Tomasz Terlikowski. Oko niemowląt wśród wrogów

Obrazek użytkownika Anonymous
Idee

Przeczytałem dzisiaj dwa opublikowane w Salonie24, teksty pana Tomasza Terlikowskiego http://terlikowski.salon24.pl/
Oczywiście, zawsze o ile jego tekst zoczę to czytam.

Czasem mnie wkurzył pan Tomasz i miałem ochotę obdarować go sójką w bok a innym razem chętnie bym go wyróżnił pociągając za ucho.

Niech nikogo nie zmyli ten lekki wstęp, bo to jest poważna pisanina.
Dzisiaj po przeczytaniu jego tekstów zadałem sobie pytanie, czy chciałbym żyć w państwie wymarzonym przez pana Tomasza?

Oczywiście tak, jak ja sobie wyobrażam wymarzone przez tego dzielnego publicystę państwo i społeczeństwo. Zakładam, że TT nie udaje, nie zgrywa się dla pieniędzy i nie hoduje własnego elektoratu. Jednym słowem zakładam uczciwość publicystyczną TT.

Doprecyzowując. Chodzi o państwo oparte o wartości chrześcijańskie, które są traktowane poważnie a nakazów i zakazów religijnych wszyscy przytomni starają się przestrzegać. Chodzi o państwo, którego większość obywateli przynajmniej chce być dobrymi chrześcijanami.

Oczywiście, jako ateista bardzo chciałbym żyć w takim państwie. Sto razy wolę być dysydentem a nawet łobuziakiem w świecie Terlikowskiego niż akceptowanym przez dzisiejszą władzę obywatelem. Nudzi i przeraża mnie życie w świecie wykreowanym przez idiotyczne media, lewackich ancymonów w rodzaju Krytyki Politycznej czy innych, prawda, liberałów.

Urodziłem się w świecie socjalizmu stosowanego, gdzie człowiek miał być trybem w maszynie zmian mentalnych i społecznych, a dwadzieścia lat po ogłoszeniu upadłości przez bandę komunistycznych ścierwojadów żyję w świecie, w którym człowiek jest rzeczą.
Istotą popychaną! I choć osobiście popychać się nie dam, nie podoba mi się państwo w którym miliony ludzi, tak ludzi, traktowane są jak bydło.

Ktoś mi tu napisze, że taki Terlikowski to fundamentalista katolicki.

I dobrze! Ma chociaż fundament na którym może budować. Przepraszam, a co ma druga strona, której reprezentanci „wrzeszczą” pod jego tekstami? Co macie, potencjalni przewodnicy ludu?
Osiemnastowiecznych racjonalistów? Dziewiętnastowiecznego Marksa ufryzowanego na potrzeby dwudziestowiecznych reżimów totalitarnych? Lenina? Stalina? Hitlera?
Mnie, ateistę chcecie przywabić brodzącymi po kolana we krwi fagasami? To ma być fundament nowoczesności?

Obraziłem? I dobrze! Tacy jak Terlikowski piszą o tym, czego chcą od Świata, od Polski. Spotyka ich rechot szczerych prostaków i śmiech elit, za których przykładem bracia mniejsi intelektu szydzą i wyzywają.

Jakże to, świat według Terlikowskiego? Świat według jakiegoś Terlikowskiego, skoro najtęższe głowy mówią i piszą o wolności, swobodzie wyboru oraz nieograniczonej indywidualnej ekspresji?
Co jest grane?

A to jest grane, że głosiciele nieograniczonej swobody oraz czciciele praw obywatelskich tak naprawdę myślą tylko o swojej wolności, o swojej swobodzie, o swojej nieograniczonej ekspresji w ramach której w każdej chwili mogę Cię drogi czytelniku złapać za łeb i przygiąć ten Twój szacowny łeb do samej ziemi. Po Twoim grzbiecie do wypasionych „mesiów” siadać będą. Czasy są takie, że najpiękniej o wolności mówią urodzeni zamordyści, podobnie jak o swobodzie seksualnej zapaleni onaniści.

Jasne, tak kiedyś działały Kościoły. Plemienni władcy po to przyjmowali chrześcijaństwo. Został taki księciem czy przy odrobinie szczęścia królem, a i pospólstwem łatwiej było rządzić.

Ale, mili moi, zauważcie, że nie żyjemy w siódmym, dwunastym czy nawet siedemnastym wieku, tylko w dwudziestym pierwszym.

To nie Kościół żre wasze podatki, a jeśli nawet to dostaje jakieś resztki ze stołu współczesnych książąt. To nie Kościół wpieprza się w wasze rodziny, nie Kościół rządzi sztuką, nie Kościół akceptuje lub odrzuca urządzenia społeczne.
Wreszcie, tak jak czytam teksty Terlikowskiego mam przekonanie, że nie o instytucję mu chodzi, a o żywą wiarę, o kościół nie pogodzony tą współczesną breją intelektualną, o kościół odważny!

Jeszcze raz!
Jako ateista chcę żyć wśród ludzi wierzących. Wolę by budził mnie dźwięk dzwonów i by pod moimi oknami przechodziły procesje czy inne pielgrzymki, niż bandy przebierańców, kiboli, feministek czy innych ananasów. Nie chcę by budził mnie ‘kołchoźnik” wmontowany w ścianę, którego nie można wyłączyć. Dzisiejsze stereofoniczne „kołchoźniki” plazmowe obchodzę, póki mogę, szerokim łukiem, czego wszystkim czytelnikom tego tekstu życzę.

Tak, mili moi, tak, panie Tomaszu Terlikowski. Taką mam fantazję, że nie chce umierać, gdy przyjdzie na mnie pora, w dzikim i obcym świecie.
Odwagi życzę!

Ocena wpisu: 
0
Brak głosów

Komentarze

uchroń mnie Boże przed światem w wersji Środy, Szczuki
i innych pomyleńców

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#86310

bardzo dobry tekst.

A z tym gadaniem o wolności... każdy system o tym mówił i mówi. Z reguły ci, którzy mówią najwięcej o tym, to są największe totalniaki. I tak to lewactwo, które przybłędy z całego świata oraz pomyleńców stawia wyżej niż normalnych obywateli państwa. Przecież obecnie żyjemy w świecie totalitarnym w stosunku do tego, co było jeszcze sto lat temu. Nikt sobie nie zdaje z tego sprawy, tylko jak od czasu do czasu się podniesie ten wątek, to dostawiają łatkę oszołoma. Już obecnie każda inna niż seksualna swoboda uchodzi za podejrzaną. Ta tendencja będzie się pogłębiać, niestety. Orwell i Huxley zbliżają się szybkim krokiem.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#86328

rzucę naiwny tekst... taki, żeby nikt nie powiedział, że tylko Terlikowski, katolicki talib (sic!) bzdury wypisuje, że nie zawsze opłaca się dym... ludzi, bo w końcu może się okazać, że nas nieźle zaczną dym...

Pozdrawiam.

Ps. Ostatnio odnoszę wrażenie, że w Polsce nie ma dwóch obozów światopoglądowych, tylko dwie "nacje", jak to je Ziemkiewicz określił - kreole i tubylcy. Kreoli znamy z telewizji. Wśród tubylców jest lewica z Obywatela (kreole to SLD), czy liberałowie z UPR (kreole to PO). Są, jak widać, dobrzy tubylczy ateiści :-) W sumie nawet narodowcy dzielą się na kreoli i tubylców, ale o tym innym razem :-) I teraz cały sens walki w tym, aby w Sejmie kreoli zastąpili tubylcy :-)

Uczciwy człowiek po to żyje, aby mieć wrogów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#86343

 Dzięki za wyrozumiałość dla ludzi wierzących.Ale wspólczuje że wierzy Pan w to że człowiek który umiera-zdycha bo dusza to wymysł Kościoła.Czyli jak małpa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#86932