Schetyna i Michnik wezwani do akcji – Rosja się boi

Obrazek użytkownika civilebellum
Kraj

Jak wiemy, chodzi o Macierewicza, ale przecież tytuł nie o tym, bo to odwrócone zwierciadło: chodzi o Rosję: NATO u bram!

I tu skala działań „obronnych” wydaje się imponująca, bo to i wypowiedzi Steimeiera i manewry na rubieżach i wreszcie „sprawa Macierewicza” – wszystkie ręce na pokład! Ponieważ to aż tak daleko zaszło – wniosek jak w tytule: Rosja się boi. Widocznie wie, że słabnie – a perspektyw ni ma!

Zostawmy jednak przydupasa Schroedera i powody, dla których rosyjska armia „musi stale ćwiczyć” (żeby nie miała czasu na walkę z FSB?) - ale bo nasza chata z kraja – zajmijmy się akcją polską i jej wykonawcami, choć powód akcji prosty: storpedować natowski szczyt, to już sam dobór wykonawców i wyłożenie czarno na białym współpracy obu wykonawców jest dowodem tytułowej paniki: wszak to dekonspiracja najsilniejszych waletów w rosyjskiej polskiej talii!

Michnik napisał, Schetyna odegrał – ostatnia ich posługa? Bo to jest za grubymi nićmi szyte, ale może wiedzą, że to już koniec, że Kamiński znalazł (sądząc po aktywności Frasyniuka i Lisa – wiedzą) niespalone akta…

Historia Schetyny, tego licealisty złapanego w 1982 r. na przewozie bibuły z Wrocławia do Opola, któremu „nic się nie stało, bo go przyjaciel ojca, pułkownik LWP, wykręcił z tego” (i nie poszedł siedzieć jak inni kurierzy) – tego „nieodnotowanego (wg papierów SB w Opolu – oświadczenie dla SB we Wrocławiu) w papierach” członka „Solidarności Walczącej”, szefa NSZ we Wrocku (wprowadzał Zdrojewski) i zaraz potem… wicewojewody, właściciela radia, klubu piłkarskiego, założyciela KLD itd. itd. – a więc historia tego „bojownika o lepsze jutro” (swoich patronów i przy okazji i własne) zmierza do końca ukrytego dotąd dossier i to takimi krokami, jak pomyślność koncernu z Czerskiej: co tu kryć: wali się na naszych oczach…

Te ostatnie podrygi są w swoim „sprycie” (że to niby teraz nastąpi odwet – a nie że prawda wyjdzie na jaw!) tak żałosne, jak ich zaprzańcza służba wrogom Ojczyzny: niestety, nie tylko ich, choć to akurat najwyższy sort najgorszego sortu. Tej padliny nawet kijem trącić się nie chce…

 

P.S. Skończyłem pisać i widzę przy logowaniu tekst Kol. JankoWalskiego – na szczęście, choć mówimy o tym samym, jednak nie tak samo – ale dodajemy sobie wiarygodności, co krzepi.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

Nie tylko na forach int., pytałem także znajomych z SW (Wrocław przeprasza za niego), także Kornela na długo przed tym nim objawił się w pełnej krasie swojego sortu. Dzięki, nie znałem tych poruszających wyobraźnię szczegółów.  Zwłaszcza jeśli się wie jak to było w przypadku innych.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

JW

#1515351

Wiadomości o tym mężu stanu (?) będące wynikiem kwerendy, podał G. Braun w wywiadzie dla TV Trwam. Bardzo ciekawe.

www.youtube.com/watch?v=szRic-f2ypk

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1515356

O, to, to! Piękny wykład, a co najbardziej w nim zastanawiające? Że nikt z "historyków IPN" się jakoś nie zainteresował, nie przymierzył nawet do biografii (jak bolka np.) tego (wówczas) obiecującego młodzieńca... Jeśli sie przestraszyli losem wywalonego Cenckiewicza, to zwolnić teraz - nie potrzeba nam tam konformistów!

Jak napisałem, myślę jednak, że Mario już ma w ręku wszystkie sznurki i jest po ptakach: ta żałosna kreautura  właśnie dogorywa.

Dzięki.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1515364

Gregor ma jeszcze jeden "dziwny" epizod w życiu. Otóz ten namierzony kurier i działacz "SW" jakby nigdy nic w 1984 roku przerwal studia i pojechał...do Kanady do brata. Jak wiadomo SB tylko opozycjonistom wtedy ułatwiała wyjazdy. No i Gregor samowolnie przedłużył pobyt w Kanadzie o rok!!!, wrócił i...dalej nic. Oddał paszport, wroćił na historię we Wrocławiu i nikt o nic nie pytał , nie miał pretensji...studiowałem wtedy na historii i ta rzecz jest znana dosyć...ciekawe...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1515366

ależ bomba! Ciekawe, czy te dokumenty paszportowe też popalili? "Przetarcie zagraniczne" (próba sprawności?) nie jednemu premierowi się przydało...

Nigdzie tego nie spotkałem - będzie się działo!

Bardzo dziękuje za to info.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1515368