Władza

Obrazek użytkownika gps65
Idee
Niektórzy uważają, że wszelka władza to monopol na przemoc. Uważają, że niezależnie od rodzaju władzy, bez przemocy przestaje być ona władzą. Bez przemocy możemy jakoby mówić tylko o umowie albo usłudze, a nie władzy.

        Nie mają racji. Jest wiele rodzajów władzy, która nie jest oparta o przemoc. A umowa prawie zawsze musi być o przemoc oparta. No bo jeśli ktoś nie dotrzyma umowy, to można go do tego zmusić przemocą, albo przemocą ukarać. I to będzie słuszne.
 
        Kościół katolicki to idealny przykład władzy bez przemocy. Organizacja Kościoła oparta jest o hierarchiczną władzę. Podwładni muszą się słuchać przełożonych i wykonywać ich polecenia. Ale żadna przemoc nie grozi za niewypełnienie poleceń władzy – w ostateczności grozi tylko wydalenie z organizacji.
 
        Podobnie każda korporacja międzynarodowa to bardzo rozbudowany system hierarchicznej władzy. Ale nie ma monopolu na tę władzę - jest wiele konkurencyjnych korporacji. W zasadzie większość organizacji takich jak kluby, spółdzielnie, firmy, związki wyznaniowe, fundacje, stowarzyszenia, korporacje, spółki, syndykaty, konsorcja, koncerny, kooperatywy, zrzeszenia, partie, ligi, stronnictwa, gildie, unie, sojusze etc., to systemy władzy – władzy bez monopolu i bez przemocy.
 
        Władza nie jest zła. Zła jest władza, która ma terytorialny monopol zdobyty przemocą. Wszystkie następujące elementy z osobna nie są złe: ani władza, ani terytorializm, ani monopol, ani przemoc w obronie czy egzekucji umowy. Złe jest tylko połączenie tych elementów w jedno - czyli współczesne państwo. Złe jest narzucanie władzy siłą. Złe jest inicjowanie przemocy przez władzę.
 
        Cywilizowane społeczeństwo nie może obyć się bez władzy i organizacji, nie może obyć się bez rodziny i własności, a w szczególności bez własności terenu - musi być oparte o pewne fundamentalne zasady. Ale może obyć się bez państwa, czyli bez aparatu przemocy mającego terytorialny monopol na dużym obszarze na działania siłowe.
 
        Władza nie musi być monopolistyczna - może być konkurencyjna. Władza nie musi być przymusowa - może być przyjęta dobrowolnie. Władza nie musi być narzucona z góry - może być przyjęta oddolnie.
 
Grzegorz GPS Świderski
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.7 (głosów:7)

Komentarze

"Ale może obyć się bez państwa, czyli bez aparatu przemocy mającego terytorialny monopol na dużym obszarze na działania siłowe."

To wydawałoby się możliwe wtedy i tylko wtedy gdy wszyscy na tym obszarze i wszyscy sąsiedzi nigdy nie uciekali się do przemocy .Strasznie dużo kwantyfikatorów ogólnych więc raczej nie do spełnienia. A obecnie to wygląda na tzw. "marzenie ściętej głowy" . Właściwie od niepamiętnych czasów obowiązuje paradygmat wyścigu zbrojeń i równoważenia sił.

A przemoc nie jedno ma imię .

Warto dodać taką orwellowską . "Kto panuje nad przeszłością kontroluje przyszłość. " -zakłamanie historyczne .

Poza tym przemoc informacyjna ,cenzurowania i rozpowszechniania informacji . Zamknięte kliki posiadające przewagę w dostępie do informacji i przez to trzymający innych w podległości .

Przemoc ekonomiczna.

Czy w końcu taka przemoc jaką diler uskutecznia nad narkomanem .

Strasznie dużo potencjalnych pól do podstępów ,w których można utracić wolność. A ta przemoc fizyczna to chyba "pikuś" przy powyższych zagrożeniach .

A czy władza równa się przemoc ,to też ciekawy problem. Może rzeczywiście KRK jest najbliżej do takiej władzy opartej na autorytecie . Chociaż o. Innocenty Maria Bocheński dzielił autorytety na dwie kategorie: Deontyczne -czyli zdaje się realizujące się przez polecenia/kary . A ta kara wyłączenia ze wspólnoty (ex-komuniki) może być też dosyć dotkliwie odbierana przez niektórych. W starożytnej Grecji wygnanie z miasta-państwa było stawiane prawie na równi z karą śmierci .A nawet teraz mawia się czasami śmierć cywilna .

Czy autorytet epistemiczny - no ale tu wchodziła by w paradę ta przemoc informacyjna,gdyby informacje nie spływały płynnie w dół . Ale oczywiście strzeżenie ekskluzywnych tajemnic pewnie nie jest istotnym problemem KRK . To raczej domena masonerii .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1531890

> > "Ale może obyć się bez państwa, czyli bez

> > aparatu przemocy mającego terytorialny

> > monopol na dużym obszarze na działania siłowe."

>

> To wydawałoby się możliwe wtedy i tylko wtedy gdy wszyscy

> na tym obszarze i wszyscy sąsiedzi nigdy nie uciekali się

> do przemocy .

Dlaczego? Proszę to uzasadnić. Nie to, że aparat przemocy do obrony jest niezbędny, ale to, że musi być narzucony siłą z góry i musi mieć monopol terytorialny. Jeśli ktoś zastosuje przemoc wobec kogoś niewinnego, kogoś, kto sam przemocy nie stosuje, a zatem jeśli ktoś przemoc zainicjuje, to można przeciw niemu użyć przemoc w obronie. Może to zrobić ten przeciw komu przemocy użyto, albo wspólnie ze swoimi sojusznikami, albo może mu pomóc agencja ochrony – którą wynajmie, albo w której się ubezpieczy. Niby dlaczego do obrony musi on mieć monopol, albo monopol musi mieć wynajęta przez niego agencja? 

Zawsze się może zdarzyć, że wśród uczciwych ludzi będą złodzieje, bandyci czy mordercy. Jeśli zainicjują przemoc to należy ich złapać, osądzić i ukarać. Niby dlaczego brak zamordystycznego i monopolistycznego aparatu przemocy narzuconego z góry na danym terytorium, który wszystkich zmusi siłą do przyjęcia swoich praw, zasad, reguł i sposobu życia, oznacza, że złapanie, osądzenie i ukaranie złoczyńców staje się niemożliwe? Niby dlaczego obrona przez złoczyńcami jest możliwa tylko w stanie niewoli, a wolni i niezależni ludzie obronić się nie są w stanie?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1531931

> Dlaczego? Proszę to uzasadnić.
Czy da się ustalić jedną wspólną definicję co to jest przemoc ,by było łatwiej fizyczna .

> Zawsze się może zdarzyć, że wśród uczciwych ludzi będą złodzieje, bandyci czy mordercy.
Problem j.w.

> ale to, że musi być narzucony siłą z góry i musi mieć monopol terytorialny.
Ad absurdum Jeśli terytorium jest ograniczone do 10 cm wokół danej osoby to MA monopol terytorialny ex-definicjone ,no chyba ,że ktoś ma rozdwojenie jaźni .

A tak praktycznie . Czy zawsze jak widzimy że umundurowany osobnik z odznaką i bronią goni brudnego obdartusa ,to możemy być pewni ,że to policjant goni złodzieja .
a) W sensie formalnym
b) W sensie faktycznym .
Bez wątpienia jeden chce zastosować przemoc wobec drugiego .

I czy istnieje ten sens faktyczny ?

I oczywisty haczyk ,że jeśli istnieje sens faktyczny to proszę przemyśleć odpowiedź na te dwa pierwsze pytania .
A jeśli nie istnieje sens faktyczny to żadna rozmowa nie jest możliwa .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1531955

Komentarz nieadekwatny. Proszę spóbować jeszcze raz. Zalecam pisać z sensem i na temat.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1532007

rzeczywiście pokusa do zamieszkiwania własnego jednoosobowego państwa i wyznawania własnej jednoosobowej religii jest trudna do przezwyciężenia :-) . Prowadzić własną dyplomację ,dialog ekumeniczny i działalność misyjną . Niestety siłą rzeczy praktycznie wszystko to składa się z zapożyczeń nabytych podczas edukacji i doświadczeń życiowych . :-)

A wiara w istnienie tylko jednego wspólnego dla wszystkich stanu faktycznego jest pewnie ściśle związana w monoteizmem . A to ,że bardzo rzadko możemy mieć przekonanie graniczące z pewnością ,że znamy ten stan faktyczny ,to trudno jesteśmy niedoskonali. Poza tym fizycy to pewnie zatwardziali monoteiści ,bo stan układu opisują za pomocą jednego zbioru parametrów . :-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1532067