Początek islamizacji UE zrobiono już w Austrii

Obrazek użytkownika jasieńko
KawiarNIA

Czy dojdzie do tego w Polsce? Niebawem minie rok od prawa, które uchwalił parlament austriacki. Wiadomość przemknęła niepostrzeżenie przez portale informacyjne, a prawo to czeka na swój wielki dzień - dzień, w którym kraje unijne zaczną (dobrowolnie lub pod przymusem) przyjmować je u siebie. W końcu obecność muzułmanów wpisano mieszkańcom EU jako jeden z elementów krajobrazu – już na stałe – jak nie przymierzając cyprysy w Toskanii czy lawenda w Prowansji, i to od razu w ilości ponad krytycznej. Dobrowolnie jak Austria lub pod przymusem - z uwagi na liczbę wyznawców islamu, którą to narzuci Tusk z Schultzem i Junckerem - w ramach rozwiązywania kryzysu imigranckiego.

Oto ona - wiadomość z 25.02.2015 r. (1)

Parlament austriacki w środę głosami przedstawicieli koalicji rządzącej przyjął poprawki do ustawy o Islamie, która reguluje status społeczności muzułmańskiej i wyznawców islamu w Austrii, a jednym z celów regulacji jest zabezpieczenie przed działaniem (wpływ i rekrutacja) islamskich ekstremistów.

Zmiany dotyczą prawa uchwalonego w Austrii w 1912 r. i wprowadzają zakaz finansowania społeczności muzułmańskiej z zagranicy, ale jednocześnie przynoszą korzyść muzułmanom austriackim w postaci możliwości utworzenia studium teologii islamskiej. Najnowsza wersja tego prawa podporządkowuje organizacje muzułmańskie powszechnemu prawu publicznemu. Status osobowości prawnej społeczność muzułmańska uzyska pod warunkiem, że „wykaże się podstawowym pozytywnym stosunkiem do społeczeństwa i prawa”. Jeśli chodzi o finansowanie, a szczególnie „zbiórkę funduszy na nieokreśloną aktywność w celu zaspokojenia potrzeb religijnych członków”, to nie może być prowadzona z zewnątrz.

Zagraniczni hierarchowie religijni (takim jest imam) mogą na dotychczasowych zasadach pozostać jeszcze w Austrii do roku czasu od wejścia w życie ustawy. Związki i organizacje muzułmańskie, które nie dostosują się do nowego prawa muszą być rozwiązane do 31.03.2016 r. Ustawa zobowiązuje muzułmańskie wspólnoty religijne do usunięcia tych imamów, którzy zostali skazani na karę pozbawienia wolności 1 roku i więcej, a także tych, którzy „ciągle zagrażają porządkowi, bezpieczeństwu publicznemu, zdrowiu, moralności społecznej, prawu i wolności innych osób”.

Pomimo tych ograniczeń wynikających z zagrożenia islamskim ekstremizmem i chęcią uczynienia działań wspólnoty muzułmańskiej transparentną, ustawa niesie również korzyści dla muzułmanów w Austrii - przewiduje od 2016 r. utworzenie na Uniwersytecie Wiedeńskim wydziału teologii islamskiej i zabezpiecza 6 miejsc pracy dla wykładowców.

Ustawa po raz pierwszy reguluje sprawy posługi duszpasterskiej w wojsku, więzieniach, szpitalach i domach opieki.

Muzułmanom zezwala się na „wytwarzanie produktów mięsnych i innych zgodnie z ich zasadami wiary”, co zawiera również zasady uboju rytualnego będącego „kamieniem niezgody” w wielu krajach europejskich.

Ponadto ustawa reguluje „odpowiadające wierze” wychowanie religijne dzieci, a także rytuały jakim jest obrzezanie mężczyzn.

Zmiany prawa przyjęto w parlamencie Austrii po burzliwej debacie, w czasie której partia FPO prezentowała szczególnie rygorystyczne stanowisko. Jej lider Heinz-Christian Strache uważał, że nowelizacja ustawy nie zmieni niczego co zmniejszyłoby obawy i niebezpieczeństwa. „Islam jest obcy w Austrii”, mówił Strache odpierając ataki posłów mówiących, że islam jest częścią społeczności austriackiej. Strache bezskutecznie domagał się stosowania języka niemieckiego w meczetach, zakazu budowy minaretów i zakazu noszenia burki.

„Pańska mowa koncentruje się na podziałach społeczeństwa, a integracja nie może być osiągnięta przy pomocy podziałów”, odpowiedział mu Peter Wittmann zastępca przewodniczącego partii socjaldemokratycznej SPO.

Skoro w Austrii żyje ponad 500 tys. ludzi, którzy uważają się za muzułmanów „to nie mogę powiedzieć, że oni nie są częścią naszego społeczeństwa”, odpowiedział Heinzowi Strache przewodniczący Austriackiej Partii Ludowej OVP Reinhold Lopatka.

Uchwalone przepisy wywołało krytykę władz Tureckich, głównie w związku z zakazem finansowania wspólnot muzułmańskich z zagranicy. Przedstawiciel Urzędu do Spraw Wiary rządu tureckiego Diyanet Mehmet Goermez powiedział, że „ustawa cofa Austrię o 100 lat w zakresie praw należnym wspólnotom religijnym”. Przewodniczący partii SPO Norbert Darabos odpowiedział, że ustawa jest „wyważona” oraz „szeroko uwzględnia wiele aspektów”.

Tyle informacja.

Należy zwrócić uwagę, że ze sposobu zredagowania informacji wynika obecność przedstawiciela Turcji na obradach parlamentu Austrii, co jest raczej nieprawdopodobne. Natomiast ocenę potencjalnego zagrożenia odrębności Europy pozostawiam każdemu do indywidualnej oceny.

Szczególnie zapis o odpowiadającemu wierze wychowaniu religijnym dzieci kłóci się z nagonką medialną na katolików i kościół w Polsce przez szwabskie polskojęzyczne media. A gdy już muzułmanie zagoszczą w Polsce na stałe...

Wedle ostatniego spisu powszechnego w Polsce jest kilka uznanych mniejszości narodowych, m. in. Żydzi, których jest wg tego spisu 7,5 tys., co przy zgodzie Kopaczki na pierwszy „przydział” imigrantów w wysokości 12 tys. plasuje ich od razu wyżej od Żydów, a przy tym tempie napływu muzułmanów do EU jest tylko kwestią czasu kiedy zostaną pierwszą mniejszością, pokonując mniejszość niemiecką liczącą 350 tys. osób.

Przy unijnej tendencji do „wymieszania” celem tzw. „ubogacenia”, istnienie prawa uchwalonego w Austrii jest wygodnym pretekstem do wprowadzenia go w każdym kraju unijnym pod dowolnym unijnym hasłem.

W innych krajach zabroniono noszenia burki, w Austrii już nie; kwestią czasu jest pojawienie się nad Dunajem pierwszego minaretu i donośnej modlitwy docierającej do coraz dalszych obszarów Europy głoszącej nową religię.

Ci co mienią się być politykami powinni zwać się paralitykami.

 

(1)

http://www.slobodnadalmacija.hr/Svijet/tabid/67/articleType/ArticleView/articleId/276279/Default.aspx

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

Polska to nie zachód, by kozojeby od Allacha mogły sobie pozwalać na takie rzeczy co wyprawiają na zachodzie.

Polacy by im zrobili dzihad po Polsku i oni to wiedzą, dla tego nie chcą przebywać w Polsce i dla tego z dwóch powodów omijają Polskę.

Pierwsze to boją się Polaków, a po drugie bardzo mały socjal, a to są śmierdziele którzy nie chcą pracować, wola brać duży socjal z zachodu i robić zadymy, jak pracować.

Zachód jak się nie opamięta to będzie jego kres łacińskiej kultury.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1504496

Był sobie taki polityk Jörg Haider, który miał poparcie wśród wyborców w Austri duże.

Na szczęcie dla liberałow miał rodziców z przeszłością NSDAP,

i stosunkowo łarwo było zarzucać mu, co tylko dusza zapragnie.

Cytat z Wikipedii:

"Wejście pierwszej partii Haidera do konserwatywnego rządu kanclerza Schüssela było przyczyną zastosowania przez Unię Europejską sankcji wobec Austrii – było to jedyne tego typu działanie w historii UE. 14 członków Unii zamroziło na osiem miesięcy stosunki z tym krajem[1"

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B6rg_Haider

Watro pomysleć, czy Austryjacy popierali go, bo mieli poglądy nazistowskie,

czy też wudzieli w nim skutecznego polityka walczącego na przykład z imigrantami, może i jedno i drugie.

https://en.wikipedia.org/wiki/Jörg_Haider

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Jacek Trzaska

#1504499

Wystarczy wpisać w google islamistische zentrum wien.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1504555

nie przyszło mi do głowy sprawdzić, nie sądziłem, że minaret już tam wystrzelił w chmury. Chyba dlatego, że te, które gdzieniegdzie spotykałem były skromnymi budynkami. Dzięki za uwagę.

Widać, że czasem rzeczywistość wyprzedza nasze przypuszczenia.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

wyrzuć telewizor

#1504584