Duda. Gracz.

Obrazek użytkownika jasieńko
KawiarNIA

Wejście miał świetne wywołując u jednych euforię, u tych drugich niepokój. Widać, że zawodnicy podnoszą poprzeczkę. To dobrze, bo śmieci nam nie potrzeba. Z drugiej strony przy tak barwnym, czasem aż niepoważnym tle gracze zyskują. Graczy będzie trzech i o to zadba już niemiecki przemysł medialny. Wzorem nie tak dawnych „zagrań medialnych” (pamiętacie brak transmisji sportowych w siatkę akurat wtedy, gdy Polska miała silną drużynę? I ten sukces?) telewizje nie pokazały mityngu Dudy. Z pewnością pokażą te dwa inne. Ale ja nie o tym chciałem, tylko o wątpliwościach i nie o tym czy wygra, ale gdy wygra. Co wtedy? Trzeba sobie jasno postawić sprawę: od dziesięciu lat obracamy się tylko tak jak nam pozwalają. Do tego służą ramy, ramki, dyrektywy, naciski i pieniądze. A sama funkcja? Tu też spójrzmy trzeźwo: podpisze albo nie podpisze, rząd zaklepie i tyle. Szansą jest tylko zdobycie przewagi w sejmie, a z tym gorzej. Z tego powodu pojadę na dziesiątą do Częstochowy w najbliższą sobotę 21 lutego.

Szukając analogii szerszej i niekoniecznie bliskiej - znajdujemy się w sytuacji zbliżonej do tej, w jakiej było Księstwo Warszawskie. Nadal jesteśmy w kleszczach niemiecko-rosyjskich, a sytuację gospodarczą mamy jeśli nie podobną, to gorszą.

Przytoczę drobny fragment z książki „Księstwo Warszawskie (w setną rocznicę powstania)” B. Geberta, wyd. Lwów 1907:

Spodziewano się po Napoleonie całej Polski, gdy on (...) stworzył kraik, Księstwo Warszawskie, odkroiwszy z zaboru pruskiego kilka powiatów, które bądź to Prusom pozostawił, bądź też darował swemu nowemu sprzymierzeńcowi, carowi Rosyi. (...) Napoleon zabrał najlepsze dobra narodowe wartości 26 milionów franków, by niemi obdarzyć wyższych generałów francuskich. Także przejął na swój rachunek wierzytelności pruskie, ubezpieczone na dobrach właścicieli polskich, którym swego czasu tak bardzo ułatwiał zaciąganie długów rząd pruski. (...)

Gospodarka w kraju na wskroś rolniczym (...) doznała w pokoju tylżyckim ciosu śmiertelnego, gdy Napoleon nałożył na Księstwo, podobnie jak na inne kraje od niego zależne, ów słynny „system kontynentalny”, zakazując wywozu płodów przez Gdańsk (...) Chciał co prawda cesarz Francuzów w ten sposób zniszczyć swego wroga śmiertelnego, Anglię, żyjącą z handlu morskiego, ale pośrednio przygotował ruinę Księstwa, w którem skutkiem tego spadła niebywale cena ziemi, tak wysoko stojąca pod rządami Prus. A na zniżkę wartości ziemi, na zastój w gospodarce rolnej i na liczne skutkiem tego bankructwa wpłynęła jeszcze i inna okoliczność, wynikająca z dorywczego przeszczepienia Konstytucji francuskiej na grunt polski. (...) Nie mało bez wątpienia przyczyniły się do tego dawne rządy pruskie, które kraj cały zalały sfałszowaną monetą zdawkową, wyłowiwszy chytrze dawną srebrną monetę jeszcze przed upadkiem Polski. (...)

Ruina finansowa zdawała się przeto wisieć nad Księstwem. (…) Suma wierzytelności bankowych, przejętych przez niego po rządzie pruskim była olbrzymią bo wynosiła 46.366.220 franków i 400.000 procentów. O umorzeniu tej sumy przez państwo wobec jego opłakanego położenia nie było mowy. Ostatecznie Napoleon, widząc, że Księstwo nawet bieżącym wydatkom (zwłaszcza na wojsko) podołać nie jest w stanie, zawarł z komisarzami księstwa w maju roku 1808 w Bayonne układ, którym zrzekał się swych pretensyi, ale pod warunkiem, że mu Księstwo w ciągu trzech lat zapłaci ratami 20.000.000 franków wraz z procentami licząc po 5 od sta. Ale finansowo wyczerpane państwo i tej sumy uiścić nie było w stanie, a sumy te przeszły do historyi jako przysłowiowe „bajońskie sumy”. Dochody bowiem Księstwa, mimo wielkiej ofiarności mieszkańców, wynosiły w roku 1807/8 31 i pół miliona, gdy wydatki dosięgały cyfry 51 milionów, a stosunek ten przychodów do wydatków polepszył się nieco dopiero w przyszłych latach krajowej gospodarki.

Przy niewielkim wysiłku intelektualnym łatwo dojrzeć szersze analogie. Czy trzeba przypominać ile to już lat mamy tzw. deficyt budżetowy? Czy w sposób celowo nienagłaśniany nie przekroczyliśmy poziomu owych - sum bajońskich? A teraz przygotowanie do usunięcia rodzimej waluty i przyjęcia Euro? A z kim to unia wojuje – przypadkiem nie z USA, jak kiedyś Napoleon z Anglią? A długi państwa polskiego i likwidacja przemysłu zmierzająca do stworzenia kraju ekologicznego (rolniczego?), wypisz wymaluj...

A te nakazy i rozkazy unijne, których nie zrealizowanie grozi karami za każdy dzień opóźnienia w dziesiątkach tysięcy Eur/dzień, a te naciski i szantaże ze strony Niemiec, Rosji, USA i Izraela, które – były i są.

I jeśli spojrzeć na naszą historię okiem przeciętnego Chińczyka, to obecne istnienie państwa polskiego uzależnione jest wyłącznie od wojen – była wojna, to i powstało państwo; po okresie krótkiej samodzielności znowu znikło, a potem po wojnie znowu powstało. Czyż naszym warunkiem istnienia - znowu - nie będzie wojna, do której coraz bliżej? Tylko, że substancję narodową mamy za każdym razem słabszą...

Wróćmy na koniec do imprezy wyborczej. Co też obecny prezio robi? Ano będzie jeździł po kraju i agitował, zamiast siedzieć na zadku i pilnować swojej Jolki. Jak jest takim dobrym prezydentem to jego czteroletnie działania powinny się same obronić, czyż nie tak? Ale widać, że słaby był.

Na dobrą sprawę będziemy mieli swoiste mistrzostwa Polski w strzeleniu Polakom gola. Mamy tylu wszechstronnych graczy i przez chwilę myślałem, że do kompletu wstawią nam jeszcze egzotycznego Goodsona, ale Najwyższy ulitował się nad nami – wystarczy nam jeden z rozdwojeniem jaźni. A Duda gra. Z pewnością jest świadom swej wartości i siły. Trenera miał odpowiedniego, tylko... kto za nim stoi? Tak naprawdę, to jaka korporacja go wystawiła, bo przecież w tym ubeckim kraju nic nie dzieje się – ot, tak sobie. Ludzie niewygodni przecież ostatnio tak często targali się na życie (a oni chcieli nas tylko troszeczkę uświadomić), że aż strach pomyśleć o zwycięstwie, jeśli on naprawdę...

Generalnie to mamy pecha do prezydentów.

Ten kandydat jeszcze nie obiecał, że puści złodziei w skarpetkach, a przecież wszyscy – jak wtedy z wielką nadzieją – tego oczekujemy. A jeśliby miał porwać ludzi za sobą, to chyba powinien, tylko pamiętajmy – on niewiele może na tym stanowisku.

A inni, czy obiecają coś podobnego w swej wymowie?

Dlatego zadam pytanie rodem z kosmosu:

czy znowu trafimy na Bolka?

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.9 (głosów:18)

Komentarze

Obecnie mamy kulawy wprawdzie, ale dostęp do informacji z internetu,

gdzie w zasadzie możemy jeśli nie doslownie to między

wierszami dowiedzieć się kto jest kim, z kim przestaje itd.

O Bolku wiekszość z nas dowiedziala sie po fakcie.

Teraz więc nasz wybór będzie znacznie bardziej świadomy,

co nie znaczy, że nie będzie takich , którzy na Bolka zagłosuja.

Ale tu na NP to rzeczywiście jest pytanie z kosmosu.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

cui bono

#1466107

Niby to Jasieńku masz rację. I dzięki ci za mało znany cytat o Księstwie Warszawskim bo wielu nie wie, że niepodległość to jest sprawa wyłącznie ludu, który chce być wolnym. Myślą, że a to Unia, a to USA, a to niewidzialna ręka rynku czyli Nie-wiadomo-co ich wyzwoli. Tymczasem nawet Nie-wiadomo-co nie zrobi tego za darmo. Zażąda władzy, kasy i duszy.

JEDNAKOWÓŻ

Jednakowóż teraz trwa walka i w czasie walki nie radzę podważać wiary w generała nawet jeśli w przyszłosci generał okaże się agentem. Co by to było gdyby w 1918 roku patrioci zaczeli wykańczać Piłsudskiego twierdząć, że to niemiecki agent tak samo jak zresztą i Lenin? I do tego socjalista, rozwodnik i nie-katolik.

Zawierzono mu i chyba dobrze się stało.

Po przeczytanu twojej Jasieńku końcówki ktoś o słabszym charakterze może nie pójść na wybory mówiąc, ze nie ma kogo wybierać. Weźmiesz to na swoje sumienie Jasieńku?

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Ostatni legion

#1466123

gdyby jakimś cudem Duda zdobył żyrandol, to na 1000% będzie poprawnym Prezydentem a potrzebny jest niepoprawny.

I to bardzo mocno niepoprawny, cholernie niepoprawny.

"Poprawny" pokiwa paluszkiem, może trochę pogrozi-"obecnej ferajnie"-będącej przy korytku i na tym się skończy.

A tu trzeba prawdziwej rewolucji rozliczeń, popartej kosmiczną wręcz odpowiedzialnością za losy kraju.

W kampanii Dudy ni słychu ni widu o największych grzechach tej koalicji i jej kandydata, ani mru mru o geszefcie z lasami.

Co to ma być: przyjęcie u cioci na imieninach czy walka o najważniejsze stanowisko w państwie?

Na koniec-koligacje z Kornhauserami-to nie moja bajka.

Z uwagi na powyższe głosuję na Brauna.

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-8

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1466142

I tak trzymać!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

Grzest

#1466144

żeby POraz kolejny wystrychnąć POLAKÓW na dudka. KOLIGACJE DUDY Z PARCHAMY, JAK RADUŚ SIKORSKI.To są kpiny robienie sobie jaj z NARODU POLSKIEGO.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1466153

„W kampanii Dudy ni słychu ni widu o największych grzechach tej koalicji i jej kandydata, ani mru mru o geszefcie z lasami.” – pisze Bibrus.

 

Tymczasem podczas niedawnej Konwencji Wyborczej pan Andrzej Duda, kandydat PiS na urząd Prezydenta RP, mόwił wszem wobec: „ … polska ziemia wymaga ochrony.”  I zaraz potem: To samo dotyczy polskich lasów.  Dziś podejmuje się różne zakusy w kierunku ich prywatyzacji.  Dziś podjęto już zakusy w kierunku osłabienia przedsiębiorstwa Lasy Państwowe.  Do czego ma to prowadzić?  Do tego, żeby za kilka lat powiedzieć, że jest ono nierentowne i trzeba je sprywatyzować?  Nie będzie na to zgody prezydenta Rzeczypospolitej, nigdy.”

 

Protestuję także przeciwko sformułowaniu Bibrusa: „ … gdyby jakimś cudem Duda zdobył żyrandol … ”.   Panie Bibrus, dr. Andrzej Duda, popierany wysiłkiem milionόw jego rodakόw ubiega się o wybór na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.  Interesujące, iż kiedyś podobnie już obrażała Polaków czerwona tuba Putina - wiceprzewodniczący rosyjskiej Dumy - Władimir Żyrinowski.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

kassandra

#1466207

.... witaj *Kassandro* !

Dziękuję za  Twój komentarz.

M.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1466209

proszę nie łączyć na siłę mojej osoby z Żyrynowskim, te tanie chwyty socjotechniczne nie przejdą.

Niepisane prawo tego portalu, pilnowane dość surowo przez "Gawriona", nakazuje podawać źródła cytowanych wypowiedzi.

W Pani komentarzu brak podania żródła wypowiedzi Dudy jest ewidentny, zastanawiam się czy to nie jest już naruszenie

regulaminu portalu.

Na koniec, gdyby nawet Duda mówił coś o lasach i innych ważnych sprawach, bez otwartego zapytania w stronę

Komorowskiego to na ile jest to cokolwiek warte?

Kontrkandydat obecnego Prezydenta musi umieć zadawać nawet najbardziej niewygodne pytania.

Monolog wśród zaprzyjażnionej młodzieżówki to nie jest to czego oczekuje Naród.

Pan Duda jest poprawnym pretendentem do stanowiska a potrzeba kogoś bardzo niepoprawnego.

 

 

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1466307

Duda: będę bronił polskiej ziemi i lasów

Kandydat PiS zapowiedział, że zaraz po tym jak zostanie wybrany na prezydenta i na niego zaprzysiężony, to zostanie przygotowany projekt chroniący polską ziemię. W sytuacji, gdy ograniczenia jej obrotu mają być zniesione 1 maja 2016 r., to projekt pilny - podkreślił.

Dodał, że polska ziemia wymaga ochrony.

- To samo dotyczy polskich lasów. Dziś podejmuje się różne zakusy w kierunku ich prywatyzacji. Dziś podjęto już zakusy w kierunku osłabienia przedsiębiorstwa Lasy Państwowe. Do czego ma to prowadzić? Do tego, żeby za kilka lat powiedzieć, że jest ono nierentowne i trzeba je sprywatyzować? Nie będzie na to zgody prezydenta Rzeczypospolitej, nigdy - zaznaczył.

 

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/inauguracja-kampanii-andrzeja-d...

 

Jak liczny jest elektorat, który zostanie porwany programem G. Brauna: 

 Kościół, Szkoła, Strzelnica. ? 

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1466310

popartą źródłowym materiałem.

Tak powinno się komentować.

Cóż w związku z tą wypowiedzią?

Zobaczymy co zostanie z obietnic po wyborach, które wpierw trzeba wygrać.

Powtarzam- słowa Dudy zacytowane tu przez "Omilka", winny być skierowane bezpośrednio do Bronisława a nie młodzieżówki

PIS-u.

Pozdrawiam.

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1466314

I tura - to mniej jakby ważne, wierząc, że nie będzie to komorusek. Może nawet być pani dr. Na kogo zagłosujesz w II - o to jest pytanie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Stasiek

#1466245

„Na koniec-koligacje z Kornhauserami-to nie moja bajka.”  -  pisze Bibrus powyżej.

Chce pan cytat z odnośnikiem, to proszę ...

Św. Jan Paweł II o rasiźmie: „Niestety, rasizm pojawia się w coraz nowszych i nieoczekiwanych formach, obrażając i obniżając wartość rodziny ludzkiej.  Rasizm to grzech, który poważnie obraża Boga."

 

http://www.franciszkanie.pl/news.php?id=130

http://ekai.pl/wydarzenia/x566/papiez-rasizm-obraza-boga/

http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?id=253&s=opoka#

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

kassandra

#1466327

Mimo wszystkich wątpliwości będę głosować na Dudę, daje choć nadzieję na zmianę. Wśród młodego, zlaicyzowanego społeczeństwa Braun nie ma żadnych szans. A wśród starszych Komor jest wyjątkowow popularny. Widzą go tak, jak przedstawia telewizja.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1466160

trza siać!

pzdr

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1466173

"PO POWSTANIU kościnszkowskiem stan materjalny kraju był opłakany. Czego nie pochłonęła wojna 1792 r., tego dokonały wysiłki 1794 r., drapieżność Moskwy liczne pożogi, sekwestry i konfiskaty. Nic więc dziwnego, że po tylu klęskach, rzeziach i łupiestwach, po takiem wyludnieniu i zbiedzeniu kraju rozgoryczenie objęło szerokie warstwy ludności. Jakobini polscy postanowili nastrój ten wyzyskać. W Warszawie powstała "Organizacja zgromadzenia centralnego", która za pośrodnictwem geometry Gorzkowskiego-Bittermana przygotowywała, na szczęście nieuskutecznioną, rzeź szlachty. Franciszek Gorzkowski w otoczeniu licznych neofitów (Lewińskiego, Jakubowskiego, Perlesa i innych) szerzył propagandę rewolucyjną między wieśniakami, buntując ich przeciwko dziedzicom. W rocznicę paryskiej sprawy Babeufa, Buonarrotiego i towarzyszy, za sprawą mechesów, z których ramienia Szymon Lewiński był kurjerem między poszczególnemi kołami spiskowców, przygotowywano wybuch powstania włościan. Skierowane ono miało być przeciwko szlachcie, nazywanej przez Perlesa wilczym rodem, który musi być wygubiony.

 

Nie mogąc doprowadzić do bratobójczej walki w Polsce, frankiści nie omieszkali zaopiekować się ocalałą po 1794 r. młodzieżą szlachecką. Starali się oni przedewszystkiem skupić ją w polskich organizacjach wolnomularskich, w których wychrzty odgrywali wybitną rolę. Neofici wyzyskali zręcznie fakt, że społeczeństwo polskie wraz z duchowieństwem stawiało słaby opór robocie masonerji, która pod płaszczykiem humanitarnej instytucji prowadziła agitację polityczną. Za namową frankistowskiej braci lożowej wstępowali masowo Polacy do wolnomularstwa. O wielkiem rostpowszechnieniu się masonerii u nas pisze Juljusz Falkowski, który w swojej pracy p. t. "Obrazy z życia kilku ostatnich pokoleń w Polsce", t. I, str. 141, zaznacza, że "nie było prawie oficera w wojsku naszem... któryby do niej nieprzystąpił"... W krótkim czasie do wolnomularstwa polskiego należały najwybitniejsze osobistości na polu wojskowości, polityki i nauki.

 

Dało się to odczuć w zmianie ustosunkowania, się ludności rdzennie polskiej do neofitów, których liczba stale wzrastała. Jak pisze S. Hirszhorn ("Historja żydów w Polsce", str. 111). "Byli oni (neofici) dobrze widziani w społeczeństwie polskiem, które przyjmowało ich wtedy ze względami wprost nadzwyczajnemi. Dość przypomnieć córki słynnej Judyty Jakubowicz, które po przyjęciu chrześcijaństwa spowinowaciły się przez zamążpójście z arystokracją polską. Przykładów takich możnaby było przytoczyć mnóstwo"... Wzmocnieni świeżemi zastępami nowochrzczeńców, rekrutujących się przeważnie z zamożnych żydów niemieckich, którzy przybyli do Warszawy razem z urzędnikami pruskimi, frankiści zdobywali coraz większe wpływy w kraju, któremu dostarczyli w trzeciem pokoleniu licznych prawników, uczonych i artystów. Na kierowniczych stanowiskach w wolnomularstwie polskiem widzimy: Szymanowskich, Krysińskich, Majewskich, Krzyżanowskich, Lewińskich, Piotrowskich, nie licząc mnóstwa szeregowych członków lóż, pochodzenia frankistowskiego. Dzięki nim znaleźli się też w masonerji polskiej przedstawiciele żydów niechrzczonych, jak oto: Glücksberg, Kronenberg, Eisenbaum i inni. Okólnik loży "Szkoła Sokratesa" z 1820 r. głosił bowiem zasadę, że "najpiękniejszym wolnomularskiego stowarzyszenia przymiotem jest połączenie ludzi różnych narodów i języków w jedną społeczność, ogniwem wspólnej braterskiej miłości spojoną".

Podczas Królestwa Kongresowego wpływy frankistów stale wzrastały. Niedarmo zaznaczają autorzy zbiorowego wydawnictwa p. t. "Żydzi w Polsce Odrodzonej", str. 456, że "ponieważ zwolenników Franka, którzy przyjęli chrzest, liczono na 24.000, więc nic dziwnego, że ich potomkowie wywierali decydujący wpływ na opinję kraju".  ... "

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1466193

Wiem jedno, co bysmy nie pisali.  Pieniadz rzadzi swiatem.  I to musza sobie Polacy przyjac do serca.  Tu niema litosci. Sila militarna i pieniadz.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

casey

#1466499