Przesłuchanie Wałęsy w IPN

Obrazek użytkownika Jarosław Gryń
Kraj

13. kwietnia w siedzibie Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie miało miejsce przesłuchanie Lecha Wałęsy w charakterze świadka w sprawie domniemanego poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w tzw. teczkach „Bolka”. Śledztwo to jest wynikiem zgłaszanych przez Wałęsę zastrzeżeń, co do oryginalności dokumentów znalezionych w lutym w domu Czesława Kiszczaka. Lech Wałęsa spędził na terenie Instytutu klika godzin.

W przededniu wizyty w IPN, na swoim profilu na Facebooku, zajął stanowisko odnośnie całej sprawy. W typowy dla siebie, niespecjalnie gramatyczny, za to mocno pyszałkowaty sposób, napisał m.in.: obecnie pewne siły podważają najpiękniejsze Polskie zwycięstwo Solidarności pod moim przewodem budowane i poprowadzone do pełnego pokojowego zwycięstwa nad komunizmem. Po raz kolejny podważył też prawdziwość zgromadzonych przez IPN materiałów pisząc, że Instytut uległ prowokacji przygotowanej od dawna przez siły starego porządku bez sprawdzania wiarygodności tych śmieci. Wspomniane śmieci to oczywiście materiały obciążające Wałęsę.

W związku ze stanowczym podtrzymywaniem swojego stanowiska przez Wałęsę, po zapoznaniu się z rzeczonymi kwitami, IPN będzie kontynuował śledztwo w kierunku ustalenia ich prawdziwości, poprzez wykonanie ekspertyzy porównawczej pisma. Być może raz na zawsze rozwiąże to sprawę, ponieważ opinia biegłych, stwierdzająca tożsamość pisma z SB-ckich dokumentów z pismem Wałęsy powinna być ostatnim gwoździem do trumny i kneblem zamykającym wreszcie usta byłego prezydenta. Co prawda, znając jego butę, należy w to powątpiewać. Jednak nadzieja umiera ostatnia, pozostaje więc mieć nadzieję…

 

Po wielu latach życia w zakłamaniu, w otoczeniu obłudników gloryfikujących III RP oraz fundamenty na jakich powstała, prawda ma wreszcie szansę wyjść na jaw. Oczywiście, kwestia Wałęsy i jego współpracy z SB, to tylko cząstka prawdy. Od dawna jest ona zresztą tajemnicą poliszynela i nikt racjonalnie myślący nie będzie bronił za wszelką cenę mitu zbudowanego na kłamstwie. Niestety wiele spraw związanych z funkcjonowaniem naszego kraju przez ostanie 35 lat nadal nie przedarło się do świadomości przeciętnego Polaka. Wiele osób będących najzwyklejszymi zdrajcami Ojczyzny nadal żyje w spokoju i dostatku, brylując często na salonach. Natomiast dużo osób zasługujących na szacunek i uznanie żyje w biedzie i poniżeniu. Mnóstwo obłudników będących u władzy, nie powinno się tam znaleźć, a wielu wartościowych ludzi do dnia dzisiejszego nie ma szansy by włączyć się do głównego nurtu politycznego, strzeżonego przez apologetów mitu założycielskiego III RP. Dlatego czas na to, aby ostatecznie rozbić stary układ okrągłostołowy i doprowadzić do odnowy moralnej polskiej polityki.

 

Źródło: http://lospolski.pl/?p=5111

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Gdyby noblyście wzorem Pinokia nos miał sdie wydłużać przy każdym kłamstwie to sięgałby dfziś Księżyca...i tyle na temat żałosnego Bolka...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1511371

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika o_Onufry został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Religia jest obrazą godności człowieka!

#1512206

już pisałam - spadaj z tego blogu! Twój język sztajmesa - to pod innym adresem!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1512207