Na drodze do sułtanatu

Obrazek użytkownika elig
Świat

  

Wczoraj odbyły się wybory parlamentarne i prezydenckie w Turcji.  W Polsce nikt [poza Wojciechem Szewką] nie zwrócił na nie uwagi.  Zostały kompletnie "przykryte" przez klęskę naszej reprezentacji piłkarskiej na Mundialu.  W portalu RMF24.pl znalazłam informację:

  "Według ostatnich cząstkowych danych tureckiej komisji wyborczej po podliczeniu 98,5 proc. Erdogan zdobył 52,6 proc. głosów, a jego główny rywal Muharrem Ince z CHP - 30,8 proc. Frekwencja w wyniosła 87,9 proc. uprawnionych do głosowania. (...) Erdogan ogłosił w niedzielę również zwycięstwo wyborczego bloku Sojusz Ludu, stworzonego przez jego rządzącą Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) oraz Nacjonalistyczną Partię Działania (MHP). Jak powiedział, ugrupowania te uzyskały "parlamentarną większość" w 600-mandatowym parlamencie.
Według dziennika "Hurriyet" z podliczenia 96,5 proc. głosów oddanych w wyborach parlamentarnych wynika, że AKP zdobyła 42,5 proc., CHP - 22,7 proc., prokurdyjska Ludowa Partia Demokratyczna (HDP) - 11,3 proc., MHP - 11,2 proc., a liberalno-konserwatywna, nacjonalistyczna Dobra Partia (IYI Parti) - 10,1 proc.
Przekłada to się to na 293 deputowanych dla AKP i 49 dla MHP, a także na 146 deputowanych dla CHP, 66 dla HDP i 46 dla IYI Parti. Próg wyborczy w Turcji wynosi 10 proc.
Niedzielne głosowanie stanowi przypieczętowanie zmiany systemu rządów w Turcji z parlamentarnego na prezydencki. W myśl referendum z 16 kwietnia 2017 [{TUTAJ}] r. nowy szef państwa będzie miał o wiele większą władzę niż jego poprzednik, m.in. będzie jednocześnie stał na czele rządu (urząd premiera zostanie zlikwidowany). Zmieni się też liczba wybieranych posłów do parlamentu z 550 na 600 oraz wydłuży się ich kadencja - z czterech do pięciu lat." {TUTAJ}.

  Już przedwczoraj [23.06.2018] Wojciech Szewko pisał o tych planowanych zmianach na Twitterze {TUTAJ}.  Stwierdził też, że:

  "warto przypomnieć: brak wolnych mediów: dziennikarze opozycyjni siedzą za zdradę stanu podobnie jak liczni politycy opozycji (głównie z HDP). Turcja nie zgodziła się na zagranicznych obserwatorów wyborów, w kraju trwa stan wyjątkowy (od lipca 2016 przedłużany 7 razy)"{TUTAJ}.

  No cóż - Erdogan został wybrany w pierwszej turze, a jego Sojusz Ludu ma większość w parlamencie.  Nigdy nie ukrywał on, iż marzeniem jego jest odbudowa Imperium Osmańskiego i zostanie jego sułtanem.  Odbudowa imperium jest raczej nierealna, ale droga do sułtanatu jest szeroko otwarta.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)