Śmiercionośne oszczędzanie

Obrazek użytkownika elig
Idee

  

 Zacznę od początkowego fragmentu tekstu "Szok! Belgijski ZUS szuka oszczędności. Chcą przestać leczyć osoby po 85 roku życia!", który ukazał się przedwczoraj [20.03.2019] w portalu Nczas.com {TUTAJ}:

  "Prawdziwe motywy tzw. prawa do „godnej śmierci”, czyli mówiąc wprost wprowadzania eutanazji, w rzeczywistości nigdy nie miały żadnych przesłanek humanitarnych, a wyłącznie ekonomiczne. Różnego typu lobby ( w tym opiniotwórcze loże masońskie) uważają takie postępowanie za racjonalne. Opieka nad seniorami w fazie terminalnej ich życia i koszty leczenia „kosztują” często państwo więcej, niż wypłacana im wcześniej latami emerytura. Właśnie taka przyczyna leży za bajdurzeniem o „prawie do godnej śmierci” i cynicznym wykorzystywaniu w propagandzie ludzkich nieszczęść.
Zresztą niektórzy zaczynają już mówić o tym wprost. TV BFM donosi, że „Belgowie ze względów oszczędności ekonomicznych są skłonni zaprzestać leczenia osób, które kończą 85 rok życia”. (...) Na razie są to tylko sondaże, ale państwo szuka drastycznych oszczędności w ubezpieczeniach zdrowotnych, zwłaszcza przy starzejącym się społeczeństwie, w którym koszty leczenia szybko rosną.".

  Zanim zabierzemy się do potępiania Belgów, wpiszmy w Google "za stary na leczenie".  Otrzymamy wiele adresów stron, na których starsi pacjenci skarżą się na dyskryminację w polskiej służbie zdrowia.  Już w roku 2011 w miesięczniku Okręgowej Izby Lekarskiej "Puls" {TUTAJ} opublikowano artykuł "Czy warto leczyć starych ludzi?", w którym czytamy:

  "Na potrzeby kampanii TNS OBOP przeprowadził w kwietniu 2011 r. badanie dotyczące świadczenia usług medycznych osobom starszym. Badanie kwestionariuszowe objęło próbę 1002 osób w wieku powyżej 15 lat. Kto jest stary? Osoby poniżej 55. roku życia za początek starości uważają magiczną liczbę 62 lat. Wiek jest wprawdzie najważniejszym kryterium starości (tak uważa 29 proc. wszystkich badanych), ale już 28 proc. respondentów sądzi, że starość zależy od tego, jak się wygląda, a 20 proc. za istotne kryterium starości uznaje stan zdrowia. Mimo że 71 proc. badanych jest zdania, iż na leczenie ludzi starszych państwo powinno przeznaczać większe środki, to w odpowiedziach na pytanie szczegółowe: kto powinien mieć dostęp do leczenia, jeśli środki są ograniczone? osoby po sześćdziesiątce spadają na czwarte miejsce w kolejce, po dzieciach do 18. roku życia, głównych żywicielach rodziny i osobach chorujących na minimum dwie ciężkie choroby. Jako społeczeństwo uznajemy zatem konieczność leczenia ludzi starszych, ale... nie w pierwszej kolejności, bo dzieci są najważniejsze! Nic zatem dziwnego, że na pytanie, czy osoby starsze są w Polsce szczęśliwymi ludźmi, 64 proc. badanych odpowiedziało, że nie. 5 proc. ujawniło także, że komuś w ich środowisku odmówiono leczenia ze względu na wiek.".

  W roku 2013 w "Gazecie Wyborczej" ukazał się ciekawy artykuł Judyty Watoły "Za stary na leczenie. Nawet lekarze się boją".  Jego zajawka jest {TUTAJ}.  Zdołałam jednak dotrzeć do całości tekstu w następujący sposób:  Wpisałam w Google " za stary na leczenie pressreader.com " i kliknęłam w pierwszy adres, jaki się pojawił.  Otrzymałam początek artykułu.  Gdy kliknęłam w prawy bok strony - przesunęła się ona i na dole pojawiła się zielona strzałka.  Po kliknięciu w nią uzyskałam dostęp do całości tekstu.  Warto to zrobić, gdyż jest on interesujący.

  Co z tego wynika?  Ano to, że zamiast wyrzucać pieniądze na szkodliwe bzdury w rodzaju gender i LGBT+ - lepiej byłobY uzdrowić służbę zdrowIa.
 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:18)

Komentarze

Witaj

Swoje lata już mam, więc jestem, można powiedzieć,osobiście zainteresowany.

 

Pamiętam doniesienie parę dziesiątków lat temu, że w Chinach Mao Zedonga średnia wieku Biura Politycznego wynosiła 80 lat.

Czy byli to niepełnosprawni starcy? Nie. Z mego pobytu w Chinach jednym z najwspanialszych wspomnień są staruszkowie odpoczywający w parkach i ogrodach. Otoczeni powszechnym szacunkiem i miłością. Taka jest tam właśnie cywilizacja.

Nieco podobne są relacje w krajach śródziemnomorskich, ja znam Włochy, Grecję, Liban i Hiszpanię, gdzie seniorzy rodziny (czy całych rodów) są najważniejszymi osobami.

Jak widać lewacka cywilizacja śmierci chce zmienić tradycyjne stosunki. Człowiek poza wiekiem produkcyjnym jest zbytecznym balastem. Tak jak niechciane dzieci abortowane nawet po urodzeniu.

To jest skrajne zezwierzęcenie, gdzie u zwierząt stadnych i to wyłącznie prymitywnych, usuwa się już niepotrzebne osobniki ze stada.

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
0
#1583961

-nie tylko ekonomiczne - uzasadnienie.

Zupelnie powaznie. Bodaj w Izraelu kilkanascie lat temu zastrajkowala sluzba zdrowia ( przyjmowano tylko ofiary wypadkow) - i okazalo sie, ze... smiertelnosc (czyli srednia liczba umierajacych dziennie) spadla o polowe.

Warte jest zastanowienia - czy naprawde przyjmowanie "tony" lekow przez osoby po 70-tce naprawde im pomaga - czy szkodzi. Chyba kazdy obywatel po 60-tce (kto odwiedza czasami lekarza) spotkal sie z sytuacja, ze lekarz nie znalazl zadnej choroby - ale "na wszelki wypadek" zapisal jakies leki (najczesciej na nadcisnienie).

Leki syntetyczne - choc pomagaja na jedno (jak np. nadcisnienie) - to szkodza na co innego - bilans nie zawsze wychodzi na korzysc pacjenta - a wprowadzenie zdrowej diety czy uzywanie ziol (ktore najczesciej nie maja efektow ubocznych) - w co najmniej polowie wypadkow byloby wystarczajace do poprawy zdrowia pacjenta.

Przy dzisiejszym nastawieniu "przemyslu medycznego" (czyli od szkolnictwa poczynajac na produkcji farmaceutykow konczac) - niewiele da sie zrobic - bo tak naprawde niktz tego przemyslu nie jest zainteresowany poprawa zdrowia pacjentow - a jedynie zarobieniem jak najwiekszych pieniedzy...

Jak ktos nie wierzy - to prosze sprawdzic jakie firmy przynosza dzisiaj najwieksze dochody i w jakich zawodach pracownicy zarabiaja najwiecej. 

Tak wiec na pewno zasadne jest przeznaczanie pieniedzy na usprawnienie pomocy chorym w naglych wypadkach (skracanie czasu od wypadku do hospitalizacji), naglych zachorowaniach - natomiast polityka lecenia chorob przewleklych u ludzi starszych na pewno wymaga zastanowienia...

Nie bez przyczyny w USA (najwiekszy i najbardziej rozwiniety rynek zdrowotny - ale jednoczesnie najdrozszy) srednia zycia lekarzy jest o okolo 10 lat mniejsza - od sredniej zycia pacjentow. W tym samym kraju w ubieglym roku wprowadzono zasade, ze za "nadcisnienie" podlegajace leczeniu uznaje sie  juzcisnienie 120/80. Wiec statystycznie przybylo kilkadziesiat milionow pacjentow do zazywania lekow na nadcisnienie... 

Tak wiec rozsadne wprowadzenie ograniczen w leczeniu ludzi starych nie zawsze musi prowadzic do skrocenia ich zycia - moze sie okazac, ze jest odwrotnie.... 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1583967

Niech żyje Izrael !  W tym przypadku udało im się zrobić  coś mądrego, ograniczając liczbę przyjmowania leków.

Najlepiej nie brać żadnych leków...to dopiero się aptekarze wściekną....ale wszyscy będą zdrowsi, tego życzę wszystkim, Niepoprawnym też...chociaż w tym przypadku może być za późno....od nadmiaru leków i viagry...hi hi:-)

Czas na strajk emerytów i rencistów:-)))

Niech przestaną, z nudów, chodzić po lekarzach i łykać prochy...to dopiero będzie wolna Polska !

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1583969

ale zeby je brac wtedy, gdy jest to niezbedne. Nie nalezy zapominac,  ze najlepszym lekarstwem jest zdrowe odzywianie - a o to w dzisiejszych czasach coraz trudniej. Organizm zatruty niezdrowa zywnoscia (lub nadmierna iloscia zywnosci) nie potrafi sie bronic przed chorobami. 

Nalezaloby tez zwrocic uwage na ksztalcenie lekarzy - dzisiaj chyba nawet nie wiedza ( z wyjatkami oczywiscie), jakie dzialanie maja popularne herbatki ziolowe. Zamiast przeznaczac miliardy na zakup najnowszych i najdrozszych lekow (ktore czesto po kilku latach okazuja sie trujace dla duzej czesci pacjentow ) moze tak powolac jakis centralny organ badawczy zajmujacy sie stosowaniem naturalnych lekow (ziol i mineralow) w medycynie? Dzisiaj nikt nie robi powaznych badan w tej dziedzinie - bo firmom farmaceutycznym sie nie oplaca (naturalnych substancji nie mozna opatentowac), producenci suplementow tez sa nastawieni na zyski - a nie na drogie badania...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1584136

lekarzy czy jakie badania!

Trzeba zmienic sytem ,a sytem zmienimy kiedy my bedziemy rzadzic sie sami we wlasnym kraju dla dobra wlasnych obywateli.

Tymczasem skorumpowane przez kartele farmaceutyczne  rzady robia wszytko zeby nagonic kase z kieszeni podatnikow do kieszeni tych koncernow i lekarzy przepisujacy tony badziewia.

Dawno sa zrobione badania i istnieja zapisy oparte na wielowiekowych praktykach stosowania ziololecznictwa czy wogole tzw. medycyny alternatywnej,chodzi o to zeby pozwolic ludziom leczyc sie u zielarzy,bioenergoterapeutow czy  tzw. znachorow.Pozwolic w koncu lekarzom leczyc ludzi, a nie stosowac procedury.Dac pacjentowi mozliwosc wyboru leczenia i szczepienia.Jesli pacjenci zaczna odchodzic do "znachorow" gdzie za wizyte bedzie placilo panstwo tak jak placi za wizyte u normalnego lekarza ,to ci ostatni zaczna dbac o swoja wiedze i o swoje dochody poprzez prawdziwe leczenie.

Tymczasem kasta lekarzy trzyma sie dobrzez i broni tego sytemu ,ale powoli sie lekarze buntuja i wybudzaja z tego matrixa.

Niestety czesto te wybudzenie jest oplacone utrata tzw.licencji lekarskiej.

Caly czas jest walka, aby ograniczyc mozliwosc leczenia ludzi poza oficjalnym sytemem i oficjalna medycyna i sie tlumacza ze to dla dobra pacjentow.Tak jest traktowany niewolnik kiedy to za niego decyduje sie co jest dobre a co nie dobre dla niego.Nadopikunczosc panstwa polega w rzeczywistiosci na ubezwlasnowolnieniu obywateli nie na skutecznym leczeniu.Wiekszosc lekarstw powinna byc dostepna bez recept ,tak jak to bylo wczesniej,aby kazdy mogl sam sie leczyc jesli by mial na to ochote i jego sprawa czy sam sobie pomoze czy zaszkodzi.Swiadomosc ludzi chorych w tej chwili jest bardzo wysoka za pomoca komputera mozna zdjagnozowac samemu wiekszosc chorob.No ale by kasa uciekla od kasty lekarzy.

Mi lekarz wystawia recepte  raz na 2 lata,recepte deponuje w aptece i co miesiac ide i wykupuje swoje medykamenty badz jak chce co robia ludzie starsi  co  tydzien  apteka dostarcza do domu ich lekarstwa  rozdzielone na kazdy dzien i godziny w specjalnych jednorazowych przegrodkach. Nie musze co miesiac isc aby przedluzyc, jesli mi sie jakies lekarstwo konczy apteka mnie informuje badz za mnie dzwoni do lekarza i przedluza bez wizyty dane lekarstwo.

Przed kolonoskopia potrzebowalem zazyc odpowiednie lekarstwo niestety ostatnia torbke mi wcielo, a badanie tu tuz i trzeba sie ostatecznie wyczyscic, a tu proszku nima.Ide z pudelkiem do apteki zeby kupic a paniusia ze lekarstwo na sraczke jest na recepte i ni jak mi nie moze go sprzedac, to ja jej mowie zeby mi dala cos co nie jest na recepte o pdobnym dzialniu ,a ona ze nie ma przeczytalem na opakowaniu sklad i poprosilem paniusie zeby mi sprzedala olej rycynowy i sol gorzka co zrobila bo sie okazalo ze jeszcze te stare wyprubowane medykamenty sa bez recepty jak sie je kupuje osobno, zaplacile frakcje ceny za te dobrodziejstwa w porownaniu z cena lekarstwa specjalnie spreparowanego na czyszczenie jelita przed kolonoskopia.

Kolonoskopia przeszla pomyslnie, doskonale sie  przygotowalem,obeszlo sie bez lekarza i recepty.

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1584221

Lekarze i koncerny za bardzo sie juz "okopali" na swoich stanowiskach - i za duzo pieniedzy maja, zeby z dalszego ich zarabiania zrezygnowac. 

 Z drugiej strony - gdzie dzisiaj szukac prawdziwych zielarzy? Przeciez zwalczani sa oni  co najmniej od czasu rozpowszechnienia sie chrzescijanstwa w Europie. Ile tysiecy "wiedzm" i "czarnoksieznikow" zostalo straconych wraz z ich bezcenna wiedza? Nawet zwykle wiejskie "babki" to juz dzisiaj rzadkosc -  wiec wiedza ginie.

Poza tym jest jeszcze inna sprawa: dawniej  leczono ziolami lokalnymi - nikt 100 lat temu nie przywozil ziol np. z Ameryki Pd.

Dlatego na poczatek proponowalbym powolanie w Polsce instytucji badawczej nad lekami i terapiami naturalnymi - jako pierwszy krok  w dobra strone. 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1584399

Czesc, system trzeba zmienic i... sie staramy. Lekarze tj. pewna ich grupa bardzo sie stara i tworzy nowe lecznictwo w kraju. Sa wsrod nich rowniez profesorowie, a wiec zadni szarlatani. Po prostu nie chca wykonywac procedur narzuconych poniekad przez kartel farmaceutyczny.Grupa zielarzy rowniez jest bardzo prezna. Podawalem ostatnio troche linkow na gadaczce.Wysle Ci za kilka dni poprzez PW kilka informacji na ten temat. Nie jest tak tragicznie jakby sie wydawalo, mamy w kraju wielu wybitnych ludzi, a nawet bardzo wielu... wiecej niz wiekszosc krajow Europy Zachodniej " do kupy"...

pzdr.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

chris

#1584401

Od wielu lat monitoruję ordynowanie leków i śledzę przekręty, które z lekami się wiążą.

Mam całą aptekę do badań :))).

  • beta blokery - leki pierwszego rzutu na nadciśnienie - opisałem ich wielką szkodliwość w długotrwałym stosowaniu. Rezultat -bardziej szkodzą, niż pomagają.
  • statyny i fibraty -nagminnie przypisywane na obniżenie cholesterolu. Już po roku mogą rozwalać mięśnie. Też trzeba unikać
  • metformina -najpopularniejsze preparaty na cukrzycę typu 2-giego i stan przedcukrzycowy ( 100<cukier na czczo<200) słabo skuteczne. Są nowe dobre leki (np. wildagliptyna), ale drogie, a ministerstwo uparcie nie chce refundować
  • SSRI - czyli cały zestaw antydepresanów  z Prozacem na czele,opartych na selektywnym zwrotnym wychwycie serotoniny ( neurohormon, obok dopaminy stabilizuje nastrój i zapobiega depresji) niemalże likwiduje libido, a statystyka po latach pokazjuje, że działają tylko na 50% pacjentów
  • Viagra, cialis i generyki - niebezpieczne nawet dla zdrowego serca.

Mam gdzieś w notatkach ile miliardów USD Pfitzer zarabia rocznie na samej Viagrze. Z tymi tutaj wymienionymi to są setki miliardów USD rocznie.

Nawet wymyśla się nowe choroby, by tylko sprzedać leki.

A dla osób starszych (powyżej 70) najbardziej zabójcze są: 1. szpitale, 2. przeprowadzka i oderwanie od rodziny.

Osoby odchodzące na emeryturę często nie potrafią sobie zorganizować spokojnego i szczęśliwego życia. Nie odnajdują się bez pracy. Fakt -muszą mieć choćby minimalną, stałą pomoc rodziny.

Na starość się nie umiera przed setką.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1583976

..wydawałoby się....ale gdy doczytałam ,że życie to gra a nie wybór między dobrem i złem....to mi ręce opadły.

Marne szanse na ratunek dla takiego...bez względu na wiek.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

Verita

#1583982

A ja myslalem i nawet czesto slyszalem, ze jestem okropnie zasadniczy :-)))

No moja Droga, gdy Cie czytam, to chyba nie jest ze mna az tak zle :-)))

Ty Vercia bardzo sztywna ostatnio jestes, zrob kilka przysiadow, jakis szpagat ;-) pobiegaj... np. do sklepu ;-)))

no slowem, cos tam cos tam..., byleby Cie rozluznilo nieco :-)))

Ty smiertelnie powazna jestes ;-))))

Tylko plakac? oczy mozna wyplakac i co pozniej ?

pzdr.

ps.juz wiem ! zupy jeszcze nie ugotowalas i jestes sfrustrowana ;-)))

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

chris

#1584403

Znajoma wyksztalciła sie na pielegniarkę w Holandii, odbyła praktyki w różnych placówkach. Opisywała eutanazję i to wcale nie dobrowolną. Stary człowiek po przybyciu do placówki zostaje faszerowany lekami przez dwa tygodnie. Kiedy już niczego nie wie ani nie chce zostaje poddany eutanazji.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1583988

...medycyna nie leczy tylko zabija.

W raporcie czytamy:

[…] wyraźnie widać, że szanse na przeżycie po chemioterapii są znikome.

Aby znaleźć uzasadnienie dla dalszego finansowania zakupu leków cytotoksycznych i dla ich dostępności na rynku, trzeba w trybie pilnym przeprowadzić wnikliwą analizę relacji kosztów stosowania chemioterapii do jej skuteczności oraz ocenę jej wpływu na jakość życia.

Prędzej organizm poradzi sobie z tzw.  "rakiem" niż  z chemioterapią.

http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/144864-rak-c...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1584002

Dalem Ci punkta na plus ( wiecej nie moge, dysponuje tylko jednym) , by troche ta wage wyrownac. jakies sqrwysyny niemilosiernie Cie punktuja i to nie wazne co i na jaki temat piszesz. Co to za koltunstwo ? Zeczywiscie z qrwy syny...i z qrwy corki, jezeli takowe tez punktuja.

pzdr.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

chris

#1584406

Osobiscie wydaje mi sie, ze nie tak to wina zepsutych spoleczenstw, jak pazernosc przemyslu farmaceutycznego jest przyczyna drozenia terapii medycznych.. Wielu lekarzy jest zdania, ze 2-4 leki w wieku 80 lat tez by wystarczyly. Niestety bardzo czesto ludzie starsi biora po 20 lekow tylko rano. Czesto wsrod nich sa leki na zniwelowanie skutkow ubocznych leku pierwszego czy drugiego. Nie mowiac juz o bardzo drogiej chemioterapii, ktora wg internacjonalnych badan pomaga tylko 2% chorych.

Listy lekow dotowanych maja pewien sens. Bo wybierane sa leki tansze , posiadajace ta sama substancje dzialajaca.

Panstwo powinno  kontrolowac firmy farmaceutyczne i nie pozwalac na  tzw. wolnoamerykanke. Ja przypominam sobie sytuacje, gdy sie okazalo, iz lek pomagajacy na bialaczke okazal sie bardzo pomocny w terapii stwardnienia rozsianego i z 37 euro za   ampulke, po zmianie nazwy kosztowal ponad 700 euro. Przyczyna byl popyt u chorych i pazernosc  przemyslu farmaceutycznego

Takze wyzej opisane statyny powoduja bardzo czesto zapalenie watroby i trzustki, a ludzie lykaja je jak kamyczki orzechowe.A cholesterol nie jest taki zly jak to nam przedstawiano przez  kilkadziesiat lat.

Ten kto dzis ma 80 lat jest biologicznie o 10 - 20 lat mlodszy.  Nie zapominajmy o tym.

Tak jak ktos juz sceptycznie powiedzial lepiej  ze szpitalami i z przemyslem farmaceutycznym nie miec doczynienia

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1584012

sami pacjenci. To oni domagaja sie najnowszych lekarstw (najczesciej sa one tez najdrozsze) - a okazuje sie, ze od tanich "generykow" roznia sie one wylacznie skladem... substancji nieaktywnych (czyli wypelniaczy).

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze lekarze bardzo chetnie kieruja pacjentow na operacje (w USA) - bo procedury operacyjne sa bardzo dobrze platne przez ubezpieczenia. W Polsce takim przykladem sa cesarskie ciecia: wykonuje sie ich najwiecej na swiecie ( w % rodzacych) - bo sa wyzej platne przez NFZ niz porod naturalny.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1584137

Niby proste pytanie i niby na miejscu, ale moze ukazywac wielki egoizm. Egoiz typu, ze starszym sie nalezy... Jezeli gowno po sobie zostawili, a zostawili, to i gowno im sie nalezy... Nie mozn wymagac od mlodych i tych w sile wieku, by zdolali " z gowna bat uplesc"...

Dawno temu , gdy stalem na Marymoncie po mieso, a bylo ono wowczas reglamentowane " na kartki", spotkalem w kolejce starszego pana, mial jegomosc wowczas prawie sto lat lat, widzail na jakies 15 % i mial wspaniala twarz tj. czlowieka zadowolonego z zycia. Byl Legionista i to od poczatku. A znaczy to, ze mial duzo szczescia, bo malo kto wie, ze nie tylko Oleandry i po wojnie uznanie , ale wielu nie wrocilo z Pilsudskim z powrotem... Kupowalem wszystko " na raty", by codziennie spotykac w kolejce owego nieznajomego. Doprowadzalem tym samym moja malzonke do furii, bo przeciez ilosc miesa i wedlin byla wrecz smieszna.Bylem zauroczony tym czlowiekiem. Przezyl cala kampanie Legionistow, trudne czasy II RP, Rok 20-sty, II w.sw., czas PRL-u i byl niezwykle pogodnym czlowiekiem. Caly czas mowil o innych , tzn. caly czas mowil z troska o Polsce i Polakach. Musialem wrecz wydobywac z niego opowiesci legionowe, a naturalnie bylem bardzo ciekaw...

Po co to pisze ? Ano po to, by zdac ludziom sprawe z tego i to tym starym i mlodym, ze gdy bedziemy myslec o innych, a nie o sobie, to i ci inni beda mysleli o nas i to wlasnie jest zdrowe podejscie do tematu i sila rzeczy eliminuje to codzienne narzekania co kogo boli i jak mu niedobrze... Gdy sie nic nie zrobilo, zeby bylo lepiej i to nie sobie lecz innym, to i na starosc nie mozna plakac, ze jest tak zle...

W Polsce rzadzi rezim i to od 44´ do dzis .Wiec , albo Polacy sa juz calkowicie pogieci umyslowo, albo rzeczywiscie genetyka w Narodzie ulegla wielkiemu pogorszeniu... Starosc, to nie jest zaden przywilej ! Kazdy czysto biologicznie staje sie starcem, no chyba , ze wczsniej umrze i dla niektorych , to i lepiej... Powtarzam, jezeli sie nic dobrego nie uczynilo w tym jakze krotkim zyciu, to i nic wymagac nie mozna i to przede wszystkim od innych, w tym rowniez od Panstwa. Bo , gdy nie zadbano, by miec wlasne panstwo, to i na ochlapy okupanta liczyc sie nie powinno, bo w prostej liniii uwlaszcza to godnosci Polaka. Tylko ilu Polakow dzisiaj w Polsce ?

Wiec to marudzenie elig jest niczym paplanie sklerotyka... nawet w poznej starosci mozna cos uczynic. KODziarze sa najlepszym przykladem :-))))) Tam i starcy przed grobem stojacy zasilaja te ich demonSracje :-)))) Moze wlasnie dlatego, bo juz calkiem pogubieni , nie wiedza o co sie w ogole rozchodzi... no i kupa starych komuchow rowniez zasila ten ich gowniany patriotyzm, rodem z Moskwy.

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

chris

#1584402