Religia jest jak piłka nożna

Obrazek użytkownika gps65
Sport

Dla niektórych antysystemowców - tych, którym nie podoba się władza - Kościół jest większym wrogiem niż państwo. Uważają, że Kościół to władza podobna do władzy państwowej, ale bardziej szkodliwa.

       Reżyser Smarzowski podobno powiedział tak: „Jeśli chodzi o Polskę, to lepszym rozwiązaniem będzie wypowiedzenie konkordatu i wyprowadzenie Kościoła ze szkół”.

       Moim zdaniem takie myślenie jest błędne. Kościół jest najbardziej wolnościową organizacją jaka istnieje! Dlatego każdy antysystemowiec, wolnościowiec czy liberał powinien popierać sposób działania Kościoła.

       Kościół i religię można porównać do FIFA i piłki nożnej. Są ludzie, którzy w ogóle nie wiedzą jak się w piłkę gra i nigdy żadnego meczu nie oglądali. Nikt do tego nie zmusza. I dokładnie tak samo jest z religią i Kościołem. I religia, i piłka są tak samo dobrowolne, a więc wolnościowe. I Kościół, i UEFA czy FIFA są organizacjami tak samo wolnościowymi, bo są dobrowolne. Można ich nie lubić, nie akceptować, ignorować, ale uznać jako wroga to głupota. Wróg to ktoś, kto aktywnie nam szkodzi. Kościół nikomu nie szkodzi.

       Religia w dzisiejszej Polsce nie jest żadnym problemem - można wyznawać dowolną, czy uczyć się dowolnej, lub żadnej, bez żadnego problemu czy przymusu. Można w ogóle nie zauważać żadnej religii - w każdym aspekcie życia, nawet w szkole. Więc nie potrzeba z tym walczyć. Bez sensu jest uważać za wroga kogoś, kogo można całkowicie zignorować tak, by na nas nie miał żadnego wpływu. Lepiej się skupić na wrogu, który aktywnie wtrynia się nam do życia, który przemocą je reguluje. A takie jest tylko państwo. Kościół to przykład idealnie wolnościowej instytucji, która jest od państwa niezależna.

       Równie dobrze reżyser Smarzowski mógłby powiedzieć tak: „Jeśli chodzi o Polskę, to lepszym rozwiązaniem będzie wypowiedzenie umów z FIFA i UEFA, i wyprowadzenie piłki nożnej z lekcji WF-u”.

       Wchodzi właśnie na ekrany film Smarzowskiego, który ponoć pokazuje patologie w Kościele. Ale powstały też filmy pokazujące patologie w piłce nożnej. Patologie są wszędzie. Niemniej żadne patologie w dobrowolnych organizacjach nie powinny powodować, że należy je traktować wrogo i z nimi walczyć. Patologie w jakieś organizacji to problem członków tej organizacji. Każdy człowiek bardzo łatwo może się odciąć od tego nie należąc do danej organizacji i nie uczestnicząc w żadnych jej imprezach.

       Można po prostu nie chodzić do kościoła albo na mecze piłkarskie. Na tym polega wolność. Natomiast czynne zwalczanie dobrowolnej organizacji jest już z wolnością sprzeczne. Wolność wymaga tolerancji. Ale oczywiście tolerancja to nie jest akceptacja. Mogę czegoś nie lubić, mogę tego nie akceptować, mogę tym pogardzać, ale póki mogę to ignorować, to powinienem to tolerować.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)