CBOS – czy poznamy stosunek Polaków do kary śmierci?

Obrazek użytkownika Henryk Dąbrowski
Kraj

Łatwo zauważyć, że od 1989 roku CBOS coraz rzadziej informuje o stosunku społeczeństwa do kary śmierci. Ostatnie badania przeprowadzano co 3 lata i właśnie w roku 2014 powinno być wykonane kolejne. Zainteresowany Czytelnik może zajrzeć TUTAJ i przekonać się jak niezwykle cenne i interesujące problemy bada CBOS. Zrozumiemy wtedy, że w przy takich tematach jak „Polacy o swoim szczęściu, pechu i zadowoleniu z życia” lub „Polacy o Wojciechu Jaruzelskim” nie może być miejsca dla takich pechowych tematów jakim z pewnością jest problematyka kary śmierci, która to kara przecież mogłaby być wymierzona niejednemu z genialnych twórców oazy szczęśliwości jakim była PRL.

 

Z propagandowego punktu widzenia najlepiej jest tematy niezgodne z bieżącą linią władzy i partii skazywać na nieistnienie, zapomnienie i zamilczeć je na śmierć. W czasach generała towarzysza Wojciecha metoda ta została dogłębnie przetestowana i sprawdzona, a spadkobiercy o wielkich dokonaniach poprzedników z pewnością nie zapomną. Pozwala to zrozumieć dlaczego w roku 2013 podjęto tak ważne problemy jak „Walentynki” lub „Stosunek do praw gejów i lesbijek oraz związków partnerskich”. Zatem nie pozostaje nam nic innego jak przez ostatnie dwa miesiące tego roku z zainteresowaniem śledzić podejmowane przez CBOS tematy.

 

 

 

Linki do odnalezionych raportów z badań CBOS nad stosunkiem Polaków do kary śmierci

 

[1997] Czy w Polsce żyje się bezpiecznie? Przestępczość nieletnich i stosunek do kary śmierci (maj 1997)

[1998] Opinie o sposobach walki z przestępczością i uprawnieniach policji (kwiecień 1998)

[1999] Stosunek do kary śmierci (styczeń 1999)

[2000] Czy w Polsce żyje się bezpiecznie? (kwiecień 2000)

[2001] Polacy, Czesi, Węgrzy, Litwini i Rosjanie o poczuciu bezpieczeństwa, pracy policji i stosowaniu kary śmierci (lipiec 2001)

[2002] Poczucie bezpieczeństwa, ocena pracy policji i stosunek do kary śmierci w niektórych krajach Europy Środkowej i Wschodniej (lipiec 2002)

[2004] Poczucie zagrożenia przestępczością i stosunek do kary śmierci (marzec 2004)

[2007] Opinie o karze śmierci (marzec 2007)

[2011] Poczucie bezpieczeństwa, zagrożenie przestępczością i stosunek do kary śmierci (maj 2011)

 

 

 

Henryk Dąbrowski

 

 

 

 

 LINK

Zobacz wszystkie artykuły dotyczące kary śmierci

 

 

 

 

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.1 (głosów:12)

Komentarze

Był kiedyś kandydat na prezydenta, który szedł do wyborów wspominając o karze śmierci. Gdy już prezydentem został, to temat kary śmierci znikł jak kamfora.
Oczywiście Polacy są zwolennikami kary śmierci. Powieszenie zbrodniarza jest jedyną sprawiedliwą karą. Warto o tym pamiętać, szczególnie przed wyborami.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

              

#1448458

Napisałem całą serię artykułów poświęconych karze śmierci. To, że władze Polski i UE stawiają świat na głowie, nie oznacza, że musimy przystosować się do tej niewygodnej pozycji.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1448460

...Centrum Badań Opinii Społecznej? - Nie.
Jest to... Centralne Biuro Ogłupiania Społeczeństwa!
Dowód? Proszę bardzo.

CBOS zostało powołane w 1982 roku przez pułkownika Stanisława Kwiatkowskiego, doradcę gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Za czasów rządów komunistycznych PRL-u pozostawało pod kontrolą Urzędu Rady Ministrów aż do roku 1990. Było instytucją wspierającą komuchów
w procesie manipulowania społeczeństwa. Natomiast od 1997 roku działa w charakterze fundacji na podstawie ustawy z dnia 20 lutego 1997 r. "o fundacji - Centrum Badania Opinii Społecznej" (Dz. U.
z 1997 r. Nr 30, poz. 163). Obecnie formalnie nadal jest fundacją,
nad którą nadzór sprawuje Prezes Rady Ministrów, czyli... obecnie
Ewa Kopacz ze swoją mafią. Podobnie jak wcześniej, wykorzystywana jest jako narzędzie w manipulowaniu społeczeństwem.

Dla mnie absolutnie żadne wyniki sondażu CBOS-u nie były, nie są
i nigdy nie będą wiarygodne. Także i te w kwestii skazywania na karę
śmierci i jej wykonywania.

 

Pozdrawiam,

     

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1448459

Tutaj nie chodzi o wiarygodność badań, bowiem jest to problem wtórny. Zauważmy bowiem, że CBOS samą podejmowaną tematykę badań traktuje wybiórczo. Temat kary śmierci - powoli, powoli nie będziemy przeprowadzać badań, aż do czasu kiedy Polacy zapomną, że w ogóle MOŻNA mieć inne zdanie w sprawie kary śmierci i jej stosowania.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1448461

... jest Pan zwolennikiem wykonywania kary śmierci.

Zatem pozwoli Pan, że wyrażę swoje odmienne zdanie. Otóż jeśli jest Pan za wykonywaniem kary śmierci, to nie może Pan być katolikiem. Katolika obowiązuje 5 przykazanie Dekalogu, a brzmi: - Nie zabijaj!!! Chyba, że jest Pan tzw. letnim katolikiem, czyli w moim mniemaniu... żadnym katolikiem, który ma gdzieś podstawy katolicyzmu nakreślone przez Jezusa.

I nie jest ważne, czy skazaniec zasłużył na "kaesa" czy też nie. Nie Pan, Panie Henryku dawał jemu życie i nie Pan je będzie odbierał. Do tego ma tylko prawo Stwórca w Trójcy Jedyny i nikt więcej! Skoro jest Pan za "kaesem", to dla Pana aborcja i eutanazja zapewne też jest "normalką". A to już nie jest godne Polaka i katolika.

Ja natomiast jestem za karaniem największych złoczyńców i bandziorów... dożywotnim pobytem w obozach pracy, nie zaś w zakładach karnych. Taki łobuz musi zapracować na swoje dożywotnie utrzymanie, nie zaś żyć sobie w ciepłej celi z telewizorem i DVD na koszt tych, których wcześniej gnębił.

 

   

 

     

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1448467

Popełnia Pan błąd. Polecam Panu moje wcześniejsze artykuły dotyczące kary śmierci.

.

Treść przykazania:

Nie popełnisz morderstwa.

You shall not murder.

Wj 20:13 [Biblia Paulistów], [English Standard Version]

.

Nie przez przypadek znajdziemy w Biblii:

Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią.

Wj 21:14

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1448477

... z jakiejś mutacji Biblii. Jehowcy też mają swoją biblię.

 

   

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1448478

     Kościół katolicki dopuszcza karę śmierci ( Katechizm ), nigdy nie zabraniał ani orzekania, ani wykonywania kary śmierci, Stary Testament wymienia cały szereg uczynków obostrzonych najwyższym wymiarem kary. Zauważ też, iż praktycznie za każdym razem pada stwierdzenie, że osoba skazana za konkretne uczynki, ma być postawiona poprzez wykonanie wyroku "przed obliczem Pana", czyli przed Jego Sądem. To właśnie ludzie niewierzący najgłośniej protestują przeciw karze śmierci, gdyż śmierć według nich oznacza koniec. Dla nich niczego po smierci nie ma, dlatego tak się między innymi jej obawiają.

     Pamiętajmy też, że policjant czy żołnierz sięgając po broń wykonuje na zbrodniarzu ( nawet potencjalnym!) wyrok śmierci właśnie. W tym momencie ten sięgający po broń stróż prawa jest prokuratorem,sędzią i katem!

    Natomiast wrzucanie do jednego worka eutanazji, aborcji i kary śmierci jest zupełnie bezzasadne. Eutanazja i aborcja nie są karą za zbrodnię, lecz zbrodnią. Należy to jasno oddzielić.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

              

#1448486

Zatem wskaż mi na konkretny kanon, który  - jak się wyraziłeś - nie zabrania wydawania wyroków śmierci i ich wykonywania.

 

     

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1448492

2260 Przymierze Boga i ludzkości przypomina o Bożym darze życia i o zbrodniczej przemocy człowieka:

Upomnę się o waszą krew przez wzgląd na wasze życie... [Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga (Rdz 9, 5-6).

Stary Testament zawsze uważał krew za święty znak życia. Pouczenie to jest konieczne w każdym czasie.

2261 Pismo święte określa szczegółowo zakaz zawarty w piątym przykazaniu: "Nie wydasz wyroku śmierci na niewinnego i sprawiedliwego" (Wj 23, 7). Zamierzone zabójstwo niewinnego człowieka pozostaje w poważnej sprzeczności z godnością osoby ludzkiej, ze "złotą zasadą" i ze świętością Stwórcy. Prawo, które tego zakazuje, jest prawem powszechnie obowiązującym: obowiązuje wszystkich i każdego, zawsze i wszędzie.

 

   http://www.katechizm.opoka.org.pl/

Podkreślenie jest podkresleniem dokonanym przez mnie.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

              

#1448494

Żaden z w nich nie mówi, że masz zabić złoczyńcę, bo tenże złoczyńca zabił kogoś innego. Utożsamiasz ten zapis z zasadą: "oko za oko, ząb za ząb". Chyba nie zaprzeczysz, że dożywotnie osadzenie w karnym obozie pracy, - w konsekwencji sprowadza się do powolnej jego śmierci w sposób naturalny, ponieważ ów złoczyńca nie potrawiąc się znaleźć w ekstremalnych warunkach, sam daje upust "płynowi życia" (oczywiście w przenośni).  

Zbyt dosłownie wziąłeś sobie do serca pojęcie "przelewanie krwi". Ma ono bardzo szerokie znaczenie. Czytając o przelewaniu ludzkiej krwi, trzeba mieć na uwadze także... powolne jej sączenie (uchodzenie życia z żywego organizmu, także w sensie psychicznym). Zarówno Pismo Święte, jak i Katechizm KK trzeba czytać z wyłuskaniem i zrozumieniem tego, co jest napisane między wierszami.

Myślę, że w naszym sporze byłby tu bardzo przydatny teolog - ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski, który do każdego rozdziału tłumaczenia Starego Testamentu napisał wprowadzenie. Zastanawiam się, czy napisać do ks. prof. Chrostowskiego, by ten zechciał zająć stanowisko jako teolog w tak ważnej dla nas sprawie. Myślę, że nie odmówi swojego komentarza.

 

   

 

    

 

  

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1448547

Satyrze, byłbym gotów się z Tobą zgodzić, gdyby taki odbywający wyrok skazaniec mógł pracować w znoju po kres swego życia, bez ryzyka zabicia współwięźnia lub strażnika, bez ryzyka ucieczki. A gdzie jeszcze zysk z jego pracy, aby społeczeństwo nie dopłacało? To jest niemożliwe, aby te 4 warunki spełnić. Traktuję karę śmierci jako sposób na ochronę społeczeństwa, choć oczywiście jedynym możliwym zadośćuczynieniem wobec ofiar zbrodniarzy jest ich powieszenie.
Trudno mi się odnieść do dosłowności, szczególnie, że sam do V Przykazania odnosisz się dosłownie, choć jak wiemy są okoliczności, w których mamy prawo zabić drugiego człowieka.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

              

#1448549

Moje zdanie na temat kary śmierci jest jednoznaczne.Od poniedziałku do soboty jestem za ,w niedzielę  w dniu egzekucji jestem zdecydowanie przeciw.

Salomonowym wyjściem z tej sytuacji jest zdanie się na pana.........SS czyli seryjnego samobójcy

Pozdrawiam przeciwnikow i zwolenników KŚ

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1
#1448551

Dziwię się, że Pan i większość tutaj komentujących lekką ręką i pobłażliwym uśmiechem traktuje całkowicie realne, a często nie do opisania cierpienia ofiar zdziczałych zwierząt, zwanych dla niepoznaki przez przeciwników kary śmierci ludźmi.

.

Godzicie Państwo w godność ofiar, okazujecie im jawnie pogardę i doskonale się bawicie. Zaś swoje niegodne poczynania usprawiedliwiacie rozważanimi nad Biblią i KKK, których nie znacie.

.

Nie możecie przyjmować żadnego okupu za życie zabójcy, który winien jest śmierci. Musi zostać zabity. Nie możecie również od tego, który się schronił do miasta ucieczki, przyjmować żadnego okupu w tym celu, by mógł wrócić przed śmiercią arcykapłana i mieszkać w [swojej] ojcowiźnie. Nie będziecie bezcześcili kraju, w którym mieszkacie. Krew bezcześci ziemię i nie ma innego zadośćuczynienia za krew przelaną, jak tylko krew tego, który ją przelał.
Lb 35:31-33
 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1448590

trochę za ostro mnie Pan ocenia, fakt że z tym SS to zbyt daleka ironia.Ja powiem tak jak w pierwszym zdaniu i jak chyba wiekszość naszych rodaków.W chwili dokonania zbrodni i ujęcia sprawcy penie dokonaliby zaraz samosądu.Po jakimś czasie te emocje opadają i nadchodzi refleksja.

Nie wiem - odpowiem jak klasyk ,jestem za a nawet przeciw

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1448605

komentarze są potrzebne do Pisma św.ale nie do KKK czy encyklik.Tam jest czarno na białym ,tam są właśnie wyjaśnienia. Tych dokumentów nie należy czytać między wierszami .Są jednoznaczne i nie wymagają interpretacji.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1448563

Zasada słusznej obrony – stwierdzenie, że człowiek ma prawo do obrony i w sytuacji tzw. „obrony koniecznej”, kiedy nie można odwołać się do innych środków, dopuszczalne jest zabicie niesprawiedliwego agresora. W tradycyjnej doktrynie etycznej odwołanie się do zasada słusznej obrony (zwanej także zasadą obrony koniecznej albo zasadą usprawiedliwionej obrony) było związane z uznaniem, że absolutny charakter przykazania „Nie zabijaj!” odnosi się jedynie do osoby niewinnej. Prawa do słusznej obrony nie można utożsamiać z prawem do zabijania. Wielu etyków i teologów moralistów – powołując się na św. Tomasza z Akwinu – uznaje, że zasada słusznej obrony opiera się na zasadzie działania o podwójnym skutku. Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje na wszystkie istotne aspekty tej zasady, nazywając ją zasadą uprawnionej obrony.KKK2263-2267

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1448498

... drugiego człowieka w obronie własnego znajduje swoje umocowanie w kanonach KKK, - to fakt. I tu nie mamy wątpliwości. Ale my tu rozpatrujemy problem, czy karać złoczyńcę pozbawieniem go życia i czy jest, bądź nie jest to zgodne z tym, co głosi Kościół, a przede wszystkim sumienie katolika.

Proponuję zatem, byś zerknęła za pół godziny do komentarza, który zamieszczę pod komentarzem "Pacyny".

 

     

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1448535

Dlatego ma Pan odwagę zarzucać mi, że posługuję się "jakimiś mutacjami". To nie są "jakieś mutacje". Proszę wyszukać w sieci "Biblia Paulistów" lub odszukać jakąś Biblię w języku angielskim.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1448487

Każda inna, a szczególnie angielska ma pewne niedociągłości, ponieważ jak wiesz, dwór angielski po wypowiedzeniu posłuszeństwa Rzymowi, zakładając swój kościół z niepodzielną władzą monarchy, także "dostosował" biblię. Więc bądź tak miły i nie usiłuj mi robić wody z mózgu, jakobym nie znał Biblii.

 

Z Panem Bogiem.
Życzę światłości umysłu,

    

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1448490

http://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_Paulist%C3%B3w

.

Biblia Paulistów – katolicki przekład Pisma Świętego, dokonany przez biblistów z Towarzystwa Świętego Pawła.

Prace nad przekładem rozpoczęto w 1996 z inicjatywy Międzynarodowego Katolickiego Towarzystwa Biblijnego (SOBICAIN), które jest częścią Towarzystwa Świętego Pawła. Do współpracy zaproszono wielu biblistów z polskich ośrodków teologicznych, jak też grono polonistów, czuwających nad poprawnością i komunikatywnością języka polskiego. Od strony merytorycznej nad całością prac czuwali: ks. prof. Julian Warzecha i ks. prof. Antoni Tronina (Stary Testament) oraz ks. prof. Jan Łach i ks. dr hab. Franciszek Mickiewicz (Nowy Testament).

Prace przebiegały w kilku etapach. Najpierw grono biblistów dokonywało przekładu tekstu greckiego lub hebrajskiego z tekstów źródłowych. Następnie przekład ten był opiniowany przez kilkuosobowy zespół specjalistów, a w grupach roboczych ustalano najlepsze brzmienie tekstu.

Chociaż prace nad Starym Testamentem nie zostały w 2005 roku zakończone, zdecydowano wówczas o wydaniu pierwszej części Biblii Paulistów, którą jest przekład Nowego Testamentu i Księgi Psalmów wraz ze wstępami i komentarzami. Pełne wydanie Pisma Świętego (Stary i Nowy Testament) ukazało się w listopadzie 2008 r. Wydawcą Biblii Paulistów jest Edycja św. Pawła. Tekst Biblii Paulistów stanowił też podstawę do wydania w formie odrębnej publikacji przekładu listów św. Pawła oraz edycji NT przeznaczonej dla młodzieży.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1448497

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1448512

Obydwa cytaty pochodzą ze Starego Testamentu,
który, o ile prawidłowo kojarzę, mówi "oko za oko".

A co na to Nowy Testament ?
Nowy Testament nie znosi Starego, ale go wypełnia.

Sprawiedliwość bez miłości (miłosierdzia) jest przykra.
Nowy Testament, o ile prawidłowo kojarzę, celuje w miłosierdziu.
Przy czym miłosierdzie proporcjonalne rośnie do mocy skruchy.

W rozważaniach na temat kary śmierci warto najpierw zapytać siebie,
czym tak naprawdę się kieruję w swoich opiniach.
Jakimi argumentami ?

Czy w ten sposób chcemy odstraszyć potencjalnego złoczyńcę od złego czynu,
czy może wymierzyć złoczyńcy sprawiedliwość bez miłosierdzia ?
A może pozbyć się darmozjada, by go przez resztę życia nie karmić...?

Uważam, że najbardziej odstrasza nieuchronność i uciążliwość kary.

Kara nie może też być nasycaniem zemsty.
Bo zemsta zawsze pozostaje nienasycona.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1448527

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.

Mt 5:17-19

 

.

Właśnie przygotowuję artykuł, który zestawia odpowiednie fragmenty Starego i Nowego Testamentu. Na razie polecam:

.

Wykład ks. dr hab. Roman B. Sieronia, prof. KUL (LINK)

http://sandomierz.biblista.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=...

Kara śmierci - wykład ks. prof. Romana Sieronia w parafii św. Barbary w Staszowie (LINK)

http://www.youtube.com/watch?v=OQmxlHB5kFk

Kościół katolicki a kara śmierci (wykład ks. Tadeusza Ślipko), 1/2 (LINK)

http://www.youtube.com/watch?v=-txwXd4GWTA

Kościół katolicki a kara śmierci (wykład ks. Tadeusza Ślipko), 2/2 (LINK)

http://www.youtube.com/watch?v=t3GwNiQdbds

.

Oczywiście wiele wyjaśnień znajdzie Pan w moich wcześniejszych artykułach.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1448534

Przytoczony fragment ze św. Mateusza

tylko uwiarygadnia mój sposób postrzegania.

 

Ja nie ujmuję prawu starotestamentowemu.

"...Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić..." (Prawo).

Starotestamentowe Prawo jest suche, zimne.

Chrystus przychodzi, by wypełnić Prawo miłosierdziem.

By tchnąć w to Prawo życie.

Daje szansę skruszonemu człowiekowi na powrót.

Jak synowi marnotrawnemu.

Miłosierdzie nie niszczy Prawa (sprawiedliwości).

Ono jest ponad sprawiedliwością.

choć zbudowane na sprawiedliwości.

 

Myślę, że warto byłoby się przy tym pochylić nad pojęciem kary.

Kara ze swojego założenia jest czynnikiem wychowawczym.

Dobrana winna być tak, aby złoczyńca miał czas i możliwość przejrzeć.

Nie powinna kara przyjmować postaci zemsty.

Bo zemsta rodzi następną zemstę.

I dlatego nie pozwala przejrzeć.

 

Że rzeczywistość mówi co innego ?

Że kara nie wychowuje ?

Że dopiero w więzieniu złodziej nabiera fachowej wiedzy ?

To może zacznijmy w końcu poprawiać rzeczywistość, a nie wzorce.

 

Pozdrawiam.

dratwa3

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1448569

bo już myślałem, że też jesteś za stosowaniem kary śmierci.

Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Również uważam, że katolikowi nie wolno popierać kary śmierci. Dożywotnie więzienie, albo raczej dożywotni obóz ciężkiej pracy - to jest właściwy sposób izolowania przestępcy.

Ps. Pozdrowienia dla Małżonki :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

"Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest rewolucyjnym czynem"
/G. Orwell
Mind Service - 1do10.blogspot.com

#1448507

Twój komentarz jest oczywiście herezją. Kościół odstąpił od męczenia heretyków, więc dalsze komentarze uważam za zbędne.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

              

#1448518

"Zdarzają się bowiem sytuacje, w których wartości zawarte w Prawie Bożym przybierają formę prawdziwego paradoksu. Na przykład jest tak w przypadku uprawnionej obrony, kiedy prawo do ochrony własnego życia oraz obowiązek nieszkodzenia życiu drugiego człowieka okazują się w konkretnych okolicznościach trudne do pogodzenia. Nie ulega wątpliwości, że wewnętrzna wartość życia oraz obowiązek miłości samego siebie w takiej samej mierze jak innych są podstawą autentycznego prawa do obrony własnej. Nawet wymagające przykazanie miłości bliźniego, ogłoszone w Starym Testamencie i potwierdzone przez Jezusa, przyjmuje za punkt odniesienia miłość samego siebie: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mk 12, 31). Nikt zatem nie może wyrzec się prawa do obrony własnej tylko dlatego, że nie dość miłuje życie lub samego siebie, ale jedynie na mocy heroicznej miłości, która pogłębia i przemienia miłość samego siebie, zgodnie z duchem ewangelicznych błogosławieństw (por. Mt 5, 38-48), w radykalną gotowość do ofiary, której najwyższym wzorem jest Chrystus Pan. Z drugiej strony, uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby, za wspólne dobro rodziny lub państwa. Zdarza się niestety, że konieczność odebrania napastnikowi możliwości szkodzenia prowadzi czasem do pozbawienia go życia. W takim przypadku spowodowanie śmierci należy przypisać samemu napastnikowi, który naraził się na nią swoim działaniem, także w sytuacji, kiedy nie ponosi moralnej odpowiedzialności ze względu na brak posługiwania się rozumem."

— Evangelium Vitae 55

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#1448495

Cytujesz fragment odnoszący się do obrony koniecznej.

Łącznie z zaistniałą koniecznością zabicia napastnika.

Autor porusza jednak temat złoczyńcy już złapanego,

więc na daną chwilę niegroźnego.

Czekającego na swój wyrok.

 

Serdecznie pozdrawiam.

dratwa3

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1448585

Przez stulecia człowiek pisał i publikował tysiące ohydnych i potwornych książek. W XVIII-wiecznej rewolucyjnej Francji, światły filozof, markiz de Sade, napisał książki, które zdumiewały ludzką wyobraźnię, tomy wypełnione brudnymi opisami seksualnej rozpusty, okrutnych sadystycznych tortur i masochistycznego okrucieństwa. W latach po wyprodukowaniu przez markiza niszczących duszę opowieści, pokazało się wiele innych wypaczonych umysłów, by dzisiaj, półki dla dorosłych i XXX-ocenianych księgarń, bez wątpienia wypełniać niezliczonymi, nowymi opisami zdziczenia. Demoniczne filmy, takie jak The Texas Chainsaw Massacre [Teksańska rzeź piłą łańcuchową] i inne często powstają na podstawie tych straszliwych książek.
Najbardziej niebezpieczna książka

Biorąc pod uwagę stosy dostępnych na rynku szatańskich książek, która według ciebie jest najbardziej niebezpieczną książką ze wszystkich? Którą z setek tysięcy książek obecnie w druku, gdybyś mógł, poddałbyś cenzurze lub całkowitemu zakazowi?

Cóż, potężna grupa elitarna społeczeństwa wybrała już taką książkę i twierdzi, że jest jedną z najgorszych i niebezpiecznych książek na świecie. Ta wpływowa grupa montuje teraz kampanię by całkowicie usunąć każdy egzemplarz tej książki z powierzchni planety. Co więcej, wielu członków tej grupy domaga się, by rządy na całym świecie zakazały tę książkę i skazały na więzienie każdego złapanego na jej posiadaniu.

Książka, którą najbardziej chcą zakazać i kryminalizować jest niczym innym jak chrześcijański Nowy Testament. A ta elitarna grupa domagająca się jej zniszczenia i usunięcia ze społeczeństwa? Mam na myśli, oczywiście, Żydów i ich judaizującą-gojowską/ateistyczną/nowego wieku ekipę podróżników. Tak, Żydzi są wściekli, że Nowy Testament jeszcze istnieje.
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zydowskim-celowniku-chrzescijanska-bib...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1448502