Tresura ciszą

Obrazek użytkownika gps65
Kraj

Na moim blogu napisałem wiele notek tłumaczących, że władza państwowa tresuje nas jak zwierzęta. Robi to poprzez wiele przepisów, które w drobny sposób ograniczają nam wolność, choć są całkowicie zbędne. Te przepisy służą temu byśmy przywykli do niewoli, byśmy zaakceptowali tresurę, byśmy potulnie wykonywali dowolnie bzdurne polecenia władzy. Te przepisy służą do tego samego co musztra w wojsku - by wytworzyć nawyk bezmyślnego wykonywania poleceń nadzorcy.

       Oto notki na ten temat:

  • Państwowa tresura - "Kwestie świąt to są kwestie zwyczajowe, nie potrzeba tych spraw regulować jakimikolwiek ustawami. Ustawy mogą co najwyżej zwyczaje zniszczyć."
  • Edukacyjna ludożerka - "Państwowe szkolnictwo to tresura ludzi tak, by wykonywali dowolnie bzdurne rozkazy, a zatem by można z nich stworzyć karną, wielotysięczną armię."
  • Bydlo - "To my wszyscy uważamy się za bydło, którym trzeba się przymusowo opiekować i które trzeba hodować."
  • Obowiązek szczepień to hodowanie ludzi jak bydło - "Wszystkie te przymusy mają taką samą naturę, wszystkie tak samo łamią prawo naturalne, wszystkie służą do tego by nas hodować jak bydło."
  • Niewolnictwo prywatne, niewolnictwo państwowe... - "Niewolnictwo prywatne zastąpione zostało przez państwowe. Już nas żaden prywatny pan nie gnębi. Teraz opiekuje się nami polityk i urzędnik."
  • Czas uniwersalny - "Wydaje mi się, że dziś już większość ludzi w Polsce krytykuje koncepcję zmiany czasu z zimowego na letni, i z powrotem, dwa razy w roku. Te zmiany są całkowicie zbędne."
  • Pruski dryl edukacyjny - "Dziś publiczna edukacja jest tresurą posłusznego niewolnika bez względu na to, jaką ideologię wciska się dzieciom. Wychowanie dzieci polega na wydawaniu im bezsensownych poleceń, które muszą wykonać wbrew ich chęciom i potrzebom.”
  • Kary i nagrody w wychowywaniu dzieci - "Rodzice i szkoły hodują niewolników dla państwa. Dlatego i rodzice, i nauczyciele, dzieci stresują - uszkadzają mózg, niweczą kreatywność, tłamszą samodzielność, oduczają myślenia. Bo bezmyślny, karny obywatel jest łatwiejszy do zniewolenia i wyzyskania."
  • Współczesne niewolnictwo - "Każdy z nas łyka niewolnictwo ZUS-u i to akceptuje. Widać jak większość ludzi zostało skutecznie zindoktrynowanych i nie widzimy, że jesteśmy niewolnikami."

       I dokładnie do takiej samej tresury służy cisza wyborcza. Cisza wyborcza to jawne wystąpienie przeciw wolności słowa. To przepis, który na dwa dni ustanawia cenzurę prewencyjną. To w sposób oczywisty przepis niemoralny. W tej cenzurze chodzi o to by uczynić nas mentalnymi niewolnikami - byśmy niewolę przyjmowali jako coś naturalnego i koniecznego. Chodzi o to by nas przyzwyczaić do traktowania jak bydło.

       Najlepiej tresuje nas do niewoli przepis nieprecyzyjny, mętny, możliwy do różnorodnej interpretacji. Przepis o ciszy wyborczej jest pod tym względem idealny. Tak zastrasza ludzi, że powstrzymują się nawet od działań, które wcale nie są zakazane. Wystarczy, że nie są pewni czy coś, co chcą powiedzieć czy napisać, łamie ciszę wyborczą i już potulnie się przed tym powstrzymują. Tak się kształtuje mentalne niewolnictwo.

       Cisza wyborcza zakłada, że obywatele to bezmyślne głupki, których władza powinna zmusić siłą do przemyślenie swoich wyborów. Zakłada, że wszyscy jesteśmy niedojrzali i działamy impulsywnie, emocjonalnie, na podstawie przypadkowo zauważonego plakatu na murze, czy memu w Internecie, a nie w sposób świadomy, przemyślany. Takie jest oficjalne wyjaśnienie, a w istocie chodzi o tresurę. Ta tresura jest skuteczna, bo ludzie nie tylko akceptują wszystkie bzdurne, zbędne, szkodliwe przepisy, ale wielu potrafi zawzięcie bronić te głupoty.

Grzegorz GPS Świderski

 

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.8 (głosów:17)

Komentarze

To rzeczywiście idiotyczny archaizm...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Yagon 12

#1573719

Nie tylko cisza wyborcza bo i wyniki wyborów z różnych stref czasowych (np. w USA, Francji).

Nadmiar przepisów zapewne jest elementem cenzury ale pewnie nie celowym spiskiem dla tego. Do tego jest teoretycznie mozliwe ukrócić ich nadmiar przy pomocy procedur demokratycznych czy je zmienić, zero-jedynkowy przymus to jest u prywatnego właściciela- akceptujesz albo wypad. Jesli więc władza tresuje niewolnika to równie dobrze można powiedzieć, że pracodawca kupuje sobie niewolnika.

 

 

P.S. Achtung, proepidemik! Zaleca się używanie okularów ochronnych i rękawic, można także uzbroić się w lornetkę.
Fajna taka wolność zarażania innych? A odpowiedzialność to gdzie? Ile mi się należy odszkodowania, gdy byle ciul zarazi mnie grypą i jak mam udowodnić czyjąś winę? Czyjąś fantazję maksymalizowania ryzyka mam brać na własny koszt, włącznie z ryzykiem śmierci, bo niedopasowani odmawiają zasady życia społecznego i zagrażają inicjowaniem przemocy. Nie zgadzam się na bycie zarażanym przez innych i żądam należnej mi ochrony. To nie ja mam łazić w kombinezonie czy byc odizolowanym gdyż to nie ja mam zamiar narażać innych ani godzic się na to.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1573728

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1573729

ze kazdy nowy przepis moze byc uchwalony, jesli likwiduje trzy poprzewdnio obowiazujace - i daje sie...

Moze w tym wypadku nasz rzad wzialby przyklad?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1573753

ale raczej na pewno nie ten...

Jak się mnoży urzędasów to od razu się mnoży przepisy bo każdy musi coś robić i coś tam jeszcze wymyśla. A jak się mnożą przepisy to znowu potrzeba więcej urzędasów... I tak w kółko, dodatnie sprzężenie zwrotne, a nie ma nikogo mądrego kto by to przerwał.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1573776

"kazdy nowy przepis moze byc uchwalony, jesli likwiduje trzy poprzewdnio obowiazujace"

Bardzo mądra zasada! Popieram!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1573890