Władek pięciogwiazdkowy, trzygwiazdkowy Mazguła i kapral Bolek

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Pełnia lata; Janusze z totalnej opozycji zamiast browarki walić, prażyć na słońcu prześcigają się z salowymi z gdańskiej kardiologii w podkładaniu basenu L. Wałęsie.
A tenże, znaczy się TW Bolek grubym słowem, czyli wulgaryzmami obrzuca swoją najwierniejszą, z wiernych mecenaskę, Stokrotkę.

Do tego stopnia już tym z totalnej opozycji walnęło, że prof. Hartman zaprzestał promować kazirodztwo i zatrudnił się, najął za boya i otwiera drzwi Frasyniukowi w pięciogwiazdkowej Victorii

Cała więc totalników nadzieja w Mazgule płk'owniku rezerwy, wychowanku wrocławskiego zmechu, wylęgarni prl'owskiich generałów, a jednocześnie znanego z eleganckich manier oficera kulturalnego w stanie wojennym.

I Zbynio Hołdys wyrażnie odpuścił.

Schetyna zaniemówił, stracił głos, dając fory wyjątkowo rozgadanemu Neumannowi.
Kochliwy Rysiu Petru po wyczerpującym kajakowaniu po Motławie, wdał się w kolejną aferę miłosną tym razem krajową, lecz dostał straszliwego kosza na Krakowskim Przedmieściu i nawet znana terapeutka Wielgusowo/Szojringowa nie potrafi go do równowagi przywrócić.

Wielka nadzieja opozycji profesorstwo Gersdorf/Rzepliński też zawiedli.
Ta pierwsza jejmość zmuszona została do osobistego pilnowania ujawnionego swego wielkiego majątki przed zawistnikami.
Zaś bywszy caezar milcząco snuje się już od grudnia od Kardegardy po kolumnę króla Zygmunta.

Zewsząd nijakiej pomocy.
Nawet Adam Michnik najdrobniejszego słówka wsparcia.

Co prawda do boju jeszcze zagrzewa Tomek Lis, ale bez Kazka Sowy na te jego i Machały parówki nikt już nie daje się naciągnąć.
Nawet zawsze bojowe czarcicowe kobitki; Środa, Gretkowska, Piotrowska/Korwin, Młynarskie wybrały plaże nudystów zamiast walić stanikami po oczach rządzącą prawicę.

Bida! do tego stopnia, że psychiatra Klich ( to ten sam, co rozwalił polską armię) musi razem z Szojringową forsować barierki pod sejmem.
(Dwa psychole, tak mawiają złośliwi! ile w tym prawdy? nie wiem)

A gdzie reszta?
Otóż to!

Dopóki dzielili, rozdzielali kasę coś im wychodziło!
Oczywiście najlepiej grabież majątku.
"...W ich ręku zbrodnia, a ich prawica pełna jest przekupstwa.
..." tyle psalmista ( Ef 1,4)

Taa! dopóki sypali groszem , nieswoim, naszym publicznym!
Dopóki grabili i rozdawali rządzili.
Mieli klakę!
Dziś bez kasy, pozbawieni wpływu na konfitury są bezbronni.

Rozdawnictwo, konfitury.
Władza, kasa była ich spoiwem.
Przyzwyczajeni do nieróbstwa.
Leniwi, gnuśni.
I takimi pozostali.

A w opozycji ławki twarde.
Trzeba mieć charakter, aby tam wytrzymać.
I nie wytrzymują.

Co wtedy!?
Na pomoc!

Ulica.
Zagranica!

Pomocy!
Nie dajemy rady.

Bundesfera nie pomoże.
Pani kanclerz też nie.

Putin?
Pomagał im ponad pięć lat w sprawach Smoleńska.
Odpłacili się kontraktem na kupno najdroższego gazu w Europie.

Liczyli na Hilarię!
A tu niespodziewajka...Donald Trump, przy którym ichni Dolandzik to kupa śmiechu.

Pokładali wielką nadzieję w szkodniku alimenciarzu!
I znów wtopa.
Zapłacili ciężką kasę za to, że ich łaskawie wpuszczał na przyczepę i też dupa blada.
Kolejna nietrafiona inwestycja

I??

Pozostał już tylko Mazguła z białą różą w zębach.

Jak żyć?
Jak tu żyć po ośmiu tłustych latach, gdy trzeba się zabrać do pracy!
Ale jak!?
Kiedy obie ręce lewe, a brzuchy bebzuny wypasione, że nawet ciężko, trudno schylić się do czytnika kart w trakcie głosowania w sejmie.

Jak żyć? powtarzają.
Może prezydent stolicy im udzieli odpowiedzi?
Ale pani bufetowa jakoś mało rozmowna.

To może Władek Frasyniuk? ale on wybiera pięciogwiadkową Victorię zamiast za nich przeskakiwać przez barierki.
Już się napracował, namęczył, gdy go policjanci wynosili.
Ciężka praca w tej opozycji.
Jako tramwajarz miał lżej.
Wajcha w lewo, wajcha w prawo.
Hamulec.
Bilety do kontroli.

Tak więc czy jedynym dla nich ratunkiem pozostaje już tylko Mazguła nawołujący do rokoszu? i esbecy oczekujący na oniżone emerytury?

Opozycjo!
Ktoś kiedyś tak śpiewał " gwiazdki z nieba, nie! nie! nie dostaniesz".
Chyba, że od Mazguły! ma ich trzy i nawet jeszcze dwie belki.
Tylko czy on je wam, opozycjo totalna zechce oddać.
Jeśli tak, to razem ze swą emeryturą.
Innej opcji nie ma!

I nie będzie.

pzdr

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:3)