Nasze elity problem semantyczny.

Obrazek użytkownika jjr
Blog

Ciągle słyszę i czytam w odniesieniu do byłych naszych władców i ich dworzan, elity, elity, elity. Skąd ten tytuł, złodziejskie elity? Chociaż to też będzie kłamstwo o prawdziwych złodziejskich elitach nigdy się nie dowiemy. Złodzieje się obrażą na obdarzenie ich takimi elitami. W Rosji złodziejskie elity noszą nazwę worów w zakonie. I na to miano trzeba sobie zasłużyć w czasie odsiadki. Tytuł ten jest prawie oficjalnie przyznawany. Media pisząc o posiadającym taki tytuł polityku, czy biznesmenie obowiązkowo o tym tytule nadmieniają, tak jak u nas o tytułach naukowych, np. profesor doktór, czy też tytułach arystokratycznych, (o jednej z Grafiń sobie przypomniałem). A w ich przypadku nawet nie ma mowy o odsiadce. W naszej demokracji problem semantyczny się pojawił. Jak nazwać całe to towarzystwo.

Ostatnio na ogólnorosyjskim zebraniu worów w zakonie w Erewaniu, (Władze Moskwy nie udzieliły zgody na organizacje zjazdu), stwierdzono, ze tytuł ten zbyt pochopnie do tej pory przyznawano.przyznawano. Wszystkie tytułu przyznane po 2008 roku unieważniono, posiadacze ich otrzymali tytuły kandydatów na worów w zakonie. Tak, tak, do elity nigdzie nie jest dostać się  łatwo!!!

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:4)