Marka Chrzanowskiego areszt amnezyjny

Obrazek użytkownika Fedorowicz Ewaryst
Blog

Jak wspomniałem w poprzednim tekście, występowanie przeciwieństw to w przyrodzie normalka.

A skoro w przyrodzie, to i w tzw. wymiarze sprawiedliwości też.

Ot, przykład pierwszy z brzegu – areszt wydobywczy.

To taki rodzaj aresztu, który stosowany jest wobec osobników cierpiących na zaniki pamięci, przez które to zaniki prokuratura oraz stosowne służby nie mogą posunąć do przodu powierzonych im projektów, przez co zagrożone jest może nie państwo, ale premie z pewnością.

Ale nie z takimi zanikami przyroda sobie radzi!

Upływający czas oraz cierpliwie w tym czasie stosowana terapia, przywracają pamięć najbardziej opornym.

Ale skoro mamy areszt wydobywczy, to i areszt amnezyjny być musi.

W tym przypadku chodzi o to, by delikwent, którego pamięć zapełniona jest nikomu (no, może poza paroma frustratami) niepotrzebnymi informacjami,wszystko co niepotrzebne zapomniał.

Ot, takie czyszczenie twardego dysku w wersji live.

Co, że nie mam racji i coś takiego jak areszt amnezyjny  to jedynie wytwór mojej, reklamiarskiej wyobraźni?

A racji to ja mogę nie mieć, ale za to prawdę piszę, co brzmi podobnie, ale znaczy zupełnie coś innego.

Właśnie sąd niezawisły uznał, że niedawny jeszcze szef KNF, pan Chrzanowski, nadaje się już do wypuszczenia, co nie było żadną niespodzianką, skoro sam szef NBP, pan Glapiński kilka dni temu to przepowiedział.

Ziobrowa prokuratura zareagowała wprawdzie nerwowo, bo to, co p. Chrzanowski miał zapomnieć było (najdelikatniej rzecz ujmując) bardzo istotne, jak wszystko, co odbywa się na styku urzędnik-miliony-biznesmen.

Ja się ziobrowej prokuraturze nie dziwię, bo przecież jest różnica, czy pan Chrzanowski nie pamięta niczego i nikogo, czy też pamięta drobnostki takie jak ta, czy sam wymyślił tę konstrukcję finansową otagowaną jako 40 baniek, czy też ktoś bardziej biznesowo doświadczony mu ją podpowiedział?

A jeśli tak, to kto?

Albo czy jakieś kolejne kroki w tym (lub innych) przedsięwzięciach planowane były?

Bo najgorsza jest niepewność – jak mawiał pewien stary bankier, dowiedziawszy się o stanie błogosławionym swej młodej, pięknej i temperamentnej żony.

Swoją drogą, ciekawym (nie dla mnie, mnie to zupełnie nie interesuje) jest, czy któraś z pań ambasadorek napisała do sądu stosowny list, bo odpryski sprawy sięgają ponoć aż za morze – a siła sprawcza takich listów jest w PRLbis niezwykła, jako że sam Prezes (tak TEN Prezes!) reaguje na nie wg schematu Smirno! I ruki pa szwam!

Czegoż zatem p. Chrzanowskiemu, w związku z opuszczeniem przezeń aresztu amnezyjnego, życzyć?
 

Ja, ponieważ nie taki zupełnie zły ze mnie człowiek, życzę mu, żeby mu się nic nie przypomniało.

http://niepoprawni.pl/blog/fedorowicz-ewaryst/mowa-nienawisci-vs-mowa-taknawisci

--------------------
Informacja dla Czytelników: w związku z trollowaniem moich tekstów nie odpowiadam na żadne komentarze

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3 (głosów:11)

Komentarze

Zwrot kosztów przejazdu świadka.

Przyroda sobie radzi z "zanikami". Przyroda sobie nie radzi z błahostkami? Świadkowi, biegłemu, który stawił się na wezwanie sądu przysługuje zwrot kosztów podróży, noclegu i utraconych zarobków (...)".

https://www.bielsko-biala.so.gov.pl/zasady-zwrotu-kosztow,m,mg,3,198

Pracownicy administracji sądowej potrafią zawalczyć „o swoje”.

https://silesion.pl/protesty-w-sadownictwie-pracownicy-dostana-200-zloty...

Lepsze uposażenie nie wpływa jednak na kulturę wykonywanych obowiązków.

Przykład:

Świadek stawił się na rozprawę. Po rozprawie wypełnił „Wniosek o zwrot kosztów przejazdu samochodem”, przedstawił fakturę za zakupiona benzynę, dołączył ksero dowodu rejestracyjnego, wpisał dzień przybycia i dzień wyjazdu (razem dwie doby). W Biurze Podawczym „Wniosek (…)” przyjęto, obejrzano i nie przekazano żadnych uwag czy dodatkowej informacji. Po miesiącu na zapytanie e-mail o terminie zwrotu kosztów przejazdu otrzymano informację:

Cyt. „w odpowiedzi na zapytanie z dnia xy uprzejmie informuje, iż w sprawie Sądu Okręgowego w X * Wydział Cywilny sygn. akt xy pismo złożone przez xy dotyczące zwrotu kosztów podróży trafiło do Referendarza. Dostanie xy odpis postanowienia o przyznaniu wynagrodzenia i po nim skierujmy postanowienie do Oddziału Finansowego celem wypłaty kosztów.

Z poważaniem

Starszy Inspektor xy

Minęły kolejne 2 tygodnie i… świadek otrzymuje „Wezwanie” do przedstawienia dowodu w ciągu 7 dni, że nie zostawił samochodu na parkingu sądowym, i nie wrócił do domu blisko 600 km pieszo!

I tu Wysoki Sąd się niezmiernie zawiódł bo świadek sięgnął po teczuszkę wyciągnął fakturki za benzynę w tą i z powrotem, udowodnił przejazd bo tankował także w drodze powrotnej a nie jechał na wodzie i raz prast wysłał brakujący dowód następnego dnia listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru.

Wysoki Sąd potwierdził przyjęcie uzupełnionych dowodów, mija tydzień za tygodniem a pieniążków jak nie ma tak nie ma!

Proszę zauważyć, że świadek i inne uprawnione osoby mają tylko 3 dni na złożenie wniosku z „dowodami”, a po otrzymaniu wezwania zaledwie 7 dni.

Nie znam innej tak mało przyjaznej obywatelowi Instytucji jak Wysoki Sąd!!! Urzędnicy ZUS, NFZ, Banku etc., etc., tłumaczą cierpliwie zwłaszcza osobom wiekowym co i jak należy wykonać/wypełnić/dostarczyć by sprawy załatwić szybko i sprawnie. Tylko Wysoki Sąd traktuje świadka jak potencjalnego wyłudzacza/przestępcę, nie informuje w takich jak wyżej opisanych i podobnych przypadkach wychodząc z założenia, że nieznajomość prawa nie zwalnia nas z jego przestrzegania?

Oczywiście słuszna zasada, ale do cholery bez przesady!!!

Generalnie to nie wina Wysokiego Sądu tylko jednej czy drugiej pani Gieni, która potrafi zadbać o swoje a petenta ma w poważaniu? Byłoby tak, gdyby nie rola w tej historii tzw. Referendarza*.

* Referendarz sądowy – stanowisko w sądach powszechnych i administracyjnych w Polsce; sądowy organ jurysdykcyjny posiadający w zakresie powierzonych czynności kompetencje sądu, wykonujący zadania z zakresu ochrony prawnej niebędącej wymiarem sprawiedliwości.

PS

https://e-prawnik.pl/informacje/procedury-administracyjne-przychylniejsz...

KPA - Kodeks Postępowania Administracyjnego sobie a Wysoki Sąd sobie?

https://www.arslege.pl/terminy-zalatwiania-spraw-przez-organy/k3/a666/

Pozdrawiam 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1579200