„Depozyt adwokacki” czy rodzaj legalnego paserstwa?

Obrazek użytkownika cisza
Kraj

Nie jestem prawnikiem. Notka nie dotyczy bezpośrednio sprawy mec. Królikowskiego, o której głośno w mediach. Ona jest tylko pretekstem…. bo nasuwa wątpliwości i pytania bardziej ogólne.

 

Treścią mojej nieprofesjonalnej notki jest pytanie tytułowe.

 

Wiem, że ponoć tajemnica adwokacka jest ważniejsza niż tajemnica państwowa. Czy aby na pewno, skoro adwokat może ją wyjawić*

Z sieci, ze stron prawniczych dowiaduję się, że nie ma czegoś takiego, jak”depozyt adwokacki” w prawie RP ale jest praktykowany otwarcie i całkiem legalnie. Skoro „depozytu adwokackiego” w jakimkolwiek kodeksie, czy ustawie, to jest on rodzajem umowy cywilno-prawnej zawartej i podpisanej pomiędzy adwokatem i klientem. Problem jednak istnieje, bo każdy obywatel, nie wyłączając adwokata, nie może bezkarnie deponować i przyjmować w depozyt środków, co do których istnieją poważne wątpliwości, że zostały uzyskane w wyniku przestępstwa. Gdy klientem adwokata jest oskarżony o przestępstwa finansowe czyli o kradzieże, to przyjmowanie depozytów jest najprawdopodobniej zwykłym paserstwem i podlega odpowiedzialności karnej z art. 291 k.k.

Dodatkowo „depozyt adwokacki” nie jest opodatkowany żadnym podatkiem od czynności cywilnych (PCC), ponieważ nie został on wymieniony w katalogu czynności opodatkowanych tym podatkiem. Jakież to wygodne dla obydwu stron umowy! Nikt, w tym nawet urzędy podatkowe nie wiedzą, kto komu i ile powierzył! Czy banki właścicieli kont też nie wiedzą, nie interesują się milionami znikąd?

Adwokaci wyjaśniają: gdy nasz klient jest przestraszony, że może być aresztowany i z aresztu może wyjść za poręczeniem majątkowym, w związku z tym deponuje środki. To jest legalny depozyt adwokacki, normalna procedura przewidziana w regulaminie wykonywania zawodu adwokata. Wg. mecenasów sprawy depozytów są praktykowane legalnie… zapewne pytają klientów skąd ta kasa i wiedzą, że nie pochodzi z kradzieży :))

Przy okazji dowiadujemy się, że tajemnica adwokacka jest ważniejsza niż tajemnica państwowa! Nowe ustawy, także te zawetowane przez prezydenta dotyczą sądów i sędziów. Może czas na nowelizacje procedur przewidzianych w regulaminie wykonywania zawodu adwokata? Poszukujący ukrytej kasy zagarniętej przez oskarżonych i już skazanych mafiozów, prokuratorzy i sędziowie powinni mieć prawo wglądu do objętych tajemnicą adwokacką kont broniących ich adwokatów! Czy adwokaci mogą pobierać swoje honoraria z podejrzanych depzytów? Czy może zdeponowane miliony mają czekać na przedterminowe zwolnienia deponentów i potem zostać odpowiednio podzielone jako hojne wynagrodzenie za skuteczną obronę?
*Sprawa „depozytów adwokackich” wyszła na jaw przy okazji niemal dwumilionowego depozytu na koncie prof. Michała Królikowskiego (zgłosił 1 mln) broniącego w sprawie mafii VAT-owskiej, która miała wyłudzić 700 mln.

Tu szczegóły ; http://pk.gov.pl/aktualnosci-prokuratury-krajowej/pieniadze-z-przestepstwa-na-kontach-adwokatow.html#.Wcd2bMZpHIU

Ciekawi mnie, czy prokuratorzy i komisja sejmowa szukają choćby ułamka znikniętej kasy Amber Gold na kontach tzw. ”depozytów adwokackich” obrońców oskarżonych?

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Ciszo! Sprawa ta przypomina inną, dawno już zapomnianą sprawę "lobbysty" Marka Dochnala i sposobu jego funkcjonowania z... aresztu: przypomniała ja niedawno Warszawska Gazeta w kontekście swego sporu z Dorotą Kanią: https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/5106-pinski-dorota-kania-jest-skorumpowana-i-nieuczciwa - warto przeczytać tam rozdział pt. Przyjaciółka rodziny Dochnalów...

My, ludzie z ulicy, nie mamy w zasadzie pojęcia, jak funkcjonuje Elyta - nie powiedzą nam tego ani dziennikarze, ani politycy, ani nawet wyroki sądowe: to wszystko jest głęboko ukryte "dla dobra nas samych" (a kto się tym zbyt interesuje, temu przypomni się los Jarka Ziętary - ten pierwszy w czeciej erpe sygnał dla naiwnych: wara wam od naszych spraw!)...

Jestem bardzo ciekawy, co ze sprawa Królikowskiego będzie dalej: i założę się, że o tym incydencie, niepotrzebnym odprysku itd. waaadza zapomni!

 

Serdecznie Cię pozdrawiam 

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1548917

podziwiam Waszą determinację w sprawie analizowania tzw."Smoleńska", Twoją i xl4.pl. Czytam...

Wiem dobrze, że moje pytania są naiwne i niech tak pozostanie; Ziętara z mojego miasta a jego marny los też "zakopany" na dłuuugo.

Ten pan adwokat ma dobrze, jest rozchwytywany przez urzędy państwowe (prezydent, minister) jako doradca. Widać nie ma tam tak bystrych prawników Warto przeczytać o kasie, jaką wypłacił lub wypłaci mu Gowin, minister od uczelni a dawny od sprawiedliwości. Dba o kolegę...

„105 tys. zł ma otrzymać prof. Michał Królikowski, adwokat, za doradztwo prawne świadczone na rzecz resortu nauki, kierowanego przez Jarosława Gowina /22.06.2017/”

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1052490,prof-micha-krolikowski-dor...

Serdecznie pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1548919

Takie było kiedyś zawołanie.

Oczywiście, że nie bułkę w hipermarkecie lecz miliony. Czym więcej tym większa pewność, że więcej zostanie złodziejowi. Przecież jasne jest, iż owych 700 mln państwo nie odzyska. Państwu za jedno ile odzyska. Odzyska milion: dobrze. Odzyska 10 mln też dobrze. Bo kto to jest owe "państwo" ? To my. A kto by się o nas martwił ! My mamy płacić podatki i nic nam do tego ile ukradli, gdyż odwróćmy sytuację: gdyby nie ukradli to czy podatki byłyby mniejsze ?

Pan minister wydał przepis, że złodziejowi i jego rodzinie odbiorą co zagrabione.

A dlaczego pan minister nie dopowiedział, że złodziej (jego rodzina, konkubina, teściu, kuzyni i kto tam jeszcze) mają spłacić zagrabione. Tak długo jak długo złodziej będzie żył niech płaci (może rodzinie będzie się opłacało go zaciukać). Politpoprawność nie przewiduje "czapy" więc opłaca się kraść "na bogato".

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1548931

...bardziej się rymowało;-)
Jak kraść- to banki, jak kochać to hrabianki....ale sens ten sam.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1548942

"Jak kraść- to banki, jak kochać to hrabianki...."

Teraz trudno okraść bank, to raczej banki wyspecjalizowały się w okradaniu klientów.

A hrabianki? To dzisiejsze celebrytki, fotki w mediach i ploteczki zapewnione:))

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1548952

masz rację! Do dziś nie słyszałam, by złodziej oddał, co ukradł. Nie musi... albo dobrze schowa u rodzinki albo może robić "depozyty" u powszechnie cenionych obrońców. Stać go na najlepszych:(((

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1548951

Nie od dziś wiadomo, że tuzy polskiej palestry od lat 90-tych na "depozytach" mafijnych bossów dorobiły się niezłego majątku - o sędziach nie zapominając...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1548947

"Miłosierdzie" wszak nakazuje dzielić się wszelkimi dobrami a tajemnica adwokacka zapewnia, że nawet "jedna ręka nie dowie się, co czyni druga" - pełna dyskrecja!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1548953

To każdy przekręt byłby dziś znany

Byłby to balsam rany gojący

A każdy złodziej izolowany

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1548980

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika JSC został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

(...)Czy banki właścicieli kont też nie wiedzą, nie interesują się milionami znikąd?(...)
A słyszałeś, żeby Szwajcaria kogokolwiek o to pytała?

A co do tajemnicy adwokackiej to jest ona rodzajem tajemnicy, z której sąd może zwolnić... nie zwalnialna jest tylko tajemnica spowiedzi. A co do tajemnicy państwowej to jest czasem szkodliwa np. w gdy zataja rodzącą się epidemię jak to było w Wrocławiu w '63.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Ponadto uważam, że trzeba zrobić śledztwo w sprawie układu minusującego.

Obrażliwe treści zgłaszam do prokuratury.

#1549014