Kukieła i jej "rodowód"

Obrazek użytkownika civilebellum
Kraj

2002

"krótkie zapytanie w archiwach Gazety Wyborczej wykazuje, że w 2002 roku dla krakowskiego oddziału Wyborczej co najmniej 3 artykuły napisała, uwaga werble, fanafary, … niejaka Katarzyna Kukieła. Jeden z tych 3 wspomnianych artykułów uderza w oczy zadziwiająco zbieżną techniką „na syna”… Pani Kukieła ma dwóch synów, wiek się zgadza w obu przypadkach." [artykuł-list dotyczy okropności, jakich doświadcza syn na lekcjach religii]

 

06.11.2014 List otwarty

11 listopada Prezydent RP, Bronisław Komorowski poprowadzi marsz "Razem dla Niepodległej". Głowa państwa wraz zaproszonymi gośćmi ma złożyć kwiaty pod pomnikami ojców niepodległości m.in. Wojciecha Korfantego, Józefa Piłsudskiego i Wincentego Witosa. W programie znalazł się również przystanek pod pomnikiem Romana Dmowskiego - z jednej strony uczestnika Konferencji Wersalskiej, z drugiej zajadłego antysemity, inspiratora ataków na robotników walczących z caratem w rewolucji 1905 roku, polityka jawnie zafascynowanego faszyzmem niemieckim i włoskim. W XXI wieku Państwo Polskie, będące członkiem Unii Europejskiej i Rady Europy, historycznie niezwykle silnie doświadczone skutkami ksenofobicznych ideologii nie może promować postaci takich jak Roman Dmowski. Dziś ideowe dzieci Romana Dmowskiego atakują squoty, dokonują pobić imigrantów i homoseksualistów, odwołują się do tradycji przedwojennego antysemityzmu. - wśród dziesiątków podpisów (patrz: http://www.tokfm.pl/blogi/zielonymokiem/2014/11/list_otwarty_panie_prezy... ) - a jakże, nie zabrakło: Katarzyna Kukieła

Sierpień 2015

"Gazeta Wyborcza na swoich łamach przedstawiła dziś Panią Katarzynę Kukiełę i opisała straszliwą rzecz która przytrafiła się jej 17 letniemu synowi. Mianowicie ów rzeczony syn, postanowił napisać list do Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego, ale nie jakiś taki zwykły list. 17-letni Mateusz Kukieła wysłał w kopercie kartkę „100-procent mężczyzny”, a w środku napisał „szacun Bronek!„. Pani Katarzyna twierdzi, że wraz z synem chcieli zrobić jakiś pozytywny gest po wielkiej nagonce, jaka spotkała Bronisława Komorowskiego. Niestety!!! List jej syna wrócił z dopiskiem „adresat nie pracuje w Kancelarii Prezydenta”. Pod wpisem na stronie GW można poczytać teraz pełne miłości komentarze światłych wyborców PO, odsądzająch od czci zarówno pracowników kancelarii, jak i Prezydenta Andrzeja Dudę jak i do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić – PIS, zaścianek, ciemnogród, mohery itp. itd. Najciekawiej jest na profilu FB Pani Katarzyny – ona sama jak widać zdecydowanie mocniej skupia się na eksponowaniu radości z tego że wokół jej listu media głównego nurtu zrobiły szum, bardziej niż na samym nieszczęsnym Bronku co kartki nie otrzymał, czy też wywołanym tym faktem załamaniem nerwowym jej syna…"[oba cytaty za: http://www.zelaznalogika.net/jak-to-wyborcza-do-bronka-pisala/ ]

2016

Już wiemy, że Kukieła z restauracją nie ma nic wspólnego – jest jedynie współwłaścicielką kamienicy, w której ów przybytek się mieści. Czy nie należałoby sprawdzić, jak w tę współwłasność Kukieła weszła? Bo kamienica w rynku Krakowa to nie jest jakaś „nieruchomość” – na taką inwestycję, to nawet po stażu „w samej Wyborczej” Kukieły (ani innej Baryły itp.) stać by nie było…

Z ostatniej chwili:

jak informuje właśnie (na czołowce) niezależna.pl:

Blogerka o ksywie Zielona Gęś opublikowała print screen KRS firmy PFT KRAKÓW, z którego wynika, że Katarzyna Kukieła jest wiceprezesem zarządu tej spółki. Tymczasem szefem przedsiębiorstwa jest Artur Ładocha – słynny krakowski gangster, bliski współpracownik krakowskiego „króla lichwiarzy”. Ładocha wpadł, zamieszany w tzw. aferę sopocką. Portale informowały, że „po kupieniu atrakcyjnej nieruchomości od miasta Sopot” miał on zatrudniać syna szefa tamtejszej Platformy Obywatelskiej. Szeroko pisała o sprawie m.in. Rzeczpospolita w artykule „Co łączy krakowskiego gangstera z Sopotem”.

Dodatkowe infa:

KUKIEŁA, KATARZYNA JÓZEFA (1964 r.) Spółki, których wspólnikiem jest KK: Halkop sp. z o.o. (działalność „wspomagająca górnictwo”) KFT sp. z o.o. (wynajem i zarządzanie nieruchomościami) Koniko sp. z o.o. (brak danych) Niektóre osoby współwystępujące w KRS: JASTRZĄB ALOJZY , KOŁACZ BOGUSŁAW JAN , KUKIEŁA ROBERT STANISŁAW , ŁADOCHA ARTUR JERZY , ŁADOCHA TOMASZ ARTUR , ORLIŃSKI ROBERT MACIEJ , SCHECHTEL MAREK ZBIGNIEW , SIKORSKA BĄCZEK RENATA MIECZYSŁAWA , SIKORSKI MACIEJ GRZEGORZ , SMOŁUCHA ŁADOCHA ANNA

ROBERT KUKIEŁA GW Kraków nr 0, wydanie z dnia 03/10/1996 Szanuję uczucia kombatantów, ale sądzę, że otwarcie klubu w budynku wybudowanym w latach 30. jako kino-teatr, nie będzie zakłócać miejsca pamięci narodowej - uważa 33-letni Robert Kukieła,... To jest tylko fragment artykułu, aby go obejrzeć w całości zaloguj sie i wykup dostęp.

Podobnie jak w dwóch poprzednich latach najwięcej w puszce mieli Kaja Cygankiewicz i Michał Kukieła. - Po raz trzeci jestem wolontariuszką w orkiestrze - chwali się Kaja, studentka judaistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Michał, student stosunków międzynarodowych w Uniwersytecie Ekonomicznym dodaje, że aby zapełnić puszkę, trzeba się naprawdę starać. - Dużo chodzić i dużo się uśmiechać - podpowiada. Oprócz naszej redakcji patronat medialny nad pracą sztabu miało Radio Kraków i http://Interia.pl [za... http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/77644,zbierali-dla-orkiestry,id,t.html]

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

Jak zwykle trzymasz rękę na pulsie wydarzeń :)

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1509623

z tym "zawsze" to przesadziłeś :)  tak sobie usiadłem po obiedzie i czytam, że jakaś "restauratorka" - to kuknąłem tu i tam.

A na poważnie:

co to da, że my o tym piszemy, jak póki co to chyba nie mamy za wielu policjantów, prokuratorów i sędziów, którzy by najpierw przyjrzeli się swoim umoczonym "kolegom" a potem wzięli pod lupę ten cały ubecko-mafijno-polityczny, śmiertelnie niebezpieczny rak, co Polskę zadławił już prawie...

Jedyne pocieszenie, że śledztwo "smoleńskie" rusza z właściwymi ludźmi, ale już np. Pana prok. Witkowskiego jakoś nie przywraca się do równie ważnej sprawy: morderstwa bł. ks. Jerzego... 

pozdrawiam Cię serdecznie!

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1509627

... a więc - kto tu rządzi?

Dlaczego nie wznawia sie ekshumacji w Jedwabnem?

Gdzie aneks?

Gdzie pozwy dla sławku nowaku, zdradku sikorsku, donaldu tusku, ewu kopaczu, waldemaru pawlaku, tomaszu arabsku, generału marianu janicku - i całej innej plejadzie pomniejszego płazu? Kto weźmie za tyłek brunku? Nasz prezydent-ciapa podlizujący się żydom?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

Pobudka!

#1509643

Czy z właściwymi to dopiero się zobaczy. Jak mówi Pismo "Po owocach ich poznacie" : ) 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1509659

nadzieja umiera ostatnia!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1509674

byłoby zapewne mądrzej nie ćwierkać na Twitterze.

A tak może nie tylko zostać oderwana od koryta, ale jeszcze, na dodatek, oberwać po ryju.

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1509624

jest największy problem: nawet teraz, za tej naszej prawdziwej Polski, nie jesteśmy jeszcze pewni, czy się spełni podstawowe hasło: "bić kurwy i złodziei"...

Serdecznie pozdrawiam Panią 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1509628

.... gdzie jesteście dumni mieszczanie, tego na wskroś Polskiego grodu, Królewskiego Krakowa ?

Tę wywłokę powinno się ogolić do glacy, wytaplać w cieplutkiej smole i obsypać pierzem.

................

Mimo wszystko, nigdy nie uwirzę, że to szmacisko jest rodem  z Krakowa ?!!

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1509629

Michalkiewicz: KOD jest tworem tajnych służb

(…) Prowadzący program, pytał Michalkiewicza o prawdopodobną genezę Komitetu Obrony Demokracji, i czy jego istnienie jest, czy nie jest, symbolem upadku demokracji w Polsce.

„Ja podejrzewam, że KOD został utworzony przez tajne służby, głównie Wywiad Wojskowy, dawne WSI. Celem jednak nie jest żadna obrona demokracji, ale wysadzenie rządu, co jest działaniem dywersyjnym. Działania te są prowadzone nawet kosztem możliwej zewnętrznej interwencji w Polsce, a nawet bardzo możliwe, że militarnej też. W tej chwili widać, że realizowany jest scenariusz, który ma stworzyć przesłanki, dające możliwość użycia przewidzianej w traktacie lizbońskim, „klauzuli solidarności” o tzw. bratniej pomocy. (…)

Drugim celem Komitety Obrony Demokracji, jest właśnie złożenie takiego zaproszenia do Polski. Najpierw musi jednak doprowadzić do rozruchów na skale krajową, do aktów przemocy i niszczenia mienia.

Kiedy rząd zareaguje, a będzie musiał zareagować, zostanie przez KOD oskarżony o terroryzm państwowy, co da pretekst do interwencji zewnętrznej w Polsce.” – mówił redaktor wyjaśniając jakie prawdziwe intencje stoją za działaniami KODu.

kk/wRealu24.pl

Cytat za: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/michalkiewicz-kod-jest-tworem-tajnych-sluzb,16462605262

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1509635

były informacje, że w obrocie nieruchomościami w Krakowie miały swój znaczny udział organizacje przestępcze, a dotyczyło to prania pieniędzy. Gdyby się okazało że pani Kukieła brała w tym udział, już dziś może wyjeżdżać, oby jak najdalej. Jeśli zdąży.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1509652

potwierdzenie tego znalazło się we wklejonym do notki fragmencie (nie mam zamiaru wykupywać dostępu do tej szmat ławej gazeciny) wypowiedzi męża rzeczonej Kukieły! "czyściciele kamienic" działają wszędzie - i wszędzie z cichym poparciem władz samorządowych - wyboru samorządowe z 1990 r. to był jeszcze większy przekręt post(?)komuny niż "okrągły stół" - ale o tym niewiele się mówi.

 

pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1509675

Szanowni Państwo!Ponieważ Komisja Europejska zapowiedziała, że o ostatecznym rozwiązaniu kwestii polskiej, czyli – jak powiedziałby syn kata Polaków, generalnego gubernatora Hansa Franka, pan Niklas Frank, z którym „Gazeta Wyborcza” namawia się, jakby tu wysadzić w powietrze aktualny polski rząd i w ten sposób uratować demokrację – że o ostatecznym rozwiązaniu die polnische Frage Komisja Europejska zdecyduje dopiero po Świętach Wielkanocnych – w naszym nieszczęśliwym kraju zapanowała atmosfera wyczekiwania. Nie oznacza to, ma się rozumieć, żadnej bierności. Przeciwnie – Komitet Obrony Demokracji intensywnie trenuje uliczne zadymy, żeby – kiedy już RAZWIEDUPR wyda odpowiedni rozkaz – wywołać w całym kraju rozruchy połączone z niszczeniem mienia i aktami przemocy, zmusić w ten sposób rząd do reakcji, by następnie oskarżyć go o „państwowy terroryzm” i w ten sposób dostarczyć Unii Europejskiej, to znaczy – Niemcom – pretekstu do zastosowania wobec Polski przewidzianej w traktacie lizbońskim tak zwanej „klauzuli solidarności”. Przewiduje ona, że w razie zagrożenia w kraju członkowskim demokracji na skutek terroryzmu, Unia Europejska może udzielić takiemu krajowi bratniej pomocy – również w postaci interwencji wojskowej. Jak już mówiłem, z brzmienia zapisów traktatowych wynika, że z taką prośbą powinny wystąpić władze tego państwa, ale jeśli zagrożenie dla demokracji wypływa właśnie od władz – a takie przecież są oskarżenia – to jasne, że ktoś musi je wyręczyć. I to jest drugie, ważne zadanie Komitetu Obrony Demokracji, utworzonego ze zmobilizowanych konfidentów, wokół których zgromadzili się ludzie zagrożeni utratą alimentów, no i oczywiście – pożyteczni idioci, co to myślą, że z tą demokracją to wszystko naprawdę.Na fasadzie Komitetu pierwszorzędni fachowcy z RAZWIEDPR-a umieścili pana Mateusza Kijowskiego „na utrzymaniu żony”, którego już brukselscy dygnitarze przyjmowali z rewerencją należną co najmniej głowie państwa. Więc kiedy Komitet Obrony Demokracji intensywnie trenuje uliczne zadymy, niektórzy dygnitarze nie mogą już powstrzymać rozpierających ich emocji. Z obfitości serca usta mówią, więc taki na przykład przewodniczący Platformie Obywatelskiej pan Grzegorz Schetyna już przebąkuje o „majdanie” w Warszawie. Widocznie musiał zostać dopuszczony nie tylko do konfidencji – bo w przeciwnym razie skąd by wiedział, że w Warszawie będzie zorganizowany „majdan” – ale kto wie, czy nie został też dopuszczony również do pieniędzy. Jak bowiem wiadomo, zorganizowanie takiego „majdanu” trochę kosztuje. Na przykład „majdan” w Kijowie kosztował co najmniej 750 tysięcy hrywien dziennie, co stanowiło równowartość 250 tysięcy złotych. Za taką sumę można zorganizować „majdan” i u nas, jak nie pod pretekstem „obrony demokracji”, to pod jakiś innym – bo każda okazja jest dobra, żeby w tych ciężkich czasach zarobić parę złotych. Powiadają, że na kijowski „majdan” Amerykanie, to znaczy – amerykańska razwiedka przeznaczyła około 5 miliardów dolarów. Ciekawe, ile będzie kosztował „majdan” w Warszawie, no i oczywiście – za czyim pośrednictwem te pieniądze będą rozdzielane. Myślę, że w Warszawie może kosztować więcej, bo – jak w podsłuchanej rozmowie oświeciła nas pani Elżbieta Bieńkowska – tylko „idiota” pracuje za 6 tysięcy złotych. Myślę, że rozdzielanie forsy już się rozpoczęło, bo czyż w przeciwnym razie Komitet Obrony Demokracji trenowałby tak intensywnie? Sponsorzy dobrze płacą, ale i wymagają, więc wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że na demonstracjach Komitetu konfidenci mają sprawdzaną listę obecności.Więc kiedy Komitet Obrony Demokracji intensywnie trenuje, autorytety moralne też nie zasypiają gruszek w popiele i każdy próbuje jakoś zaznaczyć nie tylko swoją obecność, ale i użyteczność. Właśnie pan Władysław Frasyniuk wymyślił panu prezydentowi Dudzie nazwisko zastępcze. Ciekawe, że nazwisko zastępcze ma również pan Frasyniuk. W internecie krążą bowiem tak zwane „listy Żydów”. Ich autorzy dobrze się bawią, przydzielając wszystkim osobom publicznie znanym żydowskie nazwiska i na przykład panu Frasyniukowi przypisali nazwisko „Rotenschwanz”. Każdy, kto zna język niemiecki wie, że żaden Żyd by się tak nie nazywał, więc to oczywiście nieprawda. Ale ja nie o nazwiskach, tyko o pieniądzach. Jak pamiętamy, również podziemna „Solidarność” była wspomagana finansowo z zagranicy, przeważnie za pośrednictwem związków zawodowych . Trzy czwarte tych środków przechodziło przez Biuro Koordynacyjne w Brukseli, którym od 1982 do 1990 roku kierował tajny współpracownik SB, pan Jerzy Milewski, późniejszy minister w Kancelarii prezydenta Wałęsy. Z tego powodu SB doskonale wiedziała, nie tylko kto ile dostał, ale nawet – gdzie schował. Toteż kiedy podczas zjazdu Solidarności, już w tak zwanej „wolnej Polsce”, padł wniosek, żeby tę zagraniczną pomoc jakoś rozliczyć, autorytety moralne podniosły niebywały klangor. Skończyło się na tym, że ksiądz Henryk Jankowski dał kapłańskie słowo honoru, że wszystko było w jak najlepszym porządku. Ale ile starych rodzin dzięki temu powstało, to już osobna sprawa. Ciekawe ile powstanie teraz, dzięki warszawskiemu „majdanowi”? Pewnie jeszcze więcej – bo czyż w przeciwnym razie tak by się uwijano „w obronie demokracji”? - See more at: http://www.bibula.com/?p=86550#sthash.K1HLVzuO.dpuf

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

przypadkiem

#1509654

cytowałem (inne) fragmenty z tego tekstu pisząc o szemranej przeszłości "ikony Solidarności" Frasyniuka: http://niepoprawni.pl/blog/civilebellum/slabeusz-kontra-heros-ikony-demo...

mam nadzieję, że "po nitce do kłębka" wszystkie przewały neopeerelu wyjdą w końcu na jaw!

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1509673