Wyłudzenia; tzw "na wnuczka" i dosłownie na ...Tuska

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Wedle ostrożnych danych prokuratury, policji w ostatnich latach wyłudzono od Polaków ( głównie osób starszych, ale nie tylko!) tzw metodą " na wnuczka, policjanta, prokuratora" nawet ok. 300 mln zł.

Co dzień wpadają kolejni złodzieje, wycwanieni w ograbianiu Polaków, lecz także w innych krajach UE.

To bardzo intratny proceder.
Niby prosty, wręcz prostacki, ale jak widać ciągle skuteczny.

A mnie naszła taka konstatacja, że tę samą metodę zastosowali przez lat wiele ludzie związani i powiązani z byłą ekipą rządzącą PO/PSL; działający, okradający, wyłudzający z polskiego budżetu olbrzymie kwoty pieniędzy METODĄ na TUSKA!

I pisze o niej, o metodzie na Tuska bez brania w cudzysłów.

W przybliżeniu są to olbrzymie kwoty, sięgające nawet kilkuset mld zł w ostatniej dekadzie.
Samego vat, to minimum 250 mld zł.
A do tego hazard!, nieruchomości warszawskie, krakowskie, poznańskie czy łódzkie!
Wszystko to wedle metody na Tuska.
Albowiem, to on był twórcą państwa lipnego, dziurawego, byle jakiego.
Tzw lepkiego państwa; niemal zero odpowiedzialności.
W tym jego własnej.
Vide! to wszystko, co było po 10 kwietnia, wokół śmierci 96 naszych obywateli; elity polskiej pod Smoleńskiem.
Iluzoryczny nadzór na służbami specjalnymi.
I ta lepkość, bylejakość w konstrukcji ...!, ....! i kamieni kupa!, którą uprawiali jego podwładni stwarzając wręcz nie tylko systemowe możliwości rozkradania polskiego budżetu, lecz co też istotne dające parasol ochronny różnej maści przekrętasom.
Postanowienia sądów o ponad stuletnich kuratorach, to tylko drobiazg tego systemowego grabienia w ...imieniu IIIRP.

Wieloletnie grabienie Polski metodą na Tuska! totalnie spustoszyło nie tylko zasoby naszego państwa, lecz także zdeformowało morale wielu urzędników, funkcjonariuszy dając im poczucie bezkarności, a pokrzywdzonym odczucie totalnej bezsilności.

Lekko licząc, to ponad 250 mld tylko z pozycji vat.
A hazard i inne "mniejsze" liczone w mld zl kwoty.

To okradanie, wyłudzanie, ograbianie Polski było systemowe, niemal instytucjonalne!
Odbywało się wedle metody na Tuska, nie tzw na tuska, lecz dosłownie NA TUSKA!

Nie dziwi mnie ta irytacja D. Tuska, gdy poćwirkuje z Brukseli.
Miało być pozamiatane, bezkarne, posprzątane.
Tak jak z Anodiną w podsmoleńskim błocie, nawet do półtora metra wgłąb!
A tu jakieś ...sądy!
Kolejne już urodziny D. Tusk zamiast obchodzić w kameralnej salce brukselskiej restauracji musi spędzić w sali sądowej.

Nie tak miało być!
Nie tak sobie zaplanowali.

Tak samo Gawłowski.
Zamiast kwietniowego słoneczka na tarasie apartamentowca przy ulicy Domobranych ( to taka chorwacka formacja partyzancka z czasów II wojny ) obskurna cela przejściowa w szczecińskim areszcie śledczym i tylko godzinka spacerniaka.

Dlatego Tusk i ta schetynkowa trzódka tak lamentuje.
Teraz kolej na Neumanna!

Strach w oczach nie tylko Tuska.
Które ogniwo w tym złodziejskim łańcuchu puści pierwsze?
W każdym jest jakieś słabszy element.
Tu nie trzeba studiować ani belki, ani wytrzymałki, aby uruchomić wyobrażnię!

Puści jedno, to wszystko się posypie.
Jak w łożysku! puści koszyczek czy części toczne!
Jest problem!
Trzeba mieć dobre ucho, aby wyczuć np. ten pisk, hałas przestrzegający, że się rozpada.
I w porę zareagować.
W przypadku ferajny Tuska poczucie bezkarności ich uśpiło.
Im się wydawało, że będą rządzić i ...GRABIĆ Polskę WIECZNIE!

Dzisiaj strach w oczach.
Kto i kogo sypnie?

Tam, za kratami, za bramą, pod celą ( jak mawiają ) nie wszyscy są mocni.
Kozakować można na wolności.
W areszcie jest inny świat, jeśli za wypiskę można Playboya kupić czy nawet działkę amfy poprzez skorumpowanego strażnika, to mimo wszystko wielu tam przebywających wybierze niższy wymiar kary, nawet jeśli ma z tyłu głowy pamięć o weekendowym zabójcy.
Ze swoich obserwacji wiem, że tam ci niby twardziele, co to gadami ( strażnikami) nie tylko gardzili, nie rozmawiali, cichcem się łasili do nich przy każdej okazji, a wychowawcy by w .... weszli!

D. Tusk doskonale zdaje sobie sprawę jaki system stworzył.
Jest świadom tego, jakie instytucjonalne przyzwolenie sprokurował w trakcie swych rządów.
Jakie lepkie państwo przekrętasom zafundował.
A to minimum Trybunał Stanu jeśli chodzi o odpowiedzialność polityczną.

Co zaś do wymiaru kryminalnego!? też ma się czego bać!
Bowiem za jego wiedzą i zgodą!
Poprzez jego, szefa rządu- premiera przyzwolenia i zaniechania czyli metodą na Tuska ograbiono Polskę i Polaków na olbrzymie kwoty.

Tak więc tej metody na Tuska nie biorę w cudzysłów.

pzdr

p.s.
Od D. Tuska oraz jego zwolenników oczekuję zaprzestania cyrkowopodobnej hecy, gdy jest wzywany do prokuratury oraz sądów.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Grabież po żydowskich nieruchomości rozpoczęła się zaraz po czerwcu 1989 roku - przynajmniej ja dostrzegłem (i doświadczyłem) w Krakowie. "Poczta pantoflowa" informowała, ze dokumenty podrabiają w Londynie i całe kwartały w Krakowie przejmują przeważnie ludzie "ze służb". Będąc już w Londynie (co roku od 1999) "za chlebem" doświadczyłem osobiście poprzez próby nakłonienia mnie do współpracy w charakterze "słupa" - m.inn. za odmowę (nie tylko jako słup ale i współpracy z bandą "służb" tam rezydujących pod różnymi postaciami) płacę wysoką cenę do dziś i wiem, że nie wybaczą mi do końca mojego życia.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

antyleming

#1562630