Tak słodko,aż mdli! p.Ewa pogryza kaszankę słodką bułką, a p.Bronek Stauffenberga odnazi!

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

A miało być tak pięknie. ba! jeszcze piękniej! inaczej! jak im wieszczył-pichcił kwilący z estrady nadworny, dobrze opłacony grajek.

A co jest!?
Bida z nędzą czyli bułka na słodko bez kaszanki, której chłopaki z odpawlakowej OSP nawet odrobiny w garnku nie zostawili zgłodniałej, miotającej się po dworcowych peronach premier Kopacz.

Bida!

A szczaw się skończył, mirabelki jeszcze zielone, a do pierwszych śliwek robaczywek i ulęgałek, to ho, ho!

Premier(ka) Kopacz już nie tylko nie wie dokąd, czym ma jechać, w co się przyodziać.
Bowiem bez względu co i za ile na siebie wrzuci, to i tak gorzej od Ziuty z magla wygląda!
Ten typ tak ma! tu już żadna stylistka Eva, Manja, ani Gosia jej nie pomoże, wszystko na niej leży tak, że określenie worek jest komplementem!.
Ale to wszystko drobiazg!
Gorzej, gdy pani Ewa chce coś powiedzieć!
Wtedy robi się dopiero niebezpieczne, bo śmiesznie, to już było z panem Bronkiem krzesełkowo/shogunowym!

Każda, kolejna wypowiedz publiczna czy to na dworcu, plaży, w pociągu czy nawet na ... drągu! w remizie o grochówce to tragedia, ale niewiele z grecką mająca styczność.
I chyba lepiej zrobiłaby, gdy skupiła się na poradach jak chronić dekolt przed oparzeniami słonecznymi czy pieszczeniem szczeniaczka!
To jeszcze jej, znaczy się prmier(ce) jakoś , jakoś wychodzi!
Ale broń Boże! z dala od konstrukcji politycznych czy kategorii ekonomicznych, bo to materia wyjątkowo wroga pani Kopacz.

I pan Bronek!
Miesiąc mu jeszcze pozostało, aby zabrać bibeloty i papiloty i w siną dal z pałacu!
Podobno pan prezydent elekt w swej elegancji pozwoli mu jeszcze powaletować po 6 sierpnia w pałacu, bo pan Bronek nie tylko tam naznosił, nagromadził "dziada z babą" ( przypadkowa, niezamierzona zbieżność z ...Dziadzią!), lecz w swej wielkiej przezorności zaplanował sobie tamże pobyt na ...dwie kadencje!!! i wynajął swą rezydencję prywatną na okres zawity!
Ja tam na miejscu pana Andzreja Dudy tego dziada bym wykopał od razu na bruk, podstawił po południu 6 sierpnia ciężarówki, tragarzy i ... won!
I piszę to nie z powodu mściwości, ale elementarnej przesłanki... wychowaczo/pedagogicznej!
I wiedzy o tym, kimże jest ten wsi'owy szkodnik.
Ale nie ja będę o tym decydować!

Pan Bronek wyraznie zostaje na bruku!
To już fortepian mistrza miał chyba łagodniejsze lądowanie!? niżli ten nieudacznik!

Tak był pewien kolejnych pięciu lat we wsi'owych piernatach, że nie zabezpieczył sobie tyłów.
Teraz nie tylko musi łasić się do przyszłego prezydenta o prolongatę terminu eksmisji z pałacu!
Musi uderzać do Niemca o przyszłą przychylność, o jakieś fundusze, stypendia, fundacje na czas po wyprowadzce.

I dlatego zapewne zamierza uczestniczyć w laudacji na cześć hitlerwoskiego oficera Stauffenberga!
Przypuszczam, że taki jest cel jego zapowiadanej wizyty w Niemczech w rocznicę zamachu na Hitlera!

Jest okazja, aby przymilić się, wyskamleć u Niemiaszków jakiś order.
Może np im von Trotha ( zbrodniarza pruskiego w Namibii).
Skoro D. Tusk przyjął blaszkę imieniem polakożerczego Rathenau, to dlaczego Komorowski miałby odmówić Niemcom orderu ich mordercy/ludobójcy plemion Namibii!
Stauffenberg to już dobry krok, aby załapać się u Niemców na jakieś stypendium, fundusz!
Bartoszewski nie zyje, więc może na jego miejsce pan Bronek by wskoczył!
I już można kolejne lata w nic nie robieniu zabezpieczyć.

Droga Wałęsy czy Kwaśniewskiego jest raczej zamknięta!
Bowiem zestaw cierpliwości na pierdoły, durnoty na spotaniach czy sympozjach to już na dobre TW Bolek wyczerpał, a Kwaśniewski zaś limit środków od oligarchów najróżniejszego postsowieckiego pochodzenia.

Tak więc pan Bronek musi mieć "mocne wejscie" laudując Stauffenbergowi!
Niemcy bardzo lubią, gdy nie pada słowo o ich wielomilionowych zbrodniach, wielomiliardowych szkodach, wywózce dóbr kultury!
Pan Bronek powinien uderzyć w ich ulubioną nutkę, czyli w Andrzeja Szczypiorskiego.
Nazi, nazi, nazi! żadni Niemcy, ale nazi!
A poza tym.
Wszyscy służyli tylko w organizacji Todt oraz obronie p/lot i gremialnie uczestniczyli w ruchu oporu przeciw Hitlerowi jak Stauffenberg.
A jeśli już w ss jak G. Grass (Kaszub z pochodzenia jak Tusk, honorowy obywatel Gdańska, Sopotu, busola moralna Zachodu), to zawsze bębenkiem (blaszanym!!! koniecznie! nie żelaznym, bo za bliskoznaczne z krzyżem-orderem!) ostrzegali wojska alianckie/sprzymierzone, że Waffen na Panzerach się zbliżało do linii frontu.

I tylko tak laudując Stauffenbergowi oraz wybielając Niemców ze zbrodni pan Bronek może jeszcze w ostatnich dniach urzędowania załapać sie u Niemców na życzliwą pomoc, na środki.

Pecunia nie omlet! jako często lubiał mawiać z wdziękiem typowym dla oficerów radzieckich! doradca i shogun/ generał prof. absolwent woroszyłowki do Henia Wujca przy obfitym śniadaniu pałacowym!

Nie ma słodko!

Słodko już było! pani Ewo i panie Bronku!

pzdr

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

Tych ludzi - Kopacz, Komorowskiego trzeba pięc minut po końcu władzy wystawić z paczkami na ulicę.Żadnych sentymentów, żadnej elegancji...oni tak postępują z Polską i Polakami od ośmiu lat. Tylko jeszcze wskazxać kierunek do najbliższego ZK...tam mają najtwardszy elektorat...

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1487022