Syndrom zmarnowanego głosu

Obrazek użytkownika gps65
Kraj
      Wiele osób dokonując wyboru nie kieruje się tylko tym, jaka partia najbardziej im odpowiada, jaka jest według nich najlepsza, jaka ma program najbliższy ich poglądom. Oni kierują się taktyką wyborczą. Wybierają nie partię pierwszego wyboru, ale partie drugiego, albo i dalszego wyboru. Tylko dlatego tak robią, że nie wierzą, że ich partia wygra. Ludzie patrzą na sondaże i wybierają nie najlepszą partię, ale tę, która ma najlepsze notowania. Uważają po prostu, że jeśli zagłosują na partię, która nie wejdzie do parlamentu, to zmarnują swój głos. Tym jest właśnie syndrom zmarnowanego głosu. Poniżej pokażę, do czego taka taktyka prowadzi.
 
     Wyobraźmy sobie, że partia KORWiN balansuje w sondażach na granicy progu wyborczego 5%. Czyli raz ma więcej, raz mniej. Przypuśćmy, że wszyscy wyborcy kierują się swoją preferencją wyborczą, nie zważają na sondaże i nie stosują żadnej taktyki. Podam hipotetyczne wyniki wyborów w jednym z okręgów podobnym do warszawskiego. Jest w nim 20 mandatów do rozdziału i trochę ponad milion głosujących. Tak to wygląda:
 
 
Partia
% głosów
liczba głosów
liczba mandatów
PiS
35,79%
402 824
8
PO
28,81%
324 150
6
ZLEW
9,80%
110 301
2
PSL
7,30%
82 163
1
Kukiz’15
7,20%
81 037
1
Nowoczesna
6,10%
68 656
1
KORWiN
5,00%
56 271
1
Suma
100,00%
1 125 402
20
 
 
     Przypuśćmy, że taki sam procent głosów wszystkie te partie zdobywają w skali całego kraju. A więc wszystkie przekraczają próg wyborczy i każda dostaje mandat w tym okręgu. Oto sposób rozdziału mandatów metodą d’Hondta, czyli tak jak w obecnie obowiązującym kodeksie wyborczym w Polsce:
 
 
 
1
 
2
 
3
 
4
 
PiS
402 824
(1)
  201 412
(3)
  134 275
(5)
  100 706
(8)
PO
324 150
(2)
162 075
(4)
108 050
(7)
81 038
(10)
ZLEW
110 301
(6)
55 151
(18)
36 767
 
27 575
 
PSL
82 163
(9)
41 082
 
27 388
 
20 541
 
Kukiz’15
81 037
(11)
40 519
 
27 012
 
20 259
 
Nowoczesna
68 656
(13)
34 328
 
22 885
 
17 164
 
KORWiN
56 271
(17)
28 136
 
18 757
 
14 068
 
5
 
6
 
7
 
8
 
80 565
(12)
  67 137
(14)
  57 546
(16)
  50 353
(20)
64 830
(15)
54 025
(19)
46 307
 
40 519
 
22 060
 
18 384
 
15 757
 
13 788
 
16 433
 
13 694
 
11 738
 
10 270
 
16 207
 
13 506
 
11 577
 
10 130
 
13 731
 
11 443
 
9 808
 
8 582
 
11 254
 
9 379
 
8 039
 
7 034
 
 
 
     W kolumnie z kolejną liczbą na górze, mamy liczbę głosów dla partii w wierszu, dzieloną przez tę liczbę na górze - a w kolumnie obok, mamy kolejność tych liczb od największej, która decyduje o przydziale mandatów. Gdyby to dla kogoś nie było jasne chętnie w komentarzach wyjaśnię szczegóły. Kto zna metodę d’Honda łatwo to zrozumie. Ale nie trzeba tego dokładnie rozumieć, by zrozumieć sens tej notki. Można uwierzyć, że dobrze policzyłem podział mandatów - a jeśli ktoś nie wierzy, to może łatwo sprawdzić po swojemu.
 
     Zobaczymy jaką koalicję może w tym okręgu zebrać PO. Łatwo to zrobi ze ZLEW-em, PSL-em i Nowoczesną. To daje: 6+2+1+1 = 10 głosów. Reszta też może zawrzeć koalicję, która jest dość prawdopodobna: PiS, Kukiz’15, KORWiN: 8+1+1 = 10 mandatów. A więc mamy równowagę, PO nie ma większości, nie będzie w stanie rządzić - oczywiście jeśli podobnie będzie w całej Polsce.
 
     Przypuśćmy, że jeden z wyborców zechce kierować się taktyką, ulegnie syndromowi zmarnowanego głosu. Tylko jeden wyborca! Tylko on! Sprawdźmy czy jego głos ma znaczenie. Mimo, że popiera partię KORWiN, nie zagłosuje na nią, bo nie wierzy, że przekroczy ona próg wyborczy. A dla niego bardzo ważne jest to, by odsunąć PO i PSL od władzy. Dlatego przenosi swój głos na PiS – partię, która ma najlepsze wyniki sondażowe i na pewno nie zawrze sojuszu z PO. Zobaczmy jakie będą wyniki po tej zmianie (na czerwono liczby, które się zmieniły w stosunku do poprzedniej tabelki):
 
 
Partia
% głosów
liczba głosów
liczba mandatów
PiS
35,80%
(+1) 402 825
8
PO
28,81%
324 150
(+1) 7
ZLEW
9,80%
110 301
2
PSL
7,30%
82 163
1
Kukiz’15
7,20%
81 037
1
Nowoczesna
6,10%
68 656
1
KORWiN
4,99%
(-1) 56 270
(-1) 0
Suma
100,00%
1 125 402
20
 
 
     Przypuśćmy, że to zaważyło na próg wyborczy w skali całego kraju. A zatem partia KORWiN zostaje wykluczona z podziału mandatów, bo nie przekroczyła progu 5%. Tak wygląda wyliczenie podziału mandatów metodą d’Hondta:
 
 
 
1
 
2
 
3
 
4
 
PiS
402 825
(1)
  201 413
(3)
  134 275
(5)
  100 706
(8)
PO
324 150
(2)
162 075
(4)
108 050
(7)
81 038
(10)
ZLEW
110 301
(6)
55 151
(17)
36 767
 
27 575
 
PSL
82 163
(9)
41 082
 
27 388
 
20 541
 
Kukiz’15
81 037
(11)
40 519
 
27 012
 
20 259
 
Nowoczesna
68 656
(13)
34 328
 
22 885
 
17 164
 
5
 
6
 
7
 
8
 
80 565
(12)
  67 138
(14)
  57 546
(16)
  50 353
(19)
64 830
(15)
54 025
(18)
46 307
(20)
40 519
 
22 060
 
18 384
 
15 757
 
13 788
 
16 433
 
13 694
 
11 738
 
10 270
 
16 207
 
13 506
 
11 577
 
10 130
 
13 731
 
11 443
 
9 808
 
8 582
 
 
 
     A zatem decyzja jednego wyborcy, który chciał zagłosować na partię KORWiN, ale przeniósł ten głos na PiS, by nie dopuścić do rządów PO, spowodowała, że KORWiN stracił mandat!
 
     Ale na rzecz PO, a nie PiS!!!
 
     Teraz już PO z koalicjantami ma większość: 7+2+1+1 = 11 mandatów, a zatem może rządzić! Taktyka wyborcy zadziałała przeciwnie do jego intencji!
 
     Tak działa nasz obecny kodeks wyborczy! Tak działa ordynacja proporcjonalna!
 
     No ale ktoś może mi zarzucić, że dobrałem dane tendencyjne. Tak, dobrałem je w ten sposób, by jeden głos zaważył. No ale przecież w praktyce jeden głos się nie liczy - liczy się ich wiele, co najmniej procent.
 
     Sprawdźmy zatem co się stanie, gdy nie jeden, ale 13 000 wyborców ulegnie syndromowi zmarnowanego głosu. Trzynaście tysięcy wyborców zamiast na swoją partię KORWiN, zagłosuje na PiS, po to by odsunąć PO od władzy. 13 000 wyborców to 1,16% głosującego elektoratu w tym okręgu. Ponad jeden procent! Oto wyniki:
 
 
Partia
% głosów
liczba głosów
liczba mandatów
PiS
36,95%
(+13 000) 415 824
8
PO
28,80%
324 150
(+1) 7
ZLEW
9,80%
110 301
2
PSL
7,30%
82 163
1
Kukiz’15
7,20%
81 037
1
Nowoczesna
6,10%
68 656
1
KORWiN
3,84%
(-13 000) 43 271 
(-1) 0
Suma
100,00%
1 125 402
20
 
 
     Tak ten podział mandatów przelicza metoda d’Hondta:
 
 
 
1
 
2
 
3
 
4
 
PiS
415 824
(1)
  207 912
(3)
  138 608
(5)
  103 956
(8)
PO
324 150
(2)
162 075
(4)
108 050
(7)
81 038
(11)
ZLEW
110 301
(6)
55 151
(17)
36 767
 
27 575
 
PSL
82 163
(10)
41 082
 
27 388
 
20 541
 
Kukiz’15
81 037
(12)
40 519
 
27 012
 
20 259
 
Nowoczesna
68 656
(14)
34 328
 
22 885
 
17 164
 
5
 
6
 
7
 
8
 
83 165
(9)
  69 304
(13)
  59 403
(16)
  51 978
(19)
64 830
(15)
54 025
(18)
46 307
(20)
40 519
 
22 060
 
18 384
 
15 757
 
13 788
 
16 433
 
13 694
 
11 738
 
10 270
 
16 207
 
13 506
 
11 577
 
10 130
 
13 731
 
11 443
 
9 808
 
8 582
 
 
 
     Przypominam: 13000 wyborców to 1,16% - tyle osób uległo syndromowi zmarnowanego głosu. Uznali, że ważniejsze niż to, by głosować na sensowną partię jest to, by głosować przeciw PO, by ich nie dopuścić do rządów - dlatego zagłosowali na PiS. Chcieli przenieść mandat od KORWiN do PiS. Ale w efekcie pomogli PO i dali PO większość. Przenosząc ponad 1% głosów na PiS dali mandat PO. Chcieli nie dopuścić do władzy PO, a jej to umożliwili swoją taktyką wyborczą. Tak działa obecna ordynacja wyborcza!
 
     Jeśli ktoś ulega syndromowi zmarnowanego głosu i zamiast głosować według własnego sumienia, kieruje się taktyką wyborczą, patrzy na sondaże i wybiera mniejsze zło, kieruje się analizą kodeksu wyborczego, wie co to próg wyborczy i wie jak liczy się wyniki wyborów, to powinien to dokładniej przeanalizować niż mu się wydaje. Błędna analiza może spowodować, że zrobi coś, co zadziała wbrew jego intencjom. A poprawna analiza wymaga skomplikowanego modelu matematycznego. To co opisałem powyżej to tylko zasygnalizowanie problemu, to tylko jeden przykład - a wybadać trzeba ich miliony.
 
     Dlatego uważam, że lepiej taktyką wyborczą się nie kierować, lepiej nie spekulować jak działa kodeks wyborczy. Lepiej nie ryzykować. Nie ma żartów z matematyką! Intuicja w matematyce często zmyla. A kodeks wyborczy to matematyka! Lepiej głosować pozytywnie, a nie negatywnie, lepiej głosować na kogoś, a nie przeciwko komuś.
 
     Drogi wyborco! Jeśli wybierasz partię KORWiN, to na nią głosuj. Nie patrz na sondaże. Nie kombinuj. Jeśli mieszkasz w Warszawie i chcesz głosować na partię KORWiN, to głosuj na mnie. W okręgu numer 19 można moje nazwisko zakreślić na liście numer 4 na pozycji 26. To nie będzie zmarnowany głos, nawet jeśli nie wejdę do parlamentu. Głos na mnie i tak przysłuży się Januszowi Korwin-Mikke, który zdobędzie najprawdopodobniej 95% głosów naszej listy. Głos oddany na mnie pomoże mi w następnych wyborach. Da mi silniejszą pozycję polityczną. Sensownie oddany głos nigdy nie będzie zmarnowany!
 
Grzegorz GPS Świderski
Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 1.9 (głosów:16)

Komentarze

O sobie napisałeś tak, cytuję:

"Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, dociekam, analizuję, dyskutuję, politykuję, polemizuję, rozważam, prowokuję, filozofuję". 

Rozszerzyłeś opis swoich poglądów
tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/gps65/blogowa-ulotka-wyborcza.

Tamże dowiedziałem się, że opowiadasz się za:

- rozbiciem dzielnicowym Rzeczpospolitej Polskiej;
rozbiciem służb mundurowych na mniejsze, bez podległości służbowej jednemu dowództwu;
- rozbiciem wymiaru sprawiedliwości na mniejsze jednostki (każdy region ma swoje kodeksy prawne);
- karą śmierci dla przestępców i jednocześnie za prawem do posiadania broni;
- wolnym rynkiem i swobodą gospodarczą, ale jednocześnie nie uznajesz własności intelektualnej, a prawa autorskie uznajesz za państwowy monopol;
- uznaniem iż 
przestępstwo bez ofiar nie jest przestępstwem.

Takiego bełkotu już dawno nie czytałem!!!

Jesteś bardzo "cienki" z historii, bowiem nie wiesz, że już kiedyś Księstwo Polskie miało w swej historii rozbicie dzielnicowe około roku 1138 na mocy ustawy sukcesyjnej Bolesława III Krzywoustego i trwało aż do koronacji Władysława Łokietka w roku 1320. Skutki tego rozbicia były bardzo niekorzystne w każdej dziedzinie życia społecznego. A ty dążysz do rozbicia Polski na regiony??? - Jak się masz "mądry inaczej" i... po ile są pieniądze???

Odnośnie kary śmierci i legalności posiadania broni przez obywateli, za którą opowiada się także Grzegorz Braun - pisałem w komentarzu na swoim blogu pod artykułem: "Nocne Polaków rozmowy, czyli... na kogo zagłosują Niepoprawni?"  i nie będę się powtarzał.

Co do prawa do własności intelektualnej i praw autorskich, to już większej głupoty nie mogłeś napisać! Ciekaw jestem, co byś powiedział, jeśli - załóżmy - byłbyś twórcą wynalazku w dziedzinie fizyki o nazwie "akcelerator cząstek czyli zderzacz hadronów" chroniony patentem, a ktoś by tobie go wykradł i "tłukł olbrzymią kasę" na twoim wynalazku przy pominięciu twojej osoby. Rozumiem, że nie miałbyś najmniejszych pretensji do tego złodzieja, że bogaci się na twoim wynalazku. Zatem twierdzę, że takie podejście jak ty do sprawy własności intelektualnej ma tylko... debil!

Przestępstwo bez ofiar nie jest przestępstwem - twierdzisz. No... tak, może jeszcze powiesz że masz wódkę bez wódki???

Reasumując to, co sobą prezentujesz "filozofie o zwichniętym mózgu" - napiszę tak:

"Jezdeś tak mundry, jak Krysioków dzieciok!
Jeno się urodziuł, jus mioł dwa zumbki mundrości!".

 


 

P.S.
Mam nadzieje, że Niepoprawni - do których ty się niestety nie możesz zaliczać - 25 października przy urnach totalnie oleją twoją kandydaturę do sejmu. Takich filozofów nam w sejmie nie trzeba!

 

 

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-5

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1496514

Głos na tego osobnika, to nie tylko głos stracony, ale przeciw Polsce.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-4

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1496515

Niestety, ale z prostakami nie dyskutuję. Proszę zapisać się na jakiś kurs dobrego wychowania.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-8

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1496520

... Zagadka:
- czym się różni gps65 od cepa?

Odpowiedż:
- niczym. Zarówno cep, jak i gps65 są prostakami. Cep w budowie, a gps65 w myśleniu!

A ty zapisz się na kurs: - "Jak używać mózgu bez szkody dla otoczenia".

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-4

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1496526

I takie cuś chce być posłem, i takim językiem będzie rozmawiał z obywatelami. Pozdrawiam

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-4

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1496537

Proszę sobie stąd iść i nigdy nie wracać. Zachęcam do zapisania się na jakiś kurs dobrego wychowania. Nie interesuje mnie dyskusja z prostakami. Proszę nie psuć swoim chamstwem dyskusji.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-7

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1496542

Proszę sobie stąd iść i nigdy nie wracać. Nie życzę sobie chamskich przysrywanek na moim blogu. Proszę swoim prostactwem epatować gdzie indziej.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-7

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1496541

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika walgor1 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Czym się różni Satyr od Komucha ???

Odpowiedź: Niczym.

Uzasadnienie:

Zarówno Satyr jak i Komuch w swym przeświadczeniu są jedyną i prawdziwą prawdą objawioną od samego rana do zmierzchu.

Cheers

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1496989

Budowa cepa jest prosta.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1496993

... z wykluczeniem łobuza i mąciciela, antypolaka o nicku walgor1. Tenże nie mieści się w żadnej kwalifikacji, by do niego pisać, bowiem stek kłamstw i oszcerstw pod moim adresem sam mówi za siebie. Jestem tu od 2012 roku i Niepoprawni wiedzą, kim jestem, jakie mam poglądy, co dobrego zrobiłem dla Rzeczpospolitej i na co mnie stać.

Natomiast ów ludek walgor1 jest na naszym serwisie dopiero od 4 miesięcy i 1 tygodnia, a już pokazał, na co go stać, co zresztą mnie nie dziwi. jeśli ma taki avatar. Z niego to bowiem można wiele wyczytać i kogo reprezentuje. 

 

 

I co my tu widzimy? - Ano widzimy gwiazdę Dawida otoczoną masońsko-unijnymi gwiazdkami.  A nasz orzeł biały - odwieczny symbol polskości, za który moi przodkowie oddawali życie, a ja w czasach solidarności '80 miałem krwawo fioletowo-czerwone plecy od UB-eckich pałek - stanowi temuż łobuzowi przykrywkę dla tejże gwiazdy. Odczytując ten avatar, - można z całą pewnością powiedzieć tak:

wy Polaczki myślcie, że będziecie rządzić swoim krajem, ale pamiętajcie iż rządziliśmy, rządzimy i... będziemy rządzić w RP!

Całość avatara zwieńcza liść laurowy, który jest symbolem zwycięstwa. Czyjego? - No... oczywiście mośkowego.

A ja na to: - g**no prawda!!! Wasze rządy już się w RP skończyły z dniem 25 października 2015 roku.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1497091

sprzeczności w tobie co niemiara. Niepoprawni wiedzą kim jesteś..i znają twoją moralność...ale raczej chwalić się nią nie należy. Czepiasz się avatara masońskiego a chamskie wypowiedzi towarzysza marusia i zaprzeczanie istnienia masonerii cię nie drażni? Czepiasz się żydowskiej gwiazdy a reklamowanie żydowskiego filmu idy przez twojego drugiego przybocznego towarzysza,jzg cię nie drażni? Zadbaj raczej o scalenie twojej osobowości a nie zabieraj się za bezsensowną krytykę innego blogera.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-7

Verita

#1497101

że gdy budowano wieże WTC w Nowym Yorku, zakopano pod fundamentami tych budynków bomby atomowe, nie może być normalny i niczego mądrego ani dobrego od takiego nie wyjdzie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1497114

wyniknie gdy się będzie wierzyć w to co pokazują media. Oto przykład:
Nie ma żadnej wątpliwości, że żaden samolot nie uderzył w wieże WTC, które stały się pretekstem do wojny z terroryzmem, czyli zniszczenia państw arabskich a właściwie ich systemu bankowego.
1. Przedstawione zdjęcia i filmy tzw. ataku na WTC, wykazują wyraźnie, że jest to fotomontaż komputerowy.
2. Żaden budynek na świecie nie rozsypał się w proch po spaleniu. A tutaj nawet biurka, czy wykładzina, uległy sproszkowaniu.
3. Żaden budynek na świecie nie rozsypuje się od góry w proch, tylko od dołu.
4. Tego rodzaju rozsypanie się od góry jest bezpośrednim dowodem wybuchu bomby neutronowej o sile około 1 kt. [NO, MOŻNA TO TANIEJ I CISZEJ ZROBIĆ... md]
5. Dowodem potwierdzającym ten fakt, są liczne choroby popromienne u tzw. likwidatorów.
6. Na Pentagon nie uderzył żaden samolot, ponieważ do dnia dzisiejszego nie mogą znaleźć filmów z kamer ochronnych.
7. Dziura w budynku ma 3 m średnicy, a samolot koło 9 m, nie wspominając o 56 m skrzydłach, które w żadnym przypadku nie mogły wpaść przez 3 metrowy otwór, a na zewnątrz ich także nie znaleziono.
8. Paliwo samolotowe znajduje się w skrzydłach, a w Pentagonie żadnego pożaru nie było. Świadczą o tym niepopękane szyby.
9. Były zniszczone 3 wieże, a prasa z uporem wartym lepszej sprawy cały czas informowała o dwu wieżach. Tak widoczne im kazano, ale w 3 wieży mieściły się siedziby FBI do walki ze zorganizowaną przestępczością, m.in. bankową. Dowody również zginęły, chociaż pożaru nie było.
10. Pod jedną z wież [WTC 7 md] był magazyn złota. Ciężarówki ze złotem zdążyły rano wyjechać nietknięte.
11. Dane szpitalne doniosły, że z powodu wypadku w dniu 11 września udzielono pomocy tylko 128 osobom, z tego 78 strażakom. Dotyczy to nawet takiej pomocy jak zaprószenie oka. Innymi słowy, brak jakichkolwiek dowodów licznych ofiar.
Podobnie ma się sprawa z wypadkiem smoleńskim.

Przytoczony fragment pochodzi ze strony prof. Dakowskiego

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16624&Itemi...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1497154

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika walgor1 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

W przeciwieństwie do osobnika podpisującego się nickiem „Satyr” mój komentarz nie jest adresowany do jakiejkolwiek społeczności. Nie jest również żadnym apelem wysyłanym w jakimkolwiek kierunku choć tu jeśli już miałbym się kierować takimi intencjami to taki apel raczej powinien być skierowany do osoby o nicku „Gawirion”, który stara się być strażnikiem porządku obowiązującego na tym portalu. Szanowny Panie „Gawirion” jeśli podnosi pan kwestię naruszeń to powyższy tekst autorstwa owego „Satyra” jest naruszeniem i autor tego tekstu jak i sam tekst powinny być odpowiednio potraktowane. W końcu w demokracji nie ma „świętych krów” no chyba że przyjmujemy zasadę zgodną z Orwellowską tezą, że są równi i równiejsi czyli, że jedni mogą obrażać innych bezkarnie i bez ponoszenia konsekwencji, a obrażani nie mają prawa nawet „riposty” bowiem w tym przypadku każda taka zuchwałość traktowana jest jako owe naruszenie. Panie „Gawirion”, o ile pan „stara” się być strażnikiem porządku to Ja staram się ze wszech sił by portal ten zasługiwał  na swą nazwę tj „Niepoprawni”. Jeśli takie działania komuś nie odpowiadają to proponuję by portal ten zmienił nazwę na „poprawni inaczej”, „poprawni z PiS-em”, „poprawna PiS-ologia” itd. Wtedy faktycznie człowiek będzie wiedział gdzie jest bo określenie „niepoprawni” w obecnej sytuacji jest określeniem kompletnie mylącym. To tyle co mam do przekazania panu „Gawirionowi”, a teraz pomimo wielkiego „fau paux” jaką będzie moja „riposta” na wierutne bzdury pana „Satyra” przechodzę do odparcia tego skandalicznego i obelżywego tekstu. Postaram się z całą mocą wykazać fałszywość i kłamliwość postawy prezentowanej przez tego osobnika, któremu najwyraźniej nieco w główce się pomieszało bowiem to co on prezentuje w swych tekstach to istny groch z kapustą czyli sprzecznych z sobą pojęć, wniosków i wyobrażeń. Jednak nie zamierzam bić pana „Satyra” bo też i tak mnie wychowano by nie bić słabszych, a wręcz przeciwnie, że należy stanąć w ich obronie. W tym kierunku więc będę zmierzał bowiem to nakazuje mi również moja chrześcijańska i katolicka wiara. Mam jedynie nadzieję, że osoby mające Boga i Ojczyznę w sercu, a nie na ustach jak ów pan „Satyr” w pełni moją postawę zrozumieją i zaakceptują.

Satyr – cóż to takiego ?

Jak wiadomo nam z mitologii greckiej Satyr to postać niezbyt przychylna ludziom, to hybryda o bydowie zwierzęco ludzkiej z obnażonym prąciem (zazwyczaj w stanie erekcji) stanowiąca istotny element orszaku Dionizosa. Ktoś na podstawie tego opisu już mógłby stwierdzić, że w takim razie znany tu powszechnie „Satyr” to poprostu zwykły zboczeniec i opój. Jednak ja stanowczo protestuję przeciwko tak wyciągniętym wnioskom bo byłoby to stanowczo krzywdzące i niesprawiedliwe w stosunku do tego osobnika. To że pan „Satyr” jest pijanym i zboczonym to fakt ale nie odnosi się to w żadnym przypadku do jakiegoś erotyczno - rozywkowego trybu życia. Owe zboczenie i stan upojenia pana „Satyra” wynika zupełnie z czegoś innego, a mianowicie – manipulacji, dezinformacji i stanu ogłupiania jaki serwowany jest wszystkim polakom od zgoła już prawie 300 lat. W przypadku pana „Satyra” jednak nie trzeba sięgać aż tak głęboko w przeszłość bowiem jego choroba umysłowa i stan emocji to wynik raczej ostatnich 50 lat najnowszej historii naszego kraju. Tutaj pan „Satyr” w pełni obnaża swoją dwulicową naturę niczym byłe turystki z byłej NRD, które obnażały swe ciała na polskich nadbałtyckich plażach. Mam nadzieję, że mój skromny tekst czytać będą młodzi ludzie, a zatem czuję się też w obowiązku otwierać im oczy i wskazywać istotne punkty dokonywanej na ich świadomości manipulacji i dezinformacji. Pierwszą manipulacją jest fakt, że taką partię jak „PiS” uważa się za partię katolicką i prawicową. „PiS” NIGDY nie był i nie będzie ani katolickim, ani prawicowym odłamem naszej sceny politycznej. Dzisiejszy „PiS” to efekt długofalowej hodowli komunistycznej opozycji przez żydówi i masonów zaczynając od pana Giedroycia poprzez pana Lipskiego, a kończąc na żydo – masońskim „KOR”. To jest właściwy fundament, na którym oparto działalność takich ugrupowań jak „Porozumienie Centrum” czy „AWS”. „PiS” to nic innego jak ugrupowanie lewicowo – centrowe, a to czy ono jest bardziej lewicowe czy bardziej centrowe zależy od tego w jakiej ilości członkowie tej partii obsiądą fotele w sejmowym audytorium czy to po lewej jego stronie czy to w samym jego centrum.  To taki żarcik rzecz jasna. Jednak wystarczy zastanowić się tylko nad jednym. Czy ktoś widział w życiu prawicowego żyda ? Ja jedynie mogę taki światopoglądowy konglomerat odnieść do ortodoksyjnych hebrajczyków, którzy uznają tylko „Torę” i nie uznają do dziś państwa Izrael ale z tego co mi wiadomo to w „PiS” aż takich ortodoksów raczej nie ma. Natomiast gołym okiem widać całą masę „przechrztów” czyli żydów, którzy „nawrócili” się na katolicyzm. Słowo nawrócili specjalnie ujęłem w cudzysłowie bowiem pod tym względem natura i tradycja żydowska zawsze wezmą górę nad nowo przyjętą wiarą. Znamy to już z historii chociażby na przykładzie hiszpańskich i portugalskich menatów, którzy wżeniwszy się w katolickie rodziny i przyjmując tym samym katolicyzm dalej odprawiali swoje żydowskie tradycje. Fakt przyjęcia nowej wiary nie przeszkadzał im praktykować obrzędów związanych z wiarą i tradycją, z której wyrośli. Taka praktyka nie jest to obca po dziś dzień temu „wybranemu” narodowi co pokazuje najnowsza historia. Inną sprawą jest, że tę historię uporczywie się wypacza i tu najlepszym przykładem jest Polska i sąsiadująca z nią Rosja. Stara prawda mówi nam, że historię piszą zwycięzcy. W przypadku Polski my drugą wojnę światową przegraliśmy (niech mi ktoś da argument czrno na białym w postaci konkretnego dokumentu, że jest odwrotnie) i dlatego historię naszego kraju piszą nam niemcy, rosjanie i żydzi. W przypadku Rosji historia ta od czasów rewolucji masona Kiereńskiego była pisana właśnie przez masonów, a potem żydów. Dlatego też wszyscy znamy postępki superdyktatora Stalina, który „de facto” był tylko i wyłącznie marionetką i kozłem ofiarnym w ręku żydostwa. Tutaj wtrącę małą dygresję. Bolszewicki pluton egzekucyjny, który mordował carską rodzinę składał się z 11-stu żołnierzy gdzie jeden był bodajże rumunem, 3-ech było rosjanami, a 7-miu było węgrami wśród których znajdziemy nazwisko późniejszego bohatera i ulubieńca „zachodniej” prasy z 1956 roku nastoletniego Imre Nodża. Jeśli ktoś przyjży się historii bolszewickiej Rosji to zauważy, że zupełnie ktoś inny kieruje tym krajem. Ktoś kto przeżył Lenina, Stalina i Berię. To w okresie władzy Lenina osobnik ten rozpoczyna karierę w strukturach radzieckiego KC by zostać jego  pierwszym sekretarzem jak Stalin. Stanowisko te dzierży jeszcze jakiś czas po tym jak od aparatu władzu odsunięto Berię. Znawcom tematu zapewne nazwisko Kaganowicz wiele powie i zapewne sama nazwa Kagan wiele tu wyjaśni. Historia radzieckiej czy sowieckiej Rosji jest istotna dla naszej historii bowiem to jeden wielki splot politycznej działalności żydów na rzecz mędzynarodowego internacjonalizmu czyli mówiąc wprost totalitarnej i globalnej władzy żydów nad mniej wartościowymi gojami. Pojęcie żyd może tu być pojęciem pejoratywnym, a zatem muszę je uściślić abyśmy wiedzieli o kim tu mowa. Ja osobiście odnoszę je do owych syjonistów, którzy wywodzą się od wschodnich żydów aszkenazyjskich, a którzy to nawet w strukturze swego DNA nie mają nic wspólnego z owymi żydami hebrajskimi. Aszkenazyczycy bowiem to potomkowie dziczy chazarskiej, w której najwyższą władzę sprawował „chan” - Kagan. Piszę dzicz bowiem do dziś owa nacja posługująca się satanistycznym „Talmudem” pomimo nawet doskonałego wykształcenia i nowoczesnego światopoglądu praktykuje dzikie obyczaje w postaci składania swemu Bogu ofiar i to zarówno zwierzęcych jak i ludzkich co jest udowodnione. Mord rytualny wśród żydów chazarskich (przyjmijmy takie tu nazewnictwo) jest czymś zgoła normalnym !!! Sodomia w każdej postaci, wykorzystywanie seksualne nieletnich (zwłaszcza dziewczynek) wg „Talmudu” nie jest grzechem i czymś złym. Skoro zatem wiemy o jakich żydach tu mowa to mogę przejść dalej by z całą premedytacją wykazać zakłamanie owego „Satyra”. Nienawiść do Rosji jaką serwuje się od lat polakom jest właśnie niczym innym jak tylko żydowską nienawiścią do Rosji i wszystkiego co rosyjskie. Nienawiść tę porzez propagandę żydzi zaszczepiają systematycznie innym narodom. Przyczyn tej nienawiści trzeba szukać w zamierzchłej przyszłości, a zwłaszcza w okresie ostatnich dwóch wojen światowych i tego co je poprzedzało. Pierwszy powód do tej nienawiści żydom dał car Aleksander II, który nie dość, że wspomagał jak mógł prezydenta Abrahama Lincolna w jego walce z żydowskim banksterstwem to jeszcze całkowicie storpedował pierwszy żydowski projekt globalnego i światowego rządu jakim miała być „Liga Narodów”. Pomijam już fakt, że w tym okresie mieszkający w Rosji żydzi nie mieli prawa piastowania ważnych urzędów państwowych. Byli mniejszością i zarazem gośćmi Rosji, a zatem byli traktowani jak mniejszość i ktoś kto jest zwykłym gościem, który ma respektowoć prawa ustalone przez gospodarza domu. Jak nam wiadomo pierwsza wojna zakończyła historię państw dynastycznych i monarchistycznych i wykreowała socjalizm, który był projektem chazarskiego żydostwa. Sojcalizm ten dotarł i na tereny odradzającej się Polski bowiem jakby nie patrzeć to nasze „Legiony” były kierowane przez socjalistę, który do końca swego życia nigdy nie wyrzekł się legitymacji „PPS”. Można nawet przyjąć, że polski socjalizm był niczym innym jak protoplastą późniejszego niemieckiego narodowego socjalizmu pod kierownictwem Adolfa Hitlera. W obydwu przypadkach pierwiastek narodowy miał tu najistotniejsze znaczenie ale pomiędzy tymi dwoma socjalizmami wystąpiła istotna różnica. O ile socjalizm niemiecki zostal wręcz zdominowany przez żydów co zaowocowało „nazizmem” (NAZI – nazionalsozialisten zijonisten) tak w przypadku Polski ten „obcy” element nie był aż tak mocno reprezentatywny. Jednak nie oszukujmy się. Ta ówczesna Polska była również krajem sterowanym przez masonów i żydów czego efektem był chociażby zamach majowy Piłsudskiego. W ten sposób można przyjąć, że kraj nasz na tle niemieckiego czy rosyjskiego socjalizmu był krajem umiarkowanie socjalistycznym. Oczywiście, że wielu czytających zaraz się tu skrzywi, że jak to ? Polski socjalizm ? Wiadomo, że socjalizm z racji swego żydowskiego internacjonalizmu nie ma granic, a zatem na ma ani polskiego, ani niemieckiego, ani rosyjskiego socjalizmu, a ja stosując takie nazewnictwo odnoszę się jedynie do konkretnych obszarów geograficznych czy geopolitycznych by wiadomo było o czym mowa.  Wracając do Rosji to bunt Kiereńskiego otworzył żydom szeroko drzwi do Rosji, którzy ściagali tu z całego świata. Wszak sam Trocki trafił do Rosji prosto z ameryki za amerykańskie dolary i to pod specjalnym nadzorem tajnych służb amerykańsko – brytyjskich bowiem w podóży tej miał on pewną zaskakującą przygodę kiedy to nie wtajemniczona w sprawę policja kanadyjska miała wielką ochotę przymknąć na dłuższy czas przyszłego bohatera wielkich mas. Interwencja tajnych amerykańskich i brytyjskich służb spowodowała, że Trocki po kilkudniowym odpoczynku w kanadyskim areszcie został przerzucony przez Berlin i Sztokholm na rosyjską ziemię. Jednak głównym ośrodkiem dyspozycyjnym żydowskiego bolszewizmu była Genewa. Główny aparat przyszłej bolszewickej władzy na czele z Leniniem ruszał do Rosji właśnie z Szajcarii. Żydowski bolszewizm nie zapomina i nie wybacza, a zwłaszcza ten podszyty chazarskim talmudyzmem. Dlatego aresztowana rodzina carska musiała zginąć. To była zemsta za dzieło Aleksandra II. To był mord rytualny zaprojektowany przez bolszewickich żydowskich czekistów. Cały aparat rosyjskiego bezpieczeństwa czyli „Czeka” jak również zwykli szeregowi czekiści to w większości przedstawiciele tylko jednej i wybranej nacji. Ci pierwsi wydawali wyroki śmierci, a ci drudzy będąc zazwyczaj małomiasteczkowymi żydami donosili na swych sąsiadów gojów (rosjan). Nad wszystkim czuwał schowany w cieniu Kaganowicz ale to on wydawał i zatwierdzał wszelkie decyzje radzieckiego aparatu władzy, który „de facto” uzależniony był od żydowskiego aparatu bezpieczeństwa. Największym dziełem Kaganowicza było zagłodzenie Ukrainy na śmierć jako zemsta za pogrom chazarów przez Swietosława w 965 roku. Patrząc więc na taki obraz rosji sowieckiej widzimy więc wyraźnie, że było to państwo żądzone przez żydów zajmujących praktycznie wszystkie stanowiska w jego strukturze administracyjnej. Nie jest żadną tajemnicą, że drugą nacją po żydach, która doskonale funkcjonowała w tych strukturach władzy byli polacy z Feliksem Dzierżyńskim na czele. Znów bądźmy szczerzy i spójrzmy prawdzie w oczy. Dzierżyński nie był jedynym rodzynkiem w tym cieście. Czy Polska ma dziś przepraszać Rosję za Dzierżyńskiego i jemu podobnych, którzy w imię prawa i sprawiedliwości i walki klasowej mordowali rosjan, bałtów, ukrainców i kto tam się pod rękę nawinął ? Pozostawiam te pytanie tym, którzy tak bardzo domagają się przeprosin od Rosjan za Katyń. Z resztą do sprawy Katynia powrócę w dalszej części. Tymczasem wojsko również było celem i obiektem zainteresowania żydowskiego aparatu władzy. Zwłaszcza, że było ono praktycznie jedyną strukturą formalną, która często oficjalnie prezentowała niechęć do co raz większego panoszenia się w Rosji żydów. Dlatego co i róż odbywały się tam tak zwane czystki wśród oficerskich kadr, które nazywano „rosyjskimi szowinistami”, a największe z nich miały miejsce tuż przed inwazją Hitlera, a następnie w okresie 1945 – 1951. Jednak pewnego dnia los się odmienił i to za sprawą niepozornego zwykłego chłopa rosyjskiego, który zostając żołnierzem dosłużył się potem generalskich szlifów. Żukow bo o nim mowa okazał się nie lada geniuszem taktyki i strategii wojennej bowiem trzy razy zmienił historię świata jak też trzy razy obalił panujące na nim powszechnie obowiązujące mity. Pierwszym obalonym mitem był mit niezwyciężonej cesarskiej japońskiej armii, która gdzieś na mongolskich stepach została rozgromiona przez Żukowa. Konsekwencje tej bitwy to całkowita zmiana układu sił podczas drugiej wojny światowej. Hitler liczył na pomoc Japonii w ataku na Rosję ale Japonia pamiętając 50 tysięcy poległych żołnierzy na mongolskich stepach nie odważyła się nawet na akcje dywersyjne przeciwko Sowietom. Dzięki temu Żukow mógł spokojnie przerzucić doborowe syberyjskie jednostki pod Moskwę gdzie rozprawił się z drugim wielkim mitem - niezwyciążonym pancernym Wermachtem. Bitwa pod Moskwą kompletnie odwraciła losy całej wojny. A trzeci mit ? Żukow nienawidził panoszących się żydów, a tym samym był przez nich zaliczony do grupy „rosyjskich szowinistów”. Głównym obiektem nienawiści Żukowa był Beria i jego żydowski tajny aparat władzy, który kontrolował każdą instytucję w tym kraju. Żukow dobrze pamiętał czystki Berii, o których wspomniałem bo i sam z nich uszedł cudem. Tym cudem była chociażby inwazja na Rosję Hitlera bo panujący na Kremlu i Łubiance żydzi nie mogli uwierzyć, że „ich” człowiek dokonuje agresji na „ich” kraj. Wtedy to całe te patałajstwo dostało „sraczki” i dlatego Żukow był potrzebny. Warto tu podkreślić, że miał on duże wsparcie w Stalinie i gdy pewnego dnia „generalissimus” Stalin odszedł z tego świata to Żukow doskonale zdawał sobie sprawę, że jest on kolejnym na liście do odstrzału przez bezpieczniacki aparat Berii. Wtedy ów ruski chłop dokonał trzeciego cudu. W 1953 roku Żukow kierując się ochroną własnej osoby doprowadził do zamachu „łubiańskiego” zajmując główną siedzibę NKWD dyktatora Berii i strzałem w jego głowę odsunął go od władzy. W ten sposób ów chłop rozpoczął proces rugowania „tawariszczi jewrejów” z całego aparatu władzy sowieckiej. W ten sposób ten ruski chłop obalił trzeci mit mówiący, o tym, że żydzi są narodem wybranym by kierować całym światem i mniej wartościowymi gojami. On wręcz zatrzymał ten żydowski internacjonalistyczny pochód do tej globalnej władzy żydow na wiele, wiele lat. Czy teraz rozumiecie już skąd w „PiS” taka antyrosyjska zajadłość ? Dodaj 2 do 2, a wyjdzie 4, a nie inaczej. To teraz wiecie dlaczego żaden film o Katyniu nigdy nie dostanie żadnego, nawet najmniejszego Oskara ? Bo Katyń jest dziełem internacjonalistycznego żydostwa. Rozkaz zamordowania naszej elity został wydany w zacisznych gabinetach nad Tamizą, a Beria jedynie go skwapliwie wykonał firmuąc własnym podpisem. W tym samym czasie gdzieś na terenach Łotwy, Estonii i Litwy przetrzymywano około dwóch tysięcy takich samich oficerów wojska polskiego jak tych z Ostaszkowa, Kozielska czy Starobielska. Ci oficerowie także mieli być straceni strzałem w tył głowy ale o to w cudowny i nadzwyczajny sposób Beria zmienia swój rozkaz i odwołuje te egzekujcę. To co ? Zlitował się ? Sumienie go ruszyło ? Ano pewnie, że nie. Taki był rozkaz z Londynu bo w tym czasie polski rząd emigracyjny w obliczy klęski Francji łaskawie otrzymał pozwolenie na swą dalszą działalność na wyspach brytyjskich. Oznaczoło to, że anglicy w ten sposób dostali w swe ręce to o czym marzyli jeszcze przed wybuchem wojny. ENIGMA. To był ten obiekt brytyjskiego pożądania i nie można było dopuścić do sytuacji, w której Francja z Polską mając w rękach Enigmę dogadałaby się z Stalinem i nie daj Bóg wszyscy razem pokonali by Hitlera. Dlatego gdy majestat jej brytyjskiej żydowskiej królowej (Windsor przesiąknięty jest chazarstwem aż do szpiku kości) posiadł ową Enigmę mordy katyńskie ustają. Korona brytyjska wtedy dopiero uznaje, że ta resztka oficerów co przeżyła tę rzeź na rosyjskiej ziemi jeszcze może się jej do czegoś przydać. To teraz wiecie gdzie jest prawdziwy „Mordor” ? „Mordor” to największy wróg słowian i Polski. Wróg, który nigdy nie stanie do Was frontem. Wróg, który zawsze zasłania się innymi. Wróg, który będzie was klepał po plecach, który będzie się do was uśmiechał i z takim samym uśmiechem na ustach wsadzi wam nóż i to nie w plecy, a w samo serce jak zrobiła to Wielka Brytania we wrześniu 1939 roku. Siłą „Mordoru” jest intryga, w której najlepiej napuścić jest jednych na drugich i dlatego sterowane przez żydów Polska i Rosja będą dla siebie niebezpieczne nawzajem. W końcu przecież o to chodzi by słowianie wyrżneli się nazwajem. A jest nas co raz mniej. Wystarczy spojrzeć na stare mapy i gdzie żyły plemiona słowiańskie, których już dziś nie ma.

Polska młodzież musi się nauczyć, że od kiedy w Polsce zaszczepiono socjalizm to tę prawdziwą katolicką prawicę systematycznie rugowano z życia politycznego. Prawicę tę przetrzebiła ostatnia wojna z „Powstaniem Warszawskim” na czele, a jej resztki „wytłuczono” praktycznie na amen po lasach lub w piwnicach gmachów UB i NKWD w okupowanej już przez sowietów Polsce.  Cała masa ubeków to żydzi pracujący wcześniej w niemieckim gestapo. Okres 1944 – 1956 to okres jednej z najciemniejszych historii zarówno Polski i Rosji. Nie mylcie tego z PRL bo to jest okres praktycznie wojny domowej. PRL ma miejsce po 1956 roku od kiedy ze światem pożegnał się Stalin i Bierut, a do władzy dochodzi towarzysz Władysław Gomułka, który na początku swej drogi politycznej był PPS-owcem. Czy to nie ironia losu ? Czyżby stąd wielka miłość PiS do Piłsudskiego ? Bo co ja sądzę o feldfeblu to można sobie przeczytać na moim profilu. Bardzo urzekł mmnie pomysł wybudowania Piłsudskiemu łuku triumfalnego. To będzie wspaniała historia rozwoju komunizmu na polskiej ziemi. Od małego feldfebla socjalisty Piłsudskiego do wielkiego „generalissimusa” Stalina z „Pajacem Kultury”, a wszystko pod czujnym okiem żydów umieszczonych w jakimś tam Instytucie „Szlagbauma” (pies im morde lizał)."Brawissimo" bo to najnowsza historia Polski w pigułce, na którą już wydaliśmy ładnych parę set milonów złotych. No to śmiać się czy płakać ? Wy młodzi musicie zapamiętać i przyjąć do wiadomości, że bycie w komuniźmie opozycjonistą nie musi być równoznacznym z synonimem prawicowca. Napisałem wcześniej, że fundamentem dzisiejszego „PiS” jest działalność pana Giedroycia, Lipskiego i późniejszego KOR-u. Poznajmy ten fundament. Czołowy opozycjonista okresu 1970 – 1990 ŚP Jacek Kuroń, członek KOR, który również jak pan „Satyr” szykanowany był przez władzę ludową uwielbał pisać właśnie u pana Giedroycia. A co takiego tam pisał ? Już w 1966 roku pozwolił sobie na krytykę władzy towarzysza Gomułki. Jednak nie dajmy się temu zwieść bowiem krytyka panującej władzy nie musi wcale oznaczać postawy kompletnie antagonistycznej. Pamiętajcie o tym, że jeśli ktoś coś krytykuje to najważniejszym jest treść tej krytyki, a nie sama w sobie krytka. A pan Jacek Kuroń krytykował władzę towarzysza Gomułki za to, że ten swą polityką ODSTĘPUJE i SPRZENIEWIEŻA zdobycze SOCJALIZMU bo wg pana Kuronia socjalizm powinien być taki jak zaplanował go JÓZEF STALIN !!! Przepraszam bardzo ale czy to ma być przykład polskiego patrioty i prawicowca ? Jak wspomniałem Pan Kuroń pisał swe wypocinki właśnie u pana Giedroycia w czasopiśmie „Paryska Kultura”. Wystarczy spojrzeć na jej okładkę i przyjżeć się symbolice jaka tam się pojawia, a wszystko staje się jasne z kim mamy doczynienia. Taki to właśnie fundament przedostał się do rodzącej się w Gdańsku „Solidarności”, a który później będzie opozycją umiarkowaną, a więc głoszącą umiarkowany komunizm albo jak kto woli komunizm z ludzką twarzą. Dzięki „KOR” do tej „Solidarności” przeniknął i element żydowski bowiem KOR to nic innego jak pakt przymierza żydo – masońskiego. Dlatego biorąc powyższe musicie się nauczyć i zapamiętać, że „PiS” to takie samo zdradzieckie i antypolskie ugrupowanie jak wszystkie inne działające w naszym kraju od 1944 roku do dziś. Panie „Satyr” mam zatem wrażenie, że te sińce na pana plecach to jedynie efekt owej hodowli kontrolowanego w pełni komuchowego opozycjonisty. Te sińce miały przypomnieć panu by trzymał pan linię międzynarodowego żydowskiego internacjonalizmu i by pan na krok od tej linii nie odstąpił. Bo skoro jest pan takim wielkim POLAKIEM, takim PRAWICOWCEM i takim wielkim PATRIOTĄ i tyle pan zrobił dla tego kraju to co pan robi w czymś tak oszukańczym i zgoła fałszywym jak żydo – masoński „PiS” ? Pan albo jesteś faktycznie politycznym zboczeńcem albo pijanym. Panie „Satyr” zastanów się pan nad sobą bo jestem mocno zaniepokojony stanem pana umysłu. Skoro ja jestem anty-polakiem to kim pan jest i co pan sobą reprezenuje ? Jeśli ma pan taką wspaniałą martyrologię i takie wspaniałe tradycje rodzinne to jeszcze raz pytam co pan robi w żydo - masońskim „PiS” ? To chyba pana przodkowie w grobie się przewracają.  No chyba, że jesteś pan sam żydem albo masonem to wtedy wszystko wyjaśnia. Bo jeśli jest pan polakiem i świadomie pan uczestniczy w procesie niszczenia polskiej narodowości przez żydów i masonów to dla mnie jest pan tylko i wyłącznie zwykłym „szabesgojem”. I to jest bardzo delikatne określenie bo tak naprawdę ciśnie się tu na usta coś o wiele mocniejszego. Hańba ! Wstyd ! Panie „Satyr”. Niech pan wie, że każdy ma prawo do własnego zdania. Jeśli pan uważa, że tylko pana prawda jest jedyną prawdą to sam pan sprowadza się do roli takich kreatur jak Łysenko albo nawet gorzej Burdenko. Dla mnie możesz pan znać osobiście i samego „cysorza” Ferdynanda i nie zmienia to mojej opinii na temat pana osoby. Co najwyzej wzbudza to tylko moje politowanie bowiem takim o to sposobem nawiązuje pan do takiego śmiesznego „ludka” z serialu „Dom” jak Bronek Talar z Sierpuchowa, który latał po całej Warszawie zaczepiając kogo popadnie słowami – „wiecie kto te ronczke ściskał ?”. Panie „Satyr” zmień pan lakierki na większe żeby ta słoma panu z butów tak nie wychodziła bo to i wstyd i nieładnie wygląda. Jeszcze raz panu przypomnę, że żydo – masoński „KOR” to pan Lipski i jego wychowanek Maciarewicz i wielu innych jak wspomniany Kuroń i Olszewski jak również „pożyteczny” idiota Bartoszewski. Takich katolickich pożytecznych idiotów w „PiS” nie brakuje. Takich co to można ich prezentować jako okno wystawowe, a potem kopnąć w zadek jak już idiota jest niepotrzebny. Kolejny przykład takiego pożytecznego idioty ? Proszę bardzo – ksiądz Rydzyk, który firmował swoją osobą farbowanie się „PiS” na katolicką nutę. To jest właśnie cała istota „PiS”. Na wystawie jeden towar, a w samym sklepie zgoła zupełnie inny. Tak też przypomnę panu, że do Okrągłego Stołu siadała zupełnie inna „Solidarność” niż ta z Gdańska 1980 roku. Ta nowa „Solidarność” pod kierownictwem komucha z PZPR Bronisława Geremka (Benjamin Lewertow) to „Solidarność”, w której nie było już miejsca na „Matkę Boską” w klapie. Dalej pan będziesz bredził, że PO i PiS to dwie różne partie ? To przypomnij pan sobie jak wszyscy razem spali na stoczniowym styropianie. To przypomnij pan sobie jak potem wszyscy w Magdalence skasowali tę „Solidarność” sprzeniewieżając 21 robotniczych postulatów. Niech pan przypomni sobie dzień, w którym głosowano w sejmie nad kandydaturą generała Jaruzelskiego na fotel prezydenta Polski. Tam byli wszyscy pana ulubieńcy i kto głosował przeciw ? Było 19 głosów przeciwnych w tym nawet jeden posła z komunistycznego PZPR ale z tej nowej „Solidarności” pod wodzą owego Geremka wszyscy byli ZA. To pan Maciarewicz uruchomił zdradziecki i szkodliwy dla Polski „ZChN”, który odebrał głosy „Stronnictwu Narodowemu”, ostatniemu tchnieniu odradzającej się w „Solidarności” polskiej prawicy. Panie „Satyr” niech się pan w końcu raz, a konkretnie określi bo dla mnie bycie betonowym komuchem czy umarkowanym komuchem to żadna różnica. Przecież na tym polegała cała manipulacja okrągłego stołu. Zamiast betonowego komunizmu miał być komunizm z ludzką twarzą i tak ten komunizm wprowadzła nam owa wyhodowana opozycja czyli umiarkowani komuniści. Odradzającą się dzięki Kościołowi w „Solidarności” prawicę bezwględnie odstrzelono. Najpierw odstrzelono kilku księży, a potem resztę powsadzano do koszar (albo gorzej) gdzie przebywali do czasu aż ta „właściwa” opozycja zostanie zalegalizowana. Takie to były internowania, że dla jednych były ośrodki rządowe, a dla innych ciemne piwnice. A byli też tacy bohaterzy, którzy nawet nie byli internowani. A to ciekawe prawda ? Władza ludowa ich olała ? Takich groźnych opozycjonistów ? Tak panie „Satyr”, przemyśl pan to wszystko. No chyba, że i tu powtórzę znowu, że pan jesteś żydem albo masonem wedy wszystko rozumiem i mówię „o pardon” to pomyłka i nie ten adres. Mogę też przypuszczać, że owe pały zwichneły panu kręgosłup moralny i z prawicowca stał pan się piewcą żydowskiego internacjonlistycznego globalnego totalitaryzmu, który dziś na powrót prowadzi ten świat w tym kierunku. Jednak niech pan wie, że nie zwiedzie mnie pan swą postawą moralizatorską upodabniając się do pewnego Satyra z pewnego dzieła pióra Jana Kochanowskiego.  Wystarczy, że poczytam jak pan upajasz się w pijackim zamroczeniu sukcesem żydo – masońskiego „PiS”. Tutaj znowu muszę zwrócić się do młodzieży. Moi drodzy. Powiem Wam to czego pan „Satyr” Wam nie powie, a pan „Satyr” Wam nie powie, że od pierwszych wyborów parlamentarnych po „Okrągłym Stole” wszystkie kolejne wybory były wyborami NIELEGALNYMI. Wszystkie dotychczas sprawujące władzę rządy były rządami NIELEGALNYMI. A to dlatego, że ordynacja wyborcza jaką nam zafundowali ci piewcy „wolności” i „jurgielitowego” patriotyzmu jest ordynacją wyborczą niezgodną z obowiązującą w naszym kraju KONSTYTUCJĄ. Pomijam już fakt, że owa Konstytucja jest tylko i wyłącznie przedłużeniem PRL-u. Jednak pamiętajcie o tym, że aby przewietrzyć polski sejm o ile nadal będziecie się upierać przy tej patologicznej demokracji to nie potrzebujecie do tego żadnych JOWÓW, SROWÓW i innych ZAJOBÓW. Wystarczy tylko by ordynacja wyborcza była ZGODNA z obowiązującą Konstytucją, w której stoi czarno na białym, że wybory parlamentarne w Polsce powinny być BEZPOŚREDNIE i PROPORCJONALNE, a jakie są ? To chyba już wiecie. O to macie całą prawdę moralizatorską pana „Satyra”. Pan „Satyr” chce naprawiać Rzeczpospolitą upajając się jednocześnie tym, że o to jego partia w sposób NIELEGALNY sprawuję NIELEGALNIE władzę, a tym samym NIELEGALNIE będzie zmieniać NIELEGALNY kraj. Już samo określenie ”nielegalny” oddaje charakter w jakim to niby państwie żyjecie. Jest to jedno wielkie mafijne przedsiębiorstwo o charakterze kryminalnym. Przecież tego „PiS” nie zmieni bo sam w tym bierze udział od 20 paru lat. Czy to jest już dla was jasne ? Zmienią się jedynie maski w fotelach ale system mafijny obowiązywać bedzie nadal. Tak panie „Satyr”. Koniec przedstawienia i kurtyna opadła, a król jest nagi. Bardzo mi jest z tego powodu przykro ale najwyraźniej pogubił się pan. Chyba, że jest pan kim pan jest, a wtedy „pardon” i „wsjo paniatno”. Pana obecny fawortyt prezydent Duda. Osobiście pamiętam jak młody Jędruś pałętał się prowadzony za rączkę przez tatusia po korytarzach pewnej instytucji, aż trafił do zacisznego gabinetu jej prezesa zarządu. „Duduś w gabinecie Zbyszka zamieszkał taki ma pociąg do tajnych wojskowych służb ten koleszka” i jak widać ten pociąg mu pozostał tylko, że „dziś zamiast DNB, KGB czy FSB kolesiów z CIA ten koleszka w strukturach władzy umieszcza”. Tak przy okazji tatuś Duda to dobry koleszka „Oskara” i bynajmniej nie mam tu na myśli Oskara Lange. Tylko takiego „Oskarka” co to chłopaki na podwórku jak grali w nogę to krzyczeli - „Oskar”, leć po piłkę !!! Więc nie bredź mi tu pan, panie „Satyr”, że „PiS” i „PO” to dwa różne obozy polityczne bo po prostu jesteś pan już nie tyle komiczny co nadzwyczaj satyrycznie żałosny. To jedna i tama sama sitwa, a jedyne co te bandę kreatur różni to tylko kwestia tego czyim satelitą ma być Polska. Czy ma być satelitą Moskwy, Berlina czy Waszyngtonu. Już samo pojęcie „satelita” określa status i charakter naszego państwa i jego byt i przyszlość jak też i status ludności, która ten teren zamieszkuje. W ten sposób dzięki tym kreaturom cały naród odbija się od bandy do bandy już nie wiedząc kim jest i jaka jest jego racja stanu. A kraj nasz popada tylko w co raz większą peryferyjność i co raz większy serwilizm. To było widać wyraźnie w Nowym Jorku i nie potrzeba było nawet żadnych okularów czy do dali czy do bliży by nie widzieć kto jest panem, a kto wasalem. Najchętniej człowiek założyłby mocno przyciemnione okulary by ne patrzeć na uwłaczającą poddańczość polskiego prezydenta i to względem kogo ? Ot takiego opalonego pedofila, który pomieszkuje w „Białym Domu” z transwestytą i przybranymi dziećmi. Wstyd panie Satyr. Oj wstyd. Jak można wchodzić w sojusz z kimś kto chce zniszczyć Europę, a więc i Polskę też ? To jeszcze tego pan panie „Satyr” nie widzi, że to amerykańska robota jest z tymi uchodźcami ? To jest wojna panie „Satyr” - wojna demograficzna, którą Ameryka wydała Europie. To nie Niemcy ściągają tu ten tabów współczesnych Hunów. Niemcy muszą akceptować ten najazd bo trudno jest protestować kiedy jest się rozpłaszczonym na ziemi i ma się głowę przyciśniętą do trotuaru, a dodatkowo ktoś jeszcze siedzi ci na plecach. W takiej sytuacje właśnie jest Berlin jak i Europa. W potrzasku. Z jednej strony ma nałożony amerykański postronek w postaci finansowo – gospodarczego szantażu (afery Deutche Bank i Volkswagena), a z drugiej strony pętla na szyi w postaci tureckiego ultimatum. To co zdaniem pana ma zrobić dawna funkcjonarjuszka FDJ będąca równocześnie agentką DNB zdającą raporty do lejtnanta Putina na temat kondycji psychicznej socjalistycznej młodzieży wschodnio - niemieckiej ? Ma teraz wojnę przeciwko USA wywołać ? W pozycji jakiej jest Berlin raczej trudno wojować, prawda ? Jasnym więc jest, że Berlin islamizacji nie ma prawa się sprzeciwić, a przecież to dotyczy i nas. A ten sojusznik instrumentalnie wykorzystuje Polskę jako zaplecze do otwartego konfliktu z Rosją. Wybór Dudy na prezydenta Polski jest wyborem POLITYCZNYM panie „Satyr” na czas wojny. Pan Duda nie po to jest prezydentem by zajmować się dodatkiem 500 zł na dzieci. Wojna na Ukrainie przecież się nie skończyła, a tylko przygasła bo ciężko się wojuje gdy nie ma prądu, gazu i ciepłej wody i zima zapasem. A polska jest członkiem paktu NATO i polska młodzież również musi się nauczyć, że „NATO” nie jest żadnym paktem obronnym. Pakt ten powstał w odpowiedzi na zawiązanie się „Układu Warszawskiego” i pakt ten jak „UW” planował swe strategiczne posunięcia na terenie wroga. Przypomnę, że w czasach zimnej wojny obowiązywała strategia atomowego uderzenia ODWETOWEGO. Dziś planiści „NATO” używają określenia atomowego uderzenia PREWENCYJNEGO, a więc takiego po którym przeciwnik nie będzie już w stanie odpowiedzieć czym kolwiek i jakkolwiek. Dlatego prezydentem musiał zostać Duda i dlatego te fałszywe wybory musiał wygrać PiS. Do tego od ponad dwóch lat przygotowywano grunt dokonując czystek w polskiej energetyce co pokazują akta Falenty ujawnione przez kryminalistę Stonogę. Bo rugowano wszystkich, którzy pilnowali interesów Moskwy i Berlina i trudno powiedzieć czy płakać z tego powodu czy się cieszyć bowiem pokazuje to jak bardzo marionetkowym jesteśmy państwem i jak marionetkowymi są te wszystkie „nasze” ugrupowania polityczne okupujące sejm. Co to za państwo, w którym pierwsze lepsze obce służby mogą wyprawiać co chcą i to za pozwoleniem i przyzwoleniem tych niby rządzących tu elit ? Dlatego w rządzie kartoflanej pani Szydło MUSZĄ urzędować dwa jastrzębie „pokoju” jak Gowin i Maciarewicz i Jarosław Kaczyński nie ma na to żadnego wpływu. Tak sobie życzy nasz sojusznik by w tym rządzie było dwóch „oficerów politycznych”. Jak za NKWD prawda panie „Satyr” ? Tylko, że jeden jest uchem dla Langley, a drugi uchem dla „pentagejów”. W sumie niby żadna różnica ale jakieś Bengazi mogą nam zmajstrować bo z wiosną wojna na Ukrainie wybuchnie na nowo, a nasi piloci już się szkolą gdzieś w Izraelu na nowiutkich F16, a tam przecież ruskie MIGi i SU-chowoje latają. A stroiciele fortepianów do Warszawy już przybyli i nawet ambasdora wymienili bo tamten był taki „mułowaty” i nie skory do wojennych gierek. Panie „Satyr”, Polska już jest amerykańskim zapleczem do wojny z Rosją. Wojny gdzie żadem murzyn z Luizjany nie będzie umierał za Gdańsk, Poznań, Kraków czy Warszawę ale gdy będzie potrzeba to nasza młodzież będzie MUSIAŁA umierać za murzyna z Luizjany. Tylko chyba „leming” jest w stanie uwierzyć, że ostatnie zakupy dla polskiego wojska to broń defensywna. Tak przypomnę, że te rakiety do F16 to są do zwalczania naziemnych bunkrów i innych instalacji przeciwnika. Czyli rozumiem, że ruski bunkier weźmie i sam z siebie przyleci do nas i nas zaatakuje ? Helikoptery też nie są bronią defensywną. Wystarczy obejrzeć sobie takie filmy jak „Czas Apokalipsy” czy „Pluton” i będzie jasne do czegop wykorzystuje się kawalerię powietrzną. Już sama nazwa oddziałów NATO na wschodniej flance czyli „szpica” od razu wskazuje, że to z jakąkolwiek defensywą nie ma nic wspólnego. Bo niby Rosja chce na nas napaść ? A niby po co i na co ? Bardzo dziwna jest ta agresja Rosji skoro bazy NATO są co raz bliżej jej granic. My nadal panie „Satyr” jesteśmy państwem buforowym tyle tylko, że kiedyś byliśmy buforem dla Rosji tak dziś jesteśmy buforem dla ameryki i NATO. W zasadzie nic to nie zmienia bo obydwie strony mają w planach ten sam wariant awaryjny. Atomówki na lini Bugu, Wisły i Odry. Choć mała korekta jest bo o ile kiedyś NATO planowało trzy uderzenia odwetowe tak dziś liczbę tych uderzeń należy pomnożyć przynajmniej przez dwa i mają to być uderzenia zgodnie z przyjętą doktryną wojenną PREWENCYJNE. Znaczenie tych pojęć już wytłumaczyłem. Panie „Satyr”, więc zastanów się pan jeszcze raz komu pan służysz i czyją politykę pan uprawiasz ? Bo jak tak dalej pójdzie to pan schizofrenii dostaniesz, a ja jako katolik martwię się o pana. Pytam się pana, a co zbudował dla Polski ów patriota Maciarewicz ? Bo na razie to ten osobnik tylko niszczy, burzy i sieje destrukcję jak każdy mason. Bo „specialite a la mezon” masoństwa jest niszczenie. Masoni jeszcze nigdy nic nie wybudowali i dlatego powstał „KOR” jako pakt przymierza żydowsko – masońskiego. Ci drudzy niszczą, a ci pierwsi na gruzach tego projektują nowe koncepcje ale zawsze służące jednemu celowi. Syjonistycznej dominacji nad światem w imię satanistycznego „Talmudu”. Czy pamięta pan sprawę siedmiu poskich żołnierzy oskarżonych o ludobójstwo w Afganistanie ? Kto złożył doniesienie ? Kto rozpętał nagonkę medialną na polską armię ? A kto był szefem SKW przy rządzie ŚP Lecha Kaczyńskiego ? Pan Maciarewicz. Atak na tych niesłusznie oskarżonych żołnierzy był atakiem na polską armię. Na jej morale. Ten żołnierz nie dość, że bierze udział w farsie bo „de facto” walczy o utrzymanie rynku zbytu opium, które notabene Talibowie uważają za szatańskie dzieło to jeszcze jest to wojna bez frontu gdzie wróg ukrywa się wśród cywili. Po sześciu latach procesu żołnierzy tych uniewinniono ale smród pana Maciarewicza został. Na miejscu tych żołnierzy podziękował bym za służbę bo nie widziałbym żadnej możliwości funkcjonowana gdy ten pan jest szefem MON. Pamięta pan „Nocną zmianę” panie „Satyr” ? Kto wysadził w powietrze rząd Olszewskiego ? Ten sam pan, ten sam osobnik. Kolega Maciarewicz. Ten osobnik to największy szkodnik działajacy przeciwko Polsce i co sądzę o tym panu to pan doskonale wiesz. Zamiast Jana Kochanowskiego polecam panu siódmą księgę „Pana Tadeusza” czyli ów „Zajazd na Soplicowo”. Tam pan znajdziesz swego Maciarewicza w osobie głupkowatego „Gerwazeńka” – klucznika rodu Horeszków. Jego broń to insynuacja nie poparta żadnymi rzeczowymi dowodami i demogagia czyli trochę prawdy otoczonej dookoła kłamstwem. Zaręczam panu, że ta persona wcześniej czy później doprowadzi do podziału elektoratu „PiS”, a nawet być może i rozpadu tej partii bo to jest „koń trojański”, którego celem jest destrukcja. Dlatego ten pan głosi swe „prawdy” smoleńskie by siać dezinformację i tendencyjnie zwalić winę tylko na jedną stronę. Tylko, że panie „Satyr” 101 to nie to samo co 102 i nie mam tu na myśli pewnego czołgu. O likwidacji „WSI” to ja już słuszę od kilku ładnych paru lat i do tej pory nikt nie ma na to żadnego „żelaznego” dowodu. Bo zapewne żadnej likwidacji nie było, a była co najwyżej „restrukturyzacja” czyli, że pewnego dnia na drzwiach zastąpiono stare tabliczki nowymi. Efekt tego mieliśmy na Okęciu, o którym wszyscy „zainteresowani” milczą albo brędzą coś tak jakby ktoś im pistolet do głowy przystawił. A sam pan Maciarewicz tematu Okęcia boi się jak diabeł święconej wody. Drugą bronią tego pana to zwykły tchórzliwy unik, a zwłaszcza gdy robi się ciepło koło dupy. Wtedy zawsze pan Maciarewicz zasłoni się sądem, tajemnicą, klubem poselskim i racz panie wiedzieć czym i kim jeszcze. O ile fortepian można zasłonić to niestety panie „Satyr” słonia nie da się zafortepianić. Ot taki to bohater narodowy. Wstyd i hańba !!!

Tak kończę dyskusję z panem panie „Satyr” bo ona i tak nie ma sensu gdyż Orzeł za cholerę nie dogada się z taplającą się w błocie świnią. Z całym szacunkiem dla świni bo to w końcu jedno z bardziej inteligentnych zwierząt jest. Tak też i pan przejawiasz znamiona owej inteligencji chociażby właściwie odczytując symbolikę na moim „awku”. Ale jak to bywa u pana „Satyra” to pan „Satyr” coś niby wie tylko nie wie, w którym kościele dzwonią albo po prostu najzwyczajniej w świecie po prostacku udaje czy też „rżnie” głupa. Tak też pan „Satyr” próbuje obrzucić mnie owym błotem, które oblepia naszego ORŁA na moim awatarze. Pan „Satyr” udaje bo on wie doskonale, że to właśnie dzięki polityce tej chołoty z pod szyldu PO-PiS-SLD- PSL i całej reszty (bo nie chce mi się tych wszystkich kanalii wymieniać), dojdzie do tego, że wcześniej czy później na każdym maszcie w tym kraju będzie to ohydne gówno powiewać. W ten sposób mój „awek” jest przestrogą i czymś w rodzaju POLACY budźcie się bo za chwilę będziecie gośćmi we własnym kraju. Pan „Satyr” o tym wie bo on jako  zaangażowany działacz „PiS” doskonale zdaje sobie sprawę, że to COŚ ohydnego znajdowało się  na naszej biało – czerwonej fladze podczas obchodów rocznicowych z okazji wybuchu powstania w Getcie Warszawskim. Co już samo w sobie jest zwykłą PROFANACJĄ. Mało tego to pan „Satyr” doskonale wie kto przed tym czymś (bo nie wiem jak to ohydztwo nazwać) pochylał wtedy głowę. Pan „Satyr” doskonale wie kto wymyślił i kto akceptował tę nowatorską koncepcję naszej biało – czerwonej na tego rodzaju uroczystość. Pan „Satyr” wie kto był ZA, a nawet przeciw. No chyba, że pan „Satyr” nie wie ale wtedy sam sprowadza się do roli kolejnego pożytecznego idioty. Smuci mnie to niestety ale też i czuję odrazę do tego typu kreatur. Panie „Satyr”, pan możesz jeszcze zrobić „kupę” – rzeczy ale i tak wyprzedzam pana i to przynajmniej o dwie długości. Nie jesteś pan godzien jakiejkowiek dyskusji ze mną, a zatem mniej pan HONOR i zamilcz pan. Zajmij się pan lasami albo czymś na czym się pan znasz i nie pisz pan bzdur na tematy, októrych pan nie masz zielonego pojęcia. Jak dla mnie możesz pan sobie siedzieć tutaj i następne 30 lat i dalej rozprawiać o pozytywnych zmianach dzięki „PiS”. Ale ja wody z mózgu zwłaszcza młodym ludziom nie pozwolę robić. Osobiście twierdzę, że „PiS” teraz sobie porządzi. Przynajmniej do czasu wyborów prezydenckich w USA. Bo te wybory określą przyszłość nie tylko PiS ale i świata. Ciekaw jestem co to będzie jak demokraci dojdą tam do władzy z taką Hitlery Clinton ?

Na koniec jeszcze jedna sprawa. Skoro wg pana prezydent Duda to wielki katolik i patrota (a propos temu pierwszemu już zaprzeczył) to ja mam takie małe, żeby nie powiedzieć malusieńkie oczekiwanie. Z inicjatywy poprzedniego prezydenta Komorowskiego sejm uchwalił haniebną antypolską ustawę 1066. Oczekuję więc, że skoro pan prezydent inż mgr doc hab dr ple ple bla bla Duda jest takim gorącym patriotą to swym działaniem doprowadzi do zniesienia tej ustawy. Przypomnę, że na jej mocy polski NIELEGALNY rząd ma prawo poprosić o pomoc inne obce państwo o interwencję w celu np stłumienia buntu narodu zamieszkującego nadwiślański park etnograficzny.

No to panie „Satyr” SZALOM albo SZCZĘŚĆ BOŻE. Wybór należy do pana bo te pierwsze mam dla wszystkich „szebesgoi” służącym wrogom Polski, a te drugie dla tych co OJCZYZNĘ i BOGA mają w SERCU, a nie na USTACH.

Koniec i bomba, a kto postawi minusa ten komuch, żyd i tromba.

 „wolność – kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem”

PS:

Panie Satyr znając już pana upodobania popelniłem specjalnie dość długi tekst wstawiając trochę błedów ortograficznych żeby panu się nie nudziło w te długie jesienno - zimowe wieczory i byś miał pan co robić poprawiając je, a przy okazji zastanowić się nad sobą. Mi też kiedyś wybito parę zębów za okrzyki „precz z komuną”. Jednak ja nie zamierzam zboczyć na centymetr i dlatego krzyczę nadal „precz z komuną” bo jak napisałem nie ma dla mnie różnicy czy to będzie komunizm umiarkowany czy betonowo – totalitarny. Tak, a propo jak pan nie zauważył cały świat ostatnio ku temu drugiemu zmierza na czele z ameryką. Przecież to nikt inny jak wielki amerykański przyjaciel Polski i nasz rodak Brzeziński wprost mówi, że państwa narodowe to anachronizm i coś co MUSI zniknąć z powierzchni ziemi. Ja niestety mam inny na to światopogląd i dlatego każdy fałsz obnażać będę bezwględnie nie bacząc na nazwisko, status i pozycję. Cheers.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1499339

Tekst mocny,potrzebny.....ale zapomniałeś chyba że ojropa, ojpolska i ojniepoprawni zmierzają w kierunku wtórnego analfabetyzmu. Najchętniej używają pisma obrazkowego, memów ,tv i komiksów. Kto przeczyta tu taki długi tekst ? Chyba, że na raty, tak jak żyją. Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1499342

A tak zdrowie dopisuje, bo widzę bajki z mchu i paproci piszesz tu na NP.

Takie teksty sam wymyślasz, czy koledzy z Łubianki ci podpowiadają, nie udało się wam przejąć Polski i ronisz teraz krokodyle łzy, groch z kapustą serwujesz i potem zanieczyszczasz portal gazami bojowymi, zwane bąkami lub jak inni mówią, puszczaniem wiatrów.

Może to i zdrowe dla organizmu, ale fetor zanieczyszcza otoczenie i niema chętnych by przebywać w twoim otoczeniu, prócz jednej niewiasty, co jak i ty uważacie się za pępek świata.

Lanie wody dobre jest tylko w lany poniedziałek, zastanawiałeś się nad sobą, by zostać bajkopisarzem, bo to co dziś napisałeś, to bijesz na głowę, takie sławy jak Andersen, bracia Grin czy Ezop, marnujesz talent.

Walgor ty jak dziecko Krysioków, co ledwo się urodziło, a już dwa zombki mądrości miało.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1499369

Nie podzielam Twoich poglądów, widzę wiele sprzeczności w tym co głosisz ...ale z jednym się zgadzam bezapelacyjnie. Chamstwo komentarzy Twojej osoby i wpisu przekroczyło wszelkie granice nie tylko dobrego wychowania ale i człowieczeństwa. Są ewidentnym przykładem na to, że nie dotyczą tylko treści ale przede wszystkim osoby, co jest niedopuszczalne. Gdyby admin był na poziomie, powinien zareagować. Satyr poczuł się tak pewnie po wczorajszych "sukcesach" że pozwala sobie .... na miarę naszej premierzycy. Pochwalony przez szefa pewnie w następnych wyborach sam wystartuje. Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-9

Verita

#1496543

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika gps65 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Proszę o wskazanie sprzeczności, a wyjaśnię, że są pozorne. Moje poglądy są spójne.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-9

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1496544

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika walgor1 został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

jak przychodzisz do kogoś w gości to nie puszcza się u niego na salonie bąków. Mamusia i Tatuś nie powiedzieli ? Można się z autortem nie zgadzać ale ni znaczy to że można go obrażać.

Zatem Satyr zbieraj swoją dupe i idź smrodzić gdzie indziej. Najlepiej zajmij się pisaniem listów miłosnych do swojego prezydencika Dudy. Rozumiem, że wprawe już masz bo takie same listy pisałeś już kiedyś do twarzuszu Gierku albo Jaruzelsku. A jak nie wiesz jak taki list zacząć to ja ci-po-mogę ... 

"Szanowny Panie Prezydencie .. W pierwszych swych słowach uprzejmie donoszę ..." 

No widzisz Satyr jakie to proste, a dalej to już sobie poradzisz.

Wypad Ty polszewicka mendo i ałtoryctecie z pożal się boże bolszewickej łaski. Swoje gówno rozrzucaj we własnym oborniku.

Jak dla mnie Satyr to masz u mnie bana - dożywotnio.

Dlatego po dwóch TV pseudo debatach ja przynajmniej wiem na kogo nie głosować. Ty Satyr swoją postawą tylko to udowodniłeś, że PIS to farbowane kanalie i mendy udające polskich patriotów. Dowód jest tu powyżej. W całej rozciągłości tematu. Wstyd mi za kogoś takiego jak Ty Satyr.

Zatem dzięki Satyr bo bardzo mi pomogłeś w podjęciu decyzji na kogo mam oddać głos w tych wyborach.

Cheers

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-12
#1496547

ma "gps", ale co z tego, jego "gps" jest popsuty, przez co gość błądzi.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1496571

"sensownie oddany głos, nigdy nie będzie zmarnowany".

Tylko że ty się w tej formule nie mieścisz.

Jako członek bandy jurnego staruszka, jesteś zdecydowanym szkodnikiem dla Polski.

Co wykazałem ci pod poprzednią notką.

Praca dla wroga, który wymierzył rakiety w duże Polskie miasta, trenuje wojska do inwazji

na Polskę, a wcześniej wymordował nam w Smoleńsku Elitę Państwa,

w żaden sposób nie daje się nazwać patriotyzmem.

Pomyliłeś zatem portale - tu się nie pożywisz.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1496554

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika walgor1 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Najpierw to trzeba by zastanowić się czy przeciętny Kowalski wogóle stosuje jaką taktykę wynorczą. Ja myslę, że nie. Ot poprostu coś tam kogoś pokazali w TV i Kowalski głosuje. Bo ktoś tam coś powiedział albo ktoś tam coś wygląda jakoś lepiej niż inni. Taktyki wyborzcze to raczej domena owych planistów partyjnych, którzy kombinują co by tu i gdzie by tu byle by wyszło na nasze. Straszne jest to, że komunistyczna oświata, która mamy do dziś wpoiła do głowy polakom komformizm. Stąd już blisko do postaw rzędu mniejsze zło albo gorsze zło. Nie ma czegoś takiego bo zło jest złem i basta !!! Dlatego jeśli ktoś nie wie na kogo głosować albo chce się kierować zasadą tego niby (mniejszego) zła jak też dla tych, którzy chcą iść na wybory i oddać nieważny głos to ja mamspecjalny apel.

Szanowni Państwo !!! W takim przypadku nie idźcie na żadne wybory. Będzie to jedyny i prawdziwy krok ANTYSYSTEMOWY i jak najbardziej krok demokartyczny. Będzie to jedyna i prawdziwa czerwona kartka dla polityków sprawujących kontrolę nad tubylcami z nad Wisły. Zastanówcie się nad tym czy chcecie żyć w parku etnograficznym zwanym polską czy też chcecie żyć w kraju, którego nazwa to Polska. Dlatego też brak głosów i brak frekwencji to jedyne altrnatywne rozwiązanie ANTYSYSTEMOWE. Żadna władza, która nie uzyska poparcia chociażby we frekwencji wyborczej nie może zyskać miana legalnej władzy. Dwa dni pseudo debat w TV udowodniły jedno, że owe główne siły polityczne, które powinny być głównym motorem napędzającym polską gospodarkę tak naprawdę nie mają żadnej koncepcji i pomysłu na ten kraj. To co widziałem wczoraj i przedwczoraj to festiwal miernoty politycznej. To czy przedszkole bedzie za złotówkę, czy podatek będzie niższy czy wyższy, czy w szkole ma być religia czy nie to są i być może rzeczy ważne ale od tego Polska nie stanie się żadną potęgą nawet lokalną bo ta jest tylko i wyłącznie związana z geopolityką. Niestety, wczorajszy festiwal miernot politycznych wyraźnie pokazał, że te kompletnie nie mają pojęcia o geopolityce i co ona niesie ze sobą. Wczorajsi przedstawiciele prezentowali tylko jedną optykę - Unia Europejska. To śmieszne. Bo akurat w tym czasie na świecie dzieją się istotne wydarzenia, które niewątpliwie ukształtują jego przyszły wizerunek. Tu akurat Unia Europejska będzie czymś kompletnie marginalnym o praktycznie co raz mniejszym znaczeniu geopolitycznym. Nie ukrywam, że widzę zapalające się światełko i okienko, które może przynieść naszemu krajowi rozwój i postęp. Okienko z szansą dla polskich kopalń, polskich przedsiębiorstw. Ale to trzeba najpierw rozstać się z komunistyczną Unią Europejską bo Berlin NIGDY nie będzie zaintersowany rozwojem polkiego przemysłu. Nie dawajmy się wciągać w jakieś dziwne wojenki za podszeptem Waszyngtonu bowiem korporacje amerykańskie są zainteresowane tylko wydrenowaniem danego obszaru i wyciągnieciem z niego maksymalnym korzyści dla siebie. PO-PIS, Pan Pierdu Pierdu, KORWIN, PSL, SLD i inne Palikoty to efekt zdrady narodowej przyklepanej przy okrągłym stole. Te niby polskie partie realizują tylko i wyłącznie politykę oobcych państw. Nie ułatwiajcie im tego. Zróbcie coś co by im to utrudniło.

Pozdrawiam

 

PS: Ciekawe rzeczy tu się dzieją. Stawiam panu Satyrowi minus i sam dostaje minusa ?????? To co pan Satyr jest ŚWIĘTA KROWA ????  Ale co tam. Niech Pan Satyr wie, że od tej pory ma u mnie wszędzie minusa ... Moge nawet zaminusować go na amen i nie ważne ze sam bede na minusie. Mnie tam nie zależy.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-10
#1496555

Próbujesz nam wcisnąć metodę którą z powodzeniem trole stosują już od ponad pięciu lat.

Wyjątkowo szkodliwą, bo odbiera Polakom aktywność.

Stosowana praktycznie od początku komuny, spowodowała, że ponad 50% Polaków

olewa wybory jako nieistotne, oddając zatem swój los walkowerem.

O niczym bardziej sitwa nie marzy jak o tym, żebyśmy przestali chodzić na wybory.

Oni przeprowadzą je wtedy w cieniu gabinetów partyjnych.

Jeśli masz jakieś argumenty przeciw to zapraszam do dyskusji.

Ale na początek podaj MINIMALNĄ frekwencję, przy której wybory

parlamentarne staną się ważne.

Liczę na poważną i merytoryczną dyskusję

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1496559

i do roboty szanowny kolego bo ja nie zamierzam i nie będę nic ci tu wyliczał.

O aktywności polaków to można długo porozmawiać ale to właśnie ów system demokratyczny wraz ową ordynacją wyborczą jest główną przyczyną zniechęcenia i olewania wyborów. Jednak jestem przekonany, że jeśli ten naród będzie miał cel i będzie wiedział po co i dlaczego ma głosować albo nie głosować to i z tą aktywnością nie będzie tak źle.

Szanowny kolego zgodnie z Konstytucją Rzeczpospolitej każdy mandat czy to poselski czy senatorski nie jest mandatem na wieczność, a zatem ma ściśle określony termin ważności. Tym samym parlament jak i rząd również mają określony termin swej działalności. Jeśli zatem termin ten dobiegnie końca to rząd i parlament muszą ulec rozwiązaniu i nie może on po tym terminie podejmować żadnych decyzji. Dlatego właśnie mamy wybory, które legitymizują nowo powstały parlament, a tym samym nowo powstały rząd. Co zatem będzie jeśli wybory nie przyniosą rezultatu, a więc nie dokonają one owej legitymizacji paramentu ? NIC nie będzie drogi kolego. W końcu przecież jest prezydent, który w takich warunkach może przejąć pełnię władzy do czasu powołania nowego parlamentu. Tu przypomnę "casus" Belgii, która bodajże przez 8 czy 10 lat nie miała ani parlamentu ani rządu. Tylko, że tam sprawa miała nieco inne podloże, a mianowicie belgowie wychodzili z założenia, ze skoro mają króla i parlament europejski w Brukseli to belgijski parlament i rząd nie są w tym przypadku im już potrzebne. W sumie myślę, że belgowie słusznie to sobie wykoncypowali bowiem przez ten okres skarb ich państwa wiele zaoszczędził, a przecież Belgia nie znikła przez to z powierzchni ziemi. Wszystko funkcjonowało jak miało funkcjonować, a co parlament UE uchwalił to pracownicy belgijskich ministerstw wdrażali w życie. Jednak zostawmy Belgię na boku bo u nas w kraju mamy zupełnie inne "air condition".

Autor głównego tekstu tj "GPS" czy też pan Grzegorz Świderski, pod którym jak widać jest dość ożywiona ale w sumie niezbyt ciekawa dyskusja, skoro więc dokonał sporo dość skomplikowanych obliczeń mówiących o różnych wariantach jeśli chodzi o wyniki wyborów to zpewnością w prosty sposób obliczy jaka powinna być frekwencja by uzyskać następujące wyniki:

a) żadna z partii nie przekrocza progu wyborczego,

b) próg wyborczy przekraczają tylko dwie partie wiodące z wynikami zbliżonymi nie przekraczającymi 10%,

c) próg wyborczy przekraczają 3 lub 4 partie z wynikiem nie większym jak 6 - 8 procent.

Już nie muszę chyba pisać, że przy takich wynikach ci nasi "wybrańcy", którzy o "take polskie walczom" będą mieli smród w gaciach aż miło. Skończą się dietki, hulanki i swawole. A co będzie dla kraju ? Dużo. Oszczędności w budżecie bo po parlamencie będzie hulał raczej wiatr. Nawet w wariancie "b-c" taki skład parlamentu nie będzie w stanie wyłonić żadnego rządu. Wtedy właśnie istotna będzie rola prezydenta, który przejmując obowiązki parlamentu albo będzie je sprawował aż do wygaśnięcia jego mandatu lub poprostu rozpisze nowy termin wyborów. Okres takiej prezudentury może być właśnie najlepszą okazją do szerokej dyskusji na temat przyszłości Polski. To wtedy będzie potrzebna aktywizacja polskiego narodu, który będzie mógł jasno wyrazić swoje w tym temacie zdanie czy to w pokojowych demonstracjach czy też poprzez jakieś lokalne grupy działaczy politycznych. To będzie doskonała okazja do rozliczenia złodziei, rozwiązania partii politycznych powstałych w wyniku porozumień okrągłego stołu i rozliczenia działaczy politycznych z ich 25 letniej "służby". To będzie dobry moment na wyznaczenie kierunku geopolitycznego zgodnie z Polskim interesem i polskiego narodu. Na przeprowadznie gruntownych reform, zmian przepisów, które będą fundamentem nowoczesnego państwa bez patrzenia się na eurokołchoz. Jesli Polska nie wydzie z UE stanie się wcześniej czy później tak jak cała ta Europa jednym wielkim "Islamistanem". Bo w tej kwestii wszystko jest przesądzone i właściwe pytanie nie brzmi CZY Europa będzie "Islamistanem" tylko KIEDY Europa będzie "Islamistanem".

Szanowny kolego jeśli jakaś partia lub jakiś jej działacz mówi, że jest za zniesieniem np dofinansowania z budżetu państwa działalności partiyjnej, a potem sam walczy o jakąś jedynkę czy dwójke lub 10-tkę na jakieś liście okręgowej to jest to poprostu czysta HIPOKRYZJA żeby nie powiedzeć, że to zwykłe KŁAMSTWO jest. Po to jest ten system żeby z tego kranu czerpać i żadna partia mająca swoją reprezentację w parlamencie nie zakręci tego kurka, a już absolutnie nie zlikwiduje tego kranu. Dlatego jeśli ktoś jest za zniesiem ot chociażby tego przepisu nie powinien iść na wybory !!! Jeśli ktoś jest przeciwny temu SYSTEMOWI nie powinien iść na wybory !!! Bo swoim głosowaniem tylko i wyłącznie podtrzymuje ten system i nic więcej. Czy to jest dla szanownego pana kolegi jasne ? Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-8
#1496593

Rozbawiłeś mnie Kolego okrutnie.

Dawno nie czytałem tak silnie alogicznego wywodu.

Albowiem - mnożenie i dzielenie ZERA mija się z celem.

NIE MA DOLNEGO PROGU FREKWENCJI w wyborach parlamentarnych.

Wyjątkiem są referenda, gdzie dolny próg stworzono.

Jeśli jakieś wątpliwości, to zapraszam do przeczytania:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Frekwencja_wyborcza

A zatem drogi Kolego, wyborów dokonają PARTIE swoimi członkami.

I wybory będą ważne i demokratyczne!

A my, wraz z naszymi problemami będziemy mogli się ....

Nie ściemniaj więc bardziej i poproszę choć odrobinkę szacunku dla mojej inteligencji.

Nie urodziłem się wczoraj, a mam ten zwyczaj, że kiedy czegoś nie wiem TO SIĘ UCZĘ.

KOLEGO

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1496594

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika walgor1 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

a wiec szanwony kolego co dostanę w zamian skoro czuje sie szanowny kolega aż tak rozbawiony ?

Jednak najwyraźniej ma kolega problem z czytaniem i to z czytanem ze zrozumieniem. Czy ja tam coś piszę o jakimś progu dotyczącym frekwencji wyborczej ??? Panie kolego niech pan sie puknie w główkę to może pan kolega zaskoczy o co chodzi w tym tekście. Ale że z natury jestem raczej cierpliwym i wybaczającym to przetłumacze to panu w skrócie z polskiego na popolskiemu.

Pytanie zasadnicze jest jaka powinna być frekwencja wyborcza by kandydujące do parlamentu partie polityczne uzyskały takie wynki jak podałem w wariantach A-B-C ? Czy tu jest mowa o jakichś progach dotyczących frekwencji wyborczej ? Przecież, że NIE. Jak jeszcze pan kolega tego nie ogarnia to mogę po chłopskiemu. Ile ludzi powinno pójśc na wybory by takie padły wyniki jak podałem w wariantach A-B-C ? Czy teraz już pana kolegi a-logika zaskoczyła czy jeszcze pan kolega ma z nią problem ?

Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne "merytoryczne" dowcipy.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8
#1496599

Obawiam się Kolego, że problemy z wiedzą albo ze zrozumieniem to twój problem.

Drugim wytłumaczeniem byłoby, gdybyś nie ogarniał zarówno mechanizmu wyborów,

jak i rachumków na ułamkach i procentach.

Przypomnę więc:

Zacząłeś swoje wywody od apelu aby nie iść na wybory.

Następnie udowadniasz, że nie masz pojęcia o ułamkach ani procentach,

przyjmując że podział procentowy można zmieniać wielkością podstawowego zbioru.

Ułatwię Ci więc analizę:

Jeden procent to jedna setna całości.

Jeśli całością jest ilość głosujących (frekwencja), to jednym jej procentem

będzie frekwencja podzielona na sto (piszę słownie dla lepszego zrozumienia.)

Jeżeli zatem frekwencja wyniosłaby zero, to każdy jej procent też byłby zerem.

Jednak taka sytuacja się nie zdarzy, bowiem PARTIE MAJĄ CZŁONKÓW

którzy zawsze karnie pójdą i zagłosują.

W tej sytuacji podział procentowy będzie odzwierciedlał stosunek ilości

członków partii, które zagłosują.

Zaznaczam, że w takiej sytuacji WYBORCY do niczego partiom potrzebni nie będą-

bo jak napisałem już wcześniej - nie ma uzależnienia ważności wyborów

od wielkości frekwencji.

Czy to jasne?

Bo prościej to byłoby już chyba tylko na obrazkach i jak wspomnę,

to właśnie na obrazkach w szkole podstawowej uczą o zbiorach.

No ale może byłeś Kolego wtedy obłożnie chory,

to bardzo Ci współczuję.

Współczuję także lenistwa, że do dziś nie uzupełniłeś takich podstaw.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1496602

Dyskusja stasje od razu ciekawsza.

Po pierwsze drogi kolego nie wszyscy muszą być geniuszami matematycznymi. Nawet sam Einstein ponoć był dość miernym w przedmiotach ścisłych, a "ponoć" wymyślił jedno z najważniejszych równań fizycznych. Jednak skoro już tak bardzo chesz tych ułamków i setnych choć one tu zupełnie nie będą potrzebne to proszę bardzo.

Oczywistym jest, że każda partia posiada członków, którzy posiadając jej legitymację niejako obowiązkowo muszą brać udział i oddawać swój głos. Tu taj zasadniczo można by się zastanowić czy tak powinno być. Głosowanie na samego siebie to nie jest coś co powinno obowiązywać. To jedna z wielu ułomności naszej ordynacji wyborczej. Dla mnie osoby, które albo są już w parlamentarzystami albo są na listach jako kandydaci do parlamentu nie powinni brać udziału w głosowaniu. Ale to kolejna rzecz do dyskusji. Wracając jednak do tematu to choć absolutnie masz racje jeśli chodzi o frekwencję w przypadku gdyby głosowali tylko członkowie partii. Tu nie potrzeba żadnych ułamków i wystarczy prosta matematyka. Zgadza się, że na wynik końcowy danej partii będzie miała znaczenie ilość jej członków. Jednak to właśnie ta zasada sprawia, że powstaje bardzo ciekawa sytuacja, którą ja nazywam paradoksem. Przyjrzyjmy się zatem 8-miu czołowym komitetom wyborczym. Nie jestem w stanie ustalić ile dana partia może liczyć członków, którzy posiadają legitymację partyjną. W jednych źródłach podają, że taki PSL miał np ponad 120 tysięcy takich działaczy ale jak się przyjrzeć kwotom jakie partia ta zbierała ze składek to nie bardzo jakoś to się zgadza. Dlatego przyjełem pewne dane prowizoryczne. Jeśli ktoś chce może sobie tymi liczbami pożonglować bo wyniki jakie dzięki temu będzie uzyskiwał będą nader ciekawe i pobudzały do wielu wniosków. A zatem zgodnie z listami wyborczymi:

1) PiS - 40 tys, 2) PO - 50 tys, 3) PRAZEM - 15 tys, 4) KORWiN - 20 tys, 5) PSL - 70 tys, 6) ZLEWICA - 30 tys, 7) KUKI - 15 tys, 8) NOWOCZ - 10 tys.

Zkładamy więc, że tylko ci wyborcy pójdą do urn co stanowi liczbę 250 tys głosujących. Jakie zatem uzyskamy wyniki końcowe. Ano takie, które są absolutnie zgodne z twoim zdaniem bo 250 tys głosujących to frekwencja 100% i inaczej być nie może, a zatem:

1) PIS -  16%

2) PO - 20%

3) PRAZEM - 6%

4) KORWiN - 8%

5) PSL - 28%

6) ZLEWICA - 12%

7) KUKI - 6%

8) NOWOCZ - 4%.

Co te wyniki nam mówią ? To, że praktycznie wszystkie partie poza jednym wyjątkiem uzyskały próg wyborczy i znalazły się w sejmie. Jaki zatem stąd wniosek ? Ano taki, że to jest właśnie ów paradoks polskiej ordynacji wyborczej gdzie taki sam efekt można uzyskać w dwojaki sposób, a więc głosując na te partie albo wręcz odwrotnie nie głosując. Ja powiem nawet więcej. Jeśli np polski wyborca chce mieć o wiele większe spektrum polityczne w sejmie to właśnie wbrew pozorom nie głosując ma większe szanse na uzyskanie takiego efektu niż oddając swój głos. Czy to nie paranoja ? A pewnie, że paranoja ale matymatyka jet matematyką. Tę symulację przeprowadziłem tylko na próbce blisko 1% bowiem tyle stanowi 250 tys głosujących z legitymacjami partyjnymi. Co by było gdyby do sejmu startowało więcej partii i z większą liczbą członków niż 20 tysięcy ? Wnioski nasuwają się same.

Okazuje się więc, że mówienie, że brak udziału w wyborach przynosi jakąś szkodę czy "coś" nie jest tak do końca prawdą. Może być to nawet propaganda partyjna rozpowszechniania zwłaszcza przez duże partie. Oczywiście jeśli nawet frekwencja wyborcza z punktu widzenia prawnego nie ma żadnego to ma ona zupełnie inny wymiar. To pokazuje moja symulacja. Czy 1% ma etyczne i moralne prawo do reprezentacji całego narodu ? Skoro frekwencja nie odgrywa żadnej roli to czemu te wszystkie partie zabiegają by była jak najwyższa ? W tym kontekście twierdzenie szanownego kolegi, że wyborcy do niczego nie będą potrzebni partiom wydaje się chybionym. No chyba, że te partie udają, że zależy im na jak największej frekfencji. Tutaj znów kolega chyba nie czytał dokładnie. Czy ja tam gdzieś napisałem że WSZYSCY mają nie iść na wybory ? Do kogo się zwracałem w tym tekście ? Do WSZYTKICH ?

Ale teraz "pax vobiscum" bo to chyba cisza wyborcza już jest. A zatem każdy postąpi wg własnego sumienia. Cheers.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6
#1496677

Gadające roboty, ot,co.

Jednak - na wybory lepiej pójść, choć wiadomo: wybory wyborami, a ktoś tym rzadzić musi. (mafie, służby, loże etc.)

Mimo wszystko - pójść.

Paru kandydatów nie-partyjnych można wyłuskać.

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-7

Pobudka!

#1496583

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika walgor1 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Choć akurat tu z szanowną panią (bo rozumiem, że mam doczynienia z kobietą) się tak całkiem nie zgodzę co do tego, że "ktoś" musi. To jest właśnie najbardziej błędne założenie, a zwłaszcza jak dojdziemy do wniosku, że rządzić mają owe mafie, loże itd. W takim przypadku już wolę nie mieć żadnego rządu bo skoro mamy już jedną wielką mafię w Brukseli to po co nam następna ? Szkoda na to kasy z tego naszego mizernego PKB. W końcu przecież UNIA rządzi !!! UNIA dzieli !!! UNIA radzi !!! UNIA nigdy cię nie zdradzi !!! A zatem co tam by w tej Brukseli wymyślili to u nas dyrektor danego ministerstwa by w życie wcielił i na to samo by wyszło - prawda ? A ile stołków do opłacenia mniej ?

Jednak optyka się zmienia gdy chcemy mieć suwerenny kraj, który będzie realizował własne cele geopolityczne z pożytkiem dla własnego narodu. Droga pani. W takim przypadku to już absolutnie nie ma mowy o lożach, mafiach itd. Dlatego ten apel jaki pozwoliłem sobie napisać kieruję tylko i wyłącznie do osób niezdecydowanych czy też takich, które pójdą oddać nieważny głos. Już lepiej niech te osoby zostaną w domu zgodnie z zasadą NIE SZKODZENIA. Bo co może wyniknąć z takich głosów ? Następny Palikot ? Następna efemryda albo hybryda różnej "pci" genów ? Wiadomo, że ci co mają ugruntowane przekonanie o swoim wyborze pójdą i zagłosują i ich ten mój apel nie dotyczy. Ale może coś przeczytają i nad czymś się głębiej zastanawią. Osobiście ja idę na wybory bo mój pogląd na kogo i daczego  mam oddać głos jest w tym temacie już od dłuższego czasu u mnie wykrystalizowany i zapewniem, że nie będzie to żadna osoba czy partia prezentowana nam w dwóch ostatnich pseudo debatach.

Szczęść Boże

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-8
#1496597

Wcale nie chcę, by rządziły :-) ale skoro wybieralne kolektywy są na posyłki onych mafii etc. - jest to tylko stwierdzenie faktu. Nowo_aplikowane taśmy Kulczyka to potwierdzają.

Z tą frekwencja jednego nie rozumiem. Partie o slabszych szansach chyba powinny nakłaniać do mniejszego udziału - wtedy zagłosuje mniej przeciwników, czyż nie?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6

Pobudka!

#1496706

Tak właśnie to niestety wygląda co udowodnił to sam sobie pewien dyskutant polemizujący ze mną na temat zasadności brania udziału w wyborach. Matematyka jest matematyką i to ona daje najlepszą odpowiedź czym są wybory parlamentarne w Polsce. Niczym jak tylko iluzją, że przeciętny Kowalski "cuś" może. Niestety prawo wyborcze i cała ta ordynacja są tak skonstruowane, że nawet gdyby wszyscy Polacy w dniu wyborów pojechali na urlop do egispskiej Hurgady to i tak następnego dnia w naszym parlamencie zasiadali by przedstawiciele PO, PIS, SLD i etc. Wystarczyłby tylko tak zwany "żelazny" elektorat w postaci działaczy partyjnych bądź też wyznaczonych przez swe partie "dużurnych", którzy mieli by obowiązek oddania głosu. Mogę powidzieć, że ten dyskutant dał najlepszy dowód na "fikcyjność" wyborów dchodząc do wniosku, że przecież w takim przypadku tym kandydującym partiom nie będzie zależeć na wyborcach. Brawo !!! To jest właśnie FAKT i niestety gorzka PRAWDA. Partie polityczne, a zwłaszcza te duże mają gdzieś elektorat bo one i tak mają ZAPEWNIONE miejsce w ławach sejmowych.

Matematyka jasno wskazuje, że im mniejsza frekwencja wyborcza tym teoretycznie wzrastają szanse pomniejszych partii bo jak wspomniałem o końcowym wyniku będzie decydować liczba członków danej partii. Paradoksalnie więc owym partiom powinno bardziej zależeć na ilości jej członków niż na tym czy reszta społeczeństwa będzie ją popierać. Sorry !! Ale taki mamy klimat wyborczy.

W tymże przypadku należałoby również zmienić definicję pojęcia, które pojawiło się w artykule pana Grzegorza czyli tzw "zmarnowanych głosów". Tu pojawia się cakiem nowy paradoks, a mianowicie taki, że owymi "zmarnowanymi głosami" są właśnie głosy oddawane na te największe partie. Bo w tym przypadku zachodzi poprostu logiczne pytanie. A po co mam głosować na kogoś kto i tak już ma zapewniony fotel w tym sejmie ??? Przecież to bezsensu - prawda ??? Ot i kolejna zagwozdka.

W ten sposób całe te wybory to jeden wielki cyrk dzięki czemu w parlamencie oglądamy cały czas te same gęby. Czy zagłosujesz na PO, czy na PiS, czy PSL, czy na SLD to w parlamencie bedzie zawsze Gowin i reszta. Wielka szkoda jest właśnie, że frekwencja wyborcza nie ma większego wpływu na wynik wyborów. Gdyby liczyć te procentowe wyniki od ilości uprawnionych do głosowania (tj 30 mln obywateli) wtedy żadnej z partii nie pomógłby nawet jej żelazny elektorat. Wtedy właśnie głos przeciętnego Kowalskiego miałby faktycznie znaczenie dla wyniku końowego. Wtedy właśnie partie polityczne zabiegały by o poparcie społeczeństwa chociażby pisząc odpowiednie programy polityczne, a nie coś co można nazwać "didaskaliami" bo obiecanki typu 500 zł czy podatek niższy o tyle albo tyle takimi "didaskaliami" są. To są hasła, a nie programy, To coś co można zaraz po wyborach wyrzucić do kosza. Frekwencja wyborcza zatem w obecnej ordynacji pełni jedynie rolę "kolorowanki" czy też "słupa", którym całe społeczeństwo firmuje ten cyrk. Jeśli ktoś chce robić za słupa - proszę bardzo, ja nie bronię. Pociesza mnie to, że już blisko 60% narodu nie chce firmować tego cyrku (mówie o wyborcach krajowych) co oznacza, że co raz więcej ludzi ma dość tej demokracji i tych komuchowych partii. Bo właściwie po wynikach tych ostatnich mogę powiedzieć wprost - Polacy nic się nie stało - Masoński Żydo Komunizm nadal trzyma się mocno. Wszystko zgodnie z tezą "wielkiego ojca" nardów Józefa Stalina, że w demokracji wybory mają być ZAWSZE wygrane niezależnie od tego KTO je wygra. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-7
#1496994

wyszło mi dwa razy - cholera jasna. ;)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6
#1496598

człowieku i sprawdź czy pod twoim domem czegoś nie zakopali gdy ten dom budowali.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1496639

"Głos oddany na mnie pomoże mi w następnych wyborach. Da mi silniejszą pozycję polityczną". 

Gps, nie wiem, czy dobrze Ciebie zrozumiałam? Jeśli w tych wyborach, będziesz miał zbyt mało głosów, aby załapać się na posła, to one zwaloryzują się do następnych wyborów? 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

viki

#1496558

Nie uważasz, że zbyt często chodzi ostatnio w przestrzeni medialnej pojęcie "większego lub mniejszego zła"?

Załóżmy, że tęsknię za małym białym domkiem z pełnymi kwiatów ogródkiem. Mam zaś na dzisiaj do wyboru niewielkie m-3 lub celę więzienną. Wybieram m-3. Czy wybrałem mniejsze zło?

Mnie się wydaje, że wybrałem kawałek niedoskonałego dla mnie dobra.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0
#1496582

No właśnie apeluję by nie ulegać syndromowi zmarnowanego głosu, czyli mniejszego zła. To bez sensu. Lepiej wybierać dobro. Zamiast wybierać złą partię, tylko po to by odsunąć od władzy jeszcze gorszą, lepiej zagłosować na partie dobrą. Ja krytykuję lansowaną tu tezę, że najpierw zlikwidujmy duże zło małym złem, a potem dopiero myślmy o dobru.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-8

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1496617

Zatem przyznajesz, że ostatnim wyborem jest JKM.

Bo przecież nie należy zastępować ZŁA jeszcze większym złem.

Bowiem wybór pomiędzy PO a Korwin, polega na zastąpieniu

skorumpowanego namiestnictwa wrogów,na okupację bezpośrednią.

Nie zaprzeczysz chyba, że JKM wielokrotnie dawał publicznie wyraz

swych wiernopoddańczych pokłonów putinowi?

Ty również, jawnie głosząc potrzebę rozbioru Polski, określiłeś się jasno.

Kodeks karny

Dz.U.1997.88.553 - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny

Rozdział XVII. Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej

Art. 127. Zamach stanu

§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

------------------------------------

Zastanów się więc, kiedy nawołujesz do rozbioru Polski!

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1496621

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika gps65 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-10

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1496623

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika gps65 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-10

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1496624

Linkowanie własnych wypocin jako materiał do dyskursu nijak nie przydaje im rangi.

W swoich odpowiedziach odniosłem się do tego, co napisałeś na tym blogu i tak pozostanie.

Nie będę nabijać klikalności czemuś, co składa się z zapisu bełkotu antypolskiego,

co gorsza zapis ten układa się w kształt sierpa i młota.

Zaznaczam raz jeszcze - odnoszę się do zapisu na NP.

Kiedy spotkam Cię w realu, a są na to duże szanse, wtedy odniosę się do osoby.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1496646

Wybacz, nie do końca jasno się wyraziłem.

Pisząc - "Nie uważasz, że zbyt często chodzi ostatnio w przestrzeni medialnej pojęcie "większego lub mniejszego zła"?", miałem na myśli to, że ktoś coraz bardziej dba o to, by wmówić wyborcy, że Prawo i Sprawiedliwość jest mniejszym złem niż PO.

Ja natomiast uważam, że Prawo i Sprawiedliwość jest niedoskonałym dobrem. Przy założeniu, że doskonałym dobrem jest tylko Bóg.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1496631

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Chyba nie masz wątpliwości, że czy wygra PO czy PiS, to i tak wygra opcja magdalenkowa. Nie nazwiesz jej chyba dobrem , mniej czy bardziej doskonałym.
We wszystkich rozmowach i debatach porusza się sprawy drugorzędne a te kluczowe , obie partie dyskretnie przemilczają. Idzie mi dekomunizację, tzn. odsunięcie od stanowisk wszystkich tajnych i jawnych TW i delegalizację B'nai B'rith. To umożliwi oczyszczenie sądownictwa. Od tego trzeba zacząć.
Tak na marginesie dodam, że A.Merkel została odznaczona w 2008 r. przez B'nai B'rith Europe Award of Merit za jednoznaczne stanowisko przeciwko antysemityzmowi. Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-11

Verita

#1496635

"że A.Merkel została odznaczona w 2008 przez B'nai B'rith Europe Award of Merit za jednoznaczne stanowisko przeciwko antysemityzmowi."

I co z tego ma wynikac ???

 dostala slusznie czy nieslusznie, bo teraz sam juz nie wiem

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1496637

Nie mam wątpliwości, że wygra PiS, czyli opcja patriotyczna. A przegra PO, czyli opcja tzw. liberalna. Wygra więc niedoskonałe dobro.

Kampania wyborcza tak naprawdę celuje w pozyskaniu niezdecydowanych. Czyli tych, którzy na co dzień nie interesują się zbytnio polityką. A dekomunizacja raczej z niczym dobrym tym ludziom się nie kojarzy. Istnieje natomiast niebezpieczeństwo, że wezmą nogi za pas.

Aplikowanie prawdy bez dozowania jej, potrafi zabić. W terapiach używa się więc kroplomierza, by skutecznie i trwale pacjenta wyleczyć.

Wyborcy niezdecydowani są szczególnie głodni nadziei. A nadzieja zaspokoi ich głód tylko wtedy, gdy podana będzie na porcelanie, do stołu nakrytego czystym obrusem.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1496645