Krytycznie o odznaczeniach prezydenta

Obrazek użytkownika insurekcjapl
Kraj

Prezydent Andrzej Duda ma coraz więcej złych recenzji. Poniżej przytaczam trafne spostrzeżenia Adama Słomki odnośnie ostatnich odznaczeń Belwederu. Tekst tym bardziej interesujący, że dotychczas lider Niezłomnych z KPN-u usilnie bronił sądowego weta Prezydenta.

 

W Święto Niepodległości Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył szereg osób – w tym kilku (niewielu) Niezłomnych

 

Jednak dobór odznaczeń, towarzystwo oraz uzasadnienie muszą budzić mieszane uczucia (łagodnie rzecz ujmując).

 

Odznaczeni zostali m.in. : ksiądz Bernard Czernecki, Romuald Szeremietiew, Andrzej Rozpłochowski, Jerzy Jachowicz, Andrzej Piotr Pityński 

Orderem Orła Białego ksiądz Bernard Czernecki kapelan opozycji i strajków Solidarności w Jastrzębiu (1980 i 1988)

13 grudnia 1981, w dniu wprowadzenia stanu wojennego, podczas mszy ogłosił początek strajku w miejskich kopalniach. Przez kilka kolejnych dni aktywnie wspierał protestujących.. Pomagał następnie osobom represjonowanym, m.in. organizował pomoc finansową, udostępniał ukrywającym się pomieszczenia kościelne, organizował aptekę, zatrudniał w parafii opozycjonistów zwalniane z przyczyn politycznych, ukrywał związkowe sztandary. Od 1982 koncelebrował msze za ojczyznę. Współpracował aktywnie z opozycją demokratyczną, udostępniając na spotkania salki katechetyczne i pomagając w utworzeniu na terenie parafii podziemnej drukarni. Podczas kluczowych dla obalenia rządów komunistycznych strajków górniczych 1988 pomieszczeniach przykościelnych jego parafii działał sztab wspierający protesty, następnie do 1989 udostępniał pomieszczenia na posiedzenia lokalnego MKZ „S”.

 

To odznaczenie jest decyzją ze wszech miar właściwą i roztropną. Mocno spóźnioną, ale na szczęście sędziwy nasz kapelan dożył tej pięknej chwili podziękowania od Rzeczpospolitej (polecam przemówienie Prezydenta)

 

Prawie wszystkie pozostałe decyzje budzą jednak zdumienie:

Ordery Orła Białego otrzymali bowiem:

Aktor Franciszek Pieczka i rzeźbiarz emigracyjny Andrzej Pityński.

Z jakiego powodu Ci sympatyczni ludzie otrzymali NAJWYŻSZE odznaczenie Rzeczpospolitej trudno odgadnąć.

Franciszek Pieczka nie jest znany z jakiejś szczególnie patriotycznej (opozycyjnej czy choćby kontestującej) postawy w PRL, wręcz przeciwnie robił tam zawrotną karierę w propagandowych filmach komunistycznych sławiących okupacyjną armię czerwoną (np. 4 pancernych i pies). Czemu normalna zawodowa praca aktorska, fakt, że wybitna warsztatowo ale przecież komercyjna (vide Ranczo itp. chałtury)  jest stawiana wyżej od walki o wolność tego pojąc nie sposób!

 

Oczywiście kogo Pan Prezydent chce honorować to Jego decyzja ale pozostaje to przedmiotem oceny i dyskusji  społecznej, tak jak i wyroki sądów w normalnych krajach.

 

Najbardziej zdumiewa, iż prawdziwi bohaterowie zostali potraktowani jak postacie drugiego planu! O nich Prezydent w efekcie w swoim wystąpieniu po prostu nie mówił. Było to bardzo krzywdzące dla ich dorobku.

 

Prof. Romuald Szeremietiew otrzymał drugorzędne odznaczenie czyli jakiś Krzyż mimo, że KIEROWAŁ walką o Niepodległość w latach 1979-1984 zakładając KPN. Wiele lat spędził za to w ciężkich więzieniach PRL typu Rakowiecka i Barczewo.

 

Jeszcze bardziej dziwi, iż Andrzej Rozpłochowski – przywódca strajku 1980 r. w Hucie Katowice, sygnatariusz porozumienia sierpniowego, szef największego regionu Solidarności, wieloletni (4 lata!) niezłomny więzień polityczny PRL otrzymał jakiś trzeciorzędny Krzyż.

 

Również bardzo mało wymowne odznaczenie otrzymał Jerzy Jachowicz odważny opozycjonista i konsekwentny tropiciel zabójców Grzegorza Przemyka itp. autorów i mocodawców mordów komunistycznych.

W odwecie SB próbowała „zamknąć mu usta” i spaliła mu mieszkanie w 1990 r w którym „przy okazji zastraszania dziennikarza” … spłonęła jego żona Maria.

 

O braku odznaczeń dla Kornela Morawieckiego, Kazimierza Świtonia itp. przywódców walki o niepodległość pisałem już przy okazji skandalicznego odznaczania Orderem Orła Białego komunistycznych oportunistów i karierowiczów z PZPR, PRON, UW, SLD  (Szewińska, Kleiber itp.) w tekście pt: Dwa pogrzeby i jeden krzyż

http://www.ngopole.pl/2017/01/23/wolajac-o-godne-upamietnienie-czyli-dwa...

 

Rzeźbiarz z rodziny żołnierzy wyklętych (czemu jego rodziny nie uhonorowano?!) nadawałby się do tego najwyższego odznaczenia może jako przykładowy reprezentant emigracji niepodległościowej. Oczywiście tylko w sytuacji gdy bardziej zasłużeni i ryzykujący życiem na terenie PRL tez zostaliby właściwie uhonorowani orderami.

 

Zadziwiające  były również uzasadnienia przyznanych odznaczeń wygłaszane klasyczną nowomową komunistyczną (większość pracowników kancelarii Prezydenta pochodzi od Jaruzelskiego!) typu cytuję „odznaczony za transformację ustrojową” usłyszeć można było NIEPRAWDOPODOBNIE RZADKI BEŁKOT którego  żal słuchać

 

Pomieszanie ludzi różnych profesji prowadzi w przypadku grupowego odznaczania do ryzykownych porównań. Nie dawno byłem świadkiem jak w Śląskim Urzędzie miejscowy Wojewoda wręczał w imieniu Prezydenta „różne krzyże za zasługi”dla Rzeczpospolitej w tym przede wszystkim  50 pracownikom kopalń za wzorową pracę a  pośród nich zupełnie „zgubiło się” się kilku działaczy opozycji. Moja koleżanka (więziona w stanie wojennym) miała łzy w oczach i była bliska rezygnacji z należnego jej wyróżnienia tj krzyża Wolności i Solidarności. Było to smutne i całkowicie absurdalne gdyż występowała w towarzystwie „przodowników pracy”.

 

Jak sami się nie upomnimy o godne traktowanie to będziemy nadal poniewierani.

 

Tak jak ostatnio PIS dał naszym oprawcom tj. SB-manom po 2 tys. złotych obniżonych świadczeń a weteranom po… 400 zł!  Rząd B.Szydło odrzucił propozycję wicepremiera M.Morawieckiego by chociaż zrównać te świadczenia! Byłoby to niesprawiedliwe i nieeleganckie ale chociaż mniej obraźliwe. Identycznie jak rząd „dobrej zmiany” w Sejmie klub PIS (wbrew WSZYSTKIM pozostałym klubom parlamentarnym! ) głosował odrzucając identyczny wniosek marszałka seniora Kornela Morawieckiego z Solidarności Walczącej.

 

Podobnie szokuje zrównanie przez władze IV RP pracy zawodowej czy służby na misjach np. w Iraku – służby ochotnuiczej oraz najemnej za ciężkie pieniądze (sic!),  z bohaterską (heroiczną dla rodzin) walką o niepodległość! Dotyczy to zarówno odznaczeń jak i przemówień na różnych uroczystościach.

 

Analogicznie wygląda odmowa przyznawania nam, działaczom Nurtu Niepodległościowego (KPN, PPN, FMW) Krzyża Niepodległości ! Naszego podstawowego odznaczenia tj. medalu i krzyża z II RP. Znaczna część z nas nie była przecież członkami Związku Zawodowego „Solidarność” i Krzyż Wolności i Solidarności nam się w efekcie „nie należy”. Czemu brak medalu dla naszych dzielnych rodzin?

 Kulisy tego skandalicznego  zabiegu ustawowego autorstwa PIS warto tez opisać podbnie jak ostatnią uchwałę Sejmu (głosami PIS) o szczególnym uhonorowaniu Tadeusza Mazowieckiego!!!

A przede wszystkim trzeba pamiętać kto zrobił III RPRL przy Okrągłym Stole a kto pozostał wierny Niepodległej II Rzeczpospolitej. 

 

 

Pozdrawiam świadomych

NIEZŁOMNYCH

Adam Słomka

 

P.S.: przypominają się smutne opowieści o blaszkach i świecidełkach rozdawanych indianom.

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:13)

Komentarze

ale - co prawda, to prawda.

Za wpis +5.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1552612

Urodził się jako syn pary partyzantów antykomunistycznych, Aleksandra Pityńskiego ps. „Kula” i Stefanii Pityńskiej ps. „Perełka”. Był siostrzeńcem Michała Krupy ps. „Pułkownik”. Pod koniec lat 50 wraz z ojcem wspomagał i zaopatrywał aktywnych żołnierzy wyklętych, w tym Michała Krupę.

Ukończył liceum ogólnokształcące w Ulanowie, następnie Technikum Wodno-Melioracyjne w Trzcianie uzyskując zawód technika melioranta. Pracował jako starszy pomiarowy w geodezji w Ulanowie. Rodzina Pityńskich była poddana prześladowaniu, w postaci rewizji, najścia domu, przeszukań, pobić ze strony funkcjonariuszy komunistycznych władz (wiązały się z poszukiwaniem Michała Krupy, nadal aktywnego partyzanta). W wyniku prowokacji służb specjalnych PRL wobec niego i ojca w grudniu 1967, sprokurowaniu bójki, obaj zostali skazani w pokazowym procesie w Ulanowie. Następnie wyprowadził się z Ulanowa, podjął naukę w Studium Nauczycielskim w Krakowie, po czym studiował rzeźbę na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie u profesorów Mariana Koniecznego i Jerzego Bandury. Jako student stworzył popiersie Ignacego Paderewskiego ustawione przed Collegium Paderevianum w Krakowie. 3 października 1974 wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Początkowo utrzymywał się tam z pracy fizycznej na budowach, równocześnie studiując rzeźbę w Arts Students League w Nowym Jorku. Jego rzeźba pt. „Partyzanci I” stanowi upamiętnienie wspomnień autora ze spotkania z oddziałem partyzantów Michała Krupy z 1958. Monument był zrealizowany w 1979, został odsłonięty w 1983 w Bostonie, a ten dzień został nazwany przez władze miasta Dniem Partyzantów. W 2006 został przeniesiony w inne miejsce. Inny pomnik „Partyzanci” autorstwa Pityńskiego stanął w Hamilton.

Został członkiem National Sculpture Society (NSS), profesorem rzeźby w Johnson Atelier Technical Institute of Sculpture w Mercerville, komendantem Placówki 123 SWAP[2].

W 1987 otrzymał obywatelstwo USA. W 1989 przyjechał ponownie do Polski. Był fundatorem i wykonawcą popiersia Jan Paweł II, ustawionego bez zgody władz na rynku w Ulanowie.

 

Bostoński Pomnik Partyzantów

Monument był pierwszym na świecie pomnikiem Żołnierzy Niezłomnych

Pomnik Katyński w Jersey City

National Katyn Memorial in Baltimore

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1552613