Liberalna przemoc

Obrazek użytkownika gps65
Idee

Presja psychiczna, która powoduje, że ktoś się słucha, robi jak mu każę, wykonuje rozkazy, jest potulny i usłużny, mimo, że nie grozi mu za to żadna fizyczna sankcja, nie jest przemocą. O przemocy, a zatem niemoralności, nie decydują te wszystkie wstępne zabiegi, ale ostateczna sankcja, która za nimi stoi. Nie liczy się skuteczność zabiegów, ale sankcja. Być może jest tak, że wielokroć częściej udaje się ludzi omamić, zniewolić, presją psychiczną, za którą nie stoi żadna fizyczna sankcja. Ale to nie będzie przemoc. Presja psychiczna to działania liberalne.

       Jest bardzo ważne to, by umieć ocenić jakieś działanie przeciwko nam jako przemoc. Bo istotne jest to, jak możemy się przed tym bronić. Ważne jest to, czy możemy w obronie użyć przemocy fizycznej. Wszystko to, przed czym możemy się obronić bez użycia przemocy, w sposób bierny, poprzez zaniechanie, brak aktywności, ignorowanie atakującego, nie jest przemocą. Przed presją psychiczną możemy się bronić olewając atakującego, więc taki atak psychiczny nie jest przemocą. Więc jeśli w obronie przed taką presją zastosujemy przemoc, to my będziemy stroną, która przemoc zainicjowała.

       To jest bardzo ważne! Bo w każdej sytuacji użycia przemocy są jakieś dwie strony sporu. Należy ustalić, która ze stron była atakująca, a która broniąca się. Bo atak jest niemoralny, a obrona jest moralna. W obu przypadkach może być użyta przemoc. Więc samo użycie przemocy nie wystarczy, by czyjś czyn ocenić jako niemoralny. W obronie można użyć przemocy i będzie to czyn dobry. Dopiero zainicjowanie przemocy będzie złe. Przemoc w obronie jest liberalna.

       Wszelkie przepisy prawa publicznego można podzielić na dwie kategorie: 1. te, które są obroną przed przemocą i 2. te, które są inicjowaniem przemocy.

       Zakaz kradzieży należy do pierwszej grupy. Kradzież jest zainicjowaniem przemocy, więc zakaz tego oznacza, że wolno złodzieja powstrzymać przed kradzieżą przemocą. Kradzież jest nielegalna, użycie przemocy wobec złodzieja jest legalna. Zatem zakaz kradzieży jest liberalny.

       Obowiązkowe ubezpieczenia społeczne należą do grupy drugiej, bo oznaczają możność zastosowania przemocy wobec osoby niepłacącej składek ubezpieczenia społecznego, a taka osoba sama wobec nikogo przemocy nie stosuje. Obowiązek ubezpieczeń społecznych nie więc jest liberalny.

       Liberalne państwo to takie, w którym obowiązują tylko i wyłącznie przepisy pierwszej kategorii.

       Skodyfikowanie w prawie publicznym niektórych przykazań jest niemoralne. Bo przykazania nakazują lub zakazują mi czegoś, ale nie dają uprawnień by przemocą zmuszać bliźniego do tego, by się do tych zakazów czy nakazów stosował.

       Ja muszę szanować moich rodziców, ale nie mogę przemocą zmusić bliźniego by szanował swoich. Jeśli mój sąsiad nie będzie szanował rodziców, to będzie grzeszył, ale gdy ja go za to pobiję, albo jakoś ukarzę stosując wobec niego przemoc, to też będą grzeszył. A kodyfikacja w prawie publicznym przykazania nakazującego szacunek dla rodziców oznacza stosowanie przemocy wobec wszystkich, którzy swoich rodziców nie szanują by ich do tego szacunku zmusić. To jest niemoralne.

       Dlatego niemoralne są przepisy ustanawiające obowiązek szkolny i emerytalny, obowiązek utrzymywania z podatków służby zdrowia i szkolnictwa - i w ogóle wszelka redystrybucja dóbr. Państwo mające takie przepisy nie jest liberalne, bo te przepisy to inicjowanie przemocy. Liberalne państwo to takie, w którym inicjowanie przemocy jest zakazane - i tylko to. Naszemu państwu bardzo daleko do liberalizmu.

       Kodyfikacja Dekalogu jest niemoralna. Dekalog nie powinien być prawem, ale metaprawem, powinien służyć do oceny prawa. Nakaz szacunku dla rodziców w prawie publicznym jest niemoralny na mocy Dekalogu jako metaprawa.

       Małżeństwo to związek na całe życie - kto zdradza żonę, czy męża, ten grzeszy. Ale małżeństwo nie może opierać się o przemoc. Jeśli ktoś zerwie ten związek to grzeszy, ale tak samo grzeszy ten, kto zastosuje przemoc by uniemożliwić to zerwanie, by jakoś małżonków, czy jednego z nich, przemocą uwięzić i zmusić przemocą do bycia ze sobą.

       Dlatego państwo nie powinno się w małżeństwa wtrącać - to powinien być czysto religijny, sakramentalny związek - związek wolny, dobrowolny, liberalny, tak jak liberalne, czyli dobrowolne, jest wszystko to, co dotyczy Kościoła katolickiego i w ogóle religii.

       Kościół stosuje tylko presję psychiczną, którą każdy może olać, może z Kościoła wystąpić, kazań nie słuchać, z księdzem nie rozmawiać. Kościół nie stosuje przemocy, dlatego jest instytucją na wskroś liberalną. Liberalizm jest dobry.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:4)

Komentarze

Pański punkt widzenia można zakwestionować. Otóż jeśli chodzi o relacje między ludźmi i cel tych relacji, czyli skłonienie drugiej osoby do zachowań zgodnych z celem osoby skłaniającej, to cel można osiągnąć na dwa sposoby - albo negocjując albo wywierając presję na drugą osobę. Presję można wywierać albo środkami fizycznymi albo innymi, werbalnymi, groźbami, a ostateczna decyzja osoby poddawanej presji zależy od jej mózgu czy umysłu. Wpływ na umysł to środek, celem jest założone zachowanie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1572373

Tak jest. Dokładnie tak napisałem w notce. Są dwa sposoby na to by skłonić inną osobę do tego czego się chce - albo przez presję psychiczną, werbalną, nie podpartą groźbą użycia siły, ale jakąś ofertą w zamian, albo przez presję fizyczną, przymus, oszustwo, czy też groźbę użycia siły. Pierwszy sposób to nie jest przemoc, to działanie dobrowolne, to współpraca, a drugi to przemoc. Pierwszy sposób jest moralny, drugi niemoralny. Oba mogą być skuteczne, niemniej pierwszy bywa częściej skuteczniejszy. Oba są stosowane w praktyce, ale pierwszy zazwyczaj buduje społeczność czy cywilizację, a drugi je osłabia. Pierwsze podejście jest wolnorynkowe, drugie państwowe. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1572375