Na żywo, bezpośrednio ze Stuttgartu! o tenisie, klasie, elegancji. Zero polityki ( choć kto wie ?)

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Właśnie przed chwilą zrezygnowałem z Porsche 911 GTS cabrio.
Odpuściłem je sobie, za dużo spalin, emisja CO2 214g/km.
I ten ordynarny, prostacki kolor!, czerwony, dobry dla nowobogackich.

Z tej półki bardziej mi się widzi dziki Lamborghini Huracán LP640–4 VOS, model specjalnie pode mnie podkręcony do 707 KM.

Ale po kolei Stefan! ( może być Niesiołowski, a miało być bez polityki).
Dwie godziny temu zakończyłem sezon łyżwiarski, od sierpnia ub. roku po trzy razy w tygodniu po 50 minut ostrej jazdy.
Niby na ślizgawce, ale ostro! zero kontuzji ( z jednym upadkiem na pocz. łyżwy były za tępe, a tafla lodu świetna.)
Panczeny, czyli w zasadzie hokejówki( panczeny to biegówki do jazdy szybkiej, noże jak je onegdaj zwaliśmy) wytarte i na strych.
Powiszą tam do następnego sezonu.
Teraz przede mną out door'owy sezon koszykówki, tyle, że aura nieszczególna.
Nie znoszę jazdy na rowerze ( aczkolwiek trochę jeżdżę), gdyż wszystko idzie w uda i łydki a nic w głowę!

A teraz Porsche, czyli Stuttgart czyli ważny turniej na mączce.
Wysokie nagrody plus dla zwyciężczyni model GTS cabrio.
A czemużem zrezygnował? bo nie mogłem już patrzeć na tego ichniego niemieckiego tłuczka, czyli Laurę Siegemund, która w I secie wygrała 6:1 z elegancko grającą Serbką Kristiną Mladenovic grającą w barwach Francji. W tej właśnie Serbko/Francuska prowadzi w II secie 4:1.
Skąd u mnie taki nerw na te kartoflaną Niemkę, typowego germańskiego tłuczka tak z urody ( mała, brzydka, dupiasta, z barami i bicepsami jak drwal!), A do tego ordynarny, naprawdę mocno odburdelowo/koronkowy, niesmaczny jak kort jej kabaretowy strój.
Jak też niesportowe, brzydkie zachowanie na korcie.
Przez wszystkie mecze turnieju, co prawda wygrywała, grała mało elegancko, wręcz brzydko, przedłużała moment podania, chcąc wyprowadzić rywalkę z równowagi, co rusz wycierała ręce, itp.
Dopiero wczoraj sędzia główny ją upomniał i zagroził poważniejszymi karami, stratami pkt.
Niemka porusza się po korcie z gracją nosorożca zalecającego się do ... hipopotama.
Co prawda jest skuteczna, gdy gra sprytnymi skrótami, bije mocno z oburęcznie.
Co potwierdza moją złośliwą tezę, ze to niemiecki tłuczek łamany przez drwala znad górnego Neckaru.
Jest 5:2 dla Kristiny, która właśnie wygrywa seta 6:2.
Serbka, czyli teraz francuska ( z matka trenerką gadają w przerwie po srbsku) gra z taką gracją.
Jak nasza Agnieszka Radwańska.

Co zaś do elegancji i jej braku na korcie.
Aby nie być posądzonym o germańską fobię oświadczam, że zawsze podziwiałem elegancję, klasę Steffi Graff.
A teraz nie rażą mnie dobrze grające tenisistki Lisicki, Kerber czy Gerges ( polskiego pochodzenie, może to wiele wyjaśnia?).
A zachowanie tej ordynarnej, chamowatej Siegemund mnie wręcz zniesmacza.
Wygląda jak przyfrontowa puff mutter w tych czarnych koronkach.
Kiedyś tak samo grała i zachowywała się dupiasta Hiszpanka A. Sanchez, charchała, smarkała, pluła na korcie.
Ohyda.
Co do pań, to trochę brzydkawo w Stuttgarcie zachowywała się Szarapowa, Rosjanka zawieszona na 15 m-cy za koks, chciała z przytupem wrócić na korty, ale skarciła ją właśnie w półfinale Mladenovic.

Aby zakończyć ten wątek, dodam jak elegancko grał i zachowywał się onegdaj Artur R. Ashe!
A druga strona, ohyda tenisa- zachowanie Mc Enroe czy wcześniej chamski Nastase, który co prawda grał świetny tenis, ale ile brutalności, chamstwa wprowadził do białego sportu!
Nastase ze swym chamstwem jako żywo pasowałby dziś do ruchu Palikota, a ze Stefkiem szczawiowo-mirabelkowatym byłby duet chamsko/doskonały! ( a miało nie być polityki! hi, hi!)

Mladenovic chyba już rozgryzła niemieckiego tłuczka, nie daje się nabierać na jej skróty.!
Brawo! 2;1 w 3 secie.
Niemka znów używa chwytów nie fair, usiłuje pokazać inny ślad piłki, aby kwestionować pkt dla Mladenovic.
Trzeba przyznać, że Niemka gra chytrze, siłowo, ale i sprytnie.

Teraz boks.
Zapowiadana walka Kliczko-Joshua.
W 11 rundzie dużo młodszy Brytyjczyk Joshua powalił ponad 40 letniego Ukraińca na deski, czyli konkretniej na murawę stadionu Wembley.
Kliczko też zawsze boksował elegancko, na dodatek obaj bokserzy od ogłoszenia terminu walki, przez wywiady i przez ważenie zachowywali się bardzo, bardzo fair.

A teraz pora na Toruń.
Polska Liga Koszykówki zakończyła rundę zasadniczą.
Toruńskie Twarde Pierniki czyli Polski Cukier wygrali ostatni mecz wyjazdowy z Turowem i zajmując 4 miejsce czekają ich mecze w play off z radomską Rosą, rywalem niezwykle dla torunian niewygodnym.
Od zawsze ciężko nam z nimi szło.
W czwartek 4 maja pierwszy mecz o 17,40.

I czymże to zakończyć skoro do rozstrzygnięcia tego finału w Stuttgarcie jeszcze trochę.
Zaczekam z wrzuceniem tekstu, skoro nawet niemiecka publicznośc też zachowuje się jak na partei tagu, a nie na korcie i pani sędzia ją przywołuje do... elegancji.
Właśnie Portugalska sędzia pani Alves ukarała Siegemund stratą 15 pkt za obstrukcję i jest 5:5.
I znów chamówa z niej wchodzi, wdaje się w karczemną kłótnię z sędzią.
6:5 dla Kristiny Mladenovic i publiczność pokazuje swoje plebejskie maniery!
6;6 czyli tie break, loteria.
Siegemund pokorna, nawet pyta sędzię, czy może się napić wody.

Niestety niemiecki tłuczek, nielubiana przeze mnie, Laura Siegemund w koronkowo/burdelowym małotenisowym stroju bierze Porsche!, które ja odpuściłem.
A niech jej tam! bierz to Porsche i spadaj mi z oczu! bowiem mam absmak.

Szkoda mi tej, bardzo ładnie grającej, eleganckiej i " takiej całej ładnej" wdzięcznie z gracją poruszającej się po korcie Kristiny Mladenovic.
Czy to nie seksizm?
Całe hordy tych czarcic, garkotłuków z wieszakami i parasolkami tylko czekają, by mnie przed trybunały zawlec.
Muszę uważać po tym tekście, by aby gardła nie dać!
Jako okoliczność łagodzącą wysoki sądzie poproszę uwzględnić, że mnie od maleńkości, od zawsze podobały się dziewczyny, kobiety takie na wskroś...KOBIECE!

pzdr

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)