Matołeckie dionizyje# Donalda pląso-plątonogiego

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Kiwka.
Donald Tusk się zakiwał.
Zakiwał się!

Każdy, kto kiedykolwiek grał, kopał piłkę wie co to znaczy.
Nawet ci którzy rozpoczynali i zakończyli swą piłkarską karierę przy trzepaku, na podwórku też to wiedzą.

I wczoraj właśnie D. Tuska się zakiwał.
Przyzwyczajony, że totumfaccy pozwalali mu na zbyt wiele na boisku, jak też potem w gabinecie premiera, postanowił już od stacji początkowej Sopot sobie znów pokiwać, podryblować!

I?
Klops!
Zakiwał się.

Samozaoranie.

Miernoty tak mają.

Przez lata usiłowano wmówić Polakom, że D. Tusk jest nadzwyczaj inteligentnym.
Wierne jemu klakowate media napompowały ten balon!
I kiedyś musiał on pęc!
I było bęc!

Co trzeba mieć w głowie, aby zaplanować taką hecę.
I odegrać w niej główną rolę.

Jaki jest D. Tusk każdy ( jeśli oczywiście chce!) widzi!

Niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnia.
Zwyklak.
Zwyklak pospolity.

A wczorajszy scenariusz zapewne autorstwa jego i przybocznego Grasia tylko to potwierdził.

Co trzeba mieć w głowie, aby sprowadzić na peron komitet powitalny w składzie: Kijowski, Hadacz przetykany odsmoleńską szpadlicą Kopacz, alfonsem-sutenerem- handlarzem kobietami, idiotą Szczerbą wymachującymi bolszewickimi kartkami.

Pusto!
Ależ pusto!
Pustak.

Matoł!
Jak widać już wiele lat wstecz kibice rozgrygżli D. Tuska.
Rozszyfrowali.
Matoł.

I D. Tusk jest takim matoło- pustakiem.

Wczoraj mieliśmy takie matołeckie dionizyje.

A do tego jeszcze te jego żałosne frajersko buńczuczne odgrażanie się, że schowa się za immunitet!

Nawet niegdysiejszy jego chłopiec do podawania piłek na meczykach, Grzegorz Schetyna odpuścił te Donaldowe matołeckie dionizyje od peronu po prokuraturę chowając się za żonkile.

"Zakiwał się na śmierć" tak kwitowaliśmy śmiechem bezsensowny drybling swoich podwórkowych kolegów, jak też oglądając mecze na prawdziwej murawie.

I Donald Tusk wczoraj się zakiwał.

A to nie koniec, gdyż to dopiero początek wezwań, jego "wizyt" nie tylko w prokurturze!
Czy będą im też towarzyszyły te dionizyje? matołeckie dionizyje!

pzdr

#
entuzjazm, bowiem eleutheria oznacza po grecku „wolność”. Podczas eisagoge rzeźba boga była dekorowana laurami i ubierana w odświętne szaty. Dionizje właściwe rozpoczynały się od pompe – wielkiej procesji ofiarnej, urozmaicanej tańcami i śpiewem, której trasa znajdowała finał w świątyni Dionizosa. Tam składano bogu thysia, przeważnie był to byk.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Matoł? Pustak? A gdzie Jełop?

A swoją drogą "tłum" odprowadzający Jełopa do Prokuratury z czerwonymi kartkami w ręku to zupełna paranoja.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1537615

bo tylko tak mozna okreslic uczestników,którzy swojego idola tuska pokazywali na czerwonych kartkach odprowadzając go na przesłuchanie.Tym samym przedstawili sie całkowicie. Pokazali  swoje przywiazanie polityczne właczając w to matoła jako guru ich przekonan.Wiecej nie ma sensu pisac o tej marginalej grupie społecznej.Tych osobników nikt i nic nie jest w stanie zmienic jak i samego tuska.On zawsze bedzie lizał niemiecka dupe.Historia lubi sie powtarzac i mamy tego  jasny przykład;wczesniej bolek zwany wałęsa i kapciowy wachowski,a obecnie tusk i  chyba tez kapciowy gras.To jest znamienne dla jednych i drugich.Oni zawsze  sa razem i byli razem.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1537637

Wojciech Cejrowski:

Trzeba dziada złapać za ryżą czuprynę i wsadzić do aresztu

 

https://t.co/LptzbCmcY8

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1537658