Czy Rada Europy jest "zgniłą instytucją"?

Obrazek użytkownika elig
Świat

  

Pod moją notką  "Zgniłe instytucje. Przykład - Interpol" pojawił się {TUTAJ} komentarz "Przykład Rada Europy" pióra Jjr.  Czytamy w nim:

  "Ukraina płacze, a Rosja sobie pokpiwa. Rada Europy przedstawiła Rosji warunki powrotu w jej szeregi. Chodzi tylko o uzupełnienie 11 milionów (pewnie Euro) składek, które Rosja przestała płacić gdy ją zawieszono. Rada Europy gotowa jest uznać aneksje Krymu i Bóg wie co jeszcze. Wszystko za te 11 milionów. W otwartym studiu (to właśnie teraz się dzieje). Rosjanie z tego otwarcie sobie pokpiwają. Głośno zastanawiają się czy warto tyle płacić, czy się trochę jeszcze potargować. Brzuchy się prawie wszystkim w studiu z tego śmiechu trzęsą. Tylko nasz Korejba z tego wszystkiego nie wie co powiedzieć i macha bez sensu rękami.
Takie transmisje z Parlamentu Europejskiego powinna nasza telewizja przeprowadzać równolegle w kilku językach z komentarzami na bieżąco publiczności zgromadzonej w studiu. Media mogą, a nawet powinny być bezczelne.
Ha, ha za jedenaście milionów dolarów europejskie głodomory gotowe są Ukrainę sprzedać.".

  Postanowiłam to sprawdzić i wpisałam w Google "Ukraina Rosja Rada Europy".  Rzeczywiście - 22 listopada 2017 portal Pch24,pl {TUTAJ} donosił:

  "Rada Europy najprawdopodobniej będzie pierwszą instytucją europejską, która zniesie sankcje nałożone na Rosję przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (PACE) za aneksję Krymu i agresję wojskową we wschodniej Ukrainie. „Jeśli tak się stanie, byłby to poważny cios dla obrony demokratycznych wartości na kontynencie europejskim” – piszą Wołodymyr Jermołenko, analityk Internews Ukraine i inicjator projektu UkraineWorld oraz Siergiej Sidorenko, dziennikarz  portalu Hromadske.ua.
   Rozmowy o zniesieniu sankcji wobec Rosji przez Radę Europy, która skupia 47 państw (cała UE i inne kraje np. Rosja) uległy zintensyfikowaniu po tym jak Moskwa uciekła się do szantażu i zawiesiła dwie trzecie rosyjskiej składki członkowskiej do budżetu Rady. Utrata 20 milionów euro rocznie i groźba opuszczenia Rady przez Rosję skłoniły jej wielu członków do rezygnacji z wartości, których zgromadzenie to miało bronić.
   Rada Europy (nie mylić z Radą Europejską, będącą organem UE) powstała w 1949 r. w celu ochrony praw człowieka, demokracji i szerzenia wymiany kulturowej. Obecnie tworzy ją 47 państw, w tym 28 państw członkowskich UE. Rada dostarcza Komisji Europejskiej ekspertyzy prawne dotyczące „standardów demokratycznych” na całym kontynencie. Jej głównym organem doradczym jest tzw. Komisja Wenecka, czyli Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo.
   W 2014 r. po aneksji Krymu organ Rady Europy – Zgromadzenie Parlamentarne RE – nałożyło sankcje na Rosję: zawieszono wiele praw jej delegacji, w tym prawo do głosowania. Ponieważ ograniczenia te mają być corocznie potwierdzane, Rada przedłużyła je w 2015 r. i była gotowa  zrobić to samo w 2016 r. W odpowiedzi Rosja zdecydowała, że ​​ nie przedstawi listy posłów do udziału w Zgromadzeniu Parlamentarnym. Obecnie w RE trwa walka między zwolennikami „przywrócenia dialogu międzyparlamentarnego z Rosją” i ich przeciwnikami, którzy opowiadają się za tym, by organizacja trzymała się swoich wartości i zasad.".  Jednak już w styczniu 2018 dowiedzieliśmy się, że:

  "Rosja pozbawiona prawa głosu w PACE w 2018 roku
12.01.2018
 Autor: Redakcja serwisu
Sukces ukraińskich organizacji pozarządowych. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (PACE) po raz kolejny nie dopuściło do powrotu w jej szeregi delegacji rosyjskiej. O taką decyzję apelowało 40 ukraińskich NGO-sów, a także Fundacja Otwarty Dialog. Oznacza to, że delegacji nadal nie wolno uczestniczyć w głosowaniach, jest wykluczona z wszystkich gremiów kierowniczych i nie może brać udziału w misjach obserwacyjnych." {TUTAJ}.

  Rosja zareagowała rechotem:  "Rosyjski senator Alieksiej Puszkow, komentując wypowiedź sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjorna Jaglanda ws. konieczności opłacania przez Rosję składek członkowskich, zaproponował, by robiła to Ukraina." {TUTAJ}.

  Niemniej Rada Europy, przynajmniej do września 2018, nie ulegała jej naciskom.  Co więcej  jej komisja prawna wypowiedziała się {TUTAJ} w sprawie zwrotu Polsce wraku Tupolewa:

  "Składająca się z reprezentantów 46 państw komisja prawna Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy uchwaliła rezolucję, która wzywa Rosję „do niezwłocznego zwrotu wraku i innych materiałów należących do państwa polskiego”. W tekście rezolucji komisja stwierdza, że Rosja w żaden sposób nie kooperowała z komisją Rady Europy oraz powołanymi w tej sprawie ekspertami od prawa lotniczego. Raport przegłosowano bez żadnego głosu przeciw.".

  Ostatnia informacja w tej sprawie, jaką znalazłam, pochodzi z 20 września 2018 roku i głosi:

  "Walentina Matwijenko Przewodnicząca Rady Federacji powiedziała, że Rosja coraz częściej myśli o wyjściu z Rady Europy.
„Mówię szczerze. Jeśli Rada Europy pogodzi się z tym, jeśli udział Federacji Rosyjskiej nie jest dla niej cenny, to niech tak będzie. Nie ma sensu przedłużać tej pauzy.” – zaznaczyła.
Przypomniała, że wciąż trwają rozmowy w sprawie statusu Rosji w Radzie Europy i stanęły w martwym punkcie.
Dodała, że wybory sędziów, komisarza Rady Europy są bezprawne bo bez udziału Rosji." {TUTAJ}.

  Niewykluczone, że mój komentator oparł się o nieaktualne informacje sprzed roku.  Jeśli tak nie jest - proszę o podanie najnowszego linku.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)