Podchody pod program 500+

Obrazek użytkownika elig
Kraj

  

 Program 500+ jest wielkim sukcesem rządu PiS i z tego powodu stał się solą w oku totalnej opozycji.  Najpierw twierdziła ona, że spowoduje on katastrofę budżetu państwa.  Potem próbowano przelicytować PiS, postulując przyznawanie pieniędzy na każde dziecko.  Następnie wyszydzano rodziny korzystające z programu, przedstawiając je jako "patologiczne".  Gdy nic z tego nie poskutkowało i 500+ święciło triumfy - opozycja zaczęła starać się o ograniczenie jego zasięgu poprzez wprowadzenia kryterium majątkowego.  Dziś mamy do czynienia z kolejną próbą tego rodzaju.  Dziś [21.08.2017] rano w portalu RMF24.pl {TUTAJ(link is external)} ukazała się wiadomość "500+ tylko dla zaszczepionych dzieci?".  Głosi ona, że:

  "Chcesz otrzymywać 500+? Będziesz musiał zaszczepić swoje dziecko. Na taki pomysł wpadł krakowski radny Łukasz Wantuch, który przesłał w tej sprawie list do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. O sprawie pisze „Super Express”.  Według Wantucha, odsetek dzieci nieszczepionych przez swoich rodziców wzrasta z roku na rok., (...) Pomysł wspiera posłanka PO Lidia Gądek: Obecnie rozwijające się ruchy antyszczepionkowe mają coraz większą grupę zwolenników, mimo że posługują się kłamstwami, manipulacjami i pseudonaukowymi badaniami - mówi Gądek dla Super Expresu. (...) Dokument świadczący o szczepieniach obowiązkowych, miałby być składany razem z innymi dokumentami dołączony mi do wniosku o wypłatę 500+ w 2018 roku. Wcześniej z takim samym pomysłem wystąpiła Nowoczesna.".

  Warto wspomnieć, że Polska jest jednym z niewielu krajów europejskich, w których szczepienie dzieci jest obowiązkowe.  Szaleje u nas lobby szczepionkowe, wciąż rozszerzające zakres szczepień i starające się drogą przymusu i kar zmusić rodziców do nich.  W krajach, gdzie tego nie ma, jakoś nie wybuchają epidemie groźnych chorób.  Wydaje mi się jednak, iż podstawowym celem owego pomysłu jest utrudnienie korzystania z 500+.  Kim jest radny Wantuch?  Gdy został on radnym dzielnicy Prądnik w Krakowie [w listopadzie 2016], portal Onet.pl tak o nim pisał:

  "Chce stanąć na czele budowy pomnika Jacka Majchrowskiego, stworzyć najnowocześniejszy komputer na świecie, czerpać energię z butów, która posłuży do łączenia się z Internetem i wybetonować plac pod trzepakiem przy ulicy Celarowskiej. To część pomysłów Łukasza Wantucha. Kontrowersyjny radny dzielnicy III (Prądnik Czerwony) od dziś objął mandat radnego. (...) Postać Łukasza Wantucha budzi kontrowersje. Dotychczasowy radny Prądnika Czerwonego szerszej publiczności dał się poznać w 2011 roku. Wtedy Wantuch zaproponował radzie dzielnicy kosmiczny pomysł, aby w sztucznych krasnalach i sowach montować aparaty, które monitorowałyby bezpieczeństwo na ulicach, robiąc co sekundę zdjęcie.". {TUTAJ(link is external)}.

  W kwietniu 2017 zaproponował:

  "Na krakowskich Plantach bezdomnym są regularnie rozdawane posiłki pod hasłem "Zupa na Plantach". Akcja nie podoba się krakowskiemu radnemu Łukaszowi Wantuchowi, należącemu do klubu radnych prezydenta Jacka Majchrowskiego. Na swoim profilu na facebooku zapytał, czemu musi być prowadzona akurat na Plantach. Zasugerował, że centrum miasta to nie jest odpowiednie miejsce dla bezdomnych." {TUTAJ(link is external)}.

  Widać, że pomysły owego radnego traktowane są na ogół z przymrużeniem oka.  Ten w sprawie 500+  zyskał jednak poparcie PO i Nowoczesnej.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

Senatorska głowa ten Wantuch !

Myśli globalnie - działa lokalnie. Wybetonowanie placyku pod trzepakiem, a w następnej kadencji pomalowanie trzepaka.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

#1546846