smoleńskie nagrania (I)

Obrazek użytkownika cyborg
Blog
Kilka lat temu Muzeum Techniki zleciło mi rewitalizację magnetofonu drutowego Webera. Wywiązałem się z tego zlecenia, przy okazji pogłębiając swoją wiedzę praktyczną. Po co komu wiedza praktyczna przy pisaniu kwiecistych notek internetowych ? Przy pisaniu potrzebna nie jest, wystarczą źródła i "TUTAJE". Przy czytaniu obcych tekstów też jest kiepsko, śmiesznie i strasznie. 
 
Z ciekawostek które wypadałoby znać zabierając się za temat, a będących bardzo istotnymi, wyróżnić trzeba :
- dużą prędkość przesuwu drutu (supełek na zerwanym drucie to trzask i strata jednej, dwu głosek).
- drut nie jest do głowicy dociskany ( supełek na drucie jest normalnym sposobem naprawy, nie wadzi ruchowi drutu)
- drut zwykle zrywa się w czasie szybkiego przewijania ( przy normalnej eksploatacji, nagrywaniu, drut jest pewniejszy niż taśma o porównywalnej, dużej długości)
- brak precyzyjnej stabilizacji prędkości zapisu utrudnia umieszczenie odczytywanych wypowiedzi na osi czasu.
 
Kiedy naprawiałem tamtego Webera, praktykant zajety był odszukiwaniem miedzianą igiełką początków zerwanych drucików. Trochę bałem się tego, co zostało nagrane. Mogły to być krzyki więźniów przesłuchiwanych przez UBecję. Ucieszyliśmy się kiedy z głośnika popłynęły takty "My Sweet Lord". Oznaczałoby to że magnetofonu używano z powodzeniem na początku lat siedemdziesiątych. Mimo że dysponowaliśmy tylko starymi, wiązanymi drutami, ani razu nie doprowadziliśmy do zerwania ! Płynna regulacja prędkości drutu jest bardzo wygodna do zastosowań dyktafonowych. Łatwo można odsłuchiwać pojedyńcze słowa. Czyli mamy do czynienia ze sprzętem znanym, prostym w budowie, pewnym.
W takim razie, co otwarcie mówi nam prokuratura ?
Pięć lat czekaliście na stenogram odczytany z wątpliwej kopi w której jest dziura o nieznanej długości. Sami widzicie że kopiowanie powoduje uszkodzenie oryginału, więc kolejnych kopii nie będzie. Odpowiedzialnych nie ma, było przedawnienie ! Nie będziemy komentować dochodzacych do trzech i pół minuty różnic w określeniu czasu poszczególnych korespondencji w stosunku do wieży i TU-154. One po prostu : są ! Nie odpowiemy również, dlaczego nie udostępniliśmy do badania całego drutu, począwszy od rozmów w trakcie wylotu z Warszawy. Na WYBRANYCH fragmentach KOPII ze WSKAZANYCH fragmentów drutu, nie usłyszano głośno, by wieża pozwoliła zejść do poziomu 50 metrów. Przypominamy, że pozostał już tylko jeden świadek który śmie trwać przy swoim zeznaniu o takowym komunikacie, a jeden świadek - to nie świadek (jak twierdzili Rzymianie). Są jeszcze jakieś pytania ? Jakieś dowody do zniszczenia ?
Jacyś świadkowie do uciszenia ?
 
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:27)

Komentarze

Bardzo zwięzłe i treściwe podsumowanie. Jednym słowem celujące.

Czy mógłbyś odnieść się do dwóch późniejszych fragmentów nagrań? Skąd się mogły znaleźć na drucie ? Wosztyl i Muś twierdzili, że magnetofon został wyłączony po odlocie Iła. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
0
#1462763

Zacytuję marszałka Sikorskiego : ... Kable naszych samolotów mogą kryć wiele tajemnic...

Wosztyl i Muś przełączyli magnetofon na "off", kontrolka zgasła. Tylko tego mogą być pewni. Ilość i rozmieszczenie urządzeń nagrywających na pokładach samolotów specjalnych zależy od zapotrzebowania służb. Myślę, że piloci byli tego w pełni świadomi.

 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

#1462771

No i mam jasność :) Dzięki.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1462775

Taśmy z TU-154 też (jak się wydaje) są kompilatem. Jak pamiętamy : sprawdzano jakim cudem na taśmie znajdują się fragmenty wypowiedzi z miejsc do których "mikrofon nie sięga", a brak słów pilota siedzącego przed mikrofonem . Słów nagranych na wieży i w Jak'u. Nie mam pod ręką analiz innych blogerów. Jedno jest pewne : nigdy nie udało się ustalić jednej osi czasowej, wspólnej dla wszystkich nagrań. Świadomość faktu , że nagrania korespondencji są w posiadaniu nieznanej liczby podmiotów  musi być deprymująca. 

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

#1462786

Słuchaj

 

Kiedyś miałem w ręku reporterską Nagrę Kudelskiego. Leczjuż za badzo nie pamiętam.

Powiedź coś o tym dtucie magnetycznym. Co to był za stop, jaka średnica i ile mieściła typowa szpula (czasowo)?

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1462767

Nagrę nowszą, taśmową, ale jeszcze z napędem mechanicznym, nakręcanym mialem u siebie przez chwilę. Szwajcarski zegarek ! Drutowej nie dotykałem. Nie wiem nawet czy była jakaś normalizacja drutów. Pewnie chroniona patentem tajemnica producenta. Ten weberowski to 0.1 mm , bardzo miękki niskowęglowy stop. To ważne ! Twardy wysokowęglowy "piłowałby" głowicę jak piła drutowa. Wiązanie drucika było łatwiejsze niż lakierowanego, miedzianego drutu nawojowego (brak lakieru!).

Pokazana na zdjęciu głowica wykonuje ruch posuwisto zwrotny, góra-dół ! Miarowy, pulsujący. Okres, około 2 sek. Zapewnia to równomierne zużycie czoła głowicy.

Drutu nie można nagrywać "na dwie strony" . Taśma dała techniczną możliwść nagrania połowy szerokości, w jedną stronę, drugiej połowy w drugą. Daje to możliwość szybkiej kontynuacji nagrania po przełożeniu taśmy lub zmianie szpul. Weber nawija drut na szpulę stałą. Po nagraniu całego drutu, trzeba przewinąć go na powrót. To nie błąd ! Gdyby zastosować dwie zamienne szpule, mielibyśmy bałagan z drutami odtwarzanymi "od tyłu". Jednak właśnie to przewijanie, szybkie, by szybko użyć innej, "czystej" szpuli, jest powodem zerwań.

Przy laboratoryjnym odczycie DOWODU prawdopodobieństwo zmienia się w nieprawdopodobieństwo zerwania. 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

#1462783

Niewielu amatorów znajdzie, niech se Lasek ciągnie ze swym pryncypałem i jego kapciowym w Brukseli, z arabskim wałachem w Madrycie i resztą frajerów Kopacz, która stara baba jest ale wciąż nie wie czy ich za jaja ciągnąć czy je łaskotać.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1462793

i tylko ich prawda jest prawdziwa i co im zrobicie?
Zastanawiam sie czy tacy chociazby sztyletnicy ,albo podziemie w ostatniej wojnie bylo dzielem Polakow?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1462799

Pamiętam, rzeczywiście czytałem takie analizy. Najbardziej moim zdaniem deprymujące jest to, że próbuje się nas wmanewrowywać w wyciąganie niewłaściwych wniosków, Pozdrawiam,

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1462804

Nie tylko chodzi o niewłaściwe wnioski. Wmanewrowywani jesteśmy w akademickie dyskusje skrzydło/brzoza, bez odpowiedzi na pytanie czy to skrzydło było jeszcze przyczepione do samolotu ! Robi nam się takie maleńkie poletko do dyskusji, pod warunkiem , że nie tykamy danych wejściowych. Przykład od Ciebie : trajektorię lotu wolno analizować od pewnego narzuconego punktu. O mgle wolno mówić tylko w kontekście rekwizytu z horroru : nic nie widać na metr. Za pomocą Rogalskiego i jego Helu załatwiono problem możliwości "poprawienia" warunków widoczności, teraz wszyscy boją się śmieszności i nie ruszają tematu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

#1462811

Dziwne,ze tylko sugeruje sie spoleczenstwu nagrania z jednego samolotu z Jaka!?  Wizyta naszego samolotu rzadowego z prezydentem na czele lecacego na szczegolna wizyte,musial byc monitorowany przez oscienne panstwa,nie mowiac o satelitach! Proste zjawisko rozchodzenia sie fal elektromagnetycznych! W tej dobie techniki ,jest mozliwosc zmian trajektori przelotu poszczegolnych satelitow! np. USA! Pozdrawiam! 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1462805

Wszystkie rozmowy z pokładu MH-17 były retansmitowane przez transpondery do centrum kierowania lotami nad Europą.  Wystarczy pewnie w odpowiednim czasie wysłać FAX  i w ramach członkowstwa w organizacjach lotniczych, otrzymuje się kopie WSZYSTKICH rozmów danego obszaru, po to by zorientować się w sytuacji jaka panowała w powietrzu. Nam podaje się takie dane, jakby to była samotna wyprawa na obcą, niegościnną planetę. 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

#1462814

"Nam podaje się takie dane, jakby to była samotna wyprawa na obcą, niegościnną planetę."

To jest dowodem na to, ze w zamach smoleński uwikłane są co najmniej takie państwa jak:Rosja, USA, Niemcy, Polska(o czym piszę od lat)

Tem zamach to owoc polityki resetu USA-Rosja.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1462927

Od lat czytam to co piszesz ! 

Nawet wulkan na Islandii uwikłali w tę sprawę. Przypomniałem sobie o tym jak banda pajaców fotografowała się na otwartej ulicy Paryża, w geście solidarności (czytaj : lansu na grobie) z zamordowanymi rysownikami.

Zagłębiliśmy się w wąskie analizy, czytelne dla nielicznych, tymczasem gubimy "ogląd z dystansu". Pozwalamy narzucić sobie ramy wydumanych przepisów, procedur. Wydumanych tylko po to by uniemożliwić dojście do prawdy materialnej.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

#1462961