Ołowiane kulki i czarny proch

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

 
Jutrzejszy marsz i protest na ulicach Warszawy, powoduje, że napięcie rośnie, rządowi politycy i ich medialni propagandziści tracą rozum, strach powoduje biegunkę, nie tylko fizjologiczną, ale również umysłową, a potencjalne zagrożenie powoduje panikę, drżące ręce i kociokwik.
Możemy to wszystko obserwować we wszystkich mainstreamowych mediach.
Logicznie na to patrząc, to mają się czego bać. Upadek obecnego systemu władzy pozbawi tysiące funkcjonariuszy Układu przywilejów i intratnych zarobków. A wielu z pośród nich całkiem słusznie może się obawiać procesów i wyroków sądowych.
Lecz nie chcę dzisiaj więcej rozprawiać o rządzącej , wybitnie rozbestwionej sitwie i beneficjantach tej całej mafii. Otóż po naszej opozycyjnej stronie też różnym gorącym głowom powoli zaczęło odbijać.
 
W sieci objawiło się paru partyzantów, lub raczej lepiej powiedzieć, harcerzy, którzy rozpoczęli dyskusję na tematy obywatelskiego dozbrajania się, broni i okazywania oporu. Hasło – karabin w każdym domu!
Zamącił nieco w głowach tym niedoświadczonym entuzjastom swoim hasłem "Kościół, szkoła i strzelnica" Grzegorz Braun. Nie pojęli tego, ze jest to długofalowy program na przyszłość, a nie rozwiązanie na najbliższe dni.
Pojawiły się idiotyzmy na temat sprowadzania czarnego prochu i wytapiania ołowianych kulek, bo to podobno nie jest prawem zabronione, a nasi harcerze mimo wszystko przestrzegają ładu i porządku i zamierzają działać tylko zgodnie z prawem. Co samo w sobie jest dla mnie niezrozumiałym kretyństwem. Posiadanie legalnego karabinu lub pistoletu, którego każde użycie będzie nielegalne! Gdzie sens, gdzie logika?!
Ja wiem, że chłopcy, szczególnie ci, że tak powiem, nieostrzelani, uwielbiają się zajmować bronią i samochodami. Samochody są już w zasięgu, natomiast wszelkiego rodzaju uzbrojenie, to ciągle niedoścignione marzenie.
 
Telewizja uczyniła to, że obserwujemy setki demonstracji, buntów i rewolucji na całym świecie. Widzimy, jak zwyczajni ludzie walczą z policyjnymi i wojskowymi reżimami. Czy ktoś zaobserwował oddziały obywateli na barykadach uzbrojonych w ładowane od przodu muszkiety, czy samopały, dających odpór wyszkolonym siłom uzbrojonym w najnowocześniejsze środki? Bez jaj panowie! W użyciu są w przeważających przypadkach kamienie, koktajle Mołotowa i płonące opony. Króluje improwizacja i pomysłowość ludzi.
 
Kiedy w poniedziałek 14 grudnia 1970 roku manifestacja stoczniowców przybyła pod gmach Politechniki Gdańskiej, to mimo gorączkowych protestów kadry akademickiej, studenci bez wahania przyłączyli się do robotników i we wspólnym pochodzie udaliśmy się do centrum Gdańska, pod gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR.
Tam właśnie wielotysięczny tłum został zaatakowany przez zwarte oddziały milicji, ze wsparciem pojazdów opancerzonych. Zaatakowali z dwóch kierunków – od strony Biskupiej Górki i od strony Wrzeszcza. Początkowy szok był spowodowany przez użycie paru rodzajów gazów bojowych. Niektóre były autentycznie paskudne, bo powodowały trudności z oddychaniem i skurcz żołądka.
Nasza grupa wycofała się w kierunku Dworca Głównego i na całym obszarze wokół trwały walki, w których nie było zdecydowanych zwycięzców.
Wiele z tamtego wieczora pamiętam epizodycznie. Wiele rzeczy działo się bardzo szybko. Człowiek był w nieustannym ruchu.
Lecz dobrze pamiętam moment, gdy razem z robotnikami zdobyliśmy policyjny gazik.
Młody robotnik w bitewnym zapamiętaniu chciał wsiąść za kierownicę, rozpędzić samochód i z całą prędkością uderzyć w linię zomowskich tarczowników. Powstrzymaliśmy go. Przeszukaliśmy przewrócony nieopodal kiosk Ruchu i pozbieraliśmy wszystkie materiały łatwopalne; wszystkie takie pasty do podłóg, pasty do butów, płyny do czyszczenia i co tam jeszcze w owych czasach w kioskach sprzedawano. Załadowaliśmy tym towarem milicyjny pojazd, podpaliliśmy, a kolega ruszył, wrzucił drugi bieg, pedał gazu przygniótł kamieniem i wyskoczył.
Gazik coraz bardziej się rozpędzał po pustej ziemi niczyjej, między demonstrantami i siłami reżimowymi, równocześnie płonąc coraz bardziej. Linia zomowców w panice załamała się, wpuszczając płonącą pochodnię na kołach na swoje terytorium. Za gazikiem ruszył tłum ludzi spychając milicję z placu przed dworcem.
A ile mógł ważyć opancerzony pojazd bojowy piechoty, słynny SKOT? Nie wątpię, że ponad 10 ton. Mimo tego, na moich oczach, tłum ludzi przewrócił go na bok.
 
Gdzie tu jest miejsce na ołowiane kule i czarny proch?
Niepisane prawo demonstracji na całym świecie mówi, że już jeden pocisk wystrzelony z tłumu w kierunku sił porządkowych daje im prawo do rozpoczęcia strzelania z ostrej amunicji.
 
Demonstracje charakteryzują się własną dynamiką i własną logiką.
 
I tutaj zdecydowanie musimy podkreślić, że jutrzejsza demonstracja jest manifestacją pokojową.
Nikt nie ma zamiaru się bić i walczyć.
Samą swoją obecnością i postawą dajemy wyraz swojej niezgodzie wobec władzy, która fałszuje wybory, oszukuje i kradnie i używa do woli kosztem narodu. Całkowicie bezkarnie i bez cienia wstydu.
Oczywiście naiwnością jest przekonanie, że wszystko pójdzie dobrze i obędzie się bez incydentów i ewentualnych zwarć z policją. Poziom emocji jest tak wysoki, że najlżejsza prowokacja, czy to ze strony władz, czy ze strony zazwyczaj współuczestniczących w takich wydarzeniach chuliganów, może spowodować zapalenie płomienia walki.
 
A władza do takiej prowokacji bardzo prawdopodobnie może się posunąć. Bardzo by chcieli mieć pretekst, żeby ludziom przykręcić śrubę, zaostrzyć represje, zabronić demonstrowania i zdelegalizować to i owo, nie wyłączając nawet z tego Prawa i Sprawiedliwości. Jak by się im wtedy spokojnie i radośnie żyło...
 
Harcerze i domorośli partyzanci, co to ze swoich domów uczynią fortece bronione przez muszkiety, czarny proch i ołowiane kule, plus kusze, topory i maczugi nie pojmują jednego. Do walki na samym początku potrzeba ludzi. Armii. Bojowników. To to zapewne miał na myśli Braun umieszczając w swoim haśle szkołę, a nad czym nasze gorące głowy prześliznęły się bez zrozumienia.
Trzeba najpierw nauczyć i wychować przyszłych wojowników.
My, którzy oprócz współczesnej armii zawodowej, przeszliśmy pełne wyszkolenie wojskowe, po studiach nawet ze stopniami oficerskimi, mamy już dobrze ponad pięćdziesiąt lat.
Potem jest pustka. Bezmiar mężczyzn o bardzo słabej wartości bojowej.
To właśnie ci śmieszni harcerze i partyzanci, co na domowych tokarkach będą gwintować sobie lufy od wewnątrz. Każdy inżynier może od tego umrzeć ze śmiechu.
To także ci, co przebierają się za Hansa Klossa i czterech pancernych i ganiają po polach i lasach. Albo ubierają kaski i ochraniacze i strzelają, jak dzieciaki z kolorowych farbek.
Wszyscy niespełnieni wojownicy...
Profesjonalni, najlepiej wyszkoleni komandosi, po walkach, czy to we Wietnamie, czy w czasie Desert Storm w Iraku, licznie przez długie lata cierpią na zespół stresu pourazowego (PTSD – posttraumatic stress disorder). Walka to nie zabawa. A widzieć śmierć i ciężkie zranienia na własne oczy pozostawia ranę w mózgu na całe życie.
Łatwo i pięknie się o tym gada, lecz nikomu nie życzę osobiście to przeżywać.
 
Może więc w końcu kochani dzielni partyzanci i harcerze przestańmy pieprzyć o samopałach, replikach podrasowanych coltów, czarnym prochu i ołowianych kulach i zastanówmy się, jak w dniu dzisiejszym być autentycznie skutecznym i co robić, aby odzyskać władzę, bez zabijania ludzi na barykadzie.
Protestować – tak, wychodzić na ulicę – tak, strajkować – tak. I jeszcze używać wiele innych form oporu.
Ale nie dawać się podpuszczać i majstrować przy prochach, kulach, karabinach i pistoletach.
To najszybsza droga do samounicestwienia.
To właśnie to, co chciałaby najbardziej nasza ukochana władza.
 
 
 
.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:19)

Komentarze

Gdy pomyślę, że zupełnie nieuzbrojoną młodzież posłano przeciw uzbrojonym po uszy Niemcom 1 sierpnia 1944, gdy popatrzę na walki na ulicach miast Stanów Zjednoczonych pomiędzy czarną ludnością a siłami porządkowymi ( tam dostęp do broni palnej jest bajecznie łatwy, a nikt w tłumie z niej nie korzysta)...
Stosunek polityka do powszechności dostępu do broni palnej jest jednym z czynników wskazujących jego miejsce pomiędzy prawicą a lewicą. Czerwoni, różowi czy brunatni zawsze chcieli mieć monopol na broń. W końcu zwiększenie danin w połączeniu z bronią pod strzechami doprowadziło do wypędzenia brytyjskiej administracji z Ameryki...
Zwykły bandzior może się całkiem skutecznie uzbroić. Nielegalnie, ale on i tak żyje z przestępczości, więc jest to dla niego bez różnicy. Gdy napadnie na dom Kowalskiego z bronią w ręku, to Kowalski może się bronić...widelcem. Musi też uważać gdzie dźga, aby nie przekroczyć granic "obrony koniecznej". Prezes partii pseudo opozycyjnej mógł nosić pistolecik, w czasach gdy, partie polityczne musiały utrzymać się same. Dziś koryto jest obfitsze, zasilane z budżetu, więc można wygospodarować milion na ochronę. Przecież kiedyś może się zdarzyć, że wygrają wybory, znów w kampanii będą bajdurzyć i mamić karą śmierci na przykład- a gdy obietnice oleją- lud Warszawy może ruszyć pod Sejm, niczym Paryżanie pod Bastylię. Trzeba dać stanowczy odpór rzeczywistym przejawom odradzania się liberalizmu i konserwatyzmu w narodzie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

              

#1455228

O czym mówimy?

I to przypadkowo przy okazji zbliżającej się jutro manifestacji?

Tak zupełnie bez związku? Nikt nie pomysli o koincydencji?

 

Dom chcę mieć uzbrojony po zęby i mieć prawo bronić go każdym sposobem. To takie oczywiste, że nie ma co, co chwila tego powtarzać.

Ale się powtarza. Własnie wtedy, gdy zbliża się ważna demonstracja.

 

Bądźmy poważni.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2
#1455236

gdy popatrzę na walki na ulicach miast Stanów Zjednoczonych pomiędzy czarną ludnością a siłami porządkowymi ( tam dostęp do broni palnej jest bajecznie łatwy, a nikt w tłumie z niej nie korzysta)...

No właśnie, dlaczego?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1455376

#1455232

Jakby się Pan wczytał w komentowane rzeczy (bo jak miewam do komentarzy pod notką Trybeusa się Pan odnosi), wówczas zauważyłby Pan, iż o tematyce czarnoprochowców wypowiadali się ludzie przede wszystkim mający na myśli wykorzystywanie owej broni do celów wyłącznie sportowych, nie zauważyłem, by ktoś pisał o używaniu tej przestarzałej broni do jakiejś wojny, bo byłoby to siłą rzeczy śmieszne i bezcelowe (nawet gdyby armia posługiwała się tą bronią), aż strach pomyśleć z czym się panu będzie kojarzyło bieganie dla formy, bądź chodzenie na siłownie, czy trenowanie sportów walki, ja sam uwielbiam ćwiczyć i strzelać, to moje hobby, które nie ma na celu mordobicia i mordowania, po prostu tak się lepiej czuję i to mi odpowiada, Pan uważa że to złe, bo nie służy zmianie rządu? O co Panu chodzi? Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1
#1455237

Drogi Lju,

 

bądźmy poważni.

Ktoś napisał, że jeżeli w teatrze na scenie jest karabin, to w trzecim akcie musi wystrzelić.

Sportowe zabawy z niebezpiecznym prochem i bronią ładowaną od przodu?

Takie dyskusje tutaj, na politycznym blogu, w przeddzień manifestacji 13 grudnia ???

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1455241

Oczywiście, kwestia odnosiła się sprawy przechowywania takiej broni. Strzelectwo to sport, nie słyszał Pan o nim? W Krakowie cyklicznie zresztą odbywają się zawody strzeleckie, widzi Pan w tym coś złego? Ja nie, tak samo jak w tym, że najbardziej sprawą politycznie potrzebną jest popularyzowanie tego typu sportów i oswajania ludzi z tematyką dostępu do broni i z bronią, czas dobry jak każdy inny, a może nawet lepszy. Mnie cieszy podjęta tematyka. Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1
#1455242

Drogi Panie,

 

jestem przeciwnikiem polowań. Kocham zwierzęta.

Natomiast strzelcem jestem dosyć dobrym. Sam mam dosyć taniego Glocka 9x19 i trafiam w tarczę z 10 metrów.

Lecz, Pan wybaczy, o tym tylko harcerze dyskutują.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1455243

Szanowny kolego. To nie tak. Ja również rekreacyjne mordowanie zwierząt uważam za przejaw barbarzyństwa. W zawodach, o których pisałem, a brałem udział w nich jako widz, jedynymi ofiarami były zdeptane przypadkowo mrówki i celowo zabite komary, a celem były tarcze. To naprawdę świetny sport wart tego by o nim pisać. To nic zdrożnego, to pasja i nie ma to związku z wojnami, czy atakami. Bo tą bronią nie da się obronić przed agresją, czy napadać na banki i robić rewolucji, ale można sobie postrzelać do tarczy, podobnie jak z wiatrówek czy z łuku, w tym nie ma nic złego, są gusta. Cieszę się, że posiada Pan broń, ja sam preferuje broń długą, nie do obrony, ale do precyzyjnego strzelania, taka moja pasja, może to wada i bez optyki :) a wojny, to inna sprawa i inny temat. Pozdrawiam Serdecznie i szczerze

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1455357

Już co nie którzy zapomnieli co było na majdanie, ile ofiar ile ludzkiej tragedii. Ubecja tylko czeka na to, by przyjaciele z OMONu i specnazu szybko zrobili z nami POżądek. To przecież red bul Bredzisław wprowadził tylnymi drzwiami w sejmie, ustawę o POmocy z POza polski. Gdyby byt POlszewi był zagrożony. A kacapom jak wiecie ręka na spuście by zadrżała, strzelając do Polaków.

Strajki manifestacje przemarsze i tak w całej Polsce non stop. Bo licząc na wybory to na dwoje babka wróżyła, czego dowodem te na jesieni tego roku.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1455249

Witam

 

Otóż to.

Nerwy na wodzy, nie dac się sprowokować i twardo i nieustępliwie stać na swoim.

I mnie się cały czas wmawia krwiożerczość.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1455251

 .. aż strach pomyśleć z czym się panu będzie kojarzyło bieganie dla formy.

Nam się bieganie dla formy kojarzy z kryterium ulicznym ! ;-)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

#1455253

zobacz...facet odjechał całkowcie, po prostu musi zabłysnąć (rządza klików he he), a cały czas wypisuje sprzeczności...wpierw był za kryterium ulicznym, teraz wypisuje, że jutro manifa pokojowa...

...ja to widzę tak, ta notka jest w tematyce czarnoprochowce vs. siekiery, widły i piły, albo czarnoprochowce vs. palące się opony, kostka brukowa, kamienie...:))))))))))

...kto chciał, zrozumiał moją notkę, dlatego dyskusja była merytoryczna i bez scysji co ważne i bardzo się z tego powodu cieszę...a zauważam , że kolega jazgdyni powiela pisowski trend zbieżny z trendem obecnej władzy, czyli "rozbrajania społeczeństwa"...to widać, słychać i czuć

 

 

@jazgdyni, zastanów się co chcesz kryterium uliczne, czy manifa pokojowa ...określ się raz na zawsze???

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-7
#1455254

Widzisz,

oto dylemat myślącego człowieka - jak i po co się przed głupkiem tłumaczyć?

 

Nie rozumiałeś za pierwszym razem, to niby dlaczego masz rozumieć teraz? To ciebie przerasta.

Jak pisałem, że na siłę trzeba odpowiedzieć siłą i jak przywoływałem historyczną, krwawą walkę o wolność, to durnie włożyli mi w usta słowa, że nawołuję do krwawej ofiary z młodych obywateli. W swojej tępocie i prymitywiźmie prostaki nie potrafią zrozumieć, że twardą postawą można zdziałać więcej, niż ołowianymi kulkami i czarnym prochem. Do tego trzeba mieć trochę wyobraźni i znacznie więcej rozumu.

Cyborg gdzie indziej mi tak napisał:

cyborg59 2014-12-12 [15:04]

To co powiesz o psychiatrii internetu ?! Choroba dwubiegunowa z rozdwojeniem osobowości. Ci sami ludzie, pacyfiści, potępiający w czambuł wszystkie powstania, nagle odkryli w sobie Dave'a Croketa, Sokole Oko i braci Kiemliczów. Nic tylko prać ! Albo palić.

I ma rację. Bo twoje zachowanie daje się wyjaśnić albo bezwzględnym cynizmem i świadomą prowokacją, albo właśnie psychicznymi zaburzeniami.

.....................

Może, jako zdeklarowanemu katolikowi, to coś ci uzmysłowi:

 

"...W auli Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach już w listopadzie 2012 śp. kardynał profesor Stanisław Nagy:

Wydarzenia z 29 września 2012 r.[manifestacja w obronie TV Trwam - przypis jk] bardzo mocno ocierają się o rewolucję. Nie chodzi tu jednak o rewolucję pospolitą, złą i destrukcyjną, tylko o rewolucję perswazyjną, taką w której naród coraz głośniej zaczyna wołać: „To nie tak się rządzi, to nie tak kieruje się narodem!”. Rząd bowiem musi pamiętać, że jest na usługach narodu. Tymczasem w tej chwili tak nie jest. Dlatego też naród przypomina rządowi, co powinien robić. Przypomina na razie spokojnie (…)

Wyjście na ulicę wcale ni musi oznaczać awantur – o ile oczywiście nie działają prowokatorzy… Ale jeśli będzie się dalej tak rządziło, to może się to skończyć źle. Sprowokowany naród może bowiem posunąć się jeszcze dalej, a wtedy nie wiadomo, co się stanie (…)

O to, jaka Polska czeka nas w przyszłości, pytają przede wszystkim ludzie młodzi. Z tego też względu podobny marsz w przyszłości może zgromadzić przede wszystkim ogromną rzeszę młodych ludzi, którzy boją się o Polskę swojej przyszłości. Bo ona niszczeje, możemy palcem pokazać gdzie – gospodarczo, prawnie, kulturalnie, oświatowo… Coraz częściej mówi się, że przekupstwo staje się zasadą, że różnego rodzaju typy robią ciemne interesy kosztem całego społeczeństwa, że społeczeństwo rozwarstwia się na skrajnie biednych i skrajnie bogatych.

Wielu twierdzi, że na ulicę wychodzi się po to, by robić rewolucję. Na razie jeszcze nie było rewolucji. Było tylko pokazywanie palcem, uderzanie w bęben przestrogi. Ale co będzie dalej? Jeśli nic się nie zmieni w kierowaniu krajem, w wyznaczaniu mu priorytetów, dość łatwo przewidzieć, co może się stać…

 

Amen

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1455262

Widać, że nie zrozumiał, a raczej nie chciał zrozumieć o czym tam pisano. To nic innego jak załatwianie prywaty, a przecież przed tym ostrzegał dr TevelDe.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1455388

Do końca nie wiem o co Ci biega. Mam tamten post przeczytany wraz z komentami i nikt, słownie nikt, nie robił jakichś aluzji do jutrzejszego spacerowania. Tymbardziej, aby się wmieszywać z samopałami w tłum przeżuwaczy i zainicjowac jatkę.

"Logicznie na to patrząc, to mają się czego bać. Upadek obecnego systemu władzy pozbawi tysiące funkcjonariuszy Układu przywilejów i intratnych zarobków. A wielu z pośród nich całkiem słusznie może się obawiać procesów i wyroków sądowych. Lecz nie chcę dzisiaj więcej rozprawiać o rządzącej , wybitnie rozbestwionej sitwie i beneficjantach tej całej mafii."
Bez jaj, ale to się jakoś zrobi samo? Od spacerowania? Powodzenia, serio. Z całego serducha - powodzenia.
 
 
"Ja wiem, że chłopcy, szczególnie ci, że tak powiem, nieostrzelani, uwielbiają się zajmować bronią i samochodami. Samochody są już w zasięgu, natomiast wszelkiego rodzaju uzbrojenie, to ciągle niedoścignione marzenie."
 
"My, którzy oprócz współczesnej armii zawodowej, przeszliśmy pełne wyszkolenie wojskowe, po studiach nawet ze stopniami oficerskimi, mamy już dobrze ponad pięćdziesiąt lat. Potem jest pustka. Bezmiar mężczyzn o bardzo słabej wartości bojowej. "
 
Sobie jaja, bażant, robisz - przynależność, stopień i przebieg służby zawodowej poproszę, zanim bedziesz po takiej deklaracji amatorów entuzjastów rozliczał. Możesz dorzucic szlak bojowy i udział w konfliktach.
 
"Harcerze i domorośli partyzanci, co to ze swoich domów uczynią fortece bronione przez muszkiety, czarny proch i ołowiane kule, plus kusze, topory i maczugi nie pojmują jednego. Do walki na samym początku potrzeba ludzi. Armii. Bojowników. To to zapewne miał na myśli Braun umieszczając w swoim haśle szkołę, a nad czym nasze gorące głowy prześliznęły się bez zrozumienia. Trzeba najpierw nauczyć i wychować przyszłych wojowników."

Jak jeden z drugim postawi sobie palisadę i wystawi halabardników, to jego i gajowego maruchy, nie? Czy nie? Czy o co kaman? Będzie sobie też pogłowie wychowywał, czy kto ma?

Ale mu nie wolno, nie?

Wogóle po co Ci wychowywanie wojowników w skali szerszej? Do spacerowania? I kto ma wychowywać jeśli nie oni, Ty, ksiądz dobrodziej, kaczyński, kopacz, sikorek, bezimienny urzedas od prawomyslnego wychowania wojowników europejskich?

"To właśnie ci śmieszni harcerze i partyzanci, co na domowych tokarkach będą gwintować sobie lufy od wewnątrz. Każdy inżynier może od tego umrzeć ze śmiechu. To także ci, co przebierają się za Hansa Klossa i czterech pancernych i ganiają po polach i lasach. Albo ubierają kaski i ochraniacze i strzelają, jak dzieciaki z kolorowych farbek."
Coś robią, jakby to czasem zabawnie nie wyglądało. A co, mają zamiast tego grać w golfa? Niech sobie gwintują i biegają. Bieganie jest lepsze, niż spacerowanie emerytów - nic nie mogę i to nie ja spierdoliłem to wszystko, ja byłem tylko naiwny dupek, to spierdolił Bolek sam, ja jestem spacermen pierwsza liga i wyspaceruje, że to się wszystko odkręci. Chyba, że się nie uda, ale będę się starał spacerować energiczniej niż ostatnio.
 
"Profesjonalni, najlepiej wyszkoleni komandosi, po walkach, czy to we Wietnamie, czy w czasie Desert Storm w Iraku, licznie przez długie lata cierpią na zespół stresu pourazowego (PTSD – posttraumatic stress disorder). Walka to nie zabawa. A widzieć śmierć i ciężkie zranienia na własne oczy pozostawia ranę w mózgu na całe życie."
Dodaj - amerykańscy.
Wiesz co jest najgorsze? Gdy dowiadujesz się, że jesteś frajer i walczyłeś nie o coś, tylko za coś. Za gównianą wypłatę i do tego żaden z ciebie rycerz, tylko kazali ci robić rzeczy złe i robiłeś. To od tego dostaje się tego stresa pneumonica.
 
"Może więc w końcu kochani dzielni partyzanci i harcerze przestańmy pieprzyć o samopałach, replikach podrasowanych coltów, czarnym prochu i ołowianych kulach i zastanówmy się, jak w dniu dzisiejszym być autentycznie skutecznym i co robić, aby odzyskać władzę, bez zabijania ludzi na barykadzie. Protestować – tak, wychodzić na ulicę – tak, strajkować – tak. I jeszcze używać wiele innych form oporu. Ale nie dawać się podpuszczać i majstrować przy prochach, kulach, karabinach i pistoletach. To najszybsza droga do samounicestwienia. To właśnie to, co chciałaby najbardziej nasza ukochana władza."

No to jak być w dniu dzisiejszym autentycznie skutecznym???

"co robić, aby odzyskać władzę" - ani wcześniej nie była moja, abym ja odzyskać miał, ani jej nie chce jutro.

Spacerować? Spacerujcie..

Spacerować na dworze? Spacerujcie..

Strajkować? Gdzie? W KGHMie? Weź sobie zastrajkuj u siebie we firmie, powodzenia. He,he..

"I jeszcze używać wiele innych form oporu." Jakich? Wlepkę na zderzak? Opornik w klapie? Weź spróbuj im niezapłacić podatka, he, he, he.. Ci pokażą co se możesz i zapłacisz im dwa razy tyle potem. Oni nie przyjda z toporem, masz rację. Topór wyszedł z mody, za ciężki do tachania.

 

Na moje, niech sobie majstrują, bo to chyba ostatnia rzecz, której zabobonnie się ta uwłaszczona tłusza jeszcze boi, na serio. Szczególnie jak sobie to majstruja w domu i ostrzą na tego poborcę, a nie wynoszą z domu, na te twoje spacerki, bo tam bedzie rzeź baranów spacerowiczów. Szkoda ich. Nie pisali się na to, nie? Nie piszesz się, nie? No. To niech tam tego nie noszą. Wiadomo, kobiety, dzieci, to nie miejsce..

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1455263

Słyszę co mówisz.

I nadal myślę to, co napisałem.

 

Może kardynał Nagy ci nieco rozjaśni. Daj Panie Boże.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1455268

Bo tutaj nikt nie chce tego zorganizować:)) a wokól domu chodził nie będę bo zimno i deszczowo. Ale myślami będę z uczestnikami .Trzymajcie sie i nie dajcie sie komuchom sprowokować

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1455266

Witaj Józiu

 

Dwa tygodnie temu, jeszcze w listopadzie, rzuciłem hasło, żeby równocześnie organizować w tym samym czasie marsze w różnych miastach. Odzew - żaden. Wszystkie siły na ten jeden marsz.

A tu jeszcze chłopcy zaczynają dyskutować o muszkietach pistoletach, czarnym prochu i ołowianych kulkach?

Jak jutro bedzie prowokacja, to oczywiście wszyscy będą oburzeni.

Na czele z wczorajszymi pacyfistami.

 

Pozdrawiam i myśl o nas.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1455270

Odpisałem Ci Januszu trochę ironicznie, a to dlatego ze mam w pamięci zdarzenie z przed lat.A mianowicie po przegranych wyborach prezydenckich w 2010r. wspolnie z kilkoma osobami wysłalismy meila do władz PIS-u z propozycja, że jesteśmy chętni do promowania, agitacji itp na terenie Londynu,chodziło o zbliżające sie wtedy wybory parlamentarne.Juz po paru godzinach dostalismy odpowiedz, że to fajna inicjatywa,potrzebna ble,ble,ble,i nadeslą nam materialy ,ulotki itp.
Jest koniec 2014 roku a ulotki ciągle gdzieś tkwia na poczcie.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1455308

Młodzi, wyszkoleni na grach komputerowych uważają zamieszki uliczne za taką zabawę. PO przewidziała sytuację kryzysową jak teraz, bo zlikwidowała pobór do wojska i teraz młodziez nie ma zielonego pojęcia o broni, taktyce, czytaniu mapy. Z takim bezbronnym tłumem łatwo się zwycięża. Sluszna jest diagnoza,że demonstracja kieruje się swoimi prawami. I ja zwiewałem kiedyś przez ZOMO i to nie była zabawa. Mlodzi muszą wyłaczyć komputery i spojrzec na otaczającą ich ponurą rzeczywistość.Inaczej z głowami w chmurach bedą bajac w internecie o "coltach" i "kałachach". To PO-szustom nie przeszkadza, oni obawaiją się tylko działania - a to potrafimy my pokolenie pierwszej "Solidarności" Chyba jest już moment na działaNIE...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1455291

Witaj

 

Nie trzeba dużo robić... Potrzeba tylko być.

Ruszyć d... od komputera. Zademonstrować.

Oni boją się nawet milczącego, stojącego tłumu.

Byle był znaczny.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1455300

Niepoprawni

Prof. Andrzej Nowak, znany nie z ostrych wypowiedzi, lecz z głębokich historycznych analiz, stwierdził na portalu wPolityce.pl, że wyborczy wynik możemy zaakceptować, tylko „jeśli uznajemy, iż jesteśmy narodem kretynów, którymi mają prawo rządzić łajdacy”.

Także tam prof. Ryszard Legutko powiedział, że „Majdan byłby reakcją odpowiednią na sytuację”. I że jeśli ten wynik zostanie „przyklepany”, dla obozu niepodległościowego „najbardziej realistyczną drogą będzie nowy Sierpień”, bo woli odwoływać się do tradycji polskich niż ukraińskich.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1455314

podoba mi się notka

czarny proch, czarny chleb, czarna kawa, innymi słowy miejskie legendy, kto nie był w oku cyklonu, ten niech nie bredzi o "czeskim łączniku"

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1455350

Z czarnego chleba można było wykonać wiele fajnych rzeczy, kostki do gry, kostki domina i wiele innych rzeczy. Pamiętne to były czasy, jest co do dziś wspominać zwłaszcza czarna kawa z garnuszka aluminiowego.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1455359

tym niemniej cały czas są to legendy, w legendach jest ziarnko prawdy, ja nie dostawałem czarnego chleba, pijało się czaj, powiem szczerze nie pamiętam w czym to się parzyło ?

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1455368

Czyli "buzałe" z żyletek pewnie własną miałes.Jak tak dwie lub trzy "buzały" włączyło sie jednocześnie to w Czernobylu ogłaszano alarm

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1455394

ano miałem, ale widzisz nie pamiętam w czym to grzaliśmy, teraz mnie to męczy

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1455398