może...martwe; geszeft na geszefcie

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Kolejna agresywna, wręcz polakożercza a jeszcze bardziej prowokująca wypowiedż publiczna ambasador Izraela w Polsce przekonuje mnie coraz bardziej, że tu nie chodzi o zapisy znowelizowanej ustawy o IPN.

W takim razie o co?
O wielki geszeft!
Na czym?
Na... geszefcie!

Geszeft na geszefcie! czyli coś bardzo, bardzo dużego!
W moim odczuciu idzie o totalne poniżenie polskiego rządu, Polski, Polaków, aby rzucić nas na kolana!
Aby potem!, ...już tylko dyktować rozwiązania!

Ambasador Izraela wyrażnie idzie na zwarcie z polskim rządem, na konflikt i niemal wprost domaga się uznania jej za persona non grata!, aby potem przy pomocy wpływowej społeczności żydowskiej w USA ( i nie tylko tam!) rozpętać już naprawdę histeryczną nagonkę na Polskę.

Tak więc nasz rząd jest doprawdy w dużym kłopocie!
Bowiem niemal każde rozwiązanie wydaje się niezbyt dobre!
Określam celowo terminem nie "dobre" zamiast złe!
Albowiem mimo wszystko do "złego" jest jeszcze dużo miejsca, jest manewr!

Zbyt cienkim jestem ...antysalonem! ( ale nie...Bolkiem!), aby poza tymi ogólnymi stwierdzeniami coś sensownego zaproponować!
Jedno wiem, zawsze jest jakieś wyjście nawet z b.trudnej sytuacji.
I liczę, że takie rozwiązanie nasz rząd znajdzie.

Przy tej okazji zwrócę uwagę na reakcję wicepremiera Bułgarii, który jednoznacznie ustawił do raportu metropolitę Moskwy Cyryla ( agent KGB Michajłow) , który ośmielił się pouczać
Bułgarów na spotkaniu z prezydentem tego kraju.
Wiem, wiem! nie ten wymiar, nie ta liga! Zgoda!

Więć dlaczego to piszę?
O! tak sobie!

A teraz czas na... może ...martwe.( polonistów oraz purystów językowych uprasza się o nie pouczanie mnie w zakresie ort!, na maturze nie zrobiłem ani jednego!).

To, że n/t kryzysu polsko/izraelskich spod piór, klawiatur martwotą aż bije, dosłownie wali z tekstów, wypowiedzi polskojęzycznych springerowców, to norma!
Podobnież z czerskiego czy wiertniczego badziewia.
Bowiem oni nawet nie ukrywają swej polakożerczości.

Podobnież ostatnie werbalne głupawkowate pouczenia/połajanki w wydaniu prof. Bugaja czy naiwniutkie koszałki niejakiego Kowala, Dorna i im podobnej czeredki.

To mnie nie dziwi, ani nie martwi zbytnio, gdyż ta zbieranina szmondaków nie jest już w stanie mnie niczym zaskoczyć.

Niestety powalają mnie kolejne wypowiedzi jednego z byłych premierów!
Zastanawia mnie po co on to czyni.
Przy całym szacunku dla jego dokonań, wieku, przyzwoitej biografii, pytam po co?
Otóż po co?

Po co?
Po jaki gwint wchodzi w ten mętny nurt, jeszcze bardziej mętnej rzeczki, która wpada i tak do
Morza Martwego!

No właśnie!
W jakim celu zasila to ichnie może...martwe?

pzdr

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

obediencja...

 

obediencja wobec braci

bardziej mu się opłaci

za opluwanie zaś Polski

Polska i tak mu płaci!

 

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1559731

lub na fakt, iż mamy "przecenione" wyobrażenie o tym byłym premierze. Jeśli się przyjrzeć dokładnie osiągnięciom owego okresu, wówczas okażą się mierne.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1559754