Pilnowanie kurnika – Polski

Obrazek użytkownika insurekcjapl
Kraj

Coraz więcej głosów w sieci uważa, iż Prezes Kaczyński jest gwarantem żywotności kurnika, który musi być na tyle sprawny, by w miarę potrzeb znosić korzec złotych jaj. Dla beneficjentów spoza zony. Dawniej, po 1945 roku, to się nazywało "przykręcaniem i poluzowywaniem śruby" albo sinusoidalnie pojawiającymi się tzw. odwilżami. Potem – po tej niby transformacji ustrojowej (1989), czyli w PRL-u bis – nadal bezczelnie fałszując wybory, mieliśmy regularnie do czynienia z ewidentnymi "pieredyszkami", które udzielne partiokracje prokurowały na zasadzie zamienił stryjek siekierkę na kijek.

A chodzi przecież stale o to, żeby oskubana do gołej skóry nioska nie zdechła na mrozie lub słońcu. Któż bowiem z Pasoży(.)ów chciałby mieć spustoszony krajobraz i prowadzić eksploatację na gruzowisku? Trzeba dać odsapnąć  tubylcom, by ssawki miały co przepompowywać dla Panów.

 

Kluczem ostatnio, do coraz liczniej OTWIERAJĄCYCH się OCZU, są niedawne roszady rządowe, kiedy się okazało, że nowa ekipa to głównie rozdanie G(ó)wina. Czyli ludzie o wyglądzie i poglądach przypominających margarynę "ceres" (ilu pamięta taką?) i jej opakowania (szczególnie to podobieństwo widać na fizjonomii min. Czaputowicza). Czekam też na widok min. Błaszczaka w panterce i wojskowym hełmie – to ci przede mną ubaw!

 

W każdym bądź razie wiele głosów krytycznych o rządzie Morawieckiego można znaleźć na wielu forach, niektóre zebrane choćby tutaj przez Zygmunta Korusa:

http://naszeblogi.pl/49222-haniebne-roszady-rzadowe#comment-247615

 

Mnie zainteresował konkretnie uargumentowany wpis Jana Pospieszalskiego – nieco niżej przytaczam go w całości. Ciekawe są także komentarze pod nim, zwłaszcza ten:

 

Okręt podwodny 23.01.2018 11:56

Pomijam fakt, że J. Kaczyński po wyborach traktuje wyborców PiSu jakby byli umysłowo niepełnosprawni (patrz: wypowiedź na temat nieujawniana Aneksu: "Ja należę do nielicznych ludzi, którzy czytali aneks. Naprawdę lepiej będzie, jeśli nie zostanie opublikowany"). Te niezrozumiałe decyzje (B. Szydło, A. Macierewicz) dają się lepiej zrozumieć, jeśli prześledzi się dokładnie poglądy p. Kaczyńskiego. Czy naprawdę (poza przedwyborczą retoryką) jest on człowiekiem, który rzeczywiście konsekwentnie odpluskwiał Polskę, czy raczej doprowadzał do bezpiecznego dla postkomunistów spuszczenia powietrza w kulminacyjnych punktach III RP? Sam jestem jego wyborcą, ale kiedyś muszę przecież spojrzeć prawdzie w oczy. Powiecie, że się nie da wszystkiego od razu? Zgoda, ale jedno jest pewne: nie można manipulować. Nie można mówić, że mamy demokrację, a jednocześnie, że sfałszowano wybory, by w chwilę później wezwać do udziału w ich II turze! To jest tak, jakby ludziom próbować popsuć kompasy, którymi z myślą o dobru Polski od lat się posługują.

 

Jan Pospieszalski

Jak ukradziono dobrą zmianę

Czy odwołanie Antoniego Macierewicza jest kontynuacją odejścia od postkomunizmu?

Mimo próśb o zaufanie, wielu wyborców zjednoczonej prawicy nie rozumie zmian w rządzie. Zwykle odwołuje się ministrów, którzy nie podołali wyzwaniom lub tych, którzy okazali rażące niekompetencje.

Przyjrzyjmy się zatem, co w minionych 26 miesiącach udało się przeprowadzić Antoniemu Macierewiczowi. Po pierwsze, szczyt NATO zakończony decyzją o obecności wysuniętej flanki sojuszniczych wojsk. Po drugie, ustanowienie trwałej obecności żołnierzy USA w Polsce (Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa). Po trzecie, powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej. Po czwarte, modernizacja Sił Zbrojnych, w tym nabycie pocisków manewrujących do F-16 JASSM-ER o zasięgu około 1000 km. Do tego armatohaubice KRAB, moździerz RAK i karabinek GROT. Po piąte, Strategiczny Przegląd Obronności i ustawowe zwiększenie wydatków na obronność do co najmniej 2,0 proc. PKB, docelowo 2,5 proc. w 2030 r. To już się wydarzyło, choć minister Antoni Macierewicz był dopiero w połowie kadencji. Nie podnoszę (moim zdaniem absolutnie uzasadnionych) zmian kadrowych, bo to one wywołały największą awanturę. Wymieniam obiektywne i także dla wrogów Antoniego Macierewicza czytelne dokonania. Jakie więc powody doprowadziły do odwołania szefa MON, skoro okazały się ważniejsze niż to, co wymieniłem? Dla większości wyborców Zjednoczonej Prawicy dobra zmiana jest rozumiana jako zakwestionowanie porządku III RP i odejście od postkomunizmu. Czy odwołanie Antoniego Macierewicza jest kontynuacją odejścia od postkomunizmu?

Redaktor Paweł Nowacki zwrócił mi uwagę na dwie znamienne sceny. Prezydent Andrzej Duda na gali TV Polsat (17.12.2017 r.) bije brawo bohaterowi książki „Resortowe dzieci”. I niespełna miesiąc później druga scena, gdy widzimy pana prezydenta, a za nim generała Kraszewskiego z tryumfującym uśmiechem podczas ceremonii powoływania nowego szefa MON. Prezes apeluje o zaufanie, ale wszystko jest jakieś tajemnicze i tłumaczone tak niekonkretnie, jakby obawiano się, że prawda wyborcom zaszkodzi. Jakby prezes nie miał zaufania do swoich zwolenników, że zrozumieją nawet bolesne kwestie.

(22.01.2018)

 

http://niezalezna.pl/214859-jak-ukradziono-dobra-zmiane

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)