Skoki - też narodowa sprawa

Obrazek użytkownika Janusz 40
Sport

Po piątkowym konkursie (I i II period mistrzostw świata w lotach) napisałem "na gorąco" komentarz na portalu "wszystko o skokach":

"Rację muszę przyznać Wam obu (Jaro i Dawid). Rzecz w tym, by punktacja za zmianę belki była racjonalnie wyliczona. Nr belki wpływa na prędkość na progu (ile to przeciętnie wynosi?). Prędkość wpływa na długość skoku, tylko tu ma jeszcze wpływ wiatr.

Tego nie da się wyliczyć teoretycznie. Ale można praktycznie - oczywiście w oparciu o dość ułomne pomiary wiatru, ale nawet w takiej sytuacji. Wystarczy wziąć na warsztat statystyczne wartości - powiedzmy 40 czołowych zawodników i uzyskać średnią. Wówczas okaże się, czy ilość punktów dodawana, bądź odejmowana za zmianę belki - ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Wyliczenie należałoby przeprowadzić dla każdej skoczni oddzielnie. ponadto należy je przeprowadzić dla każdego numeru belki. Inny wpływ na długość skoku może mieć zmiana z numeru 12 na 13 niż z 21 na 22.

To, z czym mamy do czynienia obecnie, to kpina z inteligencji widzów i kpina z możliwości analitycznych współczesnej techniki obliczeniowej. Oczywiście - mający wpływ na ten kontredans belkowy - wykorzystują to bezczelnie w nadziei na sukcesy "swoich". Skądinąd wiadomo, że kierownictwo turnieju największą kasę ma od Niemców..."

Dzisiaj jesteśmy po zakończeniu mistrzostw; ostatni - czwarty konkurs nie odbył się. W trzecim (sobotnim) zdecydowanie wygrał Kamil. Już wyliczono, że Kamil miał łączną długość skoków (z trzech konkursów) większą od Tandego. To oczywiście nie jest miarodajne, bo może skakali z innych numerów belek i może inne były przeliczniki wiatrowe. Także podejrzenie, że odwołano czwarty konkurs, by przypadkiem Norweg nie stracił lauru jest naciągane, bo przecież Niemiec Frajtag był pozbawiony szans na poprawienie swojej pozycji (którą stracił na rzecz Kamila w III konkursie).

Istotne w tym turnieju jest dla mnie wspomniane prymitywne przeliczniki za nr belki startowej i nie przygotowanie zeskoku, co kosztowało naszego zawodnika chyba ponad 20 punktów (straty); Nisko oceniony był skok na odległość 230 m. z uwagi na lądowanie w kopnym nie ubitym, śniegu i Kamil po prostu musiał się ratować przed upadkiem i niewątpliwymi urazami. Ten fragment zeskoku TEŻ NALEŻAŁ DO OBIEKTU, NA KTÓRYM ROZGRYWANO MISTRZOSTWA, brak jego przygotowania daje podstawę do zakwestionowania werdyktu sędziów, co do punktacji za skok. Moim zdaniem - należałoby anulować te sędziowski punktowanie i przydzielić Kamilowi punktacje będącą średnią arytmetyczną z pozostałych dwóch konkursów. Nie twierdzę, że to dałoby łączną punktację pozwalającą na odebranie mistrzostwa Tandemu na rzecz Stocha. Ale gdyby tak było, to powinno być zweryfikowane. W końcu odbiera się laury olimpijskie zawodnikom nawet po wielu latach.

Zwycięstwa uzyskane "psim swędem" powinny być eliminowane jeżeli jest to możliwe. W omawianym przypadku - możliwe jest. Rozczulanie się nad zawodnikiem -nie jest na miejscu - tam toczy sie zażarta walka. słynne są kombinezony w formie latawca (tu kłania sie przypadek Severina - nigdy mu tego nie zakwestionowano). P. Prevc ma nadzwyczaj wywatowane ramiona i naciąga kombinezon przed skokiem; to samo robi Tande. Kombinezony naszych skoczków przylegają do ciała - nawet jakby za ciasne w przypadku D. Kubackiego.

Znane są kombinacje norweskich biegaczek śnieżnych (z astmą i nie tylko). Nasza J. Kowalczyk na olimpiadzie natykała się na torebki foliowe. W wyniku starcia z M. Birgen nasza zawodniczka się przewróciła, ale tamta nie pomogła jej wstać - pobiegła po zwycięstwo - fer play? - Co to takiego?

Już kilkadziesiąt lat temu nasz czołowy alpejczyk Andrzej Gąsienica Roj napisał książkę pt. "Brudny śnieg" - niewiele od tego czasu się zmieniło.

Zastanawia mnie tylko kapitulancka postawa kierownictwa PZN. Nie wiem, czy nie jest już najwyższy czas zmienić "wielce zasłużonego" Apoloniusza....

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:8)

Komentarze

od sportu (wszystko jedno jaka dziedzina, poczynajac od pilki noznej na skokach narciarskich konczac).

Oczywiscie (wracajac do skokow) obecny system jest niesprawiedliwy (ale dlaczego Kamil wygral Turniej Czterech Skoczni?), nalezy opracowac nowy... Ten dzisiaj obowiazujacy pewnie zostal opracowany przez nie znajacych sie na rzeczy biurokratow, a zakceptowanie obowiazujacych dzisiaj zasad mialo miejsce w 2012 r. w koreanskim miescie Kangwonland. Akceptacji dokonala International Ski Federation - jak wszyscy wiedza - sami neptycy...

Oczywiscie - najwiecej do powiedzenia w sportach zimowych maja kraje, gdzie te sporty... powstaly lub sa najbardziej popularne - wiec  najwiecej do powiedzenia maja Skandynawowie, Niemcy, Austriacy, Szwajcarzy ... jednak nie uniemozliwia to zdobywania medali przez reprezentantow innych krajow (jak tego dowodza i nasi reprezentanci).

Co zas do regulaminow dotyczacych srodkow dopingujacych (ze skokami- najprawdopodobniej nie ma to nic wspolnego) - oczywiscie byloby wskazane, zeby sprawa zajela sie Swiatowa Agencja Antydopingowa - a wszyscy "chorzy" (z Biorgen na czele)powinni miec  szanse do zdobywania medali na Olimpiadach Specjalnych - ale to juz zupelnie inna historia - ze skokami nie powiazana...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1556393