prezydent warszawki i "pomyłkowe" osądzenie gestapo i ss

Obrazek użytkownika gorylisko
Kraj

Kilka dni temu pani Izabela Brodacka Falzmann raczyła przypomnieć słowa z Pisma Świętego mówiące o osądach... /TUTAJ/ Notabene przypomniała również  o tym, ze to jeden z ulubionych lewackich argumentów gwoli przypomnienia czerwonym zbirom o ich zbrodniach...  Oczywiście jak zawsze, czerwoni zbrodniarze traktują dekalog wybiórczo i tak jak im pasuje... a pasuje im, że trzeba oceniać czyny a nie człowieka... skoro tak. to czyny same się popełniły... zaś człowiek, no jest niewinny... to czyny.
Generalnie chodzi o wybielenie siebie czy kogoś kto popełnił odrażające zbrodnie ale z jakichś powodów daje mu się taryfę ulgową... jakby nie patrzeć komunizm wygrał batalię drugiej wojny światowej a ktoś musi być winny... tedy dla nazistów taryfy ulgowej być nie może ale dla komunistów jak najbardziej, mimo że mordowali wcześniej, więcej i co gorsze, nadal mordują ale to jakoś mało kogo obchodzi...
W piśmie Świętym jest mowa powiedziane wyraznie "nie sądzcie a nie będziecie sądzeni..." no i szlus te słowa mają każdego człowieka zniechęcić do osądu kogoś... zwłaszcza jakiegoś czerwonego z krwią na rękach albo zamieszanego w ekscesy gdzie ginęli ludzie...
Problem w tym, że to jest skrótowe i wybiórcze podejście do całej sprawy... jakoś dziwnie cicho o dalszych słowach bliskich poprzedniemu cytatowi... Jezus mówi "jaka miarą mierzycie, taką miarą odmierzą wam..." "jak sądzicie tak będziecie osądzeni..." 
Jeżeli zebrać razem te cytaty, ba, przeczytać uwaznie cały fragment Pisma Świętego okazuje się, że z pozoru łatwo zrozumiały hmmmm "zakaz sądzenia ludzi" wcale nie jest taki łatwy.... mało tego, nie wynika stąd żaden zakaz sądzenia... To o co chodzi ? Chodzi o to, żeby nie ulegać pochopnemu osądowi, łatwości wydawania pochopnych wyroków. Moim zdaniem, tymi słowami Jezus ostrzega na, że sądzenie ludzi to nie jest zabawa, to bardzo ale to bardzo poważna sprawa. Tak poważna, że objął ją swoją jurysdykcją przestrzegając nas przed powierzchownością, płytkością naszych sądów.  Wymaga od nas uczciwej miary... stąd "jaką miarą mierzycie, taką odmierzą wam..." Tak naprawdę niema tu nic trudnego... używaj uczciwej miary wobec siebie i wobec blizniego...
Jeżeli ktoś próbuje wmówić, żeby nie sądzić człowieka a jego czyny tylko to po prostu kłamie... czyny, o czym wspomniałem wyżej, same się nie popełniają...ktoś wcześniej musiał dokonać osądu...tak, tak... osądzić dany czyn aby go popełnić albo nie popełnić, ocenić skutki bezpośrednie i długofalowe...Człowiek jest istotą kalkulacyjną...cały czas kalkuluje, ocenia, osądza... dlatego, jeśli używa nieuczciwej miary taką miarą mu odpłaci Najwyższy w osobie a raczej w Osobie Jezusa... zaś On nas przestrzega przed zbyt płytkimi i jałowymi sądami... Co nie oznacza, że zabrania nam sądzić...sądzić ludzi.
Skoro nie możemy osądzać ludzi tylko ich uczynki to w takim razie w Norymberdze po 1945 roku zaszła tragiczna pomyłka... osądzono ludzi, skazano ich i wyroki wykonano... zamiast potępić ich dokonania, potępiono ich samych i potem powieszono...
Dochodzą mnie słuchy, że idąc tą drogą usiłuje się utrzymać na stołku prezia warszawki hgw... podpierajac się poniekąd w/w argumentem o sądzeniu uczynków a nie ludzi do tego dochodzi argument, że w/w hgw ona powinna się zając wyjaśnieniem uczynków jakie miały miejsce w stolycy naszej kochanej... wracajac do norymbergi należy ubolewać, że nie pozostawiono wyjaśnienia sprawy zbrodni wojennych aparatowi ss czy gestapo... w/w instytucje znalezli by szybko winnych...przesłuchali by ich tak sprawnie i szybko, że winni dosłownie by śpiewali o swoich uczynkach...ciekawe czy osądzono by uczynki czy ludzi...za pomocą gestapowskich metod które nie są obce krzewicielom postympu jak cholera ielibyśmy całą masę wyjaśnień z powyrywanymi paznokciami, połamanymi żebrami etc. Trzeba wyraznie zaznaczyć, że w Norymberdze zaszła tragiczna omyłka przez co sprawiedliwość ucierpiała jak diabli... Dlatego należy domagać się od hgw wyjaśnień w sprawie uczynjów dotyczących handlu roszczeniami do posesji... owe uczynki należy osądzić surowo i skazać na zapomnienie... najlepiej wszystkie akta opisujące w/w uczynki trzeba wyrzucić...zaś w stolycy może należałoby wystawić pomnik himmlera któremu nie dano najmniejszej szansy wyjaśnienia uczynków jakie popełnił albo nie popełni...zaś kwiaty przed odsłonięciem pomnika powinna złożyć hgw podkreślając, że to nie ludzie a uczynki podlegają osądowi... ciekawe kiedy hgw stworzy gejstapo do wyjaśnienia spraw różnych

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)