Koło Historii - "The Soviet Story"

Obrazek użytkownika Anonymous
Blog

 

“Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło

- rodzą się prawa robactwa.

I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać”

Antoine de Saint-Exupery

 

 

 

 

 

     “Nic dwa razy się nie zdarza” – pisała Wisława Szymborska. Trudno dyskutować z noblistką, która strzelistymi strofami swego wiersza “Lenin” (1953) określiła przywódcę Rewolucji Październikowej “Adamem nowego człowieczeństwa”. Niemniej pozwolę sobię na niezgodę, bo po pierwsze słowa czerwonych gnid nie robią na mnie wrażenia, a po drugie wierzę głęboko, wbrew obiegowej opinii, że to Historia, a nie Fortuna kołem się toczy i ludzkość co czas jakiś odgrzewa historyczne kotlety. Więc odpowiem salonowej poetce jakże pięknymi słowami Bolesława Leśmiana: “A cokolwiek się stanie – stanie się to samo - złych zdarzeń powtarzalność ciąży nawet drzewom”. Każda komedia, dramat i farsa grane były po stokroć. Ergo: wszystko już było i prędzej czy później wróci.  Szczególnie złe rzeczy mają tendencję do powracania. Dzieje się tak, gdyż – pisałem o tym nieraz – Historia to nauczycielka, która nigdy nikogo niczego nie nauczyła i ludzie w kółko powtarzają te same błędy, dając się nabrać na syreni śpiew inżynierów społecznych. A jak wróci to, o czym za chwilę przeczytacie, to świat znów spłynie krwią niewinnych ofiar! Dlatego trzeba zrobić coś, co zniweczy bezlitosne fata. Ma to ogromne znaczenie, jest to szekspirowskie “być albo nie być” następnych pokoleń, więc starałem się dobierać słowa uważniej niż zazwyczaj. W tym sensie nie będzie to zwykła recenzja filmowa, gdyż opisywany obraz posłużył mi do osbistych, mocno emocjonalnych porachunków z Imperium Zła, które wbrew zakłamanym zaklinaczom rzeczywistości podnosi parszywy łeb. Dlatego przeczytajcie uważnie mój tekst, obejrzyjcie reklamowany film, wczytajcie się w powyższe słowa Saint-Exuperiego i rozpocznijcie bezlitosną dezynsekcję!

Nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałem tak kapitalny film dokumentalny. “The Soviet Story” (polskie tłumaczenie “Sowiecka opowieść”) to dzieło łotewskiego politologa Edvinsa Snore. Reżyser i autor scenariusza w jednej osobie poświęcił 10 lat życia na zbieranie materiałów do swojego filmu. Powstał on, co mnie osobiście szczerze zaskoczyło, z funduszy Unii Europejskiej. Podróże po Europie, odwiedzanie bibliotek i archiwów, wywiady i rozmowy z profesorami i świadkami przyczyniły się do powstania szalenie rzeczywistego i przerażającego zarazem obrazu. Dzięki katorżniczej pracy powstało arcydzieło, które bez cienia przesady powinienno być lekturą obowiązkową. I  nie mam tu na myśli lektury szkolnej, czyli przymusowej. Po prostu każdy musi poznać jego treść! Dlaczego? Dlatego by wreszcie, przez wiedzę z niego płynącą, unieważnić wersy Leśmiana i zrobić ze mnie idiotę, obalając tezę o Historii jako kiepskiej nauczycielce. Poniżej daję pięć subiektywnych powodów, dla których należy go obejrzeć.

 

Powód 1 – Kolejny “Półkownik”

 

     W życiu kieruję się prostymi zasadami, wśród których króluje ta mówiąca, iż “pewnych rzeczy się nie robi”. W tym miejscu chcę nadmienić, że większość ludzi kieruję się stereotypami. I nie zawsze oznacza to coś nieskończenie głupiego, bo można wyróżnić stereotypy negatywne, jak i pozytywne. Takim przykładem stereotypu pozytywnego jest opinia o naszych zachodnich sąsiadach, a konkretnie dość powszechne przekonanie o ich umiłowaniu porządku (Ordnung muss sein). Sam też posługuję się stereotypem, który umożliwia mi w miarę bezpieczne poruszanie się po medialnej dżungli i pozwala odzielić ziarno od plew. Polega to na tym, że jak przeczytam  w “Gazecie Wyborczej”, “Polityce” czy “Tygodniku Powszechnym” o kimś, że to świnia, kanalia i chory z nienawiści oszołom, to mam prawie stuprocentową pewność, iż jest dokładnie na odwrót, a opisywana postać to człowiek prawy, sprawiedliwy i szczery patriota. Jak salonowe tytuły opluwają jakąś książkę, film czy sztukę, to nie mam złudzeń – jest odwrotnie. A jak salonowi macherzy spod znaku politycznej poprawności zamilczają doszczętnie człowieka i jego dzieła, to znaczy, że ten człowiek i jego dzieła są perłami. Film, o którym piszę otrzymał kilka prestiżowych nagród, między innymi “Mass Impact Award” na festiwalu w Bostonie (2008) oraz wyróżnienia podczas Baltic Film Festival (2008), festiwalu filmowym w Talinie (2008)  i na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Sedonie (2009). Prawa do niego wykupiło wiele europejskich telewizji, w tym TVP. I co? Cisza. Próżno szukać tej pozycji w programach telewizyjnych. “The Soviet Story” stał się klasycznym “półkownikiem”, wędrując wysoko na najwyższe półki, by treści w nim prezentowane nie stały się dostępne szerszej publiczności! Co prawda wielu ludziom udało się go obejrzeć, ale nie jest on (choć powienien!) powszechnie znany. Cenzura? Raczej autocenzura środowiska, które jak diabeł święconej wody boi się prawdy. W tym wypadku prawdy o Imperium Zła. “Sowiecka opowieść” tak mocno dopiekła salonowym mędrkom, relatywizującym parszywcom, że nie dopuszczą do zburzenia sielankowego status quo. A ten film naprawdę może otworzyć oczy niejednemu “pożytecznemu idiocie”. Robactwo panicznie się tego boi! Sam fakt zmowy milczenia jest najlepszym argumentem, by dzieło Edvinsa Snore obejrzeć! Dla chcącego, nic trudnego – internet daje w tym względzie prawie nieograniczone możliwości. Namawiam!

 

Powód 2 – Geneza Imperium Zła

     “Kiedy gorsze narody są zabijane, nie można tego uważać za zbrodnię, ponieważ toruje to drogę tym lepszym w budowie lepszego życia”. Ten cytat najdokładniej oddaje w jakim stopniu ideologia Marksa i Engelsa stała się fundamentem zbrodniczych systemów XX wieku: nazizmu i komunizmu. Choć sam fakt łączenia idei Marksa i Engelsa z poczynaniami nazistów i bolszewików (a później komunistów) nie jest niczym nowym, to w filmie “The Soviet Story” zostało to pokazane rewelacyjnie. Jest mowa o tym, że już w 1849 roku Marks nawoływał do eksterminacji całych narodów, które nie są w stanie udźwignąć ciężaru “rewolucji”! “Klasy i rasy, za słabe by opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć. Muszą zginąć w rewolucyjnym holokauście” – mówił. Był więc protoplastą politycznego ludobójstwa. Marks twierdził również, że Polska nie ma powodu by istnieć! Lenin natomiast, co jest powszechnie wiadome, czerpiąc z dokonań Marksa i Engelsa był twórcą pierwszego w historii państwa marksistowskiego. Podobnie Hitler, który w młodości zaczytywał się w Marksie. Tak więc patrząc na genezę komunizmu i nazizmu, nie można nie zauważać, że to dzięki ideologii Marksa powstało Imperium Zła. Proszę zwrócić uwagę, że piszę Imperium Zła, w liczbie pojedyńczej. Dlaczego? O tym mowa niżej, w części “Powód 4 – Stalin i Hitler w jednym stali domu”. Innymi słowy: bez Marksa i Engelsa nie byłoby Lenina i Hitlera. A bez nich nie byłoby dziesiętek milionów ofiar zbrodniczego eksperymentu społecznego! Na marginesie: we współczesnym świecie nikogo nie dziwi młodzik w koszulce z podobizną Włodzimierza Iljicza, ale koszulek z facjatą Hitlera się nie uraczy, choć Adolf i jego ferajna w porównaniu z czerwonymi towarzyszami to holokaustowi detaliści… Poza tym w “Sowieckiej opowieści” pojawia się także casus sławnego brytyjskiego dramaturga. George Bernard Shaw, bo o nim mowa, popierał Hitlera. Nie znajdziecie tego jednak w oficjalnych biografiach noblisty (vide “Powód 4″). Shaw twierdził, że jednostki nieprzydatne społeczeństwu winny być eliminowane. W lutym 1934 roku na łamach brytyjskiej prasy ukazały się jego słowa: “Apeluję do chemików, by odkryli humanitarny gaz, który będzie zabijał natychmiast i bezboleśnie. Jak najbardziej zabójczy, ale humanitarny, nie okrutny”. Hitler wysłuchał sugestii pisarza. Gaz nazywał się Cyklon-B i mimo, że nie był gazem nowym (był używany podczas I Wojny Światowej do odwszawiania mundurów), posłużył nazistom do masowego mordowania ludzi. Stalin natomiast okazał się tradycjonalistą: preferował uśmiercanie swoich ofiar strzałem w potylicę… Nie ma skutku bez przyczyny, toteż ani Stalin ani Hitler nie wzięli się znikąd. Swoje zbrodnicze plany opierali o płody zbrodniczych umysłów różnych marksów, engelsów i shawów…


Powód 3 – “Wielki Głód”

 

     7 milionów ofiar. Siódemka i sześć zer… Zapamiętajcie tą liczbę. Jest ona zbliżona do liczby ludności dzisiejszej Bułgarii. Jest większa od liczebności Finlandii i Danii. To prawie dwa razy więcej niż liczba mieszkańców współczesnej Norwegii. Niewiele mniej niż ma mieszkańców Beligia, Białoruś czy Szwecja. To połowa ludności Holandii. Dokładnie dwa razy więcej niż liczba obywateli Litwy. Trzy razy więcej niż liczba Łotyszy. I wreszcie pięć razy więcej niż autor “The Soviet Story” ma rodaków! Podczas jednej ukraińskiej zimy, na przełomie lat 1932/33, władze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich zagłodziły 7 milionów Bogu ducha winnych obywateli Ukrainy! We wrześniu 1932 roku Stalin podjął samodzielną decyzję. “Trzeba coś zrobić, by nie stracić Ukrainy” – powiedział. Towarzysze wykombinowali. Armia NKWD otoczyła szczelnym kordonem wielkie połacie ukraińskiej ziemi. Tak by nikt się nie przedostał na zewnątrz. Następnie zarekwirowano wszystkie zapasy żywności. I poczekano na śmierć! Brak przymiotników, by opisać jak bardzo przerażający był “Wielki Głód” na Ukrainie. Kanibalizm, matki zabijają własne dzieci, by skrócić im cierpienie, enkawudziści chodzą od domu do domu i zabierają trupy – od każdych zwłok dostawali 200 gram chleba – zabierają także jeszcze żywych i żywcem ich grzebią, tak że świadkowie opowiadali później o ruszającej się ziemi! Boże mój… 7 milionów ludzi zamordowanych jednej zimy! “Świat się dowiedział, nic nie powiedział” – śpiewała Krystyna Janda. Niestety to prawda. A skoro ówczesny świat nic nie powiedział, to dzisiejsze potomstwo ówczesnego świata nic na ten temat nie wie! Mało tego: ówczesny świat nic nie powiedział, gdyż zagrabione Ukraińcom zboże ZSRR eksportował na Zachód! Tak więc obywatele zachodnich państw wpieprzali chleb zrobiony z ukraińskiego zboża, podczas gdy mieszkańcy Ukrainy umierali z głodu!!! Ilu wie o “Wielkim Głodzie”? Kto zna ten ohydny fakt? Garstka. Edvins Snore przyznał w jednym z wywiadów, że stan wiedzy o ukraińskim holokauście jest mizerny. Nawet w Europie Środkowo-Wschodniej. O Zachodniej wspominać nie ma sensu… A przecież eksterminacja Ukraińców to tylko ułamek zbrodni Sowietów. W filmie znajdują się także szczegółowe opisy innych ludobójstw, takich jak masowe mordowanie przez Stalina własnych obywateli w latach 30. ubiegłego wieku czy szczególnie bliski Polakom Mord Katyński. To jednak tematy same w sobie i należą się im osobne publikacje.

 

Powód 4 – Stalin i Hitler w jednym stali domu

 

     “Teoretycznie wszyscy jesteśmy w porządku, ale w praktyce zawsze są problemy”. Właśnie. Teoretycznie mamy wiedzę na temat imperium sowieckiego i III Rzeszy, ale w praktyce są to wyobrażenia błędne, bo zmanipulowane. Uwaga! Ta część moich rozważań jest najważniejsza, gdyż zostanie tu opisana jedna z największych mistyfikacji politycznych XX wieku, dzięki której zbrodnie ludobójstwa dokonane przez ZSRR nie zostały rozliczone. Mistyfikacja, która spowodowała, że większość współczesnych mieszkańców planety Ziemia nie ma pojęcia, że “Stalin i Hitler w jednym stali domu”. Od dziesięcioleci jest nam wpajane, że nazizm jest prawicowy, a komunizm lewicowy. Ergo: Hitler i Stalin grali w przeciwnych drużynach. Bzdura. Używając uproszczonej definicji Bukowskiego różnica pomiędzy nazizmem a komunizmem sprowadza się do przymiotnika: oba systemy to socjalizmy, ale pierwszy jest narodowy, a drugi kosmopolityczny (międzynarodowy). Ale Stalin pokonał Hitlera. I to spowodowało fałszywe rozróżnienie. Proszę zauważyć, że dzięki temu nazizm został potępiony, a komunizm nie! A przecież to są dwa praktycznie tożsame, zbrodnicze w swym chrakterze systemy. Dlatego gdy mówię i piszę o nazistach i komunistach używam wspólnej nazwy: Imperium Zła. Z “Sowieckiej opowieści” dowiadujemy się, że w styczniu 1924 roku New York Times opublikował maluteńki artykuł na temat nowo powstałej niemieckiej partii – NSDAP. Jej członek, niejaki dr Goebbels, wyjawia w nim, że naziści i komuniści to jedno i to samo! To samo! Słyszycie? Goebbels stwierdził, że poglądy Adolfa H. pokrywają się z poglądami Lenina! To jak to się ma do podziału prawica-lewica? Ma się nijak! Jeszcze raz podkreślę: nazizm i komunizm to to samo! Kolejny przykład? Proszę: w 1940 roku francuscy komuniści wydali odezwę popierającą Hitlera i III Rzeszę! Takie fakty są bezlitośnie rugowane z przestrzeni publicznej. Dlatego w biogramach Shaw’a nie znajdziemy wzmianki o tym, że popierał on Hitlera. Shaw był lewicowcem-pacyfistą i chyba logiczne, że nie popierałby “skrajnej prawicy”. Z tym że twórca III Rzeszy nie był prawicowcem! Takie wyobrażenie to tylko zabieg socjotechniczny, wielki triumf lewicy. Całe odium okropności wojennych spadło na nazistów, podczas gdy komunistom ich zbrodnie uszły płazem. Popatrzcie na powyższe zestawienie dwóch plakatów Hitlera i Stalina. W filmie Snore’a zobaczycie ich więcej. Niesamowite wrażenie! Może dzięki tym obrazom uda się choć w minimalnym stopniu odczarować zafałszowaną rzeczywistość. “Sowiecka opowieść” celnie ukazuje też skalę współpracy hitlerowskiej III Rzeszy ze Związkiem Radzieckim bezpośrednio przed, jak i w pierwszych latach II Wojny Światowej. Powszechność wiedzy o pakcie Ribbentrop – Mołotow to za mało, by zrozumieć w jakim stopniu dwaj dyktatorzy kooperowali. Towarzysze Radzieccy pomagali Hitlerowi jak mogli. Fakty tej harmonijnej współpracy są mało znane. No bo kto poza garstką zawodowych historyków wie, że we wrześniu 1939 roku radioprzekaźnik w Mińsku naprowadzał hitlerowskie samoloty na cele w Polsce? Kto wie, że Stalin wysyłał  zboże żołnierzom Hitlera podbijającym Europę, podczas gdy obywatele ZSRR głodowali? Kto słyszał o wspólnych rautach czy manewrach? Wymianie jeńców? Trwało to do 1941 roku. Do momentu, gdy Hitler zaatakował Stalina. Na marginesie: nie sposób znaleźć rzetelnej, prawdziwej informacji dlaczego III Rzesza rzuciła się do gardła ZSRR. No dlaczego? Było to klasyczne uderzenie wyprzedzające – Stalin chciał zaatakować Niemcy w lipcu 1941, ale Hitler go uprzedził. Kolejny fałsz wybielający komunistów! Mimo, że “The Soviet Story” w sposób szalenie dogłębny przedstawia  te fakty, konkluzja nie jest budująca: udana mistyfikacja, mówiąca o “inności” nazimu i komunizmu ma się bardzo dobrze i nic nie jest w stanie jej obnażyć. I jeszcze jeden, smutny fakt: zbrodnie hitlerowskie zostały nazwane i ukarane, a ludobójstwo komunistów niestety nie. A jak przyjdą czasy, w których Katyń będzie traktowany jako zbrodnia wojenna i komuś przyjdzie do głowy ciągnąć winnych do odpowiedzialności, to niech komunistyczni zbrodniarze wyemigrują do Wielkiej Brytanii. Dlaczego akurat tam? Ponieważ brytyjczycy mają prawo zwane War Crime Act (1991). Według niego zbrodnie wojenne to takie, które zostały popełnione przez nazistów! Komuniści zbrodniarzami nie są…

 

Powód 5 – Putiniada, czyli “kółko się zamyka”

     Film kończy sekwencja zdjęć traktująca o współczesnej Rosji. Jest wśród nich scena, w której Putin (jeszcze jako prezydent) wygłasza sławne zdanie: “Upadek ZSRR to największa katastrofa geopolityczna XX wieku”. Po czym następuje pauza i ponownie słyszymy głos kagiebisty: “Upadek ZSRR to największa katastrofa geopolityczna XX wieku”. Tak jakby Edvins Snore chciał nam powiedzieć: “Słuchajcie uważnie! On naprawdę tak powiedział!” Nie ma już ZSRR – jest Federacja Rosyjska. Nie ma już NKWD, bo NKWD “przekształciło się” KGB, a KGB “przekształciło się” w FSB. Rosja jest demokratyczna, Rosja jest strategicznym partnerem, Rosja się zmienia, bla, bla, bla… Teoretycznie. “Praktika teorju jebiot!” W praktyce to tylko zmiana nazewnictwa, ergo: błazenada. Nie wierzycie? Bzdury opowiadam? No to czytajcie uważnie: “Nie odrzuciliśmy swojej przeszłości. Powiedzieliśmy uczciwie: historia Łubianki w dwudziestym stuleciu jest naszą historią”. Kto to powiedział? Nikołaj Płatonowicz Patruszew, w 2000 roku dyrektor FSB. Co prawda tego w “Sowieckiej opowieści” nie ma, ale za to znajdziecie tam dużo innych przykładów na potwierdzenie tezy: putinowska Rosja = ZSRR, czyli Imperium Zła bis. Nie chcę się tu rozpisywać, gdyż noszę w głowie tekst, w którym namaluję obraz współczesnej Rosji. Oparty on będzie o książkę Aleksandra Litwinienki i Jurija Felsztinskiego, pt. “Wysadzić Rosję”. Tego Litwinienki, który został otruty na osobiste polecenie Putina, jak niegdyś Stalin osobiście zlecił morderstwo Lwa Trockiego. Koło Historii kolejny raz zatacza pełen obrót…

 

Zamiast zakończenia…

     …pragnę przytoczyć cztery ostatnie wersy “Ballady o trzęsących się portkach” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Lecz zanim to uczynię, pragnę podzielić się z Wami bardzo osobistym doświadczeniem.  W  “Sowieckiej opowieści” jest fragment mówiący o deportacjach ludności z okupowanych przez ZSRR krajów bałtyckich. Te bydlęce wagony napakowane ludźmi znamy doskonale z historii II Wojny Światowej, tylko że większości kojarzą się one z nazistami. Ale to dzieje się już po wojnie, a autorem tego okropieństwa jest jeden z aliantów: ZSRR. Lektor opowiada o tej gehennie – ludzie stłoczeni jak świnie, nie ma miejsca by usiąść czy przykucnąć, wszyscy stoją, w podłodze dziura, która robi za sanitariat, na każdej stacji enkawudziści wyciągają trupy… Piekelny koszmar! A na ekranie, zaraz po zdjęciach archiwalnych, pojawiają się dziecięce rysunki. Prymitywne obrazki pięcio czy sześciolatków odnalezione przez twórcę filmu w archiwum Muzeum Okupacji Łotwy. Zestawienie treści słów opowiadających o wywózkach z tymi rysunkami jest porażające. Urocza, przepiękna wprost prostota dziecięcej ręki, opisująca niewyobrażalną krzywdę! Kolorowe wagoniki, ciężarówki pełne ludzi i pola pokryte grobami. Nie wytrzymałem. Szczęki zaciśnięte w bólu, w gardle klucha, rwący oddech, ale nie wytrzymałem: z oczu popłynęły łzy rozpaczy. Bóg mi świadkiem: gdyby wówczas ktokolwiek znalazłby się w moim sąsiedztwie i powiedziałby cokolwiek “usprawiedliwiającego” Imperium Zła, to zatłukłbym sukinsyna gołymi rękami!!! A teraz obiecane słowa Gałczyńskiego. Choć ich autor też cierpiał na czerwonkę, w tym momencie nie ma to większego znaczenia. Niech napełnią Was one refleksją, dodadzą otuchy i zmotywują do działania:

“Gdy wieje wiatr historii,

Ludziom jak pięknym ptakom

Rosną skrzydła, natomiast

Trzęsą się portki pętakom”

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Z pewnością film obejrzę. BTW - bardzo ciekawe TVP kupiła a nie pokazała. Może czekają na specjalną okazję? ;)

Dzięki za recenzję.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#38705

Info na temat kupna "The Soviet Story" przez TVP wziąłem z portalu Niezalezna.pl...
Poza tym w tekście nie wspomniałem o fakcie zakupu filmu przez niektóre stację telewizyjne w USA. Podobno jest tam emitowany...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#38707

Lenin, Stalin, Kim ir sen i Michnik zawsze mogą na nią liczyć
"Oto Partia - ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok."

o śmierci Józefa Stalina

Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!

Oto Partia - ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.

Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak.

A jak ochoczo porwała się do współobalania rządu premiera Pana Jana Olszewskiego!z Michnikiem, Wałęsą, Tuakiem, Pawlakiem i rzeszą TW !!pisząc na zamówienie jak za czasów stalinowskich służebne wierszydło"Nienawiść", łżegadzina zamieściła je na pierwsze stronie.

Nienawiść
Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale
dodaje.

Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy ?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety ?
Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą?
Porywa tylko ona, która wie.

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ile dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.

Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piękno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.

Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa ?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
- ona jedna.
Ileż w nim stalinowskiej poetyki, leninowskiego brzmienia i
michnikowskiej spoconej złówróżbnej facjaty!
"Nienawiść" to zestrofkowany Adam Michnik!!!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#38713

Tak jak napisałem: czerwona gnida! Szczególnie "Nienawiść" napisana w niby wolnej Polsce. A najgorsze jest to, że wiersz ten jest całkiem... dobry. To znaczy jest kawałkiem dobrej poezji. Nidgy nie zrozumiem...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#38717

Przeczytałem tylko pierwsze dwa zdania. Problemem nie jest to co Szymborska napisała,problemem jest to że urosła i nie donosi. Już nie powie-napisze kto świnia ,a kto człowiek. Czy trzeba wymagać pokajania się z błędów młodości? W starszym wieku to wątpliwe rzemiosło, wobec bagażu lat przebytych. Jedni mają szczęście i idą jasną drogą,drudzy z naiwności,lub upodobania wspomagają zło.Nie mogę żądać od Szymborskiej nad grobem by stwierdziła że jej poetyckie wołanie o źródło idei było wspomagane z funduszy KGB.Gardzę jej nagrodami ;odtrąconych Herberta ,Rilkego w jednym stawiam rzędzie-pierwszym.Proszę wybaczyć,to z głupoty

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#38741

ciw komu! co mówiła i przeciw komu! co świadczyła i przeciw komu! Z kim w jednym szeregu stawała przeciw ludziom zacnym!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#38828

"Już nie powie-napisze kto świnia ,a kto człowiek. Czy trzeba wymagać pokajania się z błędów młodości?" - Pana słowa.

Normalnie to ja grzeczny jestem, ale dziś jakoś tak szczeniacko wkur..., no znaczy się, tego, zdenerwowany jestem. Więc jak przeczytałem, że według Pana szacowna noblistka nie powie-napisze kto świnia, a kto człowiek, trafił mnie przysłowiowy szlag! Drogi Panie! Paszkwilancki wiersz "Nienawiść" pochodzi z początku lat 90. No to jakie do cholery błędy młodości?! Pyta Pan czy trzeba na starość wymagać przeprosin za błędy młodości. Proszę nie relatywizować! Za błędy trzeba przepraszać natychmist! A jak nie ma się wystarczająco odwagi, to, za przeproszeniem, kij w limo frajerom!!!

Poza tym to uwielbiam takie komentarze... Przeczytane dwa zdania, ale opinia już wyrobiona! Jak pragnę forsy...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#38834

Dzięki za tekst, film na pewno obejrzę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#38750