Czym jest agencja ratingowa Moody’s, która atakuje Polskę za reformę sądownictwa i nieprzyjmowanie uchodźców?

Obrazek użytkownika DarekM
Gospodarka

"Reforma sądownictwa w Polsce znacząco zagraża niezależności sądownictwa, a poprzez jej potencjalny wpływ na wzrost ryzyka korupcji, może negatywnie wpłynąć na poziom inwestycji w Polsce" – oceniła w raporcie agencja ratingowa Moody’s. "Inwestycje w Polsce mogą także ucierpieć przez dalszą eskalację sporów z Komisją Europejską" – uważa agencja.

Oto nagłówki z internetowych mediów ukazujących się w języku polskim:

  • Moody's o Polsce: spór z UE poskutkuje niższym zaufaniem inwestorów - bankier.pl
  • Moody's negatywnie o reformie sądownictwa. "Zagraża praworządności" - money.pl
  • Moody's: reforma sądów zagraża ich niezależności, może wpłynąć na inwestycje - tvn24bis.pl
  • Moody’s: reforma sądownictwa zagraża jego niezależności; może wpłynąć na inwestycje - parkiet.com

Przekaz jest jasny, jeśli demokratycznie wybrany polski rząd będzie realizować swoje obietnice wyborcze związane z reformą sądownictwa, wówczas z Polski odpłyną inwestorzy. To kolejna zagraniczna próba blokowania koniecznych zmian. Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans stwierdził, że "zmiany w systemie sprawiedliwości znoszą niezależność sądów w Polsce i pogłębiają zagrożenie dla rządów prawa", zapowiadział, że KE przygotuje procedurę o naruszenia prawa wobec naszego kraju. Timmermans oświadczył również, że rząd PiS ma miesiąc czasu na rozwiązanie problemów sądownictwa.

Czy takie działania nie są próbą ograniczenia suwerenności Polski? Czy takie działania są zgodne z prawem Unii Europejskiej? Odpowiedzi na te pytania udzielił wiceminister sprawiedliwości Michał Woś: "Absolutnie nie ma prawa ani podstaw traktatowych, żeby Unia Europejska ingerowała w sposób organizacji wymiaru sprawiedliwości. To jest wewnętrzna sprawa państwa członkowskiego. Takie zainteresowanie instytucji unijnych jest pewnie przykryciem tych wszystkich błędów, czy problemów wewnętrznych, które Unia w tym momencie ma." Czy to z Brexitem, kryzys z imigrantami ekonomicznymi czy postawa Turcji — wymieniał. Dodał, że „jakoś nie widać, żeby tym pan Frans Timmerman się zajmował, natomiast z lubością zajmuje się praworządnością i demokracją w Polsce, które jedno i drugie mają się doskonale”.

 

Czy można ufać agencji Moody's?

Moody's to jedna z trzech największych agencji ratingowych na świecie, nie jest to jednak niezależna organizacja publikująca niezależne raporty. Moody's jest firmą komercyjną skupiającą się na maksymalizacji własnych przychodów, które to w znacznej części pochodzą z opłat za przyznawane oceny. Opinie tej agencji mogą mieć wpływ na notowania walut i wyceny obligacji rządów na całym świecie. Czy sytuacja, w której komercyjna firma może doprowadzić do załamania gospodarki państwa jest sytuacją normalną?

Odpowiedź na powyższe pytanie należy sformułować po zapoznaniu się z ugodą jaką w styczniu bieżącego roku Moody's zawarło z amerykańskimi władzami federalnymi i stanowymi. Mają zapłacić prawie 864 milionów dolarów jako rozliczenie za to że firma wydając rekomendację przyczyniła się do najgorszego kryzysu finansowego od czasów wielkiego kryzysu w latach 20.

Ratingi były tworzone na zamówienie klientów bankowości inwestycyjnej, które wyemitowały papiery wartościowe i płaciły Moody's za ich ocenę - powiedział prokurator generalny Connecticut George Jepsen.

Moody's nie stosował się do własnych standardów ratingowych - skomentował porozumienie zastępca prokuratora generalnego Bill Baer. W pozwie zarzucano, że ratingi Moody były silnie związane ze źródłami finansowania agencji. Firma miała też zupełnie świadomie nadmuchiwać oceny toksycznych papierów hipotecznych.

Czy zatem agencja, która za pieniądze bankierów świadomie zwiększała oceny toksycznych papierów hipotecznych, doprowadzając do wielkiego kryzysu finansowego, ma dzisiaj moralne podstawy do stwierdzenia, że reforma polskiego sądownictwa wpłynie na "wzrost ryzyka korupcji"

 

William J. Harrington były starszy wiceprezydent departamentu instrumentów pochodnych w Moody's stwierdził, że "zasadniczy problem polega na tym, że te same instytucje, które są klientami agencji, są jednocześnie podmiotami, które agencje oceniają. Ten fakt powstrzymuje firmę przed wydawaniem ocen, które mogą wpłynąć na odpływ klientów." Dodał również, że "analitycy, którzy są skłonni do referowania kondycji firmy bez względu na interes agencji, są przenoszeni oraz "dyscyplinowani"."

Warto w tym miejscu przypomnieć, że to rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął szeroko zakrojoną walkę z korupcją, walkę z przestępczością gospodarczą czy oszustwami dotyczącymi podatku VAT. To jeden z najważniejszych kierunków działania polskiego rządu realizowany również za pomocą reformy sądownictwa. Jedną z głównych zmian w ustawie o ustroju sądów powszechnych jest wprowadzenie losowego przydziału sędziów do danej sprawy. "Teraz nikt nie będzie wpływał na to, jaki sędzia będzie dostawał sprawę konkretnego Polaka i to jest gwarancja niezawisłości, jedna z wielu zresztą, które wprowadzamy" – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w Polskim Radiu.

Absurdem jest zatem zarzut Agencji Moody's jakoby reforma wymiaru sprawiedliwości miała wpłynąć na "wzrost ryzyka korupcji"... 

Komu zależy na zatrzymaniu zmian w polskim sądownictwie?

"Polska stała się mniej przewidywalna po wyborach z października 2015 r. Nieporozumienia między nowym rządem a Trybunałem Konstytucyjnym przykuły uwagę UE na początku 2016 r., gdy otwarto wstępną ocenę praworządności. Jednocześnie, rząd w przeważającym stopniu odrzucił krytycyzm i zignorował wytyczne KE przy wielu okazjach. Może to prowadzić do uruchomienia art. 7 traktatu UE przez KE (...), jednak wygląda to na mało prawdopodobne" - napisano w raporcie Moody's, pt. "Rządy Polski i Czech: profil kredytowy Czech jest silniejszy niż w Polsce, a wspiera go niższy poziom długu oraz bardziej stabilna polityka". Czy zatem demokratyczny wybór polskiego narodu zawsze będzie nazywany "sytuacją mało przewidywalną", jeśli zdecydujemy się oddać władze w ręce konserwatystów, którzy sprzeciwiają się pogłębianiu politycznej integracji Unii Europejskiej, polegającej na atakach na tradycyjne, narodowe wartości?

W 2005 roku kiedy władze przejmowała koalicja PiS-Samoobrona-LPR wówczas ataki ze strony mediów i zagranicy były równie silne jak dzisiaj i doprowadziły do przedterminowych wyborów. Po wyborach w 2015 roku PiS ma samodzielną większość. Być może dlatego media za wszelką cenę starają się rozbić koalicję Zjednoczonej Prawicy insynuując konflikty pomiędzy Zbigniewem Ziobro a Andrzejem Dudą, Jarosławem Gowinem czy Antonim Macierewiczem a Jarosławem Kaczyńskim.

Do tych ataków inspirują politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej wspierani przez takie tuzy postkomunistycznej demokracji jak Leszek Balcerowicz czy Adam Michnik. To właśnie oni wspierani są przez europejskich polityków, którzy roszczą sobie prawa do rozkazywania Polsce i traktowania naszej ojczyzny jako sługi, który ma zadanie posłusznego wykonywania rozkazów. Opinia Moody's wpisuje się w tę narrację. Ciekawe kto płacił za sporządzenie tej opinii?

Moody's za przyjęciem przez Polskę uchodźców?

"Dalsza eskalacja sporów z Komisją Europejską w kwestii relokacji uchodźców mogłaby skomplikować współpracę Polski i Czech z KE i ostatecznie negatywnie wpłynąć na bezpośrednie inwestycje zagraniczne" - czytamy w raporcie Moody's, cytowanym przez PAP. Innymi słowy: Polacy, albo przyjmiecie islamskich imigrantów albo czekają was polityczne i ekonomiczne konsekwencje. Tak działa współczesna "demokracja" pod szyldem wielkich agencji ratingowych i Unii Europejskiej.

Dariusz Matecki, za: PrawicowyInternet.pl Źródła: wgospodarce.pl, wpolityce.pl, finanse.wp.pl

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:9)

Komentarze

to jaki jest skład zespołu analitycznego na Polskę i skąd czerpie on swoje informacje.

Jak pamiętam to przy okazji podobnej sprawy z naszymi ratingami w S&P okazało się, że biuro analityczne na Polskę mieści się... we Frankfurcie. Zbieżność z agresywną polityką Berlina względem Polski zapewne była zupełnie przypadkowa...

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1545582

autor napisał:

Takie zainteresowanie instytucji unijnych jest pewnie przykryciem tych wszystkich błędów, czy problemów wewnętrznych, które Unia w tym momencie ma.

 

I choć to jedynie cytat osoby trzeciej mówi wszystko na temat rzeczywistej przyczyny ataku na Polskę. Światło na problem rzucają wykłady Krzysztofa Karonia. Konieczna lektura przed analizą wyskoków zagranicy. Otóż celowo napisałem w tytule że to jest wielka ściema bo tłumaczenie wiceministra Wosia to bzdury na resorach dla maluczkich.

Proszę sobie wyobrazić że reforma sądownictwa usuwa czerwoną zaraze z polskiego wymiaru sprawiedliwości. Odwraca zatem proces sowietyzacji, jest kontrrewolucją w kraju żywego katolicyzmu. Na takie dictum każdy czerwony su. musi zareagować. Cała czerwona hołota na zachodzie się tym sposobem odkrywa a polskie władze nie muszą wydawać pieniędzy na wywiad i kontrwywiad rozpoznając antypolskie środowiska. Nie tylko antypolskie ale i degeneracyjne, żródła nihilizmu Europy i Ameryki. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

norwid

#1545606