Pułapki „okęckie”

Obrazek użytkownika civilebellum
Historia

14.04.2018 - żona Pawła Janeczka: wcale nie miał być na pokładzie tego koszmarnego samolotu https://dorzeczy.pl/kraj/61705/Emocjonalny-wpis-Racewicz-Zaskoczyl-mnie-Pan-Panie-Prezydencie.html

„Janosik” - członek osobistej ochrony prezydenta, faktyczny szef ochrony (oficjalnie był dowódcą zmiany ochrony). Nie do pomyślenia, by „nie miał być” w Smoleńsku przy Prezydencie: gdzie miałby być podczas ważnej zagranicznej podroży ochroniarz prezydenta, jeśli nie z nim? (za: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1505268,1,janeczek-pawel-1973--2010.read ; i jeszcze: „Gdyby tego dnia jej ukochany nie wziął zastępstwa za kolegę, dziś mógłby żyć Odsłaniamy pomniki dwóch osób, być może najbliższych panu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Tych, którzy byli przy nim zawsze: jego małżonki, pierwszej damy, ukochanej osoby pana prezydenta, i jego najbliższego obrońcy, tego, który był z nim zawsze, który go strzegł aż do końca, który razem z nim poniósł śmierć w tym okrutnym dramacie smoleńskim, mówił podczas uroczystości Antonii Macierewicz.” http://viva.pl/ludzie/newsy/joanna-racewicz-wspomina-zmarlego-meza-ma-wsparcie-w-synku-111171-r1/

– zatem chodzi o samolot; INNY samolot, którym miał lecieć.

 

Tak się rodzą teorie spiskowe - "inny samolot" to przecież "ten trzeci" samolot do Smoleńska! (bo ten drugi, to jak "dziennikarski")...

Warsztat porządnego analityka każe mu poszukiwać do końca - a nie do chwili, gdy znajdzie "rewelację" pasującą mu do jego hipotez - jak choćby ta:

Jacek Sasin, wiceszef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wielokrotnie zarzekał się, iż drugi zamówiony przez KPRP samolot – jak-40 – był przeznaczony tylko dla dziennikarzy. Kłamał. Kłamał, bo jeśli tak, to jak wytłumaczyć faks otrzymany przez Dowództwo Wojsk Lotniczych, odwołujący w piątek po południu, na ostatnią chwilę, lot samolotem jak-40 gen. Błasika i innych dowódców Sił Zbrojnych? Jak wytłumaczyć przekonanie wielu dziennikarzy – jeszcze na Okęciu, przed wylotem – że „lecą z prezydentem”? Jak wytłumaczyć, że rosyjscy kontrolerzy lotów informowali swoich przełożonych, że „właśnie wylądował jak(40) z polską delegacją i dziennikarzami”? Nikt tego nie wyjaśnił, czy też nie chciał wyjaśnić?

 

Tymczasem rzeczywistość bywa prozaiczna, bo trzeba jednak wiedzieć, że Janosik nie był „osobistym” ochroniarzem prezydenta! Jako szef borowców wykonywał swoje obowiązki ochraniając i inne najważniejsze osoby w państwie:

„Racewicz o tym, co wydarzyło się 7 lat temu: mąż mógłby żyć, gdyby wybrał lot do Stanów Zjednoczonych [z premierem Tuskiem – przyp. mój] zamiast podróży do Rosji. – Ale lot do Stanów oznaczałby, że tata nie byłby na drugich urodzinach syna, a dla nas obojga syn był najważniejszyhttp://natemat.pl/223699,joanna-racewicz-bardzo-szczerze-o-smierci-meza-moglam-powiedziec-zeby-nie-lecial

 

Nie ma rady - musimy - my, blogerzy "smoleńscy" - wstrzymać się z hipotezami do momentu opublikowania oficjalnego Uzasadnienia zakończenia postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Krajową. Należy ufać, iż nie będzie ono pożywką dla naszych wątpliwości i dokonań śledczych - tak przecież różnych i od "Raportu Millera" i od "Raportu technicznego" Podkomisji Macierewicza.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)