Jak mógłby wyglądać pokój w Afganistanie?

Obrazek użytkownika Husky
Świat

 

 

Rzadki konsensus w sprawie pokojowego rozwiązania konfliktu w Afganistanie, , oznacza, że ​​pokój nigdy nie był tak bliski. Sekretarz stanu Mike Pompeo powiedział, że administracja Trumpa dąży do „porozumienia pokojowego" przed 1 września

 Po raz pierwszy od 18 lat rząd USA wydaje się poważnie myśleć o wycofaniu swoich sił z Afganistanu i zakończeniu najdłuższej wojny w swojej historii.

Od października ub.r. urzędnicy amerykańscy i przedstawiciele talibów przeprowadzili siedem rund bezpośrednich rozmów - mających na celu zapewnienie bezpiecznego wyjścia dla USA w zamian za gwarancję, że terytorium afgańskie nie jest wykorzystywane przez zagranicznych bojowników i nie będzie stanowić zagrożenia bezpieczeństwa do reszty świata.Talibowie kontrolują teraz więcej terytorium w Afganistanie niż w jakimkolwiek momencie od 2001 roku

Koalicja wojskowa pod dowództwem USA przepędziła talibów od władzy w 2001 r. za ochronę Al-Kaidy, grupy bojowej stojącej za atakami z 11 września.

Rzadki konsensus w sprawie pokojowego rozwiązania konfliktu, zarówno w Afganistanie, jak i poza nim, oznacza, że ​​pokój nigdy nie był tak bliski. Podczas wizyty w Afganistanie pod koniec czerwca amerykański sekretarz stanu Mikę Pompeo powiedział, że administracja Trumpa dąży do „porozumienia pokojowego przed 1 września”.Ale rozmowy amerykańsko-talibów w stolicy Kataru, Doha - jak również dialog wewnątrz Afganistanu z udziałem Talibow i niektórych afgańskich urzędników - to tylko pierwsza faza skomplikowanego procesu z niepewnym wynikiem - i jest wiele przeszkód do pokonania

Czy potrzebne jest zawieszenie broni?
Podczas gdy USA porzuciły swoją wcześniejszą deklarację odmowę negocjacji i bezpośredniej rozmowy z talibami,to w całym kraju nadal trwają intensywne walki i bezprecedensowa liczba nalotów amerykańskich i afgańskich sił zbrojnych. Podczas gdy talibowie negocjują, to i tak teraz kontrolują więcej terytoriów niż w jakimkolwiek momencie od 2001 roku.

Wojna w Afganistanie jest obecnie najbardziej zabójczym konfliktem na świecie, powodującym więcej ofiar niż w walkach w Syrii, Libii czy Jemenie.

Wzorce przemocy zmieniły się dramatycznie w ostatnich latach. Ogromną większość zabitych i rannych to Afgańczycy - cywile, policja i żołnierze oraz bojownicy talibscy.

W styczniu afgański prezydent Ashraf Ghani powiedział, że ponad 45 000 członków krajowych sił bezpieczeństwa zostało zabitych od czasu, gdy został przywódcą pod koniec 2014 roku. W tym samym okresie „liczba ofiar międzynarodowych jest mniejsza niż 72”, powiedział.

W lutym br.roku ONZ stwierdziła, że ​​liczba zgonów ludności cywilnej osiągnęła rekordowy poziom w 2018 r. W ciągu ostatniej dekady zginęło ponad 32 000 cywilów.

Talibańscy bojownicy są również regularnie zabijani w dużych ilościach podczas nalotów, zwłaszcza nocnych nalotów i walk lądowych.

Biorąc pod uwagę ciągły pat w rozmowach z rebeliantami, prezydent USA Donald Trump pragnie zakończyć wojnę, która według urzędników amerykańskich kosztuje ich blisko 45 miliardów dolarów rocznie. Jego apel i propozycja, by wycofać większość lub wszystkie swoje 14 000 sił w najbliższej przyszłości, zaskoczyło wszystkich, w tym samych talibów.

W Afganistanie jest również blisko 1000 żołnierzy brytyjskich w ramach misji NATO w zakresie szkolenia i pomocy afgańskim siłom bezpieczeństwa

 

Ale nawet jeśli USA i talibowie rozwiążą swoje główne problemy, sami Afgańczycy będą musieli rozwiązać szereg kluczowych kwestii wewnętrznych - w tym zawieszenie broni, dialog między talibami a rządem, a co najważniejsze, utworzenie nowego rządu i system polityczny.

Najlepiej byłoby, gdyby zawieszenie broni poprzedziło wybory prezydenckie jeszcze w tym roku, a talibowie wzięli udział - ale to ostatnie wydaje się zbyt mało prawdopodobne.

Bez pełnego lub nawet częściowego zawieszenia broni istnieją obawy, że nieprawidłowości w wyborach i ewentualne przedłużające się zawirowania polityczne nad ich wynikami mogą osłabić proces pokojowy i zwiększyć niestabilność polityczną.

Istnieje wiele opcji i scenariuszy.

Po pierwsze, wszyscy główni gracze będą musieli podjąć decyzję, czy wybory prezydenckie, przełożone już na koniec września, będą odbywać się zgodnie z planem.Jeśli tak się stanie, nowy rząd w Kabulu będzie mógł negocjować warunki z talibami, chyba że porozumienie pokojowe zostanie osiągnięte przed głosowaniem. Nie jest jasne, czy rząd ten sprawował będzie pełną kadencję (lub sprawował władzę na zasadzie tymczasowej), podczas gdy opcje podziału władzy w Afganistanie byłyby nadal dyskutowane.

Ale wybory mogą być również opóźnione lub zawieszone - i przedłużony termin władzy obecnego rządu - podczas gdy poszukiwany jest wzajemnie uzgodniony mechanizm ustanawiania nowego rządu, akceptowany przez wszystkie strony, w tym talibów.

Czy Talibowie wrócą do rządu?
Tworzenie tymczasowego neutralnego rządu lub koalicji rządzącej, która mogłaby nawet obejmować talibów, jest kolejną opcją rozważaną w tym scenariuszu.

Można również zwolać (loya jirga) - czyli wielkie zgromadzenie - Afgańczyków do wyboru rządu tymczasowego, który przeprowadziłby wybory po odejściu wojsk amerykańskich i reintegracji talibów.Międzynarodowa konferencja podobna do tej, która odbyła się w Bonn w Niemczech w 2001 r., jest kolejną sugestią, aby pomóc w wyznaczeniu przyszłego kursu dla tego kraju.

Obejmowałoby to afgańskich graczy politycznych, główne potęgi militarne w Afganistanie jak też państwa sąsiadujące - ale tym razem także z udziałem talibów. Kilku przywódców talibskich powiedziało , że potrzebują czasu, aby wejść do głównego nurtu afgańskiego społeczeństwa i przygotować się do takich wyborów.

Czy byli wrogowie mogliby współpracować?
Po konflikcie, który pozostawił setki tysięcy ofiar ze wszystkich stron, w tym sił rządowych, powstańców i ludności cywilnej, będą bardzo trudne do pokonania. Na przykład talibowie nie akceptują obecnej konstytucji i postrzegają afgański rząd jako „narzucony przez USA reżim marionetkowy”. Do tej pory administracja prezydenta Ghaniego nie była zaangażowana w bezpośrednie rozmowy z rebeliantami, którzy odmawiają rozmowy z rządem, którego nie uznają.

W związku z tym, biorąc pod uwagę wewnętrzną rywalizację i różnorodne programy różnych podmiotów lokalnych, wewnątrzafgańska faza procesu pokojowego może okazać się trudniejsza niż rozmowy amerykańsko-talibskie.

Istnieją jednak pozytywne sygnały.

Na początku tego roku w Moskwie odbyły się dwie rundy dialogu wewnątrz Afganistanu, kiedy afgańscy politycy, w tym były prezydent Hamid Karzai, byli dowódcy i członkowie społeczeństwa obywatelskiego, w tym kobiety, spotkali się z przedstawicielami talibów w celu omówienia zakończenia wojny.

Trzecie takie spotkanie odbyło się w Doha w lipcu , w którym uczestniczyło również kilku urzędników obecnie pełniących służbę w afgańskim rządzie,. Oczekuje się, że takie spotkania ostatecznie utorują drogę do formalnych rozmów pokojowych między talibami i innymi Afgańczykami, w tym z rządem.

Wielu Afgańczyków obawia się, że dzielenie się władzą z talibami może spowodować powrót do obskuranckiej interpretacji islamskiej sprawiedliwości. Obawiają się, że różne wolności, zwłaszcza pewne prawa kobiet, mogą zostać utracone.Talibowie zakazali kobietom życia publicznego, gdy byli u władzy w latach 90.,  ich kary wobec kobiet obejmowały publiczne ukamienowanie i także częste publiczne egzekucję.

A co dalej jeśli rozmowy nie prowadzą do pokoju?
Od czasu sowieckiej inwazji na Afganistan w 1979 r. Istnieje długa lista niespełnionych porozumień i nieudanych prób zmierzających do zakończenia wojny w kraju.Tym razem może się powtórzyć kilka scenariuszy z przeszłości. Wycofanie z USA, z lub bez porozumienia pokojowego, może nie doprowadzić automatycznie do nagłego upadku rządu w Kabulu. Wojna mogłaby być kontynuowana, a przetrwanie rządu zależało w dużej mierze od pomocy finansowej i wojskowej ze strony zagranicznych sojuszników, zwłaszcza USA, oraz jedności i zaangażowania elity politycznej kraju.

Kiedy wojska radzieckie po brutalnej inwazji i sromotnej porażce z talibami ,wycofały się w 1989 r., to wspierany przez Moskwę rząd w Kabulu trwał jeszcze trzy lata.

Jednak jego upadek w 1992 r. Zapoczątkował krwawą wojnę domową z udziałem różnych frakcji afgańskich wspieranych przez różne mocarstwa regionalne. Talibowie, którzy wyłonili się z chaosu wojny domowej, opanowali Kabul w 1996 r. i rządzili większością Afganistanu, dopóki inwazja prowadzona przez USA nie usunęła ich z władzy w 2001 r. Mogliby teraz spróbować ponownie w ten sam sposób przejąć władze, jeśli i tym razem nie dojdzie do zawarcia umowy, lub jedna z nich zawiedzie.Obecne wysiłki pokojowe mogą jednak sprawić, że talibowie wezmą udział w nowym układzie w Afganistanie. Oznaczałoby to koniec walk i utworzenie kompromisowego rządu afgańskiego z korzyścią dla Afgańczyków, USA i graczy regionalnych.

Ale brana jest też po uwagę odmowa talibów a wtedy prawdopodobne duże nasilenie konfliktu i niestabilności w kraju strategicznie położonym w regionie z grupą dużych potęg, Chin, Rosji, Indii, Iranu i Pakistanu

Afgańczycy i reszta świata musieliby zmierzyć się z możliwą próżnią bezpieczeństwa, w której grupy bojowników, takie jak Al-Kaida i Państwo Islamskie, znalazły podatny grunt. Zwiększona produkcja narkotyków i przepełnienie uchodźców stanowiłyby poważne wyzwania nie tylko dla Afganistanu, ale także dla całego regionu i reszty świata.

Historia pokazuje, że rozpoczęcie negocjacji i podpisywanie umów nie gwarantuje pokojowego rozwiązania konfliktów. Te kroki to dopiero początek skomplikowanego i wymagającego procesu - wdrożenie tego, co jest na papierze, jest jeszcze ważniejsze. Największym wyzwaniem dla Afganistanu byłoby stworzenie sprawdzalnych mechanizmów egzekwowania w każdym scenariuszu po zawarciu umowy.

Biorąc pod uwagę historię konfliktu w tym kraju, obecną szansę można łatwo zmarnować, jeśli proces zostanie podjęty w złym kierunku przez jednego lub więcej lokalnych lub zagranicznych aktorów.

Dlatego też międzynarodowi poręczyciele i ramy obejmujące region i kluczowych graczy międzynarodowych są potrzebne, aby skoordynować wysiłki na rzecz pokoju i powstrzymać i uniemożliwić spoilerom sabotowanie procesu.

Istnieje rzadka okazja, aby rozwiązać cztery dekady wojny

https://www.bbc.co.uk/news/world-asia-47733079

ps.

I apologise in advance for the quality of the translated text

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)