Pragmatyzm czy ideologia?

Obrazek użytkownika gps65
Idee
Niektórzy uważają, że wszelkie ideologie prowadzą do zła. A dobro to działanie pragmatyczne. Wolność to pragmatyzm, a wszelkie ideologie dążą do zniewolenia.

         Nie zgadzam się z tym. Jedne ideologie prowadzą do zamordyzmu, a inne do wolności. Wolność jest możliwa tylko i wyłącznie dzięki zasadom - czy odgórnym, czy oddolnym, nie ma znaczenia. Pragmatyzm bez zasad to anarchia, czyli brak wolności. Tak było w czasach przedcywilizacyjnych. Czysty pragmatyzm obowiązywał we wspólnotach pierwotnych - zasady określał instynkt - zasady ustanawiał samiec alfa, ale jak tylko się zagapił, to mógł zostać zabity, czy wygnany przez sojusz innych samców i wtedy zasady określał ich przywódca.
 
         Pragmatyzm to obowiązywanie prawa natury. W takim stanie wolności nie ma - jest ścisła hierarchia stadna i ciągłe pilnowanie swojej pozycji. Wolność indywidualną dała nam dopiero cywilizacja - a zatem niezmienne zasady, które są w stanie bez żadnych modyfikacji przetrwać kilkanaście pokoleń.
 
         Na przykład taką zasadą jest prawo własności - ono nie jest naturalne, nie jest pragmatyczne, a zatem dostosowujące się do sytuacji - jest cywilizacyjne, niezmienne, niezależne od sytuacji. Ale nie każda cywilizacja tworzy zasady dające wolność - i wolność, i własność wytworzyła tylko nasza cywilizacja i tylko w niej jest możliwy wolny rynek i wolnorynkowa ekonomia.
 
         Zasady to ideologie. Brak ideologii to wspólnota pierwotna. Cywilizacja musi być oparta o ideologię. Jedna o taką, inna o inną. Nie ma wolności bez cywilizacji. Teoria własność to cywilizacyjna ideologia.
 
         Niektórzy uważają, że pragmatyzm to po prostu dbanie o siebie i nie robienie innym krzywdy. To już jest zaczątek pewnej ideologii. Ale to za mało, bo te dwie zasady bywają często sprzeczne. W moim interesie leży nierobienie krzywdy innym z mojego plemienia, ale są sytuacje, że w moim interesie leży wybicie obcego plemienia i opanowanie jego zasobów. To jest pierwotna, naturalna, pragmatyczna moralność.
 
         Cywilizacja to kultura oparta o ideologię sprzeciwiającą się temu naturalnemu pragmatyzmowi. Nie twierdzę, że kultura i natura stanowią przeciwieństwo. Nie może tak być, bo kultur, czy cywilizacyj, jest wiele i są wzajemnie sprzeczne - jedne są bardziej zgodne z naturą, inne mniej. Na przykład cywilizacja turańska, wywodząca się od Dżyngis-chana, czy nawet wcześniejszych Hunów, która obowiązuje w Rosji, jest bardziej zgodna z naturą niż nasza cywilizacja zachodnia. Ja tylko twierdzę, że nasza cywilizacja, i wszystkie kultury w jej ramach, są niezgodne z naturą. Bo nasza cywilizacja oparta jest o chrześcijaństwo, które w całości jest sprzeczne z instynktami. A najbardziej niezgodna z naturą jest ideologia wolności, wolnego rynku, liberalizmu, czy wreszcie sam libertarianizm.
 
         Wolność i własność to fundamenty naszej cywilizacji - ale są one niezgodne z naturą, niezgodne z instynktami, niezgodne z pragmatyzmem. Pragmatyczne jest niewolnictwo. Dlatego stosowane było powszechnie nawet u nas - choć to było wbrew moralności - ale się opłacało.
 
         Wolność to zasady cywilizacyjne, które należy wywalczyć, a potem pielęgnować przez pokolenia. Rodzimy się zawsze niewolnikami. Wolność to dar cywilizacyjny - jeśli urodzimy się w odpowiedniej cywilizacji, to wolność możemy uzyskać korzystając z jej zasad. By wywalczyć sobie wolność potrzebna jest odpowiednia infrastruktura ideologiczna i materialna. Rosjanin by być wolny musi uciec z Rosji. Najlepszym przykładem jest Józef Konrad Korzeniowski (Joseph Conrad) - on jako poddany rosyjskiego cara nie mógł być wolny, nie mógł tego wywalczyć na miejscu. Wolność dała mu ucieczka do cywilizacji zachodniej.
 
         Być wolnym to znaczy mieć dom, działkę, samochód, autostrady, jacht czy samolot oraz prawo pozwalające na pełną swobodę korzystania z tego wszystkiego - prawo oparte o wolnościową ideologię. Walka o wolność w stanie, gdy nie ma odpowiedniego prawa, to może być tylko próba zmiany tego prawa, albo ucieczka do miejsca gdzie ono obowiązuje. Jeśli prawo jest nieodpowiednie, na przykład nie znające pojęcia własności, to domu i działki mieć nie możemy i nie da rady sobie tego wywalczyć.
 
         I podobnie jest gdy prawo ogranicza nam mobilność - wymaga skomplikowanych licencji czy koncesji na poruszanie się samochodem, jachtem, samolotem etc., ogranicza w dużym stopniu korzystanie z tych pojazdów, poprzez opodatkowanie i tysiące ograniczeń formalnych, to wolności nie da rady wywalczyć. Wywalczenie sobie samolotu (na przykład zrobienie go sobie samemu) nic nam nie da, bo przy pierwszym locie nas zestrzelą. Zestrzelą zgodnie z ich zamordystyczną ideologią. By nie zostać zestrzelonym trzeba obalić państwo i prawo oparte o ideologię zamordystyczną i na bazie ideologii wolnościowej przywrócić nasze dobre, stare, zasady cywilizacyjne.
 
Grzegorz GPS Świderski

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.4 (głosów:8)

Komentarze

Jeśli dobrze rozumiem ,to za pragmatyczne postępowanie należałoby rozumieć naturalne mechanizmy występujące w przyrodzie ,prawa natury. Natomiast ideologie ,to byłoby w takim rozumieniu wytwory intelektualnej spekulacji człowieka. Warto by dostrzec ,że za tym pragmatyzmem ,czy ideologiami stoją bardziej podstawowe idee ,czy wręcz algorytmy. I tak jednowładztwa ,które występuje w stadach drapieżników ,można także dopatrzeć się w logice postępowania oddziału wojskowego,gdzie dowódca jest takim samcem alfa . Trudno się też zgodzić ,że prawo własności jest też takie całkowicie sztuczne . Są zwierzęta osiadłe ,które oznaczają moczem swój teren , bronią go przed intruzami ,czy nie jest to takie atawistyczne "prawo własności" . Także drapieżniki np. lwy bronią zdobyczy przed hienami ,dopóki nie zaspokoją głodu . Takie zwierzęce "ja upolowałem , mam do tego prawo". Natomiast naturalnego analogu wolnego rynku to można by dopatrzeć się w ekosystemach znajdujących się w równowadze i mechanizmach samoregulacyjnych , łańcuchach pokarmowych . Jak jest urodzaj na rośliny ,to wzrasta populacja roślinożerców ,a później mięsożerców ,gdy jest mniej roślin to odwraca się to odwraca . Takie biologiczne odpowiedniki podaży i popytu . Poza tym ile skomplikowanych mechanizmów i wysoce zaawansowanych struktur występuje w każdej żywej komórce ,mechanizm replikacji(przepisywania) DNA ,ile enzymów musi być skoordynowanych i współpracować przy tym procesie . A budowa organizmów wyższych wątroba - fabryka chemiczna , nerki - oczyszczalnia ścieków ,neurony - okablowanie , mięśnie - maszyny robocze,układ krwionośny - transport ,mózg - centralne sterowanie . Chyba jeszcze nie ma dzieł człowieka ,które by dorównywały stopniem złożoności temu .

W każdym razie jak ktoś przyjął za jeden z elementów swojego światopoglądu myśl o preegzystencji idei ,taki (neo)platonizm . W konsekwencji uważa ,że człowiek raczej jest odkrywcą ,niż twórcą czegokolwiek .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1534090

Jest też oczywiście odkrywcą, ale zdolność do twórczości, do rozpoczynania związków przyczynowo-skutkowych, to bardzo ważna cecha, która nas odróżnia od innych zwierząt. Ta cecha nazywa się wolną wolą. 

A co do instynktu terytorialności, to mu bardzo daleko do pojęcia własności. Tu to kiedyś rozwinąłem: http://gps65.salon24.pl/662883,naturalne-prawo-nomady-a-naturalne-prawo-...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1534115