Czy śp. Bronisław Geremek pomógł Polsce? W czwartą rocznicę jego „samobójczej śmierci” cz.3/3.

Obrazek użytkownika Anonymous
Kraj

Przy bardzo aktywnym udziale Geremka, szczególnie od roku 1990 „naród wybrany” rozpoczął zmasowaną wojnę z polskością na gruncie gospodarki, ekonomii, finansów i suwerenności politycznej. Prowadził bowiem antypolską nagonkę w mediach, w której rzekomy polski antysemityzm, ksenofobia, nacjonalizm, nietolerancja, nakładały się na tożsame przywary Kościoła katolickiego w Polsce. Zarzucał nam „antysemityzm bez Żydów”. Sam zaś prowadził tę łajdacką wojnę na zasadzie czegoś w rodzaju „antypolonizmu bez Żydów”. Według ich danych, w Polsce oficjalnie nie ma Żydów (?), a ich ilość deklarowana od pół wieku jest niezmienna i wynosi 12 tysięcy (!). Bzdura!!!

A tymczasem od czerwca 1989 roku „UW-ole z Knesejmu” doprowadzili do niesłychanego podboju wszystkich decyzyjnych struktur państwa, zwłaszcza gospodarki, finansów, administracji, a przede wszystkim II władzy – mediów, za pośrednictwem których wzmogli szturm na wszystko, co polskie i katolickie. Geremek jako przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, a następnie jako szef MSZ, skrupulatnie dobierał ludzi na placówki dyplomatyczne, co odbiło się negatywnie w środowiskach polonijnych na całym świecie, albowiem ludzie ci nie byli zainteresowani bronić interesów Polonii. Koronnym przykładem niech będą Niemcy, w których ponad 2-milionowa Polonia nie jest uznana za mniejszość narodową, a więc nie ma żadnych praw.

Bronisław Geremek, jako członek paramasońskiego Clubu Rotary, a także jak przystało na członka lub „konsultanta” głównych nieformalnych struktur Rządu Światowego, – był gorliwym i zaangażowanym realizatorem długofalowego planu w unicestwianiu Polski. Ważniejsza struktura to Komisja Trójlateralna, założona w roku 1973 przez masonów: polskiego Żyda – Zbigniewa Brzezińskiego, Henry’ego Kissingera i Davida Rockefellera. To było i nadal jest jednym z największych centrów wpływu na bieg wydarzeń nie tylko w Polsce, ale także w świecie. Inną strukturą jest tzw. Rada Stosunków Międzynarodowych (Council Foreign Relations). Skupia ona bowiem całą elitę finansową USA i desygnowanych przez nią oficjalnych polityków, jak na przykład George’a D. Busha seniora – masona najwyższego 33 stopnia wtajemniczenia.

W 1989 roku Geremek przedstawił Radzie Stosunków Zagranicznych swoją wizję „architektury politycznej Europy”, a w dniu 23.04.1990 roku wespół z masonem Jacque Delorsem przed członkami Komisji Trójstronnej jako doradca, omówił zagadnienia „bezpieczeństwa” europejskiego. Ciekawostką jest to, że przestrzegał wówczas przed rozpadem Związku Radzieckiego. Euroentuzjasta B. Geremek byłb niepocieszony, gdyby zabrakło jego w ścisłym gronie decydentów w Klubie Europa, który miał wspierać proces wciskania Polski do Unii Europejskiej.

Nie bez znaczenia pozostawał Zarząd Klubu Europejskiego, który wówczas tworzyli: B. Geremek – prezes, ks. St. Opiela – wiceprezes, członkowie zarządu: Marek Edelman (dziś już ś.p) i Janusz Onyszkiewicz. Brak danych, odnośnie trzeciego członka zarządu, – w miejsce zmarłej Zofii Kuratowskiej. Członkami tego klubu między innymi byli: Jan Krzysztof Bielecki, Jan Błoński, Michał Boni, Józef Chajn, Kazimierz Dziewanowski, Władysław Frasyniuk, Aleksander Geysztor, Aleksander Hall, Jerzy Holzer, Zbigniew Janas, Jan Jankowski, Ryszard Kapuściński, Marcin Król, Jan Józef Lipski, Tadeusz Mazowiecki, Antoni Mączak, Krzysztof Michalski, Adam Michnik, Artur Międzyrzecki, Karol Modzelewski, Ryszard Reiff, Janusz Reiter, Piotr Słonimski, Aleksander Smolar, Jan Józef Szczepański, Józef Ślisz, Witold Trzeciakowski, Andrzej Wajda, Jacek Woźniakowski, Andrzej Kajetan Wróblewski, Henryk Wujec, Krystyna Zachwatowicz, Andrzej Ziabicki.

Oto byli „gwardziści” Geremka, niemal w komplecie żydowskiego pochodzenia, których specjalnością jest walka z polskością i Kościołem. Tym towarzystwem można by zasiedlić ekskluzywny kibuc w Izraelu. Ale jestem pewny, iż będąc w tym kibucu – zmarliby z głodu, gdyż w kibucach trzeba pracować, a ci nie przywykli do pracy. Ponadto uzurpowują sobie prawo do rządzenia gojami, których w kibucach – niestety nie ma.
Geremek dał upust swojemu szyderstwu, łgarstwu i ironii, który wielu Polakom uważnie śledzącym scenę polityczną na długo pozostanie w pamięci. Otóż w roku 1997, kiedy to jako czołowy aktywista Unii Wolności, walczący o poparcie jak największego elektoratu, opublikował programowy artykuł w GW, którego fragment cytuję:
„(...) Rząd Tadeusza Mazowieckiego, i później Jana Krzysztofa Bieleckiego oraz Hanny Suchockiej wydobyły Polskę z przepaści „gospodarki niedoboru”, postawiły na kartę wysokiego wzrostu gospodarczego i wysunęły nasz kraj na czołowe miejsce w całym regionie (...). Członkostwo w NATO i Unii Europejskiej jest gwarancją niepodległości i realizacji naszej szansy na pomyślność materialną (...). Unia Wolności odrzuca radykalizm, chce być partią centrum. Chce być wyrazista właśnie w odrzucaniu wszelkich ekstremizmów, fanatyzmu, nienawiści czy doktrynerstwa ideologicznego”.
Chciałoby się wowczas krzyknąć: dosyć już tego bełkotu, towarzyszu Benjaminie Lewartow!!!

Ocena wpisu: 
0
Brak głosów

Komentarze

Lewartow, to jeden z tych którego nazwisko można wpisać do panteonu największych szkodników Polski. Dziwię się tylko, jak można było dopuścić do uroczystości funeralnych w Katedrze Świetojanskiej z uczestnictwem najbardziej zacnych (teoretycznie) przedstwicieli Kościoła i Państwa. Dobrze, że rozsądny "demos" pojawił się z transparentami z napisem "dzięki Ci Boże, żeś go od nas zabrał".

Pozdrawiam . Dziękuję za artykuł - trzeba przypominać życiorysy naszych "sławnych Polaków".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#273639

Tym bardziej, że Geremek wierzącym to raczej nie był. ;-))). Ani chrześcijaninem, ani mozaistą...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#273645

Śp - pisać przy tym "nazwisku" to całkowite nieporozumienie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#273692