Czy nasi dzisiejsi Żydzi są Polakami (i kto jest?)

Obrazek użytkownika civilebellum
Kraj

Odpowiedź na to „antysemickie” pytanie publicznie nie nadchodzi z wielu powodów, z których najważniejszy jest właśnie ten, iż jest ono rzekomo „antysemickie”: nie wolno go publicznie zadawać. Dlaczego nie wolno? – to „jasne”: bo jest antysemickie. Tak oto wygląda ten fałszywy dyskurs, prowadzony prawem kaduka (a raczej prawem pięści: podano niedawno, że 1/3 majątku obywateli USA znajduje się w rękach żydowskich).

Tu na szczęście jest blog, politpoprawność nie obowiązuje – obowiązują fakty, zatem tytułowe pytanie otrzyma swoją odpowiedź; nie jest ona jednak łatwa i oczywista.

 

Z punktu widzenia prawnego (konstytucja) dzisiejsi Żydzi są Polakami, jeśli są obywatelami RP (od chwili powstania III. RP przybyło nam takich Polaków ok. 50 tysięcy!) – i to nawet wtedy, gdy mają też obywatelstwo izraelskie: takie mamy prawo i basta.

Z punktu widzenia kulturowego nasi Żydzi są Polakami z uwagi na język, polskie wykształcenie (dające im całe spektrum pojęciowe) i stałe uczestnictwo w życiu społeczno-zawodowym.

Z punktu widzenia narodowego – Polakami oczywiście nie są, co rodzi pytanie w naszych rozważaniach kluczowe: a z punktu widzenia interesu narodowego? Bo te nasuwa kolejne: czyjego?

Tak oto, po nitce do kłębka, dochodzimy do ukrywanej prawdy: polscy Żydzi mogą mieć INNY interes narodowy niż Polacy – a jak mogą, to przecież pewnie i mają!

Krótki rys historyczny ostatniego stulecia przynosi nam takie potwierdzenia jak nacisk na utworzenie Judeo-Polonii (1919), KPP (1920-39), współpraca z III. Rzeszą (1939-1842), współpraca z okupantem sowieckim (1939-45), współpraca w tworzeniu PRL (1945-56); po październiku żydowski interes narodowy przekształcił się w interes grupowo-osobisty (walka o wpływy polityczne i zawodowe) i tak trwa do dziś, z tym jednak, że manifestuje się pod przykryciem formalnym: polscy Żydzi nie są Żydami, a Polakami (obywatelami polskimi).

Polakami są Gross, Engelking, Grabowski; Michnik, Blumsztajn i Boni; Hartman i setki jego pobratymców – profesorów polskich uczelni itd., itp. „Troszczą się” publicznie o Polskę. Ale jednak - niestety – nie o jedni! Autentyczni Polacy wcale nie są od nich lepsi! Balcerowicz i Lewandowski, Wałęsa i Komorowski (żeby dalej tej listy nie ciągnąć) – to o jakom one Polskie walczyły? Dla kogo – bo nie dla pomyślności ogółu przecież?

 

Jak więc widać – niekoniecznie klucz narodowy gwarantuje pomyślność ogólną, pomyślność państwa polskiego i to jest dobra odpowiedź na pytanie o Polskę: polscy Żydzi nie są tu największym zagrożeniem, bo o wiele większym jest nasza kondycja narodowa, a ta jest postsowiecka, czyli marna. Myśl o kondycji państwa dopiero się rodzi na nowo (odradza) w skali powszechnej i paradoksalnie Żydzi mają w tym swój hucpiarski udział… ale przecież nie słychać (nie ma paragrafu?) o ukaraniu kogokolwiek za donosy do UE! I za szkodzenie Polsce tu, w kraju! Kto zatem jest Polakiem?

Odpowiedź jest prosta: każdy, kto nie działa na szkodę państwa polskiego – kto działa na szkodę jest renegatem, zasługuje na infamię.

 

Interes narodowy to nie pomyślność osobista: powstała właśnie „koalicja europejska” to przecież czysta prywata, a jak bronili go dotąd tacy politycy jak Tusk, Rózia von i inni europejczycy z RP - dobrze wszyscy wiemy; dobrze też wiemy, że zamierzają teraz jeszcze umniejszyć nasze przedstawicielstwo w UE (nasze, czyli broniące interesu narodowego polskiego). Żeby te knowania torpedować nie wystarczy jednak obecnej władzy wołać: głosuj na nas. Trzeba ten interes narodowy opisać – a z tym jest krucho. To chyba nie jest tylko wina Żydów? Bo polityczne mafie, obojętnie czy etniczne czy ideologiczne, mogą się szarogęsić w społeczeństwie i państwie słabym: wzmacniajmy Państwo Polskie! Patriotyzmu nie kupi się dodatkowym tysiącpięćsetplus; trzeba go promować nie w „walce politycznej” a w dokonaniach – obrzydzanie ludziom tych „koalicjantów europejskich” już się znudziło, pytają dokąd zmierzamy, co chcemy osiągnąć, na czym ma polegać nasza polska racja? Kto z polityków ją wspiera, a kto działa przeciw niej okaże się dopiero wtedy, gdy ją nazwiemy. Tak winna wyglądać polityka i to nie w czasie kampanii wyborczych, ale na co dzień. Tego brakuje.

A nasi Żydzi? Podobnie jak rodzimi „europejczycy”: póki co pływają w mętnej wodzie – trzeba ją czym prędzej uczynić jasną i klarowną, sprecyzować Interes Narodowy i wskazywać palcem szkodników. To wystarczy, gdy powie się: ten i ten szkodzi Polsce; szkodzi Polsce – nic więcej! Kto by miał takie sądy ferować? No przecież nie rząd i nie jakieś partie – rząd miałby jedynie przedstawiać priorytety narodowe, uzgadniane z prezydentem – oceniać działanie ludzi i instytucji wobec tych priorytetów winna jakaś przyprezydencka Rada Stanu.

Że jej nie ma? To na co czekamy, Panie Prezydencie?

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

Artykuł bardzo potrzebny i na czasie jak zawsze krótko i na temat! Tak, szanowny civilebellum!

 Należy  sprecyzować Interes Narodowy i wskazywać palcem szkodników! I to zarówno z lewej strony jak i z prawej strony oraz w centrum! Trzeba gromkim głosem przypominać wszelkie złe dokonania kandydujących do europarlamentu względem  Polski  oraz wskazywać korzenie! To nie może być tak, że w dobrej intencji głosuję na Kowalskiego a po wyborach okazuje się, że prowadzi politykę antypolską bo tak jemu dyktuje sumienie niemieckie, rosyjskie, żydowskie etc.!

Przez całe stulecie Polska pozostawała, podobnie jak w poprzednim XIX wieku, przedmiotem agenturalnych działań, manipulacji i przetargów wielkich mocarstw, w ich własnym, imperialnym interesie. Co się zmieniło w wieku bieżącym?

Klub Inteligencji Polskiej wskazuje.

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/page/3/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/autorzy/

PS

Człowiek mądry to nie ten, co dużo umie, lecz ten – co dobro od zła odróżnić rozumie.

~ Mikołaj Rej

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

casium

#1581802

Poznaj fragment pozycji ks. dr Stanisława Trzeciaka z 1939 r. – „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce” którą autor dedykuje Młodzieży Polskiej jako drogowskaz, zadanie do wytężonej pracy, dla »podniesienia Polski w z wyż«:

 Rozdz. LVI - Rola żydów w r. 1920 (cz. 1 z 2)

"Cud nad Wisłą" jest wielką szkolą dla Narodu i Państwa Polskiego. Wymownie

nas uczy, że Polska może się opierać tylko na Polakach zjednoczonych

umiłowaniem swojej Ojczyzny i złączonych silnymi węzłami narodowymi. Jest

tu zarazem wielkie ostrzeżenie przed żydami, którzy bezprzykładnie, jak w żadnym

państwie, łączyli się z naszym wrogiem i działali na szkodę zagrożonego

naszego bytu państwowego.

Dezercja, zdrada, sianie defetyzmu wśród ludności cywilnej, w wojsku,

łączenie się wprost z wrogiem przez przyłączanie się do niego z bronią na

froncie lub tworzenie oddziałów wojskowych z ludności cywilnej i przechodzenie

na pomoc do wroga, by walczyć przeciw wojskom naszym — oto obraz

zachowania się żydów w Polsce, dźwigającej się z okowów niewoli, która miała

przed sobą postawioną kwestię "być albo nie być". Małe tylko były wyjątki.

Tu znów niech przemówią fakty i suche komunikaty Naczelnego Dowództwa:

"Komunikat z dnia 18 kwietnia 1919 r. Front litewsko-białoruski: Wczorajsze

walki o Lidę były uporczywe. Nieprzyjaciel zgromadził wielkie siły, starannie

przygotował się do obrony i umocnił ważniejsze obiekty. Piechota nasza

musiała kilkakrotnie łamać bagnetem opór wroga, zwłaszcza suwalski pułk

piechoty, który wśród ciężkich walk ulicznych, biorąc dom za domem, oczyszczał

miasto od nieprzyjaciela.

Miejscowa ludność żydowska wspomagała bolszewików, strzelając do naszych

żołnierzy".

Dodać tu należy, że kiedy wymieniony 41 pp. opuścił ze względów taktycznych

czasowo Lidę, to żydzi z okien i z dachów strzelali do żołnierzy naszych,

lali wrzątkiem na nich i rzucali kamieniami. Kiedy zaś później wymieniony pułk

ponownie zajął miasteczko, ludność polska wskazała na kloaki, do których żydzi

wrzucili siedmiu oficerów naszych, których jako ostatnio wycofujących się

postrzelili, pojmali, w okrutny sposób zmasakrowali i rzucili do kloaki.

314

LV. Rota żydów w r. 1920

Komunikat z 19 sierpnia 1920 r:

"W Siedlcach wzięto do niewoli ochotniczy oddział żydowski, rekrutujący

się z miejscowych żydów komunistów".

Komunikat z dnia 21 sierpnia 1920 r.: "Front środkowy... W walkach pod

Dubienką, gdzie odrzuciliśmy nieprzyjaciela za Bug, odznaczył się porucznik

Danielak z 11 pp., który samorzutnie, nie czekając na nadejście swej kompanii,

z 8 żołnierzami zaatakował linię nieprzyjacielską, biorąc 20 jeńców do niewoli.

Stwierdzono w tym okręgu, że walczy po stronie bolszewickiej oddział ochotniczy

z Włodawy".

Widzimy tu zatem niezwykłe bohaterstwo naszych żołnierzy, którzy oprócz

wroga zewnętrznego musieli jeszcze pokonywać wewnętrznego wroga, żydów.

Podobną sytuację mamy również w walkach zaciekłych w Białymstoku, jak

stwierdza Komunikat z 24 sierpnia 1920 r.: "Front północny... Przy zdobyciu

Łomży wzięto 2.000 jeńców, 9 dział, 22 karabiny maszynowe i bardzo duży

materiał wojenny. Po zajęciu przez 1-szą dywizję Legionów w dniu 22 bm. rano

Białegostoku trwały w samym mieście jeszcze przez 20 godzin zaciekłe walki

uliczne z przybyłą na pomoc z Grodna 55-ą dywizją sowiecką i miejscową

ludnością żydowską, która wydatnie zasilała szeregi bolszewickie".

Jeśli z powyższych Komunikatów Naczelnego Dowództwa przekonujemy

się, że ludność cywilna żydowska w czasie wojny uderza sztyletem w plecy

naszego żołnierza, zmagającego się z wrogiem lub łączy się z wrogiem do

otwartej walki przeciw naszej Armii, to inne Komunikaty charakteryzują żydów

w Armii na froncie jako dezerterów i zdrajców najpodlejszego gatunku.

Raport Dowódcy 5p. Ułanów do Szefa Sztabu Generalnego: "Dnia 21 czerwca

1920 na odcinku IV Batalionu 106 pp. na Słuczy 3 żołnierze, żydzi przyłapani

zostali na rozmowie z bolszewikami, którzy proponowali zdradzić nas i wspólnie

przełamać front. Batalion ten miał w swym składzie 130 żołnierzy żydów.

Dwóch żydów z wyroku Sądu Doraźnego, zostało rozstrzelanych, trzeci ułaskawiony".

"Dnia 26 czerwca również silnie zażydzony I Batalion 106 pp. bronił przyczółka

mostowego w Hulsku. Trzykrotnie odważni semici uciekali z okopów

i trzykrotnie ułani 5 pułku zapędzali ich płazem szabli na miejsce. W trakcie

tego żyd, sierżant 106 pp. zabił dwoma kulami wachmistrza 3 szwadronu Pilcha,

który zapędzał go na miejsce. Wynikiem tego boju było nowe przełamanie

naszego frontu (na Słuczy i Horyni).

Dnia 3 sierpnia 1920 r. Budionnyj skoncentrował się naprzeciwko Ostroga,

bronionego przez oddziały 106 pp., do którego powróciła tymczasem większość

żydów — dezerterów. Dnia czwartego o świcie garnizon Ostroga bez strzału,

315

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#1581896

Rozdz. LVI - Rola żydów w r. 1920 (cz. 2 z 2)

nie napierany przez bolszewików, panicznie wycofał się z miasta. Bolszewicy

mimo trudnej przeprawy, przeszli Horyń i wyruszyli na Zdołbunowo".

"Z faktów przytoczonych wypływa, że przepełniony żydami 106 pp. służył

ulubionym punktem ataku dla Budionnego i dwukrotnie odegrał fatalną rolę

bezpośredniej przyczyny przełamania naszego frontu (na Słuczy i Horyni).

Dane powyższe są w Armii naszej powszechnie znane i szeroko omawiane

wśród żołnierzy. Oburzenie ich jest tak wielkie, że dalsze pozostawienie żydów

w składzie Armii jest wykluczone. Nasuwa się konieczność niezwłocznego

wydzielenia ich z pułków na froncie, inaczej mogą zajść krwawe ekscesy.

Wartość bojowa na takim odżydzeniu może tylko zyskać".

O tych wypadkach mówi również Wacław Sobieski: "Niezapomnianym

będzie również stanowisko tych żydów, którzy witali armię Bronsztaina-Trockiego

manifestacyjnie. W czasie cofania się Gen. Szeptycki trzykrotnie przysyłał

do Naczelnego Dowództwa W.P. raporty o zdradzie oficerów żydów, zaś

pod Radzyminem batalion wartowniczy, składający się z żydów, przeszedł na

stronę bolszewików"624.

Jeżeli się zważy, że wtedy nawała bolszewicka zbliżała się już prawie do

przedmieść Warszawy, to się zrozumie nadzwyczaj ciężkie położenie naszej

Armii i naszego Narodu i musi się przyznać, że jedynym ratunkiem przed

żydami, jako wrogiem wewnętrznym, był nadzwyczaj doniosły rozkaz ówczesnego

Ministra Spraw Wojsk. Gen. Sosnkowskiego, by żydów wydzielić z armii

i osadzić w obozie koncentracyjnym w Jabłonnie.

Rozkaz ten opiewa:

"Ministerstwo Spraw Wojskowych — Oddział I Sztabu Licz. 13679 mob.

Usunięcie żydów z D.O. Gen. Warszawy i formacji podległych wprost

M. S. Wojsk.

W związku z mnożącymi się ciągle wypadkami, świadczącymi o szkodliwej

działalności elementu żydowskiego, zarządza M. S. Wojsk, co następuje:

1. Dla D. O. Gen. Warszawa.

2. Dla wszystkich Oddziałów szt. M. S. Wojsk, i Dep. M.S.W. z poszczegól

nymi, w drodze tych Oddz. szt. i Dow. wprost M. S. Wojsk., podlegającymi

formacjami, zakładami, instytucjami itd.

ad 1. D. O. Gen. Warszawa usunie ze wszystkich mu podległych formacji,

stacjonowanych w Warszawie, Modlinie, Jabłonnie i Zegrzu, żydów szeregowych,

pozostawiając w tych formacjach tylko 5% tego żywiołu. D. O. Gen.

Warszawa wyznaczy punkt zborny, dla tych wyeliminowanych żydów, tworząc

624) Wacław Sobieski, Dzieje Polski t. III str. 232.

316

LV. Rola żydów w r. 1920

z takowych po wydzieleniu rzemieślników, oddziały robotnicze. Oddziały te

powinny być formowane na sposób kompanii robotniczych o maksymalnej

sile 250 szeregowych na kompanię. Na każdą taką kompanię robotniczą

wyznaczy:; D.O. Gen. Warszawa 1 oficera, 5 podoficerów, 10 szeregowych

wyznań chrześcijańskich.

W razie zapotrzebowania oficerów niezdolnych do służby frontowej zwróci

się D. O. Gen. Warszawa z zapotrzebowaniem takowych do Oddz. I Sztabu

M. S. Wojsk. Po sformowaniu wymienionych kompanii robotniczych, wyda

M. S. Wojsk, dalsze zarządzenia, co do numeracji i gdzie wymienione kompanie

zużytkowane zostaną.

Przeprowadzenie tego rozkazu należy niezwłocznie wykonać, licząc się

z obecną sytuacją. O wycofaniu z formacji żydów zamelduje D. O. Gen. Warszawa

do M. S. Wojsk. Oddz. I Sztabu do dnia 12. VIII. 1920 r.

ad 2. Wszystkie oddziały szt. M. S. Wojsk., jak również i Departamenty

usuną do 5% z podległych im (wprost M. S. Wojsk.) formacji, zakładów, instytucji

itd. szeregowych żydów, oddając takowych do dyspozycji D. O. Gen.

Warszawa, które ich wcieli do tworzących się robotniczych komp.

Zaznacza się przy tym, że w samych biurach i kancelariach poszczególnych

oddz. szt. i Departamentów, należy wszystkich żydów szeregowych usunąć.

Zatrzymanie żydów w biurach lub innych instytucjach pod pretekstem, że

takowi są niezbędni lub politycznie pewni, tym samym zakazuje się. Wyeliminowanie

żydów i oddanie takowych do dyspozycji D. O. Gen. Warszawa winno

być bezwarunkowo z dniem 12. VIII. 1920 r. skończone.

Wykonanie tego rozkazu zamelduje D. O. K. Gen. Warszawa Oddziałowi

I Dep. M. S. Wojsk., zawiadamiając o wykonaniu Oddz. X. Sztabu M. S. Wojsk.

Otrzymują: Woj. Gub. Warszawy, D.O. Gen. Warszawa, Biuro Prezydialne,

Kancelaria Wiceministra, Wszystkie Oddz. Sztabu M. S. Wojsk., Wszystkie

Dep. M. S. Wojsk., Dep. dla spraw Morskich, Dow. m. Warszawy, N. Dow. W. P.

Prich Płk. Szt. Gen. Szef Oddziału I."

Jeżeli Minister Spraw Wojsk, zmuszony był do przeprowadzenia oczyszczenia

Armii z żywiołu żydowskiego w najkrytyczniejszej dla Państwa chwili,

bo w chwili, kiedy wróg był prawie pod murami stolicy, to czyż nie jest rzeczą

niezbędną i konieczną dla Państwa oczyścić w zupełności Armię od żydów

w czasie pokoju na podstawie ustawodawstwa, wyznaczającego żydów do

batalionów robotniczych i nakładającego na nich progresywny podatek stosownie

do zamożności?

Jeżeli służba w Armii Polskiej jest zaszczytem i chlubą dla Polaka, to nie

może być w niej miejsca dla tych, którzy łapownictwem od niej się wymykają,

dezerterują, szpiegostwo i zdradę uprawiają, a takimi są żydzi, bo jak mówi

317

LV. Rola żydów w r. 1920

Wacław Sobieski w r. 1920 "wśród zbiegłych do Śląska Górnego, a następnie

wydanych Władzom Polskim, było: dezerterów 202, a w tym żydów 193,

uchylających się od poboru wojskowego 411, a w tym żydów 398, działających

na szkodę Państwa Polskiego 328, w tym żydów 325"625.

Taką rolę odegrali żydzi w chwili pawstania Państwa Polskiego.

Czyż więc się godzi tych, którzy zdradzali Polskę i łączyli się z jej wrogami,

stawiać na równi z tymi, którzy krwią i życiem jej bronili i dla niej wszystko

poświęcili, i jednym i drugim dawać równe, jedne i te same prawa? Czy też

przeciwnie? — Czyż sprawiedliwość i instynkt samozachowawczy nie przemawia

za tym, by żydom odjąć równouprawnienie i by ich wykluczając z Armii,

nie dopuścić do dostaw wojskowych, żołnierzom zakazać wszelkiego stykania

się z nimi, a żydom zabronić nawet blisko koszar mieszkać?

_____________________________________________________________

 

Przeczytaj książkę "„Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce” a poznasz prawdę.

Pamiętaj: i Ty możesz być jak ks. dr Stanisław Trzeciak!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#1581897

Już w samym tytule jest odpowiedź na zadane tytułowe pytanie. Wszystko z powodu jednej litery BARDZO WAŻNEJ, KRYTYCZNEJ! "ż"

Jeśli Żydzi piszemy z DUŻEJ!!! to mówimy o NARODZIE!!!!

Jeśli "żydzi" piszemy z małej to mówimy o wyznaniu wiary - religii mojżeszowej, wyznawcy judaizmu współcześnie talmudycznego.

Ergo - nasi, dzisiejsi żydzi są Polakami jeśli za takich się uważają i uznają polskie wartości za własne. Nasi dzisiejsi Żydzi Polakami nie są bo uważają się za Żydów - odrębny naród z odrębną kulturą i innymi wartościami niż polskie.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

norwid

#1581948

Poznaj fragment pozycji ks. dr Stanisława Trzeciaka z 1939 r. – „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce” którą autor dedykuje Młodzieży Polskiej jako drogowskaz, zadanie do wytężonej pracy, dla »podniesienia Polski w z wyż«:

 

Rozdz. XXX - DWA PRZECIWNE ŚWIATY

Przebija się tu zatem duch dwóch oddzielnych światów: świata żydowskiego

i chrześcijańskiego, duch nienawiści i zemsty u żydów i duch miłości i przebaczenia

u chrześcijan. Na tle powyższych zestawień można zrozumieć, dlaczego

żydzi w Jeruzalem występowali tak wrogo przeciw Chrystusowi Panu,

dlaczego również z taką zawiścią prześladowali Apostoła narodów, dlaczego na

podstawie tylko samego podejrzenia, że on, chodząc po mieście z Trofimem

Efezjaninem, ochrzczonym, ale nie obrzezanym, a zatem z gojem, mniemali "że

Paweł wprowadził go do świątyni" i "kiedy Pawła zobaczyli w świątyni, rzucili

się nań wołając: mężowie bracia ratujcie! Ten człowiek, przeciw ludowi i Zakonowi

i miejscu temu wszędy wszystkich ucząc, nadto i gojów wprowadził do

tego miejsca świętego... I wzruszyło się wszystko miasto i stało się zbiegowisko

ludu i porwawszy Pawła wlekli go poza świątynię, aby go zabić, po drodze go

bijąc"311.

"Kiedy zaś tysiącznik załogi rzymskiej, z oddziałem wojska, przeszkodził

temu, wołali ustawicznie: «strać go». Tysiącznik rzymski, przypuszczając, że

dostał się do rąk jego jakiś nadzwyczajnie niebezpieczny zbrodniarz, kazał go

związać dwoma łańcuchami, Paweł zaś, otrzymawszy pozwolenie na przemówienie

do wzburzonego tłumu, rozpoczął mówić po żydowsku i nastała

wielka cisza. Słuchali go spokojnie, kiedy mówił o swoim nawróceniu aż do

słów, kiedy Jezus, objawiwszy się jemu rzekł: «idź, boja posyłam cię daleko do

pogan = gojów». Te słowa na nich tak podziałały, że gwałtownie zaczęli wołać:

«zgładź z ziemi tego, nie jest godzien żyć». A gdy oni wrzeszczeli i rzucali szaty

swe i rzucali proch w powietrze, rozkazał go tysiącznik wprowadzić do obozu

i męczyć, aby się dowiedzieć, dla jakiej przyczyny tak nań wołają"312.

Ta próba psychiki tłumu żydowskiego wyjaśnia nam, jak zachowywali się

żydzi w praktyce wobec gojów i jak na nich patrzyli pod względem religijnym.

Z całego zaś powyższego zestawienia zrozumiemy wielkość ducha Apostoła

narodów, jego heroiczne wysiłki w niezmordowanej walce przeciw uprzedzeniu,

zasklepieniu się narodu żydowskiego w stosunku do gojów, zrozumiemy

również te szalone trudności, jakie spotykał wszędzie w swej apostolskiej

pracy ze strony żydów, ocenimy zarazem to nadzwyczajne poświęcenie się

i hart ducha, że mimo ustawicznych walk i borykania się z przeciwnościami nie

ugiął się, przetrwał, głosząc tę samą naukę słowem i piórem nawet w więzieniu,

którą wreszcie zapieczętował męczeńską śmiercią.

Na tle pojęć żydowskich o gojach zrozumiemy również, dlaczego ci stosunkowo

nieliczni żydzi, którzy przyjęli chrześcijaństwo, wnosili wszędzie ferment

w młodych gminach chrześcijańskich, wywoływali spory religijne i

herezje

i szkodzili Kościołowi. W późniejszych zaś wiekach przyjmują chrzest pozornie,

a w duszy zostajążydarni, jak marani w Hiszpanii lub frankiści w Polsce,

szkodzili nie tylko Kościołowi, ale i tym narodom i państwom, wśród których

żyli, bo odgrywali rolę dywersantów, starając się te państwa rozłożyć od

wewnątrz.

_____________________________________________________________

31l) Act. 21.27-32.

312) Act. 22. 21-24.

str. 109

Jako naród nie tylko chrześcijaństwa nie przyjęli, ale przeciwnie wrogo się

do niego zawsze odnosili i do dziś dnia wrogo się odnoszą.

Nauka Chrystusa Pana, dająca wszystkim narodom równość praw i równość

obowiązków, była według ich podwójnej etyki i podwójnej moralności dla nich

nie do przyjęcia. Pozbawiała ich tej urojonej wyższości nad narodami i upstrzonych

przywilejów wybranego narodu. Do tolerancji narodowej nie byli nigdy

zdolnymi. Ich szowinizm narodowy i fanatyzm religijny, przebijający się tak

jaskrawo, jak widzieliśmy na przykładzie w stosunku do Apostoła narodów,

świadczy najwidoczniej, jak nienawidzili gojów, z jaką wyłącznością odnosili

się nie tylko do nich, ale i do Pana Boga, jak nie mogli pojąć, by ten Bóg był

Bogiem wszystkich narodów.

Dlatego to wystąpili przeciw nauce Chrystusa, bo ona zrównywała wszystkie

narody.

Nauka ta przeciwna była duchowi żydowskiemu i semickiemu w ogóle,

podczas gdy aryjskie narody względnie chętnie i łatwo ją przyjmowały.

Nauka ta trafiała im do ich duszy i do ich usposobienia, gdy tymczasem była

ona wprost przeciwną duszy żydowskiej, skażonej podaniami starszych czyli

objaśnieniami Starego Testamentu rabinistyczno-talmudycznym sposobem.

Talmud zatem jest źródłem zła i źródłem wszystkich nieszczęść żydowskiego

narodu. Talmud w swoim zarodku, to jest jako prawo ustne, nieskodyfikowane,

oddzielał żydów od Jezusa Chrystusa i dotąd oddziela ich jeszcze od jego nauki.

str. 110

Chrystus Pan surowo zwalczał talmudyczne zasady, jako podanie starszych.

W ciągu wieków całych surowo zwalczał je i Kościół. Obowiązkiem jest zatem

i każdego chrześcijanina, który chce naśladować Jezusa, naśladować Go w Jego

życiu całym, a również i w zwalczaniu faryzeizmu i talmudyzmu we wszystkich

jego przejawach i formach.

Obowiązek ten jeszcze więcej obciąża Kapłanów. W stosunku zaś do żydów,

celem wykazania im niedorzeczności i szkodliwości w życiu społecznym zasad

talmudycznych, a raczej celem uchronienia się od zła społecznego pochodzącego

z Talmudu, powinno się prawo talmudyczne do nich zastosować, o ile

to da się pogodzić z nauką chrześcijańską. "Jaką miarą mierzyć będziecie, taką

wam odmierzą"313, powiedział Zbawiciel. Te zatem Jego słowa upoważniają nas,

byśmy prawa talmudyczne, jakie żydzi zastosowujądo chrześcijan i my do nich

zastosowali. Mierzmy żydów miarą żydowską!

 

_____________________________________________________________

3l3) Matth. 7. 2.

str. 111

 

Przeczytaj książkę "„Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce” a poznasz prawdę.

Pamiętaj: i Ty możesz być jak ks. dr Stanisław Trzeciak

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#1581995

Żydzi nigdy nie powiedzą o sobie że są Polakami, teraz najważniejsza dla nich jest depopulacja, za dużo ludzi jest na świecie, przeludnienie jest itd. Drugim tematem jest antysemityzm i oczywiście odszkodowania od Polski, przepraszam Polin.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1582287