Forum dezinformacji w TVP info

Obrazek użytkownika Janko Walski
Kraj

Szejnfeld zwięźle wyjaśnił dzisiaj w wiodącej audycji publicystycznej TVP info, "Forum", jak to się robi: określamy cele, szukamy sprzymierzeńców, przygotowujemy strategię i taktykę. Mówił te oczywistości w kontekście dyplomatycznej ofensywy Rządu na forum Unii i bezprecedensowych sukcesów, by je pomniejszyć, sugerując widzowi, że te "mądrości" są Rządowi obce. Mnie natomiast, wygłoszenie ich utwierdziło w przekonaniu, że Szejnfeld nie jest idiotą, jak pochopnie można by sądzić na podstawie jego komentarzy na temat tragedii smoleńskiej. Jego publiczna aktywność w tym obszarze idealnie wpisuje się w schemat, który nakreślił.
 

Celu łatwo się domyślić: utrzymanie obowiązującej narracji smoleńskiej. Cel żywotny, bo zdemaskowanie jej fałszywości oznacza praktycznie koniec formacji Szejnfelda, nie mówiąc o odpowiedzialności karnej liderów, z Tuskiem, Kopacz, Sikorskim, Komorowskim, Arabskim, Klichem, Millerem na czele i wielu, wielu innych.
 

Sprzymierzeńców nie brakuje:
- ludzie współtworzący kłamstwo - komisja Millera, prokuratorzy wojskowi, zespół Laska i wszyscy współpracujący z nimi
- PSL - partia współrządząca, a zatem współodpowiadająca za kłamstwo, czyli de facto uczestnicząca w zbrodni
- beneficjenci PRLu i ich następcy - grupa potężna gospodarczo  i pod względem wpływów, sieć powiązań zabezpieczających uprzywilejowane pozycje w oligarchicznych układach wywodzących się z nomenklatury i służb. Zrobią wszystko by zniszczyć PiS, zamach umocnił ich pozycje.
- nowoczesna.  - mentalne przedłużenie PO, w większości ofiary dezinformacji wywodzące się ze środowisk "młodych wykształconych z wielkich miast"
- KOD - mentalne przedłużenie PO, w większości inteligenckie ofiary dezinformacji wywodzące się ze środowisk postsolidarnościowych, identyfikujące się z UW, GW, "Polityką" i TP, pozostające w zadziwiającej symbiozie z feministkami, Owsiakiem, ludźmi palikotopodobnymi, z ideologiczną spuścizną PRLu, całym "postępowym" światem, z którym w latach 80-tych walczyli. Zupełnie ślepi na rolę postresortowych, sprawujących rząd dusz.
- media - podobnie jak PSL, współodpowiadające za kłamstwo.
- masy - ofiary mediów, całego wieloletniego przemysłu szydzenia z głowy państwa, pogardy i nienawiści, gotowe brnąć w absurd dowolnie głęboko z prozaicznego powodu: alternatywą jest przyznanie się przed sobą do (o)błędu.
 

Strategia - niedopuszczenie do przebicia się prawdy o tragedii smoleńskiej poprzez  dyskredytowanie źródeł przekazów podważających narrację, przede wszystkim Prawa i Sprawiedliwości oraz osób najbardziej w demaskację zaangażowanych oraz utrwalanie z różnych stron i w różnej formie fałszywej narracji.
 

Taktyka - lista jest długa, wymieńmy parę elementów:
- powtarzanie narracji jako najoczywistszej oczywistości
- powtarzanie kłamstw o fachowości "słusznych" i amatorszczyźnie "niesłusznych"
- sugerowanie "niskich pobudek"  i piętnowanie z pozycji moralnej
- sugerowanie, że po jednej stronie są "wszyscy", a po drugiej "frustraci", "cyniczni gracze", "psychiczni", "ciemna masa"
- zagłuszanie, zmienianie tematu, podśmiewanie się, gdy pojawiają argumenty merytoryczne
- zarzucanie kłamstw, udawanie oburzenia, różne teatralne pozy i miny są na porządku dziennym
- uruchomienie popularnych aktorów, reżyserów, piosenkarzy, naukowców z tytułami
- wykorzystanie przekazów światowych
 

Wszystkie te elementy i inne, niewymienione, zademonstrowali na dzisiejszym Forum Szejnfeld, Sawicki i niekoniecznie świadome w czym uczestniczą dwie panie, jedna z nowoczesnej i jedna od Kukiza. Zorientowani dzięki "niesłusznym" przekazom  widzowie  musieli być pod wrażeniem cynizmu Szejnfelda i Sawickiego. Kiepsko udawane oburzenie z pobudek moralnych tego ostatniego musiało wręcz osłabiać.  Niezorientowani pozostali w najlepszym przypadku niezorientowani, o ile ćwiczony od 6 lat uśmiech politowania Szejnfelda pokazywany jako tło podczas wypowiedzi posła PiSu nie przeważył szali. Zdezorientowani utwierdzili się w słuszności słusznej narracji.

Gratuluję TVP info, która, jak słychać ze wszystkich stron non-stop, jest "pisowska".

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:16)

Komentarze

Cynizm obok pogardy dla prawdy i buty to znaki elyty III RP, która wyprodukowała Po razem ze służbami za pieniądze obcych banksterów...a Scheiss...pardon - Szejnfeld? No cóz to tylko aparatyczyk, za pieniądze gotowy opluwać Polskę...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1520205

Trzeba znaleźć jakieś szybkie ścieżki wyjścia dla otumanionych mas. Nie mamy tyle czasu by zostawić to procesom naturalnym.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

JW

#1520212

Wypowiedzi Szejnfelda i jego popleczników w dyskusji na temat zmowy w napisani jednolitrowego raportu na temat katastrofy smoleńskiej było zwykłem bełkotem szaleńca przesiąkniętego nienawiścią do prawdy i wyjaśnienie tej tragedii.
Ilez jest podłości i zaprzaństwach w ludziach którzy robią wszystko aby prawda nie wyszła na wierzch i zostali ukarani winni fałszu , kłamstwa oraz sabotażu w wyjaśnieniu tragedii narodowej.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1520215

arabas 2016-09-17 [17:56]

Po 5 min. wyłączyłem przewidując jatkę.
Formuła lansowana w tej audycji 4:1 przy sprzyjającej tej czwórce postawie prowadzącego jest charakterystyczna dla tej audycji.
Inne programy publicystyki politycznej w TVP są również słabe,jak długo można oglądać dyskusje które nie są dyskusjami tylko wzajemnym przekrzykiwaniem.
Uważam,że PIS zupełnie nie panuje nad polityką propagandowo informacyjną swojej partii.
Często naprzeciw starym cynicznym zaprawionym w kłamstwie i propagandzie politykom PO stają młodzi politycy PIS mający małe szanse w tych potyczkach.
Swoje trzy grosze dorzucają często redaktorzy prowadzący chcący na siłę wykazać się nadmiernym obiektywizmem vide red.Ziemiec /tu niejaki Mokrzycki
Skutek jest taki że telewizja z nazwy pisowska jest w rzeczywistości anty pisowska.

________________________________________________________
I jeszcze z innej beczki tvp  /O TYM SAMYM:

Pospieszalski się pocił, ambasador Andriejew sympatycznie się uśmiechał, a ja nie wiedziałem, czy śmiać się, czy płakać. Przykry niesmak i gdyby nie następujący po rozmowie z ambasadorem wywiad z Antonim Macierewiczem, program „Warto rozmawiać” skończyłby się kompletną klapą.
Polski dziennikarz wyraził w programie swoje marzenie o ociepleniu stosunków polsko-rosyjskich, podawał rozliczne konkretne argumenty, podnosił sprawy techniczne śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, natomiast ambasador, zgodnie z łatwą do przewidzenia strategią, odpowiadał, że „prawo jest prawem”, że śledztwo rosyjskie trwa, a jednocześnie deklarował, że jeśli Polska zaakceptuje dotychczasowy raport MAK, to relacje się ocieplą... Na koniec zaś wesoło oznajmił, że w sumie sprawa smoleńska nie ma aż tak wielkiego znaczenia i zły stan relacji polsko-rosyjskich jest spowodowany polskim stanowiskiem w sprawie wojny na Ukrainie i relacjami Polski z NATO!

Trzy gładkie, dyplomatyczne dowcipy wypowiedziane w krótkim odstępie czasu:

1. W Rosji „prawo jest prawem” (ha ha) i trzeba zakończyć „śledztwo”;
2. Relacje się ocieplą, jeśli Polska zaakceptuje dotychczasowe ustalenia w sprawie katastrofy smoleńskiej (to po co jest to całe śledztwo?);
3. śledztwo smoleńskie nie jest dla Rosji ważne, bo ważne są tylko relacje Polski z Ukrainą i NATO (oferta: pohandlujmy wrakiem, my wam oddamy wrak, wy nam oddajcie Ukrainę i wyjdźcie z NATO).

Wesoło, nie? Co jedno zdanie, to inna koncepcja. Martwi mnie to, że Jan Pospieszalski żadnego z tych dowcipów nie „przechwycił” w locie, in statu nascendi. Sprzeczności w wypowiedziach ambasadora były tak oczywiste, że należało troszkę wytrącić go z równowagi. Tymczasem zacny redaktor wikłał się w podawanie kolejnych argumentów, na które ambasador odpowiadał dowcipami.
Z jednym wyjątkiem. Rosyjski ambasador chętnie zareagował na sprawę sekcji zwłok. Ambasador zadziałał tu zgodnie ze strategią: pogrążyć PO w oczach PiS, pogrążyć PiS w oczach anty-PiS. A Jan Pospieszalski ochoczo z nim w tym zakresie współpracował! Grzeczny Rosjanin ani razu nie wypowiadał się o którymkolwiek z polskich polityków, natomiast Pospieszalski wymienił dwa nazwiska: Ewy Kopacz i Jerzego Millera.
Ale już końcowy akord, w którym Pospieszalski ogłosił, że należymy do kręgu kulturowego, w którym symbole mają wartość, dopełnił reszty. Ledwo się podniosłem spod stołu, gdy wreszcie przestałem się śmiać. Przez łzy.
A już tak a propos nazwisk. Jan Pospieszalski wymienił mimochodem nazwisko generał Anodiny. Gdzie jest generał Anodina? Czemu Pospieszalski nie podjął żadnej próby, aby do niej dotrzeć i przeprowadzić z nią wywiad? Nie byłoby bardziej ciekawie, panie Janie? I oglądalność by wzrosła, i może pożytki by z tego jakie były dla naszej umęczonej Ojczyzny.

Jakub Brodacki

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

- Słabość deprawuje, a bezsilność deprawuje absolutnie -

#1520279

Często próbuję patrzeć na publicystykę z perspektywy ofiar dominującej wciąż narracji (niemal wszystkie media prywatne należą lub są kierowane przez ubeckich speców od tumanienia pokroju Waltera). Otóż wypowiedzi Andriejewa, jeśli takie osoby je wysłuchały, musiały podziałać jak kubeł zimnej wody dokładnie z tych samych powodów, dla których Panu nie podobały się. Nazwałbym to terapią szokową,  za co należy się najwyższe uznanie Pospieszalskiemu, który do tego doprowadził.

Pozdrawiam,

JW

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JW

#1520292