ŻYCIE CODZIENNE 17.04.2019 r.

Obrazek użytkownika Janusz 40
Kraj

Kolejne zdobyte fakultety i naukowe stopnie, to często zaspokojenie własnego EGO, nie mające wpływu na zarobki. Dochody zależą bezpośrednio od wykonywanej pracy, której skutki są pożądane przez chcących za nie płacić. Nie znaczy to, że Polsce nie zależy na dobrych nauczycielach..

 

         Trudno; płace musi regulować rynek (dość trywialne prawo podaży i popytu). Do ciężkiej (i brudnej pracy) brak chętnych. Ale znajdą się jednak za godziwe pieniądze. Liczy się zapotrzebowanie. W US śmieciarze zarabiają lepiej niż średnia profesorów w uczelniach. C'est la vie...

         

          W przeciwieństwie do nauczycieli, którzy MUSZĄ otrzymywać godne płace - przedstawiciele innych zawodów niegodni takich płac ratują sie przeważnie ucieczką za zarobkami z Polski. Rozumiem starania o pozytywną selekcję, ale co z tymi niegodnymi zawodami; tam mają iść nieudacznicy?

         Trzaskowski w kampanii wyborczej obiecywał 3 nowe linie metra, teraz mówi, że nie będzie żadnej, chyba, ze wybuduje je PIS. Ot wiarygodność członków (i całej) PO... 

         Broniarz ma jeszcze nieujawnione "argumenty". Po spełnieniu żądań płacowych może polecić nauczycielom, by ci stawiali uczniom wyłącznie dwóje (takie mają prawo) - do chwili, aż J. Kaczyński i M. Morawiecki oddadzą władzę. Godnie już żyjący belfrowie posłusznie wykonają prikaz...

         Zadzwoniła pani dyrektor przedszkola; przyjmuje dzieci. Nie będzie już 3,5-letni brzdąc rozbijał mi pamiątek rodzinnych i bibelotów; co innego 10-letnia uczennica - ta jest w porządku. Jak miło.

Dziadek

 

          Teraz Polsce, przy dużym przyroście PKB opłaca sie sprzedawać obligacje (zadłużać się) z 2 procentową rentą. W strefie EURO, to niemożliwe. Nie mając NBP jesteśmy kolejnym landem niemieckim. Sens byłby wówczas, gdyby w BC wszyscy mieli tak samo ważny głos, ale Niemcy to zawetują.

 

           W Strefie EURO pracowity Polak będzie utrzymywał Greka, który od 12-ej ma sjestę, a potem w kawiarni i w towarzystwie wypija butelkę wina. Rada dyrektorów BC (czyli Niemcy) będzie decydować o inflacji, o poziomie zadłużenia. Niemcom opłaca się kupować obligacje z 7 % rentą itd...

         Zdaję się w ZNP przeważył w końcu rozum (nie chcę powiedzieć, że instynkt samozachowawczy). Gniew uczniów i ich rodziców w przypadku utrudniania przeprowadzenia egzaminu maturalnego może przerodzić się w masowe akcje; nie tylko wywózka na taczkach tego ZNP, ale może nawet lincz..

        Zwiększenie pensum np o 5 g., to ogromna redukcja etatów, bez zwolnień, tylko w wyniku naturalnego odejścia z zawodu pozwoliłaby stopniowo na uzyskanie ogromnych sum na podwyżki dla nauczycieli. Tego projektu ZNP nie akceptuje; żąda podwyżek bez zmiany pensum. Wszędzie jest >20g

 

        Kiedy się mówi: "Podnieśmy pensum o circa 5 godzin, to będą pieniądze na podwyżki o ponad 30 %". Oczywiście - stopniowo, bez żadnych zwolnień nauczycieli. Zmniejszenie zatrudnienia tylko z przyczyn naturalnych. To się nie podoba. Czyli zarobki w górę, pensum najniższe w świecie.

         Cała ta sprawa związana ze strajkiem, to narodowy dramat i wszyscy odpowiedzialni Polacy traktują to poważnie i z troską. Wyjątkiem jest niejaki S. Broniarz, którego mowa ciała i mina jest taka, jaką miał prawdopodobnie Napoleon po bitwie pod Austerlitz...

 

         Tak prowadzony strajk przeradza się w metodę na uzyskanie intelektualnej degradacji naszej młodzieży. ŻADNE cywilizowane państwo na świecie nie może sobie na to pozwolić. To leży w interesie międzynarodowych wielkich koryfeuszy sprowadzających Polskę do statusu neokolonii...

        Wykorzystywanie spóźnionej (w stosunku do Zachodu) akcji dopłaty do ekologicznej hodowli jako przedkładanie pieniędzy dla krów i świń ponad potrzeby nauczycieli jest niegodną manipulacją opozycji. To mają być pieniądze unijne (do wywalczenia). To wstrętna stygmatyzacja strajku...

 

        Dopłaty do krów i świni, to na ekologiczną hodowlę (ściółka ze słomy i pastwisko) z przyszłych pieniędzy unijnych. To może ochronić Polskę przed mega-tuczarniami (własności międzynarodowych łowców w nierozgarniętych narodach), przed zatruciem środowiska i wszechobecnym aromatem gnojowicy..

          Wizyta Timmermansa, jego czułkowanie z Biedroniem i z tą wściekłą Ukrainką z "Otwartego dialogu", planowana akcja w Gdańsku (wg Schetyny to "wolne miasto - Gdańsk") i akcja Broniarza - przypominają skoordynowaną akcję podobną do zamachu stanu. Nie uda się to wam...

 

         Można przyjąć ustawę sejmową zakazującą strajku lekarzy ratujących życie, strajku nauczycieli podczas egzaminów, strajku hutników i energetyków prowadzącego do wygaszania pieców itp. Nie można się roztkliwiać. Rząd musi mieć narzędzia do skutecznego kierowania państwem...

         Pensum, to temat tabu. Narażę się wielu nauczycielom w mojej rodzinie - trudno. Poza tym myślę o obowiązku dla młodszych nauczycieli sprawowania funkcji wychowawcy na letnich obozach, czy koloniach. Gdyby zwiększyć (nieco) pensum - znalazłyby się pieniądze na podwyżki...

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Takie przemyślenie : skoro nauczyciele, ci obecni, sa od lat ich zdaniem nie dofinansowani, to skąd ci nowi mlodzi idą do zawodu tak nie pożądanego. Nie ma mowy o misji - to widac ze sposobu traktowania SWOICh uczniów w ich krytycznym momencie zdawania egzaminów zarówno do liceum jak i maturalnych. A więc skoro nie dobro ich wychowanków leży im na sercu, a tylko kasa, znaczy że wybrali jednak zajęcie popłatne - bo inaczej wybrali by co innego. Zresztą, znów skoro od lat czują się lekceważeni to znaczna ich liczba winna zmienic zajęcie, mogli by np ruszyć gremialnie do szkół prywatnych, tam pewnie placą bez ograniczeń. Albo na te kasy w marketach tak przez nich wyśmiewanych lecz podanych jako przyklad dobrych zarobków. Prawda jest jednak taka, że przeciętne wynagrodzenie w edukacji jako procent przecietnego wynagrodzenia w gospodarce w proc. wynosiło w 2008 r - 98 %, max było w 2014 r - 106 % i obecnie w 2019- 97%. To raptem o 120 zł mniej od średniej krajowej. Za znacznie krótszy czas pracy, o urlopach i feriach nawet nie wspominając. Nie bez znaczenia jest i to, że zapewne wielu jeśli nie większość nauczycieli ma dzieci, za co od obecnego rządu uzykują JUŻ 500, 1000 lub nawet 1500 zł. Przedstawianie przez nielicznych nauczyciel pasków zarobków nic nie dokumentuje, niech przedstawią PIT albo umowę o pracę, z której będzie wynikał ich zarobek PELNY, nie jednorazowy. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1586847