Klapsy

Obrazek użytkownika gps65
Idee

Klapsy to nie jest metoda wychowywania dzieci i nie jest kwestią dotyczącą dzieci. To problem rodziców. Rodzice klapsami wychowują sami siebie. Na dzieci to wpływa ewentualnie tak, że im rodzice siebie lepiej wychowają, tym będą mieć bardziej wychowane dzieci. W pełni wychowani rodzice oczywiście nie muszą się wychowywać poprzez klapsy dawane dzieciom. Ale rodzice niewychowani muszą się tak wychowywać by dawać swoim dzieciom klapsy. Bo jeśli potraktują klapsy jako jakieś tabu, jeśli będą się powstrzymywać przed klapsami bez zrozumienia tego dlaczego klapsy są nieskutecznie, to zaczną dzieci ciemiężyć psychicznie, co wywoła tysiąckroć większą szkodę.

       Ludzie mądrzy, wykształceni, świadomi, wyedukowani nie dają klapsów, bo to jest kompletnie nieskuteczne. Ale ludzie głupi, prymitywni, niewykształceni, których jest większość, działają instynktownie, zwierzęco. Lepiej jest, gdy tacy ludzie wychowują swoje dzieci klapsami, niż gdy zastosują presję psychiczną. Klaps rozładowuje sytuację stresową. Gdy jej nie można rozładować, gdy się nie wie jak inaczej ją rozładować, to stres narasta tworząc długotrwałą toksyczność relacji rodzinnych.

       Dlatego uważam, że klapsy są absolutnie niedopuszczalną metodą wychowawczą, ale jednocześnie nie zgadzam się, by dawanie klapsów zakazywać prawnie. Głupi rodzic, który będzie dostawał mandaty za klapsy, zniszczy swoje dziecko psychicznie. I to będzie większe zło. Oczywiście najlepiej by było, by wszyscy byli mądrzy i nauczyli się tego jak się wychowuje. Ale wtedy żadne prawo dotyczące klapsów nie będzie potrzebne, bo nikt mądry ich nie będzie stosował. Ale póki większość ludzie to głupki, póki działają instynktownie, póki nie uczą się wychowywać, to lepszy klaps niż presja psychiczna. Czyli też prawo państwowe nie powinno się wtryniać.

       I tak jest w większości przypadków - państwo, prawo, politycy, urzędnicy, więcej szkodzą niż pomagają. Współczesne państwo jest najbardziej toksyczną cywilizacyjnie instytucją. Rodzice bywają źli - państwo jest zawsze złe. Lepiej by dzieci były wychowywane przez najgorszych rodziców, niż przez najlepszych urzędników. 

Grzegorz GPS Świderski

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:7)

Komentarze

oryginalne i sensowne ale nie wszystko pasuje pod ideolo a real. są patologie, jest bicie, znęcanie sie. patologie musza być piętnowane a te groźniejsze karalne. dziecko nie jest własnością absolutną jako przedmiot lecz istotą pod opieką dla jej dobra. wybór najgorszy rodzic a najlepszy urzędnik jest fałszem. dziecko tez podlega ochronie prawnej i to jako człowiek. musi byc granica, gdzie jakiś klaps to już za wiele, sam klaps też coś oznacza, może skłonnośc do agresji, może zaburzenia, może sadyzm wręcz. nie ma tak, że jak ktoś leje dziecko, to sie nie znęca gorzej. są sekty protestanckie, gdzie zaleca się bic dzieci i gorzej- i sa wymierne wyniki z nieżywymi na koncie, to w słynnej ojczyźnie wolności. bicie na gorąco to objaw niezrównoważenia i braku kontroli a bicie na zimno jest jeszcze bardziej przerażające.

jesli rodzic nie panuje nad sobą, powinien sie nauczyć.
jesli przekracza granicę i wyżywa się na innych, czas na interwencję.

ciekawe, czy spuściłbyś środek wychowawczy komuś, o kim wiesz, że znęca sie nad dziećmi. czy byś tylko udawał, że nic złego sie nie dzieje i byle kapitan państwo nie reagował.

a cudze dzieci wolno bić? moze twojego własnego gówniaka, jak komus podpadnie? a oficer żołnierza jak w ruskiej armii? 
tylko rodzice mają monopol czy inni też? a skoro tak to dlaczego nie państwo

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1566258

co odpowie na to dziecko zaraz po klepnięciu w tyłek przy porodzie przez lekarza

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1566264