze: "Nikt nie będzie w stanie ze strony polskiego rządu zapewnić bezpieczeństwa publicznego w naszym kraju", oczywiście po napływie ludzi fanatycznie powiązanych z obcą religią i obyczajowością.

Viktor Orbán, węgierski premier, nazwał muzułmańskich migrantów "trucizną dla Europy", twierdząc, że "każdy pojedynczy migrant już sam stanowi zagrożenie bezpieczeństwa publicznego i terroru".

Premier Orban podjął własną walką z globalistą George'em Sorosem, świeckim Żydem urodzonym na Węgrzech, który wykorzystał swoje miliardy dolarów „niewiadomego pochodzenia” na sfinansowanie progresywnych programów, takich jak imigracja muzułmanów, akceptacja homoseksualizmu , legalizacja aborcji i eutanazji.

Latem tego roku Orbán uderzył bezpośrednio w UE stwierdzeniem, że istnieje wspólny spisek, aby zdechrystianizować Europę i że migracja muzułmańska jest częścią tego programu.

"Nigdy nie możemy okazać solidarności z ideologiami, narodami i grupami etnicznymi, które dążą do tego, aby zmienić kulturę europejską, która stanowi istotę, znaczenie i cel europejskiego stylu życia" - ostrzegł. "Nie możemy okazać solidarności z grupami i ideologiami, które sprzeciwiają się celom europejskiej egzystencji i kultury, ponieważ to doprowadziłoby do upadku Europy" - zapewnił.

 

Węgierski minister rządu András Aradszki nazwał dzieło Sorosa "satanistycznym", komentując, że Europa ugina się pod naciskiem "agend globalistycznych", dodając, że „samo chrześcijaństwo jest atakowane”.

Wszyscy zdrowo myślący widzą to jasno, poprzez legalizację aborcji, eutanazji, małżeństw osób tej samej płci i przymusowym upolitycznieniem teorii płci (genda teory).

Z najbardziej paskudną formą szantażu w stosunku do wszystkich członków UE wyszedł w ostatnich dniach polityk niemiecki Martin Schulz, grożąc, że „jeżeli kraje europy wschodniej nie przyjmą u siebie imigrantów zgodnie z przyjętym podziałem na poszczególne kraje to Niemcy drastycznie zmniejszą swoje płatności do budżetu w Brukseli”.

Dziwne stwierdzenie Martina a przecież jak wynika z dokumentów imigracyjnych to100 % napływających do Europy imigrantów deklaruje jako kraj docelowy – Niemcy!  

Najemnicy Sorosa nie cytują myśli Ojca Świętego w tej sprawie.

Widzimy masowe ataki na europejskie kraje europy wschodniej w których poprzez manipulacje Soros i jego towarzysze chcą zniszczyć niepodległość i indywidualne wartości narodowe w celu unicestwienia chrześcijańskiego ducha Europy poprzez przymusowe osiedlanie dziesiątków milionów imigrantów, ale walka z szatanem jest chrześcijańskim obowiązkiem każdego z nas.

Trzeba powiedzieć wprost, że jest to „atak szatana”, który jest także aniołem zaprzeczenia, ponieważ zaprzeczają temu, co nam jest przygotowane już od dawna a plan jest wdrażany krok po kroku- nawet gdy ich oszustwa są widoczne jak na dłoni. Z wielką determinacją sługusy Sorosa próbują udowodnić, że nie ma nacisku, nie ma żadnej tajnej zmowy i nawet - Plan Sorosa nie istnieje.

Martin Schulz – niemiecki polityk (obraz namalowany kredkami przez autora – Joe Chal)

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:5)