Demokracja a trójpodział władz

Obrazek użytkownika Janusz 40
Kraj

 Polecam przedstawicielom "szlachetnej kasty": Charles de Secondat de Montesquieu - De l’esprit des lois.

            Demokracja jest najlepszym ustrojem, w jej wyniku wyłoniona zostaje władza ustawodawcza i wykonawcza; władza sądownicza jest służebna wobec tych dwóch filarów - jej legitymacja jest istotna jedynie z tej racji, że zostaje powołana przez demokratycznie wyłonione filary władzy - nie może sama się wybierać i jeszcze nadzorować władzę ustawodawczą i wykonawczą - to wypaczenie poglądu na trójpodział władz o 180 %. Władza sądownicza ma pilnować porządku prawnego ustalonego przez władzę ustawodawczą - ma pilnować by nadmiernie ambitne jednostki nie szły po trupach do władzy pieniędzy, a nie kontrolować władzę ustawodawczą. Ta ostatnia wyłania TK (do pomocy), a najwyższym weryfikatorem i suwerenem jest NARÓD i to okazuje w dniu wyborów...

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

... wrażeń . Nie dość ,że trzeba przejść "krótki kurs na eksperta ds. badania katastrof lotniczych" . By na podstawie zdjęć z miejsca zdarzenia wyrobić sobie zdanie ,co było jego bezpośrednią fizyczną przyczyną ,bo oficjalne komisje zawodzą . Co prawda zdaje się nie jest to takie trudne . Jeśli astronomowie potrafią na podstawie niewielkich okresowych zmian jasności jednego pixla określić ,czy wokół jakiejś gwiazdy odległej o tysiące lat świetlnych krąży planeta.... A w przypadku Smoleńska to jest jednak dosyć sporo szczegółowych fotografii ...
A teraz sprawność harcerska "prawnik konstytucjonalista" :-) . Ewidentnie jest tzw. "deadlock" -"złapał Turek Tatarzna ,a Tatarzyn za łep trzyma" . Chyba najgorszym wyjściem jest ,gdy niewiadomo czy pani Gersdorf jest tym prezesem SN ,czy nie jest . Zgodnie z mocno niedoskonałą konstytucją ,to zdaje się TK jest władny rozstrzygać ,ale tylko czy jakaś ustawa jest w zgodzie ,lub niezgodzie z tym "najwyższym aktem prawnym" Reczpospolitej . No tak ,ale czy ktoś jest prezesem SN nie może być "zawyrokowane" przez TK ,bo to jest ocena "konstytucjonalności" postępowania określonch osób. Może jedynym sensownym wyjściem z tego zakleszczenia ,to jest chwycenie się "normy" ,że prezydent jest strażnikiem konstytucji . Prezydent ma dosyć silny "mandat społeczny" ,bo został wybrany w wyborach powszechnych . Więc może dobrze byłoby gdyby jego zdanie zostało uznane przez "zainteresowane" strony . A czy pani Gersdorf będzie tym prezesem do 2020 i dalej będą odbywały się "seanse spirytystyczne ze świeczkami , chyba by wywołać ducha konstytucji :-)" przed gmachem sądu , czy nie będzie ,to chyba "mniejszy problem" . Więc może czekamy na jakieś bardziej stanowcze stanowisko kancelarii prezydenta ? O ile dobrze rozumiem "logikę tego systemu prawnego" ,to niezadowoleni zawsze będą mogli "odwoływać" się to TS (trybunału stanu) ,że prezydent podejmując jakąbądź decyzję ,czy jej nie podejmując "sprzeniewierzył" się konstytucji .
Ewentualnie ,to możnaby także przecinać ten "deadlock" na drodze referendum. :-)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1567719