Czy Kaczyński podoła potomkom Feliksa Dzierżyńskiego?

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

Ta damm!

Patrzcie Państwo! Warszawa – komisja ds. reprywatyzacji. Wiadomo. Dzielny, młody rewolucjonista, Patryk Jaki, otwierając oczy ludziom, publicznie (na szczęście TVP została odzyskana) pokazuje jak mafijna banda szubrawców rozkrada stolicę Polski, mając w głębokim poważaniu 50 000 Warszawiaków, czyli prawie tyle, ile mieszkańców Woli, w czasie największej masakry ludności cywilnej, zamordowali Niemcy 5, 6 i 7 sierpnia 1944 roku, na początku Powstania Warszawskiego.

Powszechnie uznano, że "mózgiem", matką i ojcem tej bandyckiej reprywatyzacji jest prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Wątpiłem w to. Ona co najwyżej jest matką chrzestną. To nie ona – jest po prostu na to za durna i za próżna.

I oto wczoraj przed komisją Jakiego, stanął niepozorny człowieczek, pan notariusz Zbigniew Lichocki.
Realizował on, jako kurator wskazany przez Ratusz i zatwierdzony przez polski sąd, kradzież kamienicy na Pradze, tak zwaną "metodą na ducha", czyli właściciela, który już dawno nie żył. Dokładnie miałby 128 lat w momencie, gdy szanowny notariusz zabrał się do pracy. Lecz to nieistotne. Bo gdy prawomocny właściciel nie żyje, nie można go znaleźć, to majątkiem zarządza właśnie kurator. Może go wówczas dalej sprzedać chętnym. W tym wypadku – deweloperom. Rynkowo nawet za 10 milionów.

W trakcie przesłuchania wyszło na jaw, że ten niepozorny ( podobnie jak Beria, Jeżow, czy Jagoda) człowieczek jest faktycznie consigliere, czyli doradcą ( stworzonym przez Lucky Luciano) mafijnych struktur, w naszym wypadku, kolejnych tajnych służb RP. Co interesujące, sam je nazwał – służby mundurowe. I sam dumnie się określił – pułkownik Lichocki. Chciał może kogoś wystraszyć?
Zeznaje: - "Od 2008 do 2015 roku byłem szefem Biura Prawnego SKW". SKW to oczywiście Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Teoretycznie ci, co łapią obcych szpiegów i agentów, oraz zapewniają opiekę bezpieczeństwu kraju przed infiltracją obcych państw. Podkreślę: to lata rządów PO-PSL.
Wiadomo już dzisiaj, że pod prawną opieką pana płk były uprzednio inne "mundurówki" – UOP, pewnie WSI i wiele innych. Zaprzeczył tylko "zatrudnieniu" w Informacji Wojskowej (mordercy za Bieruta).

Jak to mówią młodzi – czaicie Państwo?!

HGW, mecenas N., ten co już siedzi, najbogatsza urzędniczka w Polsce, pani K. (też siedzi), to zwykłe płotki, pomocnicy.
Kto stoi za warszawską aferą reprywatyzacyjną?
Jak zwykle, nie może być inaczej – jak dotychczas za wszystkimi aferami III RP, za całą tą patologią minionego ćwierćwiecza stoją służby specjalne.
Tak pani Haniu, wyrok może będzie łagodniejszy (współsprawstwo).

Czy ktoś może wskazać choćby jedną poważną aferę w naszym kraju, w którą służby specjalne nie były by zaangażowane?

Idąc chronologiczne tyko parę przykładów:

·Afera Żelazo, lata sedemdziesiąte – wyrosła z Afery Zalew, prowadzona przez szefa I Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, generała Mirosława Milewskiego. Współpracownicy polskiego wywiadu przenikają do gangsterskich struktur Europy zachodniej, by rabunkiem, kradzieżami, porwaniami i pospolitym rozbojem, a nawet morderstwami, zapewnić pieniądze na finansowanie działalności wywiadu PRL. Zetknąłem się z tym osobiście w czasie moich pobytów w Hamburgu. A owocem tego komunistycznego dzieła stał się między innymi Układ Gdański, gdzie współtwórcą był słynny "Mecenas" i jego protegowany "Nikoś" – gangster Nikodem Skotarczak, w swoim czasie Honorowy Obywatel Trójmiasta, a gdy dostał kulkę w łeb, to jego pogrzeb i mszę w katedrze oliwskiej organizował arcybiskup śp. Tadeusz Gocłowski. Połowa biznesu i polityków wypasła się na tym działaniu służb. Na przykład członek jednej z największych grup kapitałowych Europy ERGO, sopocka Hestia (lokalizacja siedziby w najlepszym miejscu w Trójmieście, nad morzem na styku Sopotu i Jelitkowa), została założona przez najbliższego przyjaciela Nikosia – "Kurę". W tej aferze głośno jest o braciach Janoszach ze Śląska, a cicho o ludziach wybrzeża. Czyżby jeszcze byli aktywni?
·Afera FOZZ, lata osiemdziesiąte/dziewięćdziesiąte. Służby stworzyły sieć wykupujących zadłużenie Polski na zachodzie, ponieważ wartość tzw. "długu Gierka" spadła tak mocno, że przysłowiowego dolara można było wykupić nawet za kilkanaście centów. Mały problem – polskie pieniądze nie wracały do skarbu państwa, tylko do kieszeni służb specjalnych. Tu powstały podwaliny polskich oligarchów. Czy przypadkiem ze służbami nie był powiązany ojciec najbogatszego Polaka, szacownego doktora śp. Jana Kulczyka? Bo związki z I Departamentem MSW właściciela disco-polowego Polsatu, pana, znanego dzisiaj jako Zygmunt Solorz, a urodzonego jako Zygmunt Krok, a potem Piotr Podgórski, Zygmunt Żak i, co tam jeszcze, oraz, oczywiście, jako TW Zeg, z paszportem konsularnym, są wiedzą publiczną (i co z tego?). Rozwikłanie Afery FOZZ przypłacili życiem szefowie Najwyższej Izby Kontroli: Walerian Pańko i Anatol Lawina, oraz najbardziej dociekliwy – Michał "Oszołom" Falzmann. Na szczęście ciągle są z nami i ciągle prawi i aktywni: Izabela Brodacka-Falzmann i profesor Mirosław Dakowski. Bo mogło ich również nie być. Posadzono na parę lat pionki afery: działacz gospodarczy Grzegorz Żemek, biznesmen Dariusz Przywieczerski i jeszce paru pomniejszych.Nic a nic o prawdziwych sprawcach z MSW. Co, na przykład porabiają teraz generałowie – Tadeusz Wilecki, przypominam, kandydat na prezydenta RP w roku 2000, czy Konstanty Malejczyk, szef byłego WSI, a także były szef oddziału "Y" Zarządu II Sztabu Generalnego. Niestety nie żyje już "umiłowany na Pomorzu", ojciec chrzestny Układu T., generał Władysław Pożoga (zm. 6 kwietnia (link is external) 2015 (link is external) w Warszawie (link is external)) – członek Komitetu Centralnego (link is external) Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (link is external), dyplomata (link is external), generał dywizji (link is external) Milicji Obywatelskiej (link is external), funkcjonariusz PRL (link is external)-owskich organów bezpieczeństwa i wywiadu, m.in. I zastępca ministra spraw wewnętrznych, szef Służby Wywiadu i Kontrwywiadu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Departament I (link is external) i II MSW (link is external)), który pewnie wiele by nam powiedział. Afera FOZZ często jest nazywana, nie bez sensu, matką wszystkich afer. To w oparciu o nią (plus Afera Żelazo) stworzono III RP własnie w takim, patologicznym kształcie.

No dobrze, nie będę rozwijał, lecz kto stał za rozlicznymi, pomniejszymi aferami III RP? Afera ART-B, afera Starachowicka, afera hazardowa, afera likwidacji przemysłu stoczniowego, afera Rywina, afera gruntowa, sex afera Samoobrony, afera w MON, tzw. Szeremietiewa. Także afera SKOK Wołomin, którą opozycja totalna usiłuje przykleić PiSowi (jak kiedyś sprawę Telegraf), mimo, że są niezbite dowody działania służb. I jeszcze pewnie kilkadziesiąt innych.
No a dzisiaj właśnie (patrzcie, patrzcie!) pan pułkownik Lisiecki, prawnik (czy tylko?) tajnych służb, agentów szpiegów, dywersantów i TW, komisarzem od kradzieży warszawskich nieruchomości. Te misie wiedzą, gdzie jest miód.

Byłbym nie fair, gdybym się również nie zapytał o rolę służb w najważniejszych dla państwa wydarzeniach:
·Umieszczenie na stanowisku prezydenta RP, TW Bolka, Lecha Wałęsę, mającego wraz z komunistycznymi oprawcami, generałami Jaruzelskim i Kiszczakiem, nadzorować i kontrolować "Operację III RP", która pewnie też w przyszłości zostanie nazwana aferą. Generał Kiszczak najprawdopodobniej do końca był polskim nadzorcą prowadzącym tak zwaną transformację po wyreżyserowanym upadku komunizmu.
·Obalenie rządu Jana Olszewskiego – "Noc teczek". Zmanipulowanie, albo polecenie działania, posłów: Janusza Korwina-Mikke, Antoniego Macierewicza, Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka, by Lech Wałęsa mógł obalić gabinet patriotycznego, ale zagrażającego służbom i ich układom, premiera Olszewskiego.
·Afera Olina. Obalenie rządu Józefa Oleksego, pod dosyć wiarygodnym pretekstem współpracy z rezydentem KGB w Polsce, pułkownikiem Władimirem Ałganowem. Z tą postacią wiąże się również, tajemniczy i niebezpieczny "Układ wiedeński". Przewijają się tam tacy osobnicy, jak właśnie szpieg Ałganow, najbogatszy Polak Kulczyk, międzynarodowi hochsztaplerzy, panowie Kuna i Żagiel (również zamieszani w Aferę FOZZ), gangster Baranina, czy rezydent rosyjskiej mafii Ricardo Fanchini (faktycznie Polak o nazwisku Marian Kozina). Czyżby centrala "Układu III RP"?
·Utworzenie partii Samoobrona Andrzeja Leppera. Media donosiły, że Andrzej Lepper był nawet szkolony przez służby zagraniczne. Dziwnym trafem doradcą lidera był wspomniany generał Malejczyk
·Utworzenie partii Ruch Palikota. Rosyjskie powiązania jej lidera.
·Utworzenie partii Platforma Obywatelska. Były agent, a potem Szef Urzędu Ochrony Państwa, generał Gromosław Czempiński, w wywiadzie w 2009 roku oznajmił, że był jednym z inicjatorów założenia PO. To on także zwerbował do współpracy z komunistyczną bezpieką Andrzeja Olechowskiego, jednego z trzech przywódców nowej partii.
·Błyskawiczne przejęcie po Tragedii Smoleńskiej, nawet gdy jeszcze nie odnaleziono ciała prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego, funkcji po. prezydenta przez ówczesnego marszałka Komorowskiego. Człowieka znanego ze swoich silnych sympatii do służb specjalnych i wysokiego opiekuna WSI; podczas głosowania o ich rozwiązaniu gorąco się temu przeciwstawiał. Nadal nie wyjaśniona jest tzw. "afera marszałkowa" z Komorowskim w roli głównej.
·Utworzenie partii Nowoczesna Ryszarda Petru. Tutaj również wg. wywiadu Doroty Kani dziwnie pojawia się nazwisko generała Czempińskiego. Może jest to człowiek układu/służb do zakładania formacji politycznych? Może werbuje ludzi na podstawie haków, jakie zdobyły służby na nich. Chociaż wydaje się to nieprawdopodobne, bo pojmany przez Amerykanów polski szpieg, Marian Zacharski, określił Gromosława Czempińskiego w swoich książkach, jako kompletnego durnia. No, ale do mniejszych zadań się nadaje.
·Organizowanie po przejęciu władzy przez PiS, "obywatelskich" protestów ulicznych, przez dziwne, sponsorowane hojnie, przez nie wiadomo kogo, ugrupowania typu KOD, czy Obywatele RP, które wcale się nie kryją z przyjaźnią do komunistycznej ubecji i agentury, co mogli wszyscy zobaczyć, obserwując aplauz jaki otrzymywali przemawiający esbecy, czy nawet zomowcy.

Nie wymieniłem wielu, wielu spraw, bo pełne opracowanie zasługiwałoby jeśli nie na habilitację, to na zwykła rozprawę doktorską, a doktorów mamy w kraju stanowczo za dużo, a kiedyś szczytny tytuł, magistra, czy doktora dzisiaj już niewiele znaczy. Mogę być dumny, że przynajmniej tytuł inżyniera nie upadł.
Wymienione wyżej przykłady, taka krótka kompilacja, mają udowodnić tezę, że za wszystkim co chce nie dopuścić do samodzielności i dobrobytu Polski i Polaków, stoją służby specjalne. Mocno osadzone korzeniami w komunie i sowietach. Ale nie tylko...

*****

I wreszcie dochodzimy do Feliksa Dzierżyńskiego.
Jeszcze nie tak dawno, dobrze pamiętam, bohatera narodowego. Dumni byliśmy z niego. Głowne ulice i place nosiły jego imię. A także:
· Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce „Fablok” Spółka Akcyjna (link is external)
· Huta Bankowa (link is external) w Dąbrowie Górniczej (link is external)
· Akademia Spraw Wewnętrznych (link is external),
· Wyższa Szkoła Oficerska (link is external) w Legionowie (link is external),
· Wojskowa Akademia Polityczna (link is external),
· Centrum Szkolenia Wojskowej Służby Wewnętrznej (link is external)
· Fabryka Samochodów Ciężarowych „Star” (link is external)
· Zakłady Azotowe w Tarnowie (obecnie Grupa Azoty)
Oraz co mnie, marynarza okropnie wkurza, statek, masowiec Polskiej Żeglugi Morskiej, m/s "Feliks Dzierżyński'.

A co dzisiaj o tym człowieku sądzimy? Chociażby Wikipedia [ https://pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Dzier%C5%BCy%C5%84ski (link is external) ]

Feliks Dzierżyński ros. (link is external) Феликс Эдмундович Дзержинский, Fieliks Edmundowicz Dzierżynskij, ps. (link is external) partyjne: Jacek, Jakub, Franek, Astronom, Józef, Domański (ur. 30 sierpnia? (link is external)/11 września (link is external) 1877 (link is external) w Oziembłowie (link is external)[1] (link is external)[2] (link is external), w Puszczy Nalibockiej (link is external), zm. 20 lipca (link is external) 1926 (link is external) w Moskwie (link is external)) – polski (link is external) i radziecki (link is external) działacz socjaldemokratyczny (link is external) i komunistyczny (link is external), twórca i szef pierwszych sowieckich organów bezpieczeństwa: Czeka (link is external), GPU (link is external) i OGPU (link is external), symbol terroru w rewolucyjnej (link is external) i porewolucyjnej Rosji, zyskał przez to miano Żelazny Feliks, Krwawy Feliks i Czerwony Kat. Uważany za jednego z twórców państwa radzieckiego (link is external)
[...]
W Rosji Radzieckiej (link is external) należał do ścisłego kierownictwa partii komunistycznej (link is external), był bliskim współpracownikiem Lenina. W latach 1917–1926 stał na czele Nadzwyczajnej Komisji ds. Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (ros. ЧК, Czeka (link is external), czerezwyczajka), którą sam zorganizował na prośbę Rady Komisarzy Ludowych (link is external)[33] (link is external). Organizacja była odpowiedzialna za masowe zbrodnie na „wrogach ludu”: przeciwnikach politycznych, ale także „obcych klasowo” ziemianach, przedsiębiorcach, duchownych. W 1918 roku przejął też kontrolę nad systemem więziennictwa Rosji Radzieckiej.

Dzisiaj ten polski szlachcic-bolszewik mierzony jest właściwą miarą.
Był on najbardziej znienawidzonym Polakiem w dziejach. Psychopata, patologiczny sadysta, morderca i okrutny polityk.
Nie będę tutaj dalej rozbierał tego potwora ne elementy. Chciałbym tylko stwierdzić, że jak wielu psycho-, czy socjopatów, był inteligentny i sprytny (co go nie uchroniło przed otruciem przez Stalina).
I to on, Polak niestety, nie żadne Ruskie, stworzył nowoczesne służby specjalne i ustanowił ich rolę w państwowych strukturach.
Czerpiąc również pełnymi garściami z doświadczeń carskiej Ochrany, doprowadził do mistrzowskiego poziomu metody manipulacji, prowokacji, posługiwania się kłamstwem, likwidowania przeciwników, czy jakiegokolwiek oporu, czy sprzeciwu. Zakładał lipne organizacje opozycyjne. Wykorzystując strach i terror zmuszał zwykłych ludzi do nieustannej inwigilacji i donoszenia na wszystkich. Udoskonalił metody tortur. Słynny konwejer to też jego wynalazek. Był tak groźny, że nawet Stalin się go autentycznie bał.
I tak to poszło. Najpierw bolszewicki ZSRR, a potem cały świat. Szybciutko jego metody podchwycili niemieccy naziści Hitlera. Potem Hiszpanie i Włosi. A nieco, tylko nieco później, Amerykanie. Wykładowcy z CIA do dzisiaj uczą na jego i jego uczniów skryptach. Wysoko też jest ceniony przez speców z Królestwa, z MI5 i MI6. No i oczywiście Mossad.
A my, Polacy, doświadczyliśmy, przez 45 lat, plus potem 25 III RP, jego teoretycznych założeń organizacji i roli służb specjalnych w społeczeństwie. Fachowcy mówią, że u nas nie było jeszcze tak strasznie. NRD, a także Rumunia i Bułgaria, we władzy służb specjalnych wyprzedzały nas o kilka długości. We Wschodnich Niemczech Tajnymi Współpracownikami (TW) była ponad połowa społeczeństwa. Przypadkiem widziałem jadąc Berliner Ring, jak rosyjskie oddziały specjalne, helikopterami ewakuowały ich byłego przywódcę, Honeckera z Berlina, bo bardzo prawdopodobne, że ludzie własnymi rękami by go rozszarpali.

Nawet Stalin mordując Dzierżyńskiego, chyba rozumiał, co może się stać z każdym państwem, jak władzę w nim przejmą służby specjalne. Mniej więcej coś podobnego widać jeszcze w Korei Północnej.
A my często w filmach z Agentem 007 i tego typu hollywoodzkich thrillerach patrzymy ze zgrozą, jak tajne służby specjalne chcą przejąć władzę nad światem. Na szczęście, nigdy się im nie udaje.
Tutaj muszę dobitnie podkreślić, że Feliks Dzierżyński, jest tylko "ojcem założycielem", a to, że popadliśmy w sowiecką niewolę i ich system przemocy, to również zasługa Anglii i USA w Jałcie. Sprzedali nas jak świniaka, za tymczasowy pokój. Nie mniej, sowieci i ich służby uzyskali największy wpływ na to, co się w Polsce działo. Także po roku dziewięćdziesiątym.
Co nie znaczy, że inni nie maczali palców.
Czy były premier Donald Tusk był agentem o pseudonimie "Oscar" niemieckiej tajnej służby BND (Bundesnachriechtendienst)?
Czy były marszałek i minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski był (i jest?) współpracownikiem brytyjskich MI5 lib MI6?
Nie będę rozważał kogo mają CIA i Mossad, bo to teraz nasi ściśli sojusznicy (ha, ha...)
Nie mniej, jedno jeszcze trzeba zrozumieć – to, że wszystkie wywiady, wszystkie służby specjalne, lepiej lub gorzej współpracują ze sobą na całym świecie. I niestety, mają ciągle cholerny wpływ na legalną władzę i co najgorsze, zgodnie z doktryną dezinformacji i manipulacji Dzierżyńskiego, kolosalny wpływ na media, dziennikarzy i publicystów, z których, kto wie ile, jest ciągle na żołdzie tych służb.
A hipotetycznie, według moich rozważań, za taką współpracę międzynarodową służb specjalnych w Tragedii Smoleńskiej, można by obwinić: zleceniodawców – polskie, rosyjskie i niemieckie agentury, jako tych, których kraje odnoszą największe korzyści, amerykańskie i angielskie służby wiedzą o zamiarach, zbierają materiały, które się kiedyś mogą przydać, lecz na razie trzymają gęby na kłódkę. Reszta się buja w nieświadomości, albo bujdzie.
Podobna współpraca, jak zgładzenie w Gibraltarze generała Sikorskiego rękami służb brytyjskich, na zlecenie Kremla poprzez NKWD.

*****

Czy możemy nie dopuścić, by te zbrodnicze służby, ta ubecja, te wsioki, ta informacja i zomowce, wygrały? Lider Platformy Obywatelskiej, impotentny Grzegorz Schetyna już im publicznie obiecał, że jak pomogą mu przejąć władzę, to on natychmiast przywróci do właściwego poziomu bezczelnie obcięte do 2 tysięcy przez PiS emerytury.
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Polakowi Feliksowi Dzierżyńskiemu i jego wychowankom, może się tylko przeciwstawić inny Polak, konkretnie –Jarosław Kaczyński i jego partia PiS. No bo kto inny? Może mi ktoś wskazać takiego człowieka, lub ugrupowanie?
Pierwsza połowa tego co napisałem, to gołe, nie do podważenia fakty, właściwie nikły ułamek 25 – letniej historii III RP, dowodzącej, że we wszystkich aferach, przekrętach, układach, koteriach i sławnych kastach, zawsze mieli udział ludzie służb, ludzie bezpieki i ich współpracownicy i beneficjenci.
Walka cały czas się toczy. Już nie na noże, ale na piły mechaniczne.
Cały system antypisu, z dużym poparciem lewactwa i kryptokomuny świata zachodu, jak i Rosji stara się zabić ten patriotyczny, suwerenny ruch Polaków. Chcemy być wolni. Wolni od wszystkich.
Wolni od Kremla na zawsze. A co pisze w Brukseli agent rozprowadzający Tusk w internecie: - rząd PiSu realizuje dokładnie politykę Kremla. Patrzcie jaki prymus Dzierżyńskiego w odwracaniu kota ogonem – czarne jest białe, a białe czarne.
Wolni od Berlina i prusaków.Tymczasem zaprawiony w bojach wojownik z Afganistanu, Radek Sikorski deklarował, że Polska zrezygnuje z własnej polityki zagranicznej, bo Niemcy są w tym lepsi. Jak Dzierżyński spowodował, że mienszewicy dołączyli do bolszewików, to w rok zostali zlikwidowani. O to Radkowi S. Chodzi?
Głupiutkiej i w głębokiej traumie (PSD w psychiatrii) po przegranej pani europoseł Róży Thun nie wspomnę. To biedna kobieta.
Służby, ich agenci i tuby (TVN i GW) nie mogąc się połapać w szachowych strategicznych rozgrywkach obecnej władzy, w aktach desperacji usiłują skłócić przeróżnych przywódców. Trudno się w tych ich dociekaniach połapać: - już nie wiadomo, kto jest najgorszy – Kaczyński, Macierewicz, Duda, czy Morawiecki. Niestety, udało się ten klasyczny trik Dzierżyńskiego częściowo, na szczęście w niedużym fragmencie zrealizować i starozakonni wyznawcy PiSu nagle zaczęli nienawidzić prezydenta Dudę, czy premiera Morawieckiego. Nie pojęli i nadal nie pojmują, dlaczego PJK odsunął niezłomnego Antka i nie mając pomysłu łatwo dali się uwieść antypisowskiej propagandzie. Na szczęście to, jak grypa i katar – stosunkowo szybko samo przechodzi.
Służby specjalne, prawie wszędzie na świecie stworzyły hermetyczne, bardzo silne i wpływowe kasty i oddziały. Jak kiedyś Templariusze, czy później masoneria . Oddziaływują na coraz to więcej dziedzin ludzkiego życie. Choć głównie tam, gdzie można ukraść duże pieniądze i pozostać bezpiecznym. Kasta sądowa i jej działanie, czyli sądokracja ma nieco słabiej od służb. Przecież nie wypada im jawnie być szubrawcami i zbrodniarzami. Muszą zachowywać pewne pozory, aczkolwiek po cichu, powoli i podstępnie też usiłują przejąć władzę. A służby mają glejt na tajemnice. Mają broń przeróżnego rodzaju: od trucizn i gazów po rozpuszczalne w ciele naboje pistoletowe. I wozy pancerne... i helikoptery... i tysiące innych gadżetów. I są uczeni, by nie mieć skrupułów. Byłego przyjaciela Andrzeja Leppera załatwili wprost po mistrzowsku. I likwidują wielu, wielu innych.
Cóż robić mój Boże! Taka praca!

Czy przejdziemy do historii, jako ci, którzy wygrali z nie tylko przeciwnikiem, ale śmiertelnym wrogiem wyszkolonych przez polskiego bolszewika Dzierżyńskiego?
I nie będziemy się posuwać do metod, które stosował król Francji, Filip IV Piękny, likwidując potężny i bogaty Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa, czyli Templariuszy. (Ubodzy i bogactwo... dziwne... Co na to pani HGW, podobno dama zakonu maltańskiego)

Tak, czy inaczej wojna się toczy. Jak widać, codziennie odkrywamy kolejne przyczółki ubecji, czy wojskówki.
Mam wewnętrzne przeczucie, że tym razem damy radę.
Idź się walić Feliksie Dzierżyński!

Ps. Panie i Panowie! Czekista powinien mieć chłodny umysł, gorące serce i czyste ręce. Feliks Dzierżyński
 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:16)

Komentarze

Czekista powinien mieć chłodny umysł, gorące serce ,czyste ręce.

 i wyprany mózg

 

 

od lewej :

Ruszkiewicz, Wrzodak,Kosiur,Białas

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1556169

Czyli tak zwane pieski Wileckiego.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1556170

Czterech muszkieterów Wileckiego 
czyli :

idiota,kretyn,wariat i przygłup

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1556171

Co Ci zrobiły psy, te szlachetne i wierne zwierzaki ?! 

Jak się zrobi gorąco to wyjdzie z nich szczurza natura.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

#1556179

Nie rozróżniasz "psy" i "pieski"?

Mam psa i kota i oba je kocham.

Szczurów nie lubię.

Trzym się

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1556189

"Dzielny, młody rewolucjonista, Patryk Jaki, otwierając oczy ludziom..."
Uważa Pan , że to właśnie tak powinno się odbywać?. Jedna kamienica na jeden telewizyjny spektakl w tygodniu (w porywach do dwóch) ?. I Pan uważa, że w ten sposób "podołamy potomkom feliksa dzierżyńskiego" ?.W ten sposób, to ostatnia kamienica w Warszawie zostanie "rozliczona" za 100 lat. Kto zastąpi w kontynuacji "śledztwa" Pana Jakiego, po jego śmierci ze starości i wyczerpania przy pracach w komisji ?.
Ta komisja, to medialny spektakl dla głupich , nic więcej. Zna Pan jednego skazanego w tej sprawie ?.

Przed szanowną komisją przewija się cała plejada bandziorów, spekulantów, bezwzględnych przestępców , plując szanownej komisji w twarz !!.
To jakaś parodia. Jedna z głównych podejrzanych leje na szanowną komisję "sikiem prostym", a szanowna komisja nadal śledzi...
Nie tak miało być Panie "jazgdyni" nie tak..Cała ta komisja przypomina mi spektakle PRLowskiej milicji z
rozkładaniem w wachlarze banknotów podobno przejętych od przestępców...
Cyrk dla idiotów...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1556183

Szanowny Kolego!

Mnie też w pewnym stopniu zżera niecierpliwość. Wiele pisałem, jak mi się podobało rozwiązanie Erdogana w Turcji. Gdyby to u nas było możliwe...

Wrogowie nasi czekają tylko na małe potknięcie. Europoseł Czarnecki w przenośni porównał zdrajczynię Thun do szmalcowników, a jaki wrzask się podniósł. Już niedawno, jak Marsz 11 Listopada zaczął odnosić wielkie sukcesy, to na pomoc przyjechała niemiecka antifa. Proszę pomyśleć bez emocji, co by było, gdyby Patryk Jaki, doprowadził, co ustawowo może, Gronkiewicz-Waltz przed komisję w kajdanach i pod eskortą policji. Pan by się cieszył i zapewniam, ja też. Lecz tak zwana europejska opinia wybuchła by tysiącem oskarżeń.

Proszę się nie obrażać, że cytuję niemieckie powiedzenie - Langsam, langsam, aber sicher.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1556188

Prawie się obraziłem... Na szczęście tylko prawie :)/
Pozdrawiam rozsądnie :).

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1556190

 Witaj! Sądownictwo jednak nie uniknie miotły. Może nie tak jaskrawie medialnie, ale jednak. Moim zdaniem, jednak za kilka miesięcy Będzie realnie możliwe doprowadzić tę Oną w biżuterii. Być może już nie przed komisję, ale do prokuratury. To za duży ilościowo układ, aby ją nie sypnął. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1556200

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1556313

Wiara w "słupki" z reguły źle się kończy :).
W PRLu poparcie dla jedynie słusznej partii było znacznie większe, a jak się skończyło, wie nawet dziecko.
Zastanawiam się, dlaczego ty Józio, dorosły chłop tego nie wiesz ...

PS. Od kiedy to, po tak wielu kompromitujących fałszerstwach, powróciła ci wiara w tę "sondażownię" ?.
Kiedyś była be, a teraz jest cacy ?.
Józio, bądź poważny...
Wiem jedno, gdy jakiejś partii lub organizacji, według "niezależnych" mediów znacznie rośnie poparcie, u mnie natychmiast zapala się wielka czerwona lampka...
Zapewne Józio tego nie wie, ale nachalne "informowanie" społeczeństwa o znacznym wzroście poparcia służy tylko jednemu... To prymitywna, ale skuteczna (jak widać na przykładzie Józia) reklama towaru.

Tak , tak Józio, reklama. Podobnie reklamuje się tabletki na rozwolnienie, które są niezwykle skuteczne i używa ich tyle to, a tyle dotkniętych tą przypadłością...
Kup Stoperan i głosuj na PIS, a będziesz szczęśliwy, przecież większość to robi !!! :) :) :).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#1556349

Kup Stoperan i głosuj na KOD i UBywateli, a będziesz szczęśliwszy,

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1556353

Zauważyłeś Józio pewną zależność, partii, w której łapach znalazły się najważniejsze media, natychmiast skaczą niemiłosiernie słupki poparcia ?.
Widziałeś kiedykolwiek odwrotną sytuację ?. :).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1556355

bez pomocy "służb" przejął władzę?  Nagrania rozmów "polityków" same się dokonywały i ujawniły? Po Lizbonie nie bardzo  wierzę w  wizje PJK zgadzając się jedynie, że nie ma On żadnego konkurenta ale to też za sprawą owych "służb" rozbijających w zarodku tworzące się organizacje patriotyczne - vide Ruch Narodowy (nie zdążył się uformować, a już wyciekły rozmowy szefa ONR -  P. Holochera najpoważniejszego kandydata do prezesury RN - na temat "starozakonnych" - po których zmuszono Holochera do ustąpienia na rzecz b. pracownika u oficera wywiadu PRL - R. Winnickiego. Natomiast  powątpiewają w ostatnią "dobrą zmianę" nie "starozakonni". a Polacy widząc właśnie jak to "starozakonni " nadają kierunek zmianom - to przecież po "party" u agenta Mossadu J. Danielsa PJK tam nie obecny musiał dokonać zmian na tam obecnych.  Z każdym dniem widzimy jak PJK traci wpływ na obsadę ważnych stanowisk Rządzie na rzecz popleczników "starozakonno-komuszych" (od Geremka) w żydokomuszych UD/UW. To nie na odnowę cmentarzy polskich, a "starozakonnych" przeznaczane są potężne kwoty podatnika-Polaka, to nadal blokowana jest ekshumacja w Jedwabnem dokumentująca niezbicie o niemieckiej zbrodni. itd... itp...

Po za tym wątkiem  zgadzam się z resztą artykułu bez żadnych zastrzeżeń.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

antyleming

#1556210

Drogi kolego!

Obsesja żydowska wielu dobrym i mądrym ludziom zamazuje obraz. To przykre, lecz muszę to powiedzieć, każda nienawiść, czy to do Ukraińców, Żydów, Rosjan, ciapatych, została wmanipulowana. Tak, jak do szczepionek, obecnie smogu, a jeszcze niedawno CO2, do kościoła, jak właśnie ten niezborny, pobity Pieczyński mówi.

To jest polityka, to jest biznes. Chcemy przecież wygrać. A ciągle jesteśmy Dawidem, wobec sąsiednich Goliatów. Fajnie jest grać w pierwszej lidze i decydować samemu, z kim powinniśmy się spotkać. Ale do tej pierwszej ligi trzeba wejść. A żeby wejść, trzeba grać tą samą grę, co inni.

Czy jest alternatywa na dzisiaj dla nowej ekipy PJK?

Nie sądzę.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1556213

Zawsze zdatna, rodzaj ten wojska w Rzplitej złożony był z ludu wołoskiego Karpaty zamieszkującego z którego to ludu górale nasi się wywodzą, lud to dzielny i dziki niestety, czasu wojen do godności stanu szlacheckiego latwo dochodzący. Używani byli jak obecne specsłużby do zadań specjalnych-zwiadu, dywersji etc Czasu onego w trylogii tatusia opisanego mieli oni nadaniem królewskim zimowe leże w lasach sandomierskich naznaczone. Kiedy szli z letnich siedliszcz, kolib i sałaszy na grzbietach górskich do zimowych leśnych komyszy to spokojna ludność podgórska chowała dobytek i kobiety jak przed tatarska chassą lub późniejszymi bolszewików pochodami. Taka to dzicz złodziejsko-kurewska, choć zacna w boju była. Rokosz Lubomirskiego z nich swą niszcząca siłe czerpał. Rzadzili się prostymi zasadami prawa wołoskiego, gdzie ród, klan miał bardziej niż monarsze prawo nad mieszkańcem takiej wioski czy miasteczka nawet. Po dziś dzień górale się owymi rodowymi zwyczajami, gdzie srogość z frywolnością fikuśnie się przeplatają kierują.

I drugi przykład: owe Dzierżyńskiego pomioty które rolę wołochów z pierwszej Rzeczpospolitej w parodii ojczyzny peerelem zwanej pełniły. Czasu stanu wojennego i po nim w ramach przygotowania do ewakuacji bolszewii za Bug i Dniestr i prawie pod Psków w Hiperborei komisary wojskowe z rozkazu sztabowo przygotowanego w łonie tzw. wrony pierdolonej przeszyli swoją wołoską i parodię onej na bolszewi podkręconej obecnością całą tkankę organizmu. O uniwersytetu po białostocki PGR, w telewizji prezenterzy nosili mundury LWP wzięci w kamasza a na zapleczu w cywilkach przejmowały wołochy peerelu wadzę nad tieliewizjom, podobnie w prasie, radiu, internet dostał się im po potknięciu jakim dla nich był pam Kluska, ale koniec końców też ich. Podobno jeszcze kilka lat po operacji wielkiego magdalenka i okrągłym stołem opatrzonego przejęcia po skarpetkach z sortymentów LWP przez chłopska zaiste zapobiegliwość pod garniturami markowymi cichcem donoszonymi, pewnie tez ów aromat keratolizy dziobatej i innych trepich przypadłości po dziś dzień rozsiewają.Nie ma ich wielu, raczej jak oficyjeróww mojej Rzeczpospolitej było. Reszta ich personela to klientela mocno podszyta do Wielkiego brata atencyją nadzwyczajną i spojona do Solidarności pogardą, strachem, obrzydzeniem, a w istocie lękiem śmiertelnym i niedowarzonemi uczynkami z niego wynikającymi pospołu splamiona.

Mamy więc z owego pierwszego i drugiego obrazu syntezę: państwo przez okrutnego i dzielnego pasożyta mocno kurestwem, złodziejstwem i trepim keratolizy dziobatej odorem zalatującego pasożyta przeżarte. Pasożyt ów różne rodzaje terapii zniósł. Zdaje się tylko zarażenie jakimś mniej szkodliwym a zjadliwym dla reszty stada szczepem onego naumyślne zarażenie może tę raka modelująca parazytozę oswoić. I tu obraz trzeci.

W pieleszach domowych uczonej gawiedzi pełnych zasłyszałem gadkę o pasożycie zdaje się(nomen omen) buławnikiem zwanym. Jestto rodzaj solitera malutkiego, część czy więcej milimetra zajmującego, kilka tylko segmentów ciała główką pokaźną zakończone. Żyją one głównie w trzewiach, nie tworzą baz i koszar jak ich pobratymcy bąblowcami zwani ale cześć zwyczajów bąblowców dziedziczą. Mogą bowiem dowolną tkankę zasiedić i nie da się ich farmakologicznie, chyba nożem cyrulika usunąć. Chorują na nie dzieci. I jako że nieuchronnie zajmą oprócz jelit wątrobę , płuca, mózg, mieśnie etc leczyć trzeba. No ale jak jeśli na leki nie reagują i nie da się ich jak bąbla bąblowca cyrulika nożem wyciąć i wypalić. Otóż mądrość ludowa sposób wynalazła. Zalewa się w wanience słomę owsianą wrzątkiem, po ostudzeniu wkłada się dziecko do wanny i przez godzinkę moczy się wrzątku co rusz dolewając. Od waporów owsianych alkaloidami też zwanymi buławnik ten dostaje małpiego rozumu dezorganizacją zachowania zwaną. Wyjmujemy dziecko z kąpieli i smarujemy mu plecy miodem i ciepłym mokrym okładem z ręcznika przykrywamy. Dziecko leży na brzuszku. Po kilku godzinach uzuwamy okład i plecki golimy. Na brzytwie zostają główki buławników a z reszta w skórze a właściwie naskórku organizm radzi sobie znakomicie. Po kilku dniach po buławnikach - nicponiach serce i mózg dziecka żreć gotowych nie ma śladu.

Mądrość ludowa i szacunek do ludu-tam jest rozwiązanie. Jeszcze prostota pobożność i pokora-ale te z ludu natury a nie z obrazków moich wynikają

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Onufry Zagłoba

#1556215

Dziękuję bardzo!

 

Świetny tekst o późnym poranku do kawki (trzeciej).

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1556216

potem poprawię, teraz to mimo świetności tekstów jestem chorobą złożon. Oby to nie było stado wściekłych buławników. Bo odruch wymiotny jest głównym boleści moich przejawem. I mimo boleści dziękuję za uznanie, oprócz durnych nauczycielskich ęści lat temu pierwsze to zdaje się takie prawdziwe uznania wyrazy. Jakiż ten człowiek malizną podszyt, chociażby w formę Zagłoby ubran

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Onufry Zagłoba

#1556220

Co Ty czytasz do poduszki ?!

Zmusiłeś mnie do googlowania : keratoliza dziobata :inne nazwy to ;  rogowiec pobrużdżony, pitted keratolysis, keratoma sulcatum, keratoma plantare sulcatum, ..

Jak będziesz dalej czytał to nigdy się z barłogu nie zwleczesz !

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

#1556232