Polska – prywatny folwark PSL-u i Platformy?

Obrazek użytkownika Dariusz Grudziecki
Kraj

O rozkradaniu państwa przez rządzącą sitwę, a także o setkach większych i mniejszych afer napisano już całe mnóstwo artykułów.

Afera taśmowa pokazała, że nasi "włodarze" traktują państwo, jak prywatny folwark, a także - że rozróżnienie tego co, publiczne, od tego co, prywatne, przekracza ich możliwości percepcyjne.

 

Nie tak dawno, po pierwszej turze wyborów prezydenckich, nasz "monarcha" miał kaprys, aby lekką ręką wywalić ponad 100 milionów złotych na pierwsze od 11 lat referendum.

Bo sądził, że dzięki temu utrzyma swą fuchę.

Zapomniał np. o tym, że wcale niedawno nie protestował, kiedy półtora miliona podpisów w sprawie sześciolatków powędrowało do kosza. Co tam prawa rodziców! Ważny "żyrandol"!

 

O tym, żeby zbadać, czy pytanie w sprawie referendum nie godzi w nasze, obywateli, fundamentalne prawa polityczne (do RÓWNOŚCI tych praw), oczywiście, nawet nie przyszło mu do głowy.

(Wiecej w art.: "Polska łamie prawa człowieka", sierpień 2013 r.

http://grudziecki.salon24.pl/526184,polska-lamie-prawa-czlowieka)

 

Wydawałoby się, że wstrząs wywołany przegraną Komorowskiego i fatalnym wynikiem Jarubasa, powinien naszych "włodarzy" trochę otrzeźwić.

Nic z tych rzeczy.

Pani Premiera wyciągnęła z tej przegranej wniosek, że trzeba przekupić tyle grup społecznych, ile tylko się da.

Coś tam dostały pielęgniarki (które powinny dawno to otrzymać bez strajku).

Dzisiaj Pani Premiera chce przekupić Śląsk.

A wszytko tylko dlatego, że koryto okazało się realnie zagrożone.

Wszystkich jednak przekupić się nie da, bo jak dostaną jedni, to za chwilę będą chcieć dostać wszyscy.

 

PSL, z kolei, tradycyjnie traktuje państwo nawet nie jak prywatny folwark - bo o folwark gospodarz powinien dbać – ale jak dojną krowę.

I doi, ile tylko się da – "prawem" (czyli poprzez tworzenie "pod siebie" przepisów), "lewem" (co pokazują jasno raporty NIK), "na chama" i "na wydrę".

No bo, czy PO zaryzykuje rozwalenie koalicji?

 

Dzisiaj gazety informują, że Piechociński rozdał wbrew prawu 3,7 miliona złotych dla prawie 600 pracowników swego ministerstwa.

(http://www.fakt.pl/polityka/piechocinski-wbrew-prawu-i-nik-rozdaje-miliony-na-nagordy,artykuly,555581.html)

 

Średnio po 6 tys. zł "na łebka".

No bo pracownicy ministerstwa tak się przepracowują!

I tak nędznie zarabiają!

Na "ośmiorniczki" im nie starcza!

 

Sitwa PO-PSL obsiadła nasze państwo, jak wszy!

I tak, jak wszy, doi krew, ile się da, stan żywiciela mając "w poważaniu".

Czy można wrócić do zdrowia, bez definitywnego pozbycia się pasożytów?

I drugie pytanie, czy Polacy chcą ozdrowieć?

Przekonamy się o tym w październiku.

 

...

Inne teksty autora na:

  1. http://grudziecki.salon24.pl/

  2. http://naszeblogi.pl/blog/5461

  3. http://niepoprawni.pl/blogi/dariusz-grudziecki

  4. http://www.mpolska24.pl/blog/demokracja-czy-postmonarchia

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

rzadzacych dziasiaj w Polsce (czyli w ZSRR w latach 20-tych) - byly... "woszobijki".

Moze przydaloby sie odkurzyc ten epokowy wynalazek?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1486460

Złodzieje z PO i PSL kradna i rozdaja publiczne pieniądze, które w ich pojęciu są...niczyje. Stąd plany, nagrody nadliczbowe, program dla Śląska i inne bzdury. Oni natychmiast dzien po wyborach o wszystkim zapomną a podarowane pieniądze ściągną kolejnymi podatkami. Ich tylko droga na smietnik czeka...ale jeszcze się łudzą...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1486483

"Wicepremier Janusz Piechociński mimo gróźb i ostrzeżeń Najwyższej Izby Kontroli od trzech lat łamie ustawę i – zamieniając się w św. Mikołaja – rozdaje swoim urzędnikom z resortu gospodarki sute nagrody za rzekomo szczególne osiągnięcia w działalności proeksportowej."

“NIK wytyka ministrowi, że nie może wypłacać premii pracownikom z funduszu innego niż wynagrodzenia, bo jest to wbrew prawu. Ba, Piechociński był już przez NIK upominany za to bezprawne działanie! Tyle że NIK poza wytykaniem nic nie może zrobić. Ministrowi za złamanie ustawy grozi Trybunał Stanu, ale ktoś musiałby go przed nim postawić, a nikt taki w Sejmie się nie znalazł.”

Skoro wypłaca nielegalnie kasę, to na co czeka rzad, prokuratura i dlaczego tym się nie zajmie.

To są kpiny a nie rząd.

Pan Piechociński za łamanie prawa powinien mieć zabrany majątek nawet jak komuś przepisał w rodzinie to będzie sprawiedliwie i wtedy może by zrozumiał że nagrody i premie to raz w roku a nie przekupywać urzędnika w ten sposób....Rozdał nielegalnie 3,7 mln zł i jest nietykalny.!

Kto nad Piechocińskim, Burym i innymi złodziejami z PSL-u, rozwinął baldachim nietykalności?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1486488